👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Nadzieja32 wrote:Anilorak, super że Wojtuś przeszedł grypę łagodnie i obyło się bez szpitala 😊
U nas na szczęście poza katarem i kaszlem też wszystko dobrze. Tosinka jest niesamowita, mimo mocnego kataru I kaszlu, od rana się uśmiecha 🫠 topi moje serduszko 🫠 jest wiecznie uśmiechniętym bobaskiem 🥹 wiaodmo, że płakać też płacze, ale tylko wtedy kiedy ma powód, najczęściej to ból brzuszka lub jak jest głodna.
Asia, za 3-4 miesiące idę jeszcze raz na usg, pójdę do tego gościa co byłam teraz i do mojej prowadzącej i zobaczymy co powiedzą. Ten z wczoraj twierdzi, że to się już nie zrośnie. Jak czytam na necie to podobno dużo kobiet ma ten defekt blizny i nie zawsze potrzebny jest zabieg, ale znając moje szczęście, to ja się nie łudzę, że bez zabiegu się obejdzie 🙄 wczoraj miałam smuteczek i płakałam, ale dziś już mam podejście, że byleby się wyrobić, tak żebyśmy 1,5 roku - 2 lata po porodzie Tosi, mogli zacząć starania o rodzeństwo. Bo po tym zabiegu trzeba odczekać minimum pół roku.
Foksik, bo te wszystkie suwaczki liczą wiek w miesiącach, a nie tygodniach, a miesiąc ma więcej niż 4 tygodnie, bo 4 tygodnie to 28 dni. Tosia kończyła 12 tygodni 16.02, ale 3 miesiące 24.02, więc suwaczek od wczoraj dopiero ma 3 miesiące
Dziękuję 🙏🏻 halo halo, czy wam też nie działała ostatnia str wątku? Jak chciałam przewinąć na ostatnie wpisy to pokazuje że nie znaleziono strony i też nie dało się nic napisać 🤡 musiałam zacytować z przedostatniej strony bo nie mogę odpowiedzieć ani na apce ani na stronie
Edit: dopiero zaczęło mi działać- czy to tylko u mnie? o.oWiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 10:31
-
Wróciliśmy właśnie z kontroli bioderek która przekładali nam 3 razy 🤣 wyszło dobrze jeszcze jutro szczepienia 🙈 dobrze że lubi jeździć ta moja dzidzia bo musimy dojeżdżać 20km 🤣
Co do strony ja nic nie zauważyłam
Bećka, Asia091, Foxy96 lubią tę wiadomość
-
Nadzieja a bylas na komtroli u fizjo urogin? Mowila cos na temat twojej blizny i pracy z nia?
Zumi my w separacji lozkowej od 3 miesiecy
jak spie z mloda w lozku to tak mi wygodniej, a w nocy i tak sie budzi starsza corka i trzeba ja brac do siebie, w 4 na jednym lozku bysmy nie wyrobili… wiec taki podzial musal nastapic. Dlatego mimo, ze mi sie „nie chce” to chce sie raz na jakis czas poseksic, zeby zachowac jakiekolwiek poczucie, ze jestemy malzenstwem a nie tylko rodzicami wspolokatorami. 😅
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 11:17
Zumi lubi tę wiadomość
-
Wellwellwell byłam u fizjo, ale ona nie robiła usg przezpochwowego tylko zwykłe, oceniała rozejście i napinanie mięśni brzucha. Za tydzień mam kolejną wizytę to jej pokażę to usg, może coś pomoże, aczkolwiek jeśli tam jest ta nisza to już raczej nic tego nie zmieni, mogę mieć tylko nadzieję, że mięsień macicy, który pozostał, jest wystarczająco gruby na kolejną ciążę.
Jak tam zdrówko Ady?👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
Nadzieja32 wrote:Wellwellwell byłam u fizjo, ale ona nie robiła usg przezpochwowego tylko zwykłe, oceniała rozejście i napinanie mięśni brzucha. Za tydzień mam kolejną wizytę to jej pokażę to usg, może coś pomoże, aczkolwiek jeśli tam jest ta nisza to już raczej nic tego nie zmieni, mogę mieć tylko nadzieję, że mięsień macicy, który pozostał, jest wystarczająco gruby na kolejną ciążę.
Jak tam zdrówko Ady?
Mimo wszystko dobrze, ze tak szybko to wylapali w kontekscie przyszlych staran. Kojarze tu z forum przypadek dziewczyny, ktora przez lata miala niezdiagnozowana ta nisze po cc i kazda ciaza u niej konczyla sie biochemem, bo zarodek nie mogl sie zagniezdzic. Jesli masz ta wiedze teraz, to przynamniej mozecie sie lepiej przygotowac przed staraniami.
Ada to podobny egzemplarz co Tosia. Humorek ma cudowny, ciagle sie smieje. Ale nadal kicha i prycha. Teraz wiecej mokrego kaszlu, ale zakladam, ze to dobry znak i zaczyna to wydalac z siebie… bede probiwala sie na kontrole teraz umawiac.
Nadzieja32 lubi tę wiadomość
-
Nadzieja32 wrote:Poprawiaj za każdym razem jak widzisz. Jest to frustrujące, bo najczęściej dziecko zaraz wraca na drugą stronę, ale ja jestem nieugięta i ciągle poprawiam, a w dzień na macie jak leży to też częściej pokazuję zabawki z tej strony, której nie lubi. Tylko trzeba obserwować jak dziecko reaguje, bo da się przekorygować asymetrię i wtedy robi się na tą stronę, na którą poprawiamy :p jak się bawicie na macie, pokazujcie też zabawki na wprost, żeby uczył się trzymania główki prosto
no i oczywiście fizjo, żeby rozluźnić to co trzyma tą głowę na jedną stronę
Nadzieja32 🫶
Ma lekkie spłaszczenie lewej strony główki (niestety nie wiem czy od początku). Na wprost na macie też coś popatrzy, ma tak zawieszonego szopika szeleścika, którego lubi. Tylko, że braca się sam na lewy boczek i tak to robi, że na macie po jakimś czasie zmienia pozycję o 360 stopni. Zostało uparcie ćwiczyć, przekręcać i kontrola 10.03 u fizjoterapeuty.
Trzymam kciuki, żeby już tylko dobre rzeczy Was spotykały.Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 13:38
-
Kasiek7 wrote:U nas ciężkie dni ,mała wstaje w nocy co 2h! Gdzie jeszcze tydzień temu spala od 19-8 z jedną ,dwoma pobudkami 😕usypiam ją godzinę-dwie by przespała 15 min w dzień.... Płacz nie do ukojenia,ma takie ataki płaczu przez dzień (zazwyczaj przed spaniem) że ręce kręgosłup ciesnie nadgarstków mi wysiadają
nie wiem co się stało. Do tego nasilenie refluksu x 10000 ,wszystko obrzygane,rzygi na podłogę przy odbijaniu , przy leżeniu w łóżeczku,przebieraniu....
Mam trochę dość i jestem przybita.
Z plusów stała się bardzo rozumna fajnie się bawi zabawkami i śmieje na głos
Kasiek, nasze maluchy idą tym samym tempem, co by się zgadzało bo urodziłaś w mój termin porodu 😀 Wydaje mi się, że wjeżdżamy na pełnej w skok, powinien nam się zacząć 28.02. U mnie od wczoraj wszystko źle, brudny pampers źle, czysty jeszcze gorzej. Mata kompletnie go nudzi, nawet 5min nie chce poleżeć. Tylko na rękach i ciągle krzyk o wszystko. Tylko cycek mu się podoba, więc na bank zaczynamy skok. Mam flashbacki z pierwszego miesiąca jego życia 😅
EDIT
I nie pocieszę Cię bo to na razie „niespokojna faza”, właściwy skok dopiero w granicach 14.03, więc mogą nam psychiatryk szykować.Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 14:42
12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Ja od godziny 11 z Ignasiem na cycku, nic go nie jest w stanie uspokoić niż cycek i to nie prawy tylko lewy, niedługo będę mogła go sobie zarzucić na plecy. Ma wyjątkowo gorszy dzień jest mega płaczliwy MEGA 😩 i to taki gardłowy płacz...jedynie rano wstaliśmy po 7 to zrobiliśmy śniadanko i potem szybko muffinki malinami i jest po 15...nie wiem jak ale ten czas mi zapierdala dosłownie. Czekam aż mąż wróci to pójdę zrobić siku. 🤡
Smaczny torcik i uroczy ten miś 🥰
Piszecie o waszych zdrowotnych dolegliwościach, mi to wstyd się już w ogóle odzywać co mnie boli, bo jedynie co mnie nie boli to macica ale nie będę głośno gadać bo dupa usłyszy.. wrak to mało powiedziane.. -
Te dzieci to chyba mają grupowe wścieknięcie 🤣
Od południa Antoś nie uznaje snu - ale uznaje krzyczenie co 15min ze zmęczenia 🤯 jesteśmy już na 2 spacerze dziś z nadzieją że to na niego zadziała. Zaraz mi dupa przymarznie do wózka bo tak piździ ale nie mam już innej metody na dziś 🫣 -
Zumi wrote:U nas chęci do współżycia są, ale jak Jan Jan tylko wyczuje brak mamusi na 20 minut to jest ryk. Jesteśmy zmęczeni ale i tak byśmy zaszaleli z chęcią 😅. Jan skutecznie odpędza potencjalne rodzeństwo. Jak to było w zaleceniach? Regularne współżycie co 2-3 dni żeby się udało, pamiętacie jeszcze starania xD? Teraz by nam się mogło nie udać, szanse są równe zeru. Ja mam wrażenie, że ten okres starań był w innym życiu. Zaraz się dowiem, że mąż bawi się małym na kibelku albo pod prysznicem żeby nie umrzeć na raka prostaty i ogląda gołe baby w internecie. ŻARCIK!
Obejrzałam dziś film "Dom dobry" i mam zryty beret. Nie wiem czy polecam. Czuję się fatalnie po obejrzeniu tego filmu...
Mąż zamówił nam soda stream duo ze szklaną wersją. Mamy dość kolejek przy automacie na butelki. Czy któraś z Was napełniała naboje do sodastream a jeśli tak to gdzie?
Jutro mamy Nimenrix i Bexero, trochę się boję ale może jakoś przetrwamy.
@Asia super, że budujecie domek! Oby poszło sprawnie i fachowcy się sprawdzili 🥰. Jakby dali ciała to byś i tak im nakopała do dupy i w trybie ekspresowym by poprawiali xD
Ja dlatego nie oglądałam tego filmu na końcówce ciąży, bo balam sie tego stresu po samych zwiastunach....
Ja wymieniałam naboje w media expert od ręki, na pewno mozna tez w drogeriach natura. Gdzieś powinna być w necie lista miejsc
A co do spania- u nas od początku sa 2-4 pobudki na karmienia, maz jeszcze nie uciekł a ostatnio wstaje i podnosi mi mala z dostawki bo ja nie daje rady 🫣 za to kot manifestuje swoja irytację 😅 jeżeli twoj maz musi jechać autem to sie w sumie nie dziwię ze tak lepiej chociaż totalnie rozumiem co czujesz- ja sie czuje nawet wyobcowana jak maz nawet obrączki nie założy a co mówić o spaniu oddzielnie 😛Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 17:27
Zumi lubi tę wiadomość
-
Kasiek, z jakiego powodu robiłaś badanie kału? Pojedynczymi nitkami krwi bym sie nie martwiła jesli o to chodzi, możesz zobaczyć ten filmik
https://www.instagram.com/reel/DUILpQmAjVq/?igsh=MWJxb294NGhwZzBmcw==
A ja z pytaniem do was - czy tylko u nas drzemki nie wychodza? Wszedzie piszą ze pierwsza powinna byc najdłuższa a u nas od 3 miesięcy takie drzemki powyżej 1h to można na palcach u ręki Policzyć. Rano najczęściej bujam 30min by po odłożeniu dziecko obudziło sie po 3min. Jedyna szansa by zasnęło dluzej to na cycu lub na nas, ale to tez po południu, rano nie ma szans. Macie jakies triki? Najczęściej te drzemki to max30min
Dzisiaj właśnie pierwsza drzemka fail, i mimo ze mala byla głodna to wraz z karmieniem odleciała- nic dziwnego skoro prawie nie spała wcześniej 😆 ja sie juz nie dziwię ze jej waga jest niestabilna jak ona co so karmienia to zasypia -
Fabregasowa - u nas to jest totalna loteria, sa dni ze ma jedna dłuższa drzemkę i małe drzemki na piersi. Są dni że sam zasypia na macie podczas leżenia na brzuchu i nigdy nie wiem, który dzień się akurat wylosuje 🤡 więc powiedziałabym że te drzemki wychodzą tak sobie niestety, ciężko nam wyrobić sobie rutynę
-
Maddie_Ist wrote:My wrzucamy w jeden dzień weekendu dziecko na spacer któremuś z dziadków i mamy 2h tylko dla siebie. A tak to mąż śpi w salonie bo jeden z kotów jest tak chorobliwie zazdrosny że przestał jeść, dostał żółtaczki bo rozwalił watrobe i trzustkę. No i mąż teraz śpi z kotem żeby wzmocnić działanie leków i żeby kot szybciej wyzdrowiał. Po za tym i tak się nie budzi na karmienie bo nic nie słyszy nawet jak śpi z nami xd.
Jeju, nie wiedziałam, że koty są aż tak zawzięte
dobrze, że znalazło się rozwiązanie!
👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
Fabregasowa wrote:Kasiek, z jakiego powodu robiłaś badanie kału? Pojedynczymi nitkami krwi bym sie nie martwiła jesli o to chodzi, możesz zobaczyć ten filmik
https://www.instagram.com/reel/DUILpQmAjVq/?igsh=MWJxb294NGhwZzBmcw==
A ja z pytaniem do was - czy tylko u nas drzemki nie wychodza? Wszedzie piszą ze pierwsza powinna byc najdłuższa a u nas od 3 miesięcy takie drzemki powyżej 1h to można na palcach u ręki Policzyć. Rano najczęściej bujam 30min by po odłożeniu dziecko obudziło sie po 3min. Jedyna szansa by zasnęło dluzej to na cycu lub na nas, ale to tez po południu, rano nie ma szans. Macie jakies triki? Najczęściej te drzemki to max30min
Dzisiaj właśnie pierwsza drzemka fail, i mimo ze mala byla głodna to wraz z karmieniem odleciała- nic dziwnego skoro prawie nie spała wcześniej 😆 ja sie juz nie dziwię ze jej waga jest niestabilna jak ona co so karmienia to zasypia
U nas NIGDY pierwsza drzemka nie jest długa a już napewno nie najdłuższa. Zawsze 30-40min i tak samo nie sprawdza się to, że 1 okno aktywności powinno być najkrótszym. Zazwyczaj najkrótsze mamy po 1 drzemce, ostatnio to takie 1h - 1h 20min a rano po pobudce to 1 OA sięga nawet i 2h i wcześniej nie ma opcji, że on zaśnie.
Fabregasowa lubi tę wiadomość
-
Fabregasowa, u nas pierwsza drzemka trwa około 30 minut. Rzadko zdarza się, żeby Ala spała dłużej.
Najdłuższa drzemka jest przed nocnym snem. Trwa około 2 godzin, czasem nawet 3.
Nie wiem, jak jest u Was, ale te najdłuższe drzemki udają się przeważnie tylko wtedy, gdy leżę obok młodej. Potrafi na przykład spać godzinę z piersią w buzi, wypluć i po chwili znowu chcieć. Masakra 😧Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 19:29
-
Paulivvv wrote:U nas NIGDY pierwsza drzemka nie jest długa a już napewno nie najdłuższa. Zawsze 30-40min i tak samo nie sprawdza się to, że 1 okno aktywności powinno być najkrótszym. Zazwyczaj najkrótsze mamy po 1 drzemce, ostatnio to takie 1h - 1h 20min a rano po pobudce to 1 OA sięga nawet i 2h i wcześniej nie ma opcji, że on zaśnie.
No to u nas podobnie tylko krótsze te odstępy bo młodsze dziecko. Wszelkie rutyny mozna wsadzić gdzieś 😛
Swoja drogą, myslalyscie o tych naukach samodzielnego zasypiania i tych konsultantkach snu? Tu bardziej pytanie do mam starszaków -
Fabregasowa wrote:Kasiek, z jakiego powodu robiłaś badanie kału? Pojedynczymi nitkami krwi bym sie nie martwiła jesli o to chodzi, możesz zobaczyć ten filmik
https://www.instagram.com/reel/DUILpQmAjVq/?igsh=MWJxb294NGhwZzBmcw==
A ja z pytaniem do was - czy tylko u nas drzemki nie wychodza? Wszedzie piszą ze pierwsza powinna byc najdłuższa a u nas od 3 miesięcy takie drzemki powyżej 1h to można na palcach u ręki Policzyć. Rano najczęściej bujam 30min by po odłożeniu dziecko obudziło sie po 3min. Jedyna szansa by zasnęło dluzej to na cycu lub na nas, ale to tez po południu, rano nie ma szans. Macie jakies triki? Najczęściej te drzemki to max30min
Dzisiaj właśnie pierwsza drzemka fail, i mimo ze mala byla głodna to wraz z karmieniem odleciała- nic dziwnego skoro prawie nie spała wcześniej 😆 ja sie juz nie dziwię ze jej waga jest niestabilna jak ona co so karmienia to zasypia
W szpitalu na kontroli doktorka stwierdziła alergie na BMK po wywiadzie 🤡 dostała skierowanie na krew utajoną wynik ujemny ,potem zielone kupy znów zrobiłam wynik ujemny i teraZ ta ostatnia kupa to widziałam te czerwone to temu wyprosilam jeszcze jedno i akurat ta pediatra na PZU powiedziała żeby zrobić kał na stopień strawienia bo niby wyczyta z tego inne nietolerancję albo laktozy. Duże ulewania u naszej małej i to że to mała terrorysta dużo płacze jest ADHD niespokojna wściekła temperamentna ,czy ktoś ma jeszcze takiego bejbika? Mam wrażenie że bobo mojej koleżanki które urodziło się dwa tygodnie wcześniej to jest takie "przymulone " i zastanawiam się wtf ! Ona ma z nim jak w bajce ,zasypia na bujaczku! Nasza nie posiedzi 3 min w nim sama
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 19:42
-
Fabregasowa wrote:No to u nas podobnie tylko krótsze te odstępy bo młodsze dziecko. Wszelkie rutyny mozna wsadzić gdzieś 😛
Swoja drogą, myslalyscie o tych naukach samodzielnego zasypiania i tych konsultantkach snu? Tu bardziej pytanie do mam starszaków
Mialam zakupiony jakis ebook od Pani od spania o metodach nauki samodzielnego zasypiania (takich lagodnych, nie ma to nic wspolnego z wyplakiwaniem dziecka) ale mi tak naprawdę nigdy nie zalezalo, zeby dziecko mi zasypialo w samotnosci, moja trzylatka nadal usypia u naszego boku. Zalezalo mi tylko, zeby nie musieć bujać na rekach, bo jak mi cora dobila do 9kg to juz mnie denerwowalo takie dzwiganie i usupianie. Takze jedyne co tego wynioslam to to, ze corka mi zaczela zasypiac w lozeczku, ale miziana po glowce/ raczce czy nawet „sama” ale w mojej obecnosci.
Ale ja uwazam, ze dziecko potrzebuje tej obecnosci rodzica, nie wyobrazam sobie takiego malucha tak samego zostawic w ciemnym pokoju.Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 19:48















