👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Wellwellwell tak napewno to ta szczepionka.. niby na biegunki a powikłania to często biegunki 🙈
Właśnie się będę konsultować z doradcą chustonoszenia może coś dopasuje.
-
Przy młodszym miałam tkaną chustę z lennylamb, teraz mam tkaną z littlefrog. Obydwie bardzo fajne. Nosidło jest dla siedzącego dziecka, ale na pewno za kilka miesięcy kupię. Młodszy miał, szkoda, że sprzedałam, bo było świetne, a nie pamiętam jakiej firmy.
Wbrew pozorom wiązanie nie jest takie trudne. Ja noszę w "kieszonce". Na domowatv na yt jest fajnie pokazane jak wiązać.
Spisywałam właśnie kartkę do cdl, moje dziecko je średnio 16 razy na dobę 🙈 co za rozstrzał w porównaniu z synem, który jadł raz na dobę, jak zaczął po północy, tak kończył przed północą 🤣 -
U nas skończyło się łatwe macierzyństwo 😅 przy karmieniu Tosia wyczynia takie cuda, że ja już nie wiem o co chodzi. W trakcie jedzenia się odrywa, żeby krzyczeć, żeby potem zaraz zacząć ssać, później warczy i tak w kółko 🙈 w końcu przysypia, po chwili ja biorę ją do góry do odbicia, a Ona nagle się budzi i zaczyna płakać, wystawia i chowa język, ssie rączki i widać, że szuka cyca. Dostawiam ją, to chwilę coś pociumka, ale już średnio efektywnie i później cały proces zaczyna się od nowa 🙈🙈 normalnie dzień, świra. Jestem dziś wykończona 😅 myślałam, że może zaczęła się stabilizacja laktacji i dlatego jest taka wściekła dziś, ale raczej to nie to, bo mleko nadal tryska jak z fontanny.
A jeszcze jak już miałam zacząć karmienie przed snem nocnym to zrobiła tak ogromną kupę, że wylała się dosłownie po pachy. Body ściągaliśmy dołem, bo przez głowę nie było jak, bo całe plecy były w kupie i o 23 Tosię kąpaliśmy, bo inaczej nie dało się tego ogarnąć 🙈🙈 idę spać, z nadzieją, że pośpię ciągiem 4h, bo Tosia zaczęła wydłużać nocne spankoWiadomość wyedytowana przez autora: 3 stycznia, 00:41
👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
Ja o 19:16 wzywałam karetkę zaraz po tym jak do Was pisałam. Jasiu ulewał jak zwykle ale tym razem zakrztusił się takim gęstym "serkiem", był aż śluzowaty i chyba go zatkało. Kilka razy dziennie dzisiaj walczył z tym śluzowatym serem.a nic nie zmieniałam w karmieniu, jedynie byliśmy u fizjo dziś, a ja może byłam troszkę odwodniona, może moje mleko nie było wystarczająco rzadkie? Jasio też dużo spał za dnia i w nocy, może się odwodnił? Pewnie się nie dowiem. Nie wiem jak długo nie oddychał bo jednocześnie rozmawiałam z dyspozytorem, uderzałam go między łopatkami, trzymałam mu głowę w dole i zastanawiałam się gdzie mam klucze, bo mieszkanie było zamknięte na dolny zamek od zewnątrz przez mojego tatę jak wychodził od nas przed 19...W trakcie rozmowy Jasiu zaczął płakać i oddychać, ale usteczka już miał lekko sine 😭. Najpierw krztusił się głośno, a potem zapadła cisza, zaczął wyginać się w łuk, łapać powietrze jak rybka, oczy miał tak szeroko otwarte i błagające o pomoc, że prawie zemdlałam od samego patrzenia. Boje się iść spać, nie wytrzymam już tego ulewania i walkim z tym refluksem. W środę mamy szczepienia i od razu powiem, że chcę wprowadzić dziecku Debridat bo zrobiło się niebezpiecznie. Na razie jeszcze żyjemy w lęku, że coś poszło do oskrzeli, płuc, ale osłuchowo niby był okej. Jak będzie gorączka to od razu jedziemy do szpitala, bo to może być zachłystowe zapalenie płuc. Ratownik był optymistycznie nastawiony, może będzie dobrze. Co się napłakałam to moje. Powoli opadam z sił, niby mam "zdrowe" dziecko, nie ma SMA, DMD czy innych strasznych rzeczy a jednak lekko nie jest. Nie wiem jak rodzice poważnie chorych dzieci sobie radzą, to musi być nadludzki wysiłek. Nie zostawiajcie nawet na chwilę swoich ulewających dzieci. Ja leżałam obok Jasia w łóżku, a to działo się tak szybko, że gdybym była np. pod prysznicem a on w wózku/łóżeczku/na macie sensorycznej to nie byłabym w stanie zareagować. Teraz boje się iść zrobić siku i go zostawić na chwilę samego. W sumie zrobiłam siku dopiero po 20 jak mąż wrócił z pracy. Wyobraźcie sobie jego szok, zajeżdża pod blok po pracy, zastanawia się do kogo karetka a to do nas 😓👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
Zumi ! Aż mnie trzasnęło jak czytałam. Właśnie karmie Ignasia i trzymamy kciuki za nieulewanie. Szybka akcja jak u mnie ale nie daj Bóg więcej, nigdy. !
Serio my Matki mamy super moce.
-
O matko Zumi aż mi ciarki przeszły😣dobrze że wszystko dobrze się skończyło zachowałas zimną krew i wiedziałaś jak zareagowac.
nasza też zaczęła ulewac od wczoraj serem i taka jakby flegma? W sensie takim gęściejszym ale jest też tego mniej .
I muszę pochwalić że trzy razy zjadła wczoraj z cyca bez nakładek,jednak umie🤩
Za to było darcie z 3-4h wieczorem...nie szło jej uspokoić dogodzić 😥
Jjkm97, Asia091, Kropka89 lubią tę wiadomość
-
Zumi, coś strasznego 😱 właśnie zamówiłam usługę wypożyczenia monitora oddechu na 6 miesięcy, bo w nocy przy dużym zmęczeniu potrafię spać tak, że nic nie słyszę i przeraziła mnie wizja, że Tosia zacznie się dusić, a ja jej nie pomogę 😱👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
Zumi, w tym wypadku zdanie "moja też tak miała 3 dni po wyjściu ze szpitala" ani nie pomaga,ani nie uspokaja... Usłyszałam od położnych, pediatry, CDL współczujące "to normalne...minie"...
Ale ze mną to zostało, wołanie męża, obraz błagającej o powietrze tygodniowej córki, klepanie głową w dół...
Od tamtej pory dziecko jest wszędzie na klinach, nie śpi na wznak, jedynie pod bacznym nadzorem bez zostawiania, śpi ze mną w łóżku, na siku jak nie ma męża jedzie ze mną do łazienki...
Z uporem maniaka jako nerwicowiec, sprawdzam oddech w samochodzie, w domu jak śpi, odbijam minimum 25-30 minut po karmieniu...
Każde krztuszenie się to uciszenie otoczenia by patrzeć czy sobie poradzi i pomaganie jej pozycja boczna..
Nie wyobrażam sobie na razie zostawić dziecka np. z dziadkami...
Najgorsze że to było wszystko"po cichu"...
Siły Ci życze i nam wszystkim 😩😒 -
Zumi, co za sytuacja… i podziw dla Ciebie za reakcję i zachowanie zimnej krwi.
@Nadzieja, współczucia, że się zrobiło gorzej z karmieniem, u mnie właśnie też odchodzą w ciągu dnia ostatnio różne cyrki, mimo że przecież tak ładnie nauczyła się z tego cycusia i pierwszy tydzień jadła super efektywnie, to teraz a to spłyca chwyt ciągle, a to tańczy lub płacze wieczorem na widok piersi, mimo że głodna… u nas najbardziej dokucza wiotka krtań, której objawy się bardzo teraz nasiliły. Laryngologa mamy dopiero za niecałe 2 tyg, ale pewnie i tak to trzeba przeczekać, bo czytałam mnóstwo takich historii. Już nie mam wyjścia jak karmić w biologicznej, która wciąż nam do końca nie wychodzi, ale na za kilka dni umówiłam konsultację cdl (tej z polecenia Fabregasowej 🫶). Waga od 3 dni stanęła i zbliżamy się powoli do wypadnięcia z kanału siatki, z którego miała już nie wypadać, jestem przerażona 😱 będziemy pewnie diagnozować te ulewania, ale jak pomyślę ile to potrwa, to jestem załamana. Wczoraj chciałam ją dokarmić butelką to już kompletnie nie chciała/nie potrafiła 🤷♀️
-
Dahlia, a są jakies inne symptomy np skoku rozwojowego? Nasz malutki około tydzień temu (8tydzien) zapomniał z dnia na dzień, jak się je z butelki (mieliśmy jedno karmienie na dobę moim mlekiem żebym się przespała jak człowiek). Był armagedon, wrzask, krzyk płacz, rzucanie się i wierzganie do tej butli. Po tygodniu przeszło i chyba ten skok rozwojowy się wtedy zaczynał. U nas już w normie więc mam nadzieję że Wam też przejdzie ♥️Dahlia wrote:Zumi, co za sytuacja… i podziw dla Ciebie za reakcję i zachowanie zimnej krwi.
@Nadzieja, współczucia, że się zrobiło gorzej z karmieniem, u mnie właśnie też odchodzą w ciągu dnia ostatnio różne cyrki, mimo że przecież tak ładnie nauczyła się z tego cycusia i pierwszy tydzień jadła super efektywnie, to teraz a to spłyca chwyt ciągle, a to tańczy lub płacze wieczorem na widok piersi, mimo że głodna… u nas najbardziej dokucza wiotka krtań, której objawy się bardzo teraz nasiliły. Laryngologa mamy dopiero za niecałe 2 tyg, ale pewnie i tak to trzeba przeczekać, bo czytałam mnóstwo takich historii. Już nie mam wyjścia jak karmić w biologicznej, która wciąż nam do końca nie wychodzi, ale na za kilka dni umówiłam konsultację cdl (tej z polecenia Fabregasowej 🫶). Waga od 3 dni stanęła i zbliżamy się powoli do wypadnięcia z kanału siatki, z którego miała już nie wypadać, jestem przerażona 😱 będziemy pewnie diagnozować te ulewania, ale jak pomyślę ile to potrwa, to jestem załamana. Wczoraj chciałam ją dokarmić butelką to już kompletnie nie chciała/nie potrafiła 🤷♀️ -
Tak, teraz pewnie jest skok 7-9 tygodnia, tyle że już sporo trwa ogólne rozdrażnienie wieczorami i problemy z brzuszkiem (bo od 16.12 mam zanotowane codzienne histerie wieczorne), a dodatkowo ta wiotka krtań teraz mega daje do wiwatu… mam nadzieję, że to jakoś odbije, ale mamy dużo do nadrobienia
tak się cieszyłam, że wywalczyłam to karmienie, a okazuje się, że krzywa leci na łeb na szyję (może to zbieg okoliczności z tymi wymienionymi czynnikami, ale no i tak jest duży stres).
-
Zumi, masakra... przecież to mogło skończyć się tragicznie 😵
-
Nadzieja32 wrote:U nas skończyło się łatwe macierzyństwo 😅 przy karmieniu Tosia wyczynia takie cuda, że ja już nie wiem o co chodzi. W trakcie jedzenia się odrywa, żeby krzyczeć, żeby potem zaraz zacząć ssać, później warczy i tak w kółko 🙈 w końcu przysypia, po chwili ja biorę ją do góry do odbicia, a Ona nagle się budzi i zaczyna płakać, wystawia i chowa język, ssie rączki i widać, że szuka cyca. Dostawiam ją, to chwilę coś pociumka, ale już średnio efektywnie i później cały proces zaczyna się od nowa 🙈🙈 normalnie dzień, świra. Jestem dziś wykończona 😅 myślałam, że może zaczęła się stabilizacja laktacji i dlatego jest taka wściekła dziś, ale raczej to nie to, bo mleko nadal tryska jak z fontanny.
A jeszcze jak już miałam zacząć karmienie przed snem nocnym to zrobiła tak ogromną kupę, że wylała się dosłownie po pachy. Body ściągaliśmy dołem, bo przez głowę nie było jak, bo całe plecy były w kupie i o 23 Tosię kąpaliśmy, bo inaczej nie dało się tego ogarnąć 🙈🙈 idę spać, z nadzieją, że pośpię ciągiem 4h, bo Tosia zaczęła wydłużać nocne spanko
Mam tak samo jak Ty. Identycznie. Jestem po wizycie u cdl, w wolnej chwili Ci napiszę, co mi poleciła.
Nadzieja32 lubi tę wiadomość
-
Zumi współczuję, aż mnie ciarki przechodzą jak to czytam 🫂 dzięki Bogu że zareagowałaś szybko i skutecznie, jesteś superbohaterką!
Kanola współczuję i nie dziwię się że teraz pilnujesz każdego oddechu 🫂
Zumi lubi tę wiadomość
-
@Edka Trzymam kciuki żeby starsza szybko doszła do siebie i żeby RSV ominęło najmłodszą!
@Zumi Bardzo Ci współczuję i nie dziwię się, że teraz strach towarzyszy Ci w każdej chwili. 😞
U nas od 3 dni zaczął się albo skok rozwojowy albo espumisan działa na odwrót 🙃 Wcześniejsze złote dziecko zrobiło się mało odkładalne 😂 Na pewno ma problem z bąkami, bo jak się dobrze odgazuje, to się uspokaja, ale generalnie podczas okna aktywności (które stało się mega długie) potrafi się w jednej uśmiechać, a zaraz potem podnieść wrzask. 😅
Zazdroszczę Wam laktacji, u mnie leci 6 tydzień i odciągam jakieś 10-20ml z obu cycków 🙃 Już powoli straciłam nadzieję i chyba kontynuuję to tylko dlatego żeby mała dostała jakiekolwiek przeciwciała. W dodatku u mnie wciąż czerwone krwawienie po CC na podobym poziomie co 3 tygodnie temu - podejrzewam, że pojawił się jakiś problem w macicy skoro tak długo to trwa. Gin i badania krwi dopiero za 1,5 tyg. Niby położna mówiła, że ze względu na ogromny stres i zaburzoną laktację może to trwać u mnie dłużej, no ale prawie 6 tyg. i bez zmian, to chyba aż za długo.
No i w przyszłym tygodniu mamy kontrolne USG brzuszka i już moja głowa zaczyna robić swoje i zaczynam świrować 😕Starania od 04/24
03/25 - II kreski 🥰
11/25 - witaj na świecie 🩷😍 -
Zumi masakra, mój koszmar. Normalnie mój lęk, że bąbel się zakrztusi dostał lęku. Aż mnie zimne poty oblały…12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙













