Listopadowe Mamusie 2026 ♥️⏸️
-
WIADOMOŚĆ
-
Kairo wrote:Nie czułam żadnych bóli, od 3 dni czułam ukłucia w różnych miejscach w brzuchu, chciałam przypisać to do tego że czuję ruchy dzieci, a już wtedy mogło się coś zaczynać.
Trzymam kciuki żeby wszystko się cofnęło. I było dobrze 🥰✊✊
Kairo lubi tę wiadomość
-
dark wrote:Trzymamy kciuki, aby wszystko było dobrze! Jak dobrze, że udało Ci się to wyłapać i od razu zareagować. Jeżeli nie masz ochoty to nie odpowiadaj oczywiście, ale ja nie spotkałem się z taką dokładnie sytuacją, ten pęcherz to po czym poznałaś? To czuć tak dokładnie, że to inne uczucie? Mam ogromną nadzieję, że nie będziesz musiała leżeć długo i wszystko się poprawi!
W trakcie podmywania się ręką wyczułam „ gule” a że robiłam to w pozycji kucyjacej to idealnie się wypuklila z pochwy tak by ją wyczuć bo chwilę wcześniej jak się podcierałam po toalecie nie czułam nic.
Niestety przy porannym badaniu pękł worek pierwszego malucha, było pełne rozwarcie kazali chwile później pszeć i urodziłam. Zszyli pepowine w środku co została i każą czekać do max poniedziałku czy szyjka sama się na tyle zamknie by mogli założyć jakieś zabezpieczenie na nie by sie nie otwierała by ratować drugiego malucha który na tą chwilę wygląda dobrze. Ale lekarze nie owijają w bawełnę i mówią że szanse na to że uratujemy drugiego sa małe ale robią wszystko co jest możliwe żeby się udało. Leżę i czekam co dalej. Dopóki jeden maluszek jakoś sie trzyma to i ja się jakoś trzymam bo wiem ze płacz i nerwy mogą mu tylko zaszkodzić.👧🏻27, IO,PCOS
👦🏻30, okaz zdrowia, wszystkie badania prawidłowe
Starania od 01.2024
Klinika leczenia niepłodności o 11.2024
Leczenie aromek 2,5mgx2 plus ovitrelle
Diagnostyka 01.2026 u obojga, genetyka immunologia, prawidłowe ✅
03.2025 poronienie zatrzymane 10tc,pusty pęcherzyk.
12.2025 ciaza biochemiczna, poronienie samoistne 7tc
03.2026
14 dpo 80,50 beta 40,50 prog,
Od 20 dpo krwawienie/plamienie-duphaston 3x1 prolutex x1 do 11+2tc
36 dpo 51124 beta 31,90 prog
ciąża dwukosmowkowa dwuowodniowa
7+2, 2 piękne ❤️, 1,05 cm 🩵i 0,80cm🩷
9+2 2,18cm, 171 bpm❤️i 2,33cm 183bpm❤️
11+2 4,3cm 152 bpm❤️ 4,53cm 163 bpm❤️
12+6 65gram i około 7cmx2🩷🩵
14+1 100 i 90 gram 🩷🩵
16+2 strata, Aniołek Jasiu 💔 Prawdopodobnie niewydolność szyjki bezobjawowa, wyjście pęcherza płodowego do pochwy.
16+6 170gram mojej jedynej nadzieji,
17+0 założenie szwu okrężnego. -
Bardzo mocno wspieram i trzymam kciuki! Jesteś bardzo silna i współczuję, że musisz przez to przechodzić. 😢 Wspieram ile można przez ekran.Kairo wrote:W trakcie podmywania się ręką wyczułam „ gule” a że robiłam to w pozycji kucyjacej to idealnie się wypuklila z pochwy tak by ją wyczuć bo chwilę wcześniej jak się podcierałam po toalecie nie czułam nic.
Niestety przy porannym badaniu pękł worek pierwszego malucha, było pełne rozwarcie kazali chwile później pszeć i urodziłam. Zszyli pepowine w środku co została i każą czekać do max poniedziałku czy szyjka sama się na tyle zamknie by mogli założyć jakieś zabezpieczenie na nie by sie nie otwierała by ratować drugiego malucha który na tą chwilę wygląda dobrze. Ale lekarze nie owijają w bawełnę i mówią że szanse na to że uratujemy drugiego sa małe ale robią wszystko co jest możliwe żeby się udało. Leżę i czekam co dalej. Dopóki jeden maluszek jakoś sie trzyma to i ja się jakoś trzymam bo wiem ze płacz i nerwy mogą mu tylko zaszkodzić.
Kairo lubi tę wiadomość
-
A odnośnie tych odczuć dopytywałam dlatego, że ja po pierwszym porodzie zauważyłam że „coś mi wystaje”, cofnęło się to z czasem, ale teraz zaczęłam zauważać, że znów czasami wychodzi. Miałam też wysiłkowe nietrzymanie moczu po porodzie. Zaczęłam mocno czytać o tym ostatnio i prawdopodobnie jest to wypadający pęcherz czy macica. Temat odstawiłam po ostatniej wizycie u lekarki, która orzekła, że powozie i szyjka ok. W zasadzie jej wtedy o to nie zapytałam już dalej, a teraz czasami to zauważam, szczególnie jak dużo pochodzę. Nie wiem czy któraś z Was już po porodach się spotkała z czymś takim…
-
Kairo bardzo mocno cię przytulam i jesteśmy z Tobą🫂 jesteś niesamowicie silna i wierzę w drugiego maluszka ❤️
Nadzieja myślę że podjęłabym podobna decyzję. Mam nadzieję że mimo tej straty, uda ci się znaleźć trochę spokoju i radości w tej ciąży ❤️🩹
Kairo lubi tę wiadomość
12/2022 42tc (cc) 🩵
02/2025 6tc 💔
08/2025 8tc 💔
02/2026 10dpo ⏸️, 12dpo beta 37.6, 14dpo beta 132.0, 16dpo beta 341.0, 23dpo beta 5944, 30dpo beta 30715
11.03 0.64cm🐞 + ❤️
16.03 1.30cm 🐝
26.03 2.36cm 🐌
09.04 4.47cm 🦋
22.04 6.74cm 🩵
30.04 8.40cm 🐥
11.05 130g 🦔
25.05 254g 🐿️
08.06 311g 🩵
24.06 446g 🐇
❗️ cross-match 36,6%
⚠️homocysteina, MTHFR (A1298) homo, PAI-1 hetero, KIR Bx (brak 2DS3), HLA-C1

-
Kairo mocno przytulam 🫂😭
Ale ten wątek pokazuje, że ciąża bliźniacza to na prawdę ciąża z ryzykiem 😭
Dark a to nie będzie obniżenie przedniej ściany pochwy? Czy coś takiego? Chyba dość częste po SN i wraca do siebie z czasem (a jeśli nie wraca to wtedy dopiero się liczy jako problem) 🤔
Kairo lubi tę wiadomość
PAI-1, MTHFR - homo❌
10.2023 🎀❤️ -
Kairo bardzo Ci współczuję tego przez co musisz przechodzić 😔 trzymaj się kochana. Musisz wierzyć w tego maluszka ♥️
Kairo lubi tę wiadomość
🙍♀️93’ 🙍♂️93’
10.2021 💔👼
10.2022 👧
Starania od 12.2024
07.2025 histeroskopia, usunięcie zrostów, zapalnie endometrium
08.2025 ⏸️
08.2025 cp 💔
12.2025 drożność jajowodów
Potwierdzone dodatnie ANA1, mutacja MTHFR, PAI-1
Badania hormonalne 👍
Badanie nasienia 👍
Pozostałe wyniki 👍
🌸03.2026 ⏸️
7.03 (12dpo) beta 31,75
9.03 (14dpo) beta 95,17
11.03 (16dpo) beta 239,76
13.03 (18dpo) beta 569,37
Czekamy na synka 🩵 😍😍😍

-
Kairo trzymaj się 😔 przesyłam dużo siły i nadziei w malucha!
-
Kairo ja też mocno Cię przytulam 🫂 nie chce sobie wyobrażać nawet przez co przechodzisz, mocno wierzę w drugiego Malucha, że da radę 🍀💖starania od 2024 r
08.2025 I procedura IVF świeży transfer blastki 4.2.3
5dpt II
6dpt beta 21,1
8dpt beta 71,3
11 dpt beta 200,1
18 dpt beta 2646,1
27 dpt beta 25904
7+5 💔
01.2026 kolejna procedura
03.2026 transfer ❄ 4.1.2
5dpt II
8dpt beta 116,7
10 dpt beta 237,8
16 dpt beta 2551.1
27 dpt beta 56747 mamy ♥️
-
Ja Was podczytuję, ale tyle jest tu wątków, że nie nadążam czasami. 🤯
Ja cały czas pracuję, więc nie ukrywam brak mi czasu.
Nadzieja bardzo mi przykro ❤️🩹
Kairo trzymam kciuki za maluszki 🍀Starania od 01.2024
👧🏻 31 👦🏻 30
wszystkie badania super 🙌🏼
02.24 7 tc 💔
08.24 cb 💔
3 x IUI- 1 cb 💔
05.2025 IVF 🚀
16.06.25- histeroskopia- stan zapalny endo
27.08 transfer 5.1.1. po PGTA, 8dpt beta 5,6, 10 dpt 2,3 💔
21.11 histeroskopia nr 2- WRESZCIE DIAGNOZA- stan zapalny endometrium, adenomioza podśluzówkowa, mikropolipy 😳
⏳ leczenie- sztuczna menopauza, antybiotyki, probiotyki
5.03 transfer 🍀 6 dpt bhcg 43,6 7dpt bhcg 71 9 dpt 189 12 dpt beta 1065 14dpt beta 3154 16 dpt 6718🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀
26.03 USG zarodek 🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀
28.03 USG serduszko ❤️
2.04 serduszko bije ❤️
4.05 Felia test- zdrowa Dziewczynka 🥹👧🏻🌸
7.05 USG prenatalne- zdrowy Bobasek 👶🏻🌸
Wiem, że się uda 🍀❤️👶🏻

-
Beezi wrote:Ja od serduszka mam wizyty co 4 tygodnie, teraz kolejna dopiero 07.07, ale po drodze prenatalne. Na NFZ w pierwszej ciąży też tak miałam. Po 30 tygodniu pewnie będę chciała częstsze kontrole.
Ja ruchów jeszcze nie czuję, już się strasznie niecierpliwię, bo niby w drugiej ciąży szybciej, a u mnie dalej nic. 🫤
Niaha, jak Ci idzie z cukrzycą?
Nadzieja, jesteś w domu? Daj znać co u Was 😘
Czasem lepiej, a czasem gorzej. Wg diabetolożki cukry są ładne, więc chyba jest ok -
Kairo wrote:W trakcie podmywania się ręką wyczułam „ gule” a że robiłam to w pozycji kucyjacej to idealnie się wypuklila z pochwy tak by ją wyczuć bo chwilę wcześniej jak się podcierałam po toalecie nie czułam nic.
Niestety przy porannym badaniu pękł worek pierwszego malucha, było pełne rozwarcie kazali chwile później pszeć i urodziłam. Zszyli pepowine w środku co została i każą czekać do max poniedziałku czy szyjka sama się na tyle zamknie by mogli założyć jakieś zabezpieczenie na nie by sie nie otwierała by ratować drugiego malucha który na tą chwilę wygląda dobrze. Ale lekarze nie owijają w bawełnę i mówią że szanse na to że uratujemy drugiego sa małe ale robią wszystko co jest możliwe żeby się udało. Leżę i czekam co dalej. Dopóki jeden maluszek jakoś sie trzyma to i ja się jakoś trzymam bo wiem ze płacz i nerwy mogą mu tylko zaszkodzić.
Kairo, bardzo współczuję i trzymam kciuki z całych sił!
-
Niaha możesz zmienić mi datę porodu na 11.11 😊 i II prenatalne 3.07 😊
Niaha lubi tę wiadomość
🙍♀️93’ 🙍♂️93’
10.2021 💔👼
10.2022 👧
Starania od 12.2024
07.2025 histeroskopia, usunięcie zrostów, zapalnie endometrium
08.2025 ⏸️
08.2025 cp 💔
12.2025 drożność jajowodów
Potwierdzone dodatnie ANA1, mutacja MTHFR, PAI-1
Badania hormonalne 👍
Badanie nasienia 👍
Pozostałe wyniki 👍
🌸03.2026 ⏸️
7.03 (12dpo) beta 31,75
9.03 (14dpo) beta 95,17
11.03 (16dpo) beta 239,76
13.03 (18dpo) beta 569,37
Czekamy na synka 🩵 😍😍😍

-
Kairo dasz radę, Twój maluszek jest silny! Teraz czas zadbać o siebie i swoje dziecko! Dobrze że zareagowałaś w porę!
Naadziejaa dużo wytrwałości dla Was!
Bardzo się boje o nas wszystkie na grupie i nasze dzieci, bardzo trzymam kciuki żebyśmy dotrwały wszystkie do końca !
Ja: '90 Mąż: '87
IO | PAI-1 homo| AMH 2,5 (2.2025)| drożność| Hashimoto| Kariotyp Ok | homocysteina 5,5 | witamina D3 50| miesiączki regularne| zawsze grube endometrium| KIR Bx mąż C1C2 | nasienie 2% reszta ok
4-6.2025. 2 IUI ❌
07.25 IVF Menopur Rekovelle 16🥚 -> 15 zapłodnionych -> 11 ❄️ -> PGT-a 4AA, 5BA, 4AA
09.2025 cykl naturalny 4AA cyclogest, neoparin 0,6, accard, luteina, progersterone besins
10 dpt beta 0,2
Immunolog : metronidazol i tarivid, equoral 25 dni -> encotron, cross match 30%
2.2026 cykl sztuczny estromef Accofil, encorton, cyclogest, neoparin 0,8, accard, luteina, progersterone besins
5dpt ⏸️ 8dpt 36 biochem
Marzec naturals czekając na transfer
10dpo 21, 11dpo 45,

-
Ja dziś zaliczyłam wizytę na SOR. Od dwóch dni boli mnie krocze, pochwa i miałam też kłucia w brzuchu. Myślałam, że może się przeciążyłam, ale wczoraj cały dzień leżałam i nic nie pomogło, a dziś doszedł ból lędźwi. Na weekend byliśmy u rodziców i niestety postanowiłam, że nie chce jechać z tym bólem do nas do miasta i podjedziemy na izbę przyjęć do szpitala w małym mieście obok domu rodziców. Dyżur miał okropny lekarz, który od razu przywitał mnie tekstami, że jak to taka stara i pierwsze dziecko, już widzi po mnie, że sobie choroby wymyślam (jeszcze mnie nie zbadał), a w ogóle to dlaczego tutaj szukam pomocy, skoro ciążę prowadzę w dużym mieście. No i zrobił takie ekspresowe badanie. Jak dopytałam, to powiedział, że szyjka ok (ale nie zmierzył, zbadał tylko palpacyjnie). Zrobił USG przez brzuch, serduszko bije, pomiary wskazują na 18+1. Jak spytałam, czy to może być jakaś infekcja (no bo ten ból krocza i pochwy), to powiedział, że on jasnowidzem nie jest, a jak mu zadaję jakieś pytania to mam używać mózgu (WTF??!!). No i powiedział, że nie wie skąd ten ból, ale nie wygląda mu to na powód do przyjęcia do szpitala i mam wracać do domu i leżeć. Także leżę teraz, ale nadal wszystko mnie boli, lędźwie okropnie… i sama nie wiem co dalej
Uspokoiło mnie, że mała jest bezpieczna.. Ale skąd te dolegliwości? Zastanawiam się, czy jeśli do jutra nie będzie lepiej to podjechać gdzieś u mnie w mieście na izbę, czy szukać kogoś w Medicover… do prowadzącej jestem umówiona na 18.06 i jak patrzyłam to nie ma wcześniej terminów
-
Kleo, skoro USG wyszło dobrze i maluch brykał, to ja bym się na Twoim miejscu starała trochę uspokoić. ❤️
W drugim trymestrze organizm naprawdę zaczyna się mocno przebudowywać. Nawet taka relaksyna zaczyna nam rozluźniać więzadła i stawy, przez co mogą pojawiać się różne dziwne bóle, kłucia, ciągnięcia w pachwinach, podbrzuszu czy nawet krzyżu/lędźwiach.
U mnie też zdarzały się nagłe kłucia, po których od razu włączała się panika, lekarz kazał mi się przygotować, że teraz będzie to znacznie częściej niż mogło mieć miejsce w pierwszym trymestrze. Czasem wystarczył bardziej aktywny dzień, dłuższy spacer albo niewygodna pozycja.
Oczywiście obserwuj się i jeśli ból będzie się nasilał albo pojawią się inne niepokojące objawy, to jedź jeszcze raz gdzieś, gdzie Cię normalnie zbadają. Ale po tym, co opisujesz, i po prawidłowym USG bardziej brzmi to jak uroki rosnącej ciąży niż coś złego.
A lekarzem ze SOR-u bym się nie przejmowała, bo zachował się po prostu beznadziejnie... 😒
Kleo10 lubi tę wiadomość
-
yoreva wrote:Kleo, skoro USG wyszło dobrze i maluch brykał, to ja bym się na Twoim miejscu starała trochę uspokoić. ❤️
W drugim trymestrze organizm naprawdę zaczyna się mocno przebudowywać. Nawet taka relaksyna zaczyna nam rozluźniać więzadła i stawy, przez co mogą pojawiać się różne dziwne bóle, kłucia, ciągnięcia w pachwinach, podbrzuszu czy nawet krzyżu/lędźwiach.
U mnie też zdarzały się nagłe kłucia, po których od razu włączała się panika, lekarz kazał mi się przygotować, że teraz będzie to znacznie częściej niż mogło mieć miejsce w pierwszym trymestrze. Czasem wystarczył bardziej aktywny dzień, dłuższy spacer albo niewygodna pozycja.
Oczywiście obserwuj się i jeśli ból będzie się nasilał albo pojawią się inne niepokojące objawy, to jedź jeszcze raz gdzieś, gdzie Cię normalnie zbadają. Ale po tym, co opisujesz, i po prawidłowym USG bardziej brzmi to jak uroki rosnącej ciąży niż coś złego.
A lekarzem ze SOR-u bym się nie przejmowała, bo zachował się po prostu beznadziejnie... 😒
Dzięki, może masz rację. Już też trochę ochłonęłam. Zmartwiłam się, bo w czwartek bolało mnie tylko w ruchu, wczoraj już cały dzień mimo odpoczynku, dziś w nocy się budziłam i w dzień doszły te lędźwia 😞 wracając autem płakałam z bólu bo nie mogłam usiedzieć, a ja mam raczej wysoki próg bólu. Nie wiem, może rzeczywiście to rosnący bobas tak rozciąga to wszystko, ale zdziwiłam się, że aż tak może to być bolesne












