Listopadowe Mamusie 2026 ♥️⏸️
-
WIADOMOŚĆ
-
stayaway wrote:Awokado, dobrze że pojechałaś na izbę i się uspokoiłas, a teraz się oszczędzaj i leż! Daj też znać jak po dzisiejszej wizycie.
Ja nadal plamię, ale wypisuje się dziś na własne żądanie ze szpitala bo jutro ma badania prenatalne.
Ja również nadal w teamie plamienie, tylko u mnie na każdej wizycie jest wszystko dobrze i nie ma żadnego krwiaka… Obyśmy wszystkie plamiące zaznały jak najszybciej „spokoju”
stayaway lubi tę wiadomość
👧🏻27, IO,PCOS
👦🏻30, okaz zdrowia, wszystkie badania prawidłowe
Starania od 01.2024
Klinika leczenia niepłodności o 11.2024
Leczenie aromek 2,5mgx2 plus ovitrelle
03.2025 poronienie zatrzymane 10tc,pusty pęcherzyk.
12.2025 ciaza biochemiczna, poronienie samoistne 7tc
03.2026
14 dpo 80,50 beta 40,50 prog,16 dpo 196 beta,18 dpo 403 beta,20 dpo 820 beta 38,50 prog,22 dpo 1920 beta 35,30 prog,23 dpo pęcherzyk ciążowy 0,94cm,
Od 20 dpo krwawienie/plamienie-duphaston 3x1 prolutex x1
36 dpo 51124 beta 31,90 prog
ciąża dwukosmowkowa dwuowodniowa
7+2, 2 piękne ❤️, 1,05 cm 🩵i 0,80cm🩷
9+2 2,18cm, 171 bpm❤️i 2,33cm 183bpm❤️

-
Zdecydowanie to jest inny level bycia w ciąży 🙂 ja i tak nie mogę narzekać, bo moja córka przesypia większość nocy (śpi z reguły od 20 do 6-7 rano). Za to w ciągu dnia jest takim wulkanem energii, że ciężko za nią nadążyć 😈 Czasem mam wrażenie, że przez większość dnia albo przygotowuję jej posiłki, albo sprzątam po nich, a w międzyczasie próbuję ją powstrzymać przed jej szalonymi pomysłami. Jak w listopadzie do tego tornada dodamy noworodzia to będzie dopiero cyrk 🤡 Nie mogę się doczekać!KASIEEK wrote:Mam dokładnie to samo 🙈 gdyby nie mdłości to zapomniałabym, ze jestem w ciazy bo przy niemowlaku to nie ma czasu myśleć o tym 😅 to jest inny level bycia w ciąży mam wrażenie 😅
-
Oj tak, bedzie ciekawie na pewno 🙈🙈 ja mam nadzieje, ze przy drugim dziecku opieka bedzie mi sprawniej szła bo pamietam, ze przy synku szło mi to tak nieporadnie... noworodzio niby spal cały dzień a ja i tak nie mialam na nic czasu bo sie nim opiekowałam 😅 plus do tego roczniak to hardcore bedzie 😅Rocky wrote:Zdecydowanie to jest inny level bycia w ciąży 🙂 ja i tak nie mogę narzekać, bo moja córka przesypia większość nocy (śpi z reguły od 20 do 6-7 rano). Za to w ciągu dnia jest takim wulkanem energii, że ciężko za nią nadążyć 😈 Czasem mam wrażenie, że przez większość dnia albo przygotowuję jej posiłki, albo sprzątam po nich, a w międzyczasie próbuję ją powstrzymać przed jej szalonymi pomysłami. Jak w listopadzie do tego tornada dodamy noworodzia to będzie dopiero cyrk 🤡 Nie mogę się doczekać!
-
Rocky wrote:Zdecydowanie to jest inny level bycia w ciąży 🙂 ja i tak nie mogę narzekać, bo moja córka przesypia większość nocy (śpi z reguły od 20 do 6-7 rano). Za to w ciągu dnia jest takim wulkanem energii, że ciężko za nią nadążyć 😈 Czasem mam wrażenie, że przez większość dnia albo przygotowuję jej posiłki, albo sprzątam po nich, a w międzyczasie próbuję ją powstrzymać przed jej szalonymi pomysłami. Jak w listopadzie do tego tornada dodamy noworodzia to będzie dopiero cyrk 🤡 Nie mogę się doczekać!
Zazdroszczę Ci nocek, ja nadal się budzę 2/3 razy przez młodego 🙃 ostatni raz przespałam całą noc 1,5 roku temu 🥲👩 35 lat ❤️ 🧔33 lat ❤️ 👦 1,5 lat ❤️ 🐶 13 lat
🔹🔹🔹🔹🔹🔹🔹🔹🔹🔹🔹🔹🔹🔹🔹🔹
31.10 - Remek jest już z nami ❤️ 3010g, 53cm

🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀
3 cs
21.02 [10 dpo] - beta 15,6
24.02 [13 dpo] - 122 (przyrost 313%)
26.02 [15 dpo] - 298 (przyrost 151%)
28.02 [17 dpo] - 660 (przyrost 121%)
09.03 [26 dpo] - pęcherzyk ciążowy i pęcherzyk żółtkowy bez zarodka
10.03 [27 dpo] - 32171,6, YS 4,1mm, GS 13,7mm
12.03 [29 dpo] - 43237.5 (przyrost 34%)
13.03 [30 dpo] CRL 2,5mm, FHR 170/min, YS 6mm (5t+5d)
23.03 [40 dpo] CRL 1,2mm, 161u/min
1.04 [49 dpo] -
20.04 [dpo] gin
...
1.11 - termin wg OM
5.11 - termin skorygowany wg wywiadu

-
U mnie nadal wymioty rano codziennie i czasami jeszcze w ciągu dnia, ale nudności zdecydowanie mniejsze. Nadal biorę Bonjeste, jak muszę wyjść domu to dokładam do obiadu Xonveę, pewnie prędko z nich nie zejdę.
Kasieek, dla mnie Twoja sytuacja to kosmos 🫣 Akurat etap rocznika to u nas był taki czas rozkosznego bobasa, ale później... 🫣 W ogóle trochę śmiech przez łzy, ale w końcu śpimy (przez 1,5 roku nie przespałam ani jednej nocy, spanie mojego dziecka to był koszmar), mamy dziecko, które samo je, 5 minut się samo pobawi, z którym da się dogadać i ładujemy się w powtórkę z rozrywki 🙈 -
Syndrom sztokholmski 😂Beezi wrote:W ogóle trochę śmiech przez łzy, ale w końcu śpimy (przez 1,5 roku nie przespałam ani jednej nocy, spanie mojego dziecka to był koszmar), mamy dziecko, które samo je, 5 minut się samo pobawi, z którym da się dogadać i ładujemy się w powtórkę z rozrywki 🙈
-









