Listopadówki 2014
-
WIADOMOŚĆ
-
Jaki u nas spokoj ostatnio:-) na szczescie porodow brak:-)
Ja dzis po nocy z upierdliwym komarem,sikaniem doslownie co 30 minut i synem ktory juz o 4 wstal:-) Ale mimo wszystko pozytywnie. Dzis wizyta u gina,wiec dam znac po.
Milego dnia!!lkc, Agusia ;), Fidelissa lubią tę wiadomość
👨25/08/2010 Szymon💙
👦07/11/2014 Aleksander💙
👧08/01/2022 Klara ❤️
-
Elo... Ehhhhh, ciężka rola matki polki... Od wczoraj tak napierdala mnie macica, że mam ochotę wyć do księżyca, który świecił mi prosto w twarz przez szpitalne okno... Tak się franca zaczęła obkurczać, że rwie jak na najgorszy ból okresowy świata
aż promieniuje do ud...
Z lepszych wieści, dzisiaj z moją ukochaną Mongołką mamy podobno wyjść do domku(o ile wcześniej mamusia nie zdechnie z bólu)
Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 października 2014, 06:46
Mamadomina, ÓptimusPrime, FK81, karol, scindapsus, sisiiii, Paju, natasza82, Milaszka, AgataP, Eve, lkc, ap1526, misiaczk25, Agusia ;), Madlen222, Marzena27, Rybka Nemo, zupaztytki, xpatiiix3, Isia14, santoocha, Fidelissa, Nata, anusiaa90 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Witam sie z rana, bezsennosc mnie złapała o 5 zjadlam płatki i tak lezalam rozmyslalam. Martwie sie tym wszystkim w chuj, sytuacja finansowa, nienawidze byc od kogos zalezna czuje sie jak zła matka, bede miala dzidziusia a zabrali mi kase i nie moge dac jej tego co chce...ehh nie uspokoje sie z tym;/
-
Ja dzis bezsennosc total.. zasnelam po 4.. a z pol godziny temu obudzil mnie pies bo chcial wyjsc za potrzeba.. bylam, wrocilam, leze i chyba ide dalej spac.
Posegregowalam ciuszki wczoraj rozmiarami, dzis je podziele kolorami i do prania.. w koncu!!!
No i dzisiaj zaczynamy 37 tydzien)
Viviana, FK81, sisiiii, lkc, Fidelissa lubią tę wiadomość
-
Hej. Też już nie śpię. Ale wymęczona po tych podróżach, krzyż boli. Ale chodze jak zahipnotyzowana od wczorajszego usg
Dziś kolejna wizyta o g. 18. I dziś sie więcej dowiem czy idę do szpitala albo co dalej będzie, jednak jakaś spokojna jestem i dobrej wiary.
Sisii kobietki fizjologicznie mają prawą nerkę niżej, co za tym idzie to w niej najczęściej w ciązy jest zastój. Wynika to z ucisku macicy na moczowód i słaby odpływ moczu. Ja dodatkowo miałam w lewej nerce kamienie, a w prawej zastój był już na 6cm. Teraz się zmniejszył a lewa jest czysta
Z zaleceń gina trzeba więcej pić wody, wzdęcia niesprzyjają, bo uciskają dodatkowo tą nerkę także trzeba jeść częściej a mniej, poza tym wszelkie drgania nie sprzyjają typu gimnastyka czy coś ale Ty i tak musisz leżeć. Co do leżenia ja mam zakaz leżenia na prawym boku by tej nerki nie uciskać, ale jak mnie bolała i lewa był problem jak leżeć, spałam na siedząco. Ale Ty spokojnie na boku lewym. Jeśli nerka zaczyna boleć bierz nospe, bo ból może powodować twardnienie brzucha i wiadomo co dalej. Ja biorę w zasadzie osttanio prawie codziennie jedną nospę chociaż. Poza tym mam czopki jeszcze przepisane na kolkę nerkową. No i najwazniejsze są wyniki moczu przy zastoju. Ja ciągle miałam erytrocyty, bakterie itp. Wtedy braąłm urosept i żuravit, piłam sok z żurawiny. Jęsli wyniki sa ok, to wystarczy żuravit profilaktycznie albo sok z żurawiny. No i przy złym wynikach moczu trzeba coś profilaktycznie brać dopochwowo, bo zaraz może być infekcja w pochwie. No to sie opisałam, ale jak masz małe wodonercze to się nie martw, niech Ci gn sprawdza na usg na wizycie jak sytuacja się ma. A i to prawda, że po porodzie powinno wszystko wrócic do normy. W szpitalu przed wypisem poproś o usg nerki.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 października 2014, 07:58
sisiiii lubi tę wiadomość
-
I ja tez się witam o poranku.
Pogoda za oknem piękna, a tu trzeba się kisic w domu. Ehhhh
Fajnie , ze jeszcze wszystkie po nocy w dwupakach:))
Mnie nerka prawa pobolewa. Juz nie wiem jak się układać w tym łóżku. Po nocy brzuch jak kamień,ale zaczyna odpuszczac pomału.
Byle do końca października wytrzymać.
Miłego dnia robaczki:)))Viviana, lkc, Fidelissa lubią tę wiadomość
-
O dziękuje Viviana za odpowiedz. Na szczęście wyniki moczu mam dobre. Czasami właśnie miewam wzdęcia czy zatwardzenia. Muszę cos z nimi zrobić, bo po nich faktycznie brzuch się spina.
Cieszę się ,ze wczorajsza wizyta Cie uspokoiła. W naszym stanie spokój psychiczny wskazany jest))
Viviana lubi tę wiadomość
-
sylvi wrote:mam pytanko do cukrzycówek. czy po identycznym posiłku macie różne cukry? bo ja np po śniadaniu mam 93 a kolacji 115 a jadłam to samo;/
sylvi tak jest z tymi cukrami, bo na poziom cukru sklada sie wiecej czynnikow nie tylko to co zjemy ale też to co robisz po posiłku, pora dnia itdnatasza82, lkc, Fidelissa lubią tę wiadomość
-
hello,ja od 6 na nogach, Młody urządził sobie meczyk od 5.30 i już po spaniu mamusi. Chrapię ostatnio po nocach i sama nie mogę spać, albo się budzę, masakra jakaś. Jutro wizyta i pobranie GBS oby dobrze wyszło.
Wczoraj na SR dowiedziałam się, że w święta jak chcę karmić piersią ani zupki grzybowej, ani pierogów z k/g, kompotu z suszu, śledzików, ryby, kapuchy z grochem, bigosu, sałatki warzywnejza to mogę sernik i ochrzczony wodą lurowaty barszcz czerwony, to będzie uczta! Podobno za wcześnie od porodu na wprowadzenie nowinek do pokarmu...ech -
nick nieaktualnyDzien dobry
w koncu po paru dniach wieloryba wstalam z dobrym humorem czego i Wam zycze
Optimus i FK trzymajcie sie juz zdrowo! Zreszta wszystkie my!
Agatka, moze pochwal sie nowa fryzurkaja zamierzam wybrac sie do kosmetyczki na jakies odswiezenie ryja, ale to chyba w przyszlym tygodniu. Tez mi sie cos nalezy a co!
AgataP, Fidelissa lubią tę wiadomość
-
Paju wrote:Lafar_ra jak po wizycie?
Wysłałam zaproszenie.
Mam pytanie na priv
Znowu mnie na patologie na obserwacje bierze, bo jak to określił woli dmuchać na zimne, przez tą ilość wód płodowych którą mam. Mały waży prawie 2700 więc duży misiu urósłMam nadzieję że już skończy z tym rośnięciem co bym mogła go normalnie urodzić. Jakieś choróbsko mnie bierze całe gardło mnie boli jak pzełykam, gin mi nic nie przepisał, powiedział że miód, czosnek i sok z malin oraz łóżko i kołderka to najlepszy sposób. Więc się męczę wczoraj cały dzień przespałam, samopoczucie do d..y ;(
Paju zaproszenie przyjęteAgataP, lkc, Paju, Paju lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyscindapsus wrote:
Wczoraj na SR dowiedziałam się, że w święta jak chcę karmić piersią ani zupki grzybowej, ani pierogów z k/g, kompotu z suszu, śledzików, ryby, kapuchy z grochem, bigosu, sałatki warzywnejza to mogę sernik i ochrzczony wodą lurowaty barszcz czerwony, to będzie uczta! Podobno za wcześnie od porodu na wprowadzenie nowinek do pokarmu...ech
Wlasnie ja juz nie wiem kogo sluchac z tym jedzeniem podczas karmienia. Ogolnie u nas na SR (a mielismy akurat z polozna ktora jest tam jakims konsultantem miedzynarodowym w karmieniu nie pamietam dokladnej nazwy) mowila babka zeby jesc absolutnie wszystko!!!! Wiadomo ze bez jakis udziwnien ktorych w zyciu nie mialysmy w buzi.. No i delikatnie ograniczac cytrusy i kapuste/grzyby.. (Wzdymajace rzeczy). Mam kuzynke w niemczech ktora urodzila 2 mies temu i je wszystko, nic sie dziecku nie dzieje. Wiadomo ze czasem trafi sie tak, ze pewne pokarmy trzeba ograniczyc (zalezy od dziecka), ale ja bede probowac od razu z grubej rury
Dziewczyny a Wy macie jakas wiedze na ten temat? Moze doswiadczone mamusie?Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 października 2014, 08:31
AgataP lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnywitam sie i ja w samym srodku nocy... jak dla mnie
odwiozlam hippisa do pracy i ide na dalsza drzemke
potem musze jechac po pare kosmettykow dla siebie do sklepu bo mi sie wsio za jednym razem pokonczylo,nie mam co na ryj polozyc a straszyc nie moge tak ludzi w bialy dzien.
Pochwale sie fryzura jak tylko sie ogarneale duzo nie zmienilam jestem bardziej blond niz niewiadomojakitokolor -tak jak wczesniej
FK welcome back!!!
powiem Wam ze ten fryzjer zdzialal cuda normalnie,lepiej mi od tak
hippis nie jest zadowolony on to by wszytskich(czyt, mnie) widzial eu naturel bez farb i bez makijazu ;P ale ze zyje w zwiazku z zatwardziala feministka to ma jak ma i wie ze nikogo sie nie slucham a juz na pewno nie bede robic tego co jemu sie podoba bo jemu sie to podoba, wiedzial chlopina na co sie porywa musi przezyc
U nas pizdzi jak na Syberii a ja juz mam dosc siedzenia w domu i zamulania przy herbacie wiec jade na jakies zakupy, prawda jest ze kobiety maja punkt G na koncu slowa shoppinG :p
Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 października 2014, 08:37
lkc, ap1526, Agusia ;), Marzena27, Milaszka, Rybka Nemo, Fidelissa, madlen1705, Paju lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyMilaszka wrote:Wlasnie ja juz nie wiem kogo sluchac z tym jedzeniem podczas karmienia. Ogolnie u nas na SR (a mielismy akurat z polozna ktora jest tam jakims konsultantem miedzynarodowym w karmieniu nie pamietam dokladnej nazwy) mowila babka zeby jesc absolutnie wszystko!!!! Wiadomo ze bez jakis udziwnien ktorych w zyciu nie mialysmy w buzi.. No i delikatnie ograniczac cytrusy i kapuste/grzyby.. (Wzdymajace rzeczy). Mam kuzynke w niemczech ktora urodzila 2 mies temu i je wszystko, nic sie dziecku nie dzieje. Wiadomo ze czasem trafi sie tak, ze pewne pokarmy trzeba ograniczyc (zalezy od dziecka), ale ja bede probowac od razu z grubej rury
Dziewczyny a Wy macie jakas wiedze na ten temat? Moze doswiadczone mamusie?
wrzucalam pare stron temu artykul,ze mozna wsio jesc tylko patrzec na reakcje ale kolki to z powodu niedojrzalosci ukladu pokarmowego a nie tego ze matka cos zjadla...u nas tez mowia ze mozna wsio zrec ale byle zdrowo bo to wiadomo,zdrowe odzywianie najwazniejsze ale jak ktos chce kfc walnac to niech walnie ,nikt od tego nie umrze...no nie wiem ja chyba sie szczypac nie bede..ale ja to po wegansku jem to tez inaczej,aleeee wiele znajomych mam mowilo mi ze spoko jedza wszyztsko i dzieci zdrowe jak konie i zadowoloneWiadomość wyedytowana przez autora: 9 października 2014, 08:36
lkc, Madlen222, Milaszka lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyA ja mam takiego świetnego "wkurwa" od rana. Jak wiozłam dzieci do szkoły to prawie "pocisnęłam" ciężarówkę. Wąska droga, ona naprzeciwko mnie, ja hamuję a ciężarówka dalej we mnie jedzie. No się zdenerwowałam - myśli, że jak ma duże auto, to mu wszystko wolno. Zatrzymałam, po klaksonie (ulżyło mi) no i musiałam cofać oczywiście, bo rozumiem, że z takim dużym autem to by mu ciężko było. No ale wjeżdżać w samochód na chama tylko dlatego, że ma się duże auto?