Listopadówki 2014
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualnyWitam
masakra z moimi ciuchami, wszystko juz przy krotkie a brzuch wciaz rosnie, zaraz pekne bo tak sie czuje
to my z dzisiaj.
lkc, misiaczk25, ap1526, Madlen222, Milaszka, Dotty84, sisiiii, zupaztytki, Viviana, natasza82, Strupka, ÓptimusPrime, Agata92, AgataP, santoocha, Fidelissa, xpatiiix3, madlen1705, Nata, Rybka Nemo, anusiaa90, Maga31 lubią tę wiadomość
-
Milaszka wrote:Wlasnie ja juz nie wiem kogo sluchac z tym jedzeniem podczas karmienia. Ogolnie u nas na SR (a mielismy akurat z polozna ktora jest tam jakims konsultantem miedzynarodowym w karmieniu nie pamietam dokladnej nazwy) mowila babka zeby jesc absolutnie wszystko!!!! Wiadomo ze bez jakis udziwnien ktorych w zyciu nie mialysmy w buzi.. No i delikatnie ograniczac cytrusy i kapuste/grzyby.. (Wzdymajace rzeczy). Mam kuzynke w niemczech ktora urodzila 2 mies temu i je wszystko, nic sie dziecku nie dzieje. Wiadomo ze czasem trafi sie tak, ze pewne pokarmy trzeba ograniczyc (zalezy od dziecka), ale ja bede probowac od razu z grubej rury
Dziewczyny a Wy macie jakas wiedze na ten temat? Moze doswiadczone mamusie?
Już wcześniej pisałam:) Można jeść absolutnie WSZYSTKO!!! W Holandii w ogóle nie ma jakiś diet podczas karmienia, jak opowiadałam konsultantce laktacyjnej o wymysłach jedzeniowych w Polsce podczas karmienia to się śmiała i mówiła że to nie prawda. Dzieci znają smaki które mama jadła podczas ciąży! przyzwyczaiły się do nich więc dlaczego to teraz zmieniać??
Tak jak wcześniej wspominałam, ja jem wszystko! i wcale z niczym się nie ograniczam! dzieci jedzą moje mleczko i czują się świetnie, zero kolek i bóli brzuszka...a kupki mają prawidłowe. Także dziewczynki nie stresujcie się tym bo jak mówi pani od laktacji samopoczucie matki jest tu najważniejsze!Milaszka, Agusia ;), Dotty84, lkc, Viviana, AgataP lubią tę wiadomość
-
Z tą dietą chodzi o to, że jak nachapię się wszystkiego na raz to potem trudniej będzie odczytać co dziecko uczuliło, a co wzdęło. Mówiła tylko o najbliższych świętach
Milaszka lubi tę wiadomość
-
Dzień dobry z rana
Zdaję relacje z wizyty: dziewczynka na 100% nic się nie zmieniłoWaży 2300g i ma juz takie śliczne pyzy:) Ułożona główkowo, szyjka 38mm, Afi- 15 , pytałam się czy te stopnie łożyska czy to ma jakieś znaczenie i powiedział że nie bardzo bo w każdym trymestrze ma odpowiedni stopień ja mam III stopień ale nie starzeje się i nie ma żadnych złogów ani zrostów także jest ok przepływy przez łożysko też ok martwić powinny sie mamusie które troszkę sobie podpalają papieroski w ciąży.
Fk super że wszystko ok
Optimus współczuję wiem co znaczy migrena
Pati Nelcia śliczna
Ja dzisiaj robię fasolkę po bretońskuMniam...
Miłego dniaAgusia ;), Marzena27, lkc, zupaztytki, Rybka Nemo, Viviana, natasza82, Dotty84, Fidelissa, xpatiiix3, Nata, blue00, anusiaa90, Maga31 lubią tę wiadomość
https://www.maluchy.pl/li-69555.png -
Good morning brzuchatki, ja niedawno wstałam, mąż był wczoraj na piwku do późnych godzin, ale co tam niech korzysta, niedługo będzie siedział grzecznie w domku i czekał ze mną
więc noc miałam rozwaloną, pewnie drzemka mnie nie ominie
Muszę dziś pranie wstawić małego co dokupiłam, bo od niedzieli pogoda ma się zepsuć więc trzeba korzystać
FK witamy z powrotem - cieszymy się, że jesteście z nami w dwupaku
Optimus - dobrze, że się odezwałaś, martwiłyśmy się tą ciszą
Agata - też muszę w końcu wybrać się do fryzjera, ja miałam jakieś przeczucie i dawno temu wróciłam na swój kolor, więc nie ma co mnie denerwować, ale chce mi się je znów je rozjaśnić, może jakieś refleksylkc, AgataP, Fidelissa lubią tę wiadomość
-
Dzień dobry tak w ogóle:)
Florentine super że do domku idziecie:) aż Ci zazdroszczę ale tak pozytywnie:)
AgataP pochwal że się tą nową fryzura:)
Pati jak tam u Ciebie?
Blue super brzucho i faktycznie pokaźny:D:D
Dziewczyny w szpitalach i te co wróciły trzymam za Was kciuki i co dziennie myślę:*
O reszcie też oczywiście myślę. Na razie tylko to mi zostało. Nawet nie mam czasu porządnie Was nadrobić bo od rana do wieczora biegam. Męczy mnie strasznie to jeżdżenie do szpitala. Ale co zrobić? We wtorek rozmawiałam z lekarzem i jak dobrze pójdzie to w przyszłym tygodniu wypuszcza dzieci do domku.
Słuchajcie, położna w szpitalu nakręciła film o nas:) Jak pierwszy raz kąpałam Julka, Lenkę i z mężem jak kąpaliśmy je razem. Oraz jak sobie siedzę z dziećmi, itp...chodziło generalnie o załapanie interakcji między dziećmi i rodzicami oraz ich między sobą. Ona ten film wykorzysta aby pokazywać na szkoleniach o wcześniakach a my mamy mega pamiątkę na całe życie. Wczoraj w szpitalu oglądaliśmy ten film i ja ryczałam jak głupia! No aż mi wstyd było że tak ryczę przed tymi położnymi. A one co chwilę zatrzymywały i pytały czy dobrze się czuję, hehe...no taka beksa ze mnie że aż sama zła na siebie jestem.
Koleżanka z sali co leżała ze mną przed porodem, też tydzień temu urodziłą i jej dzieci są sale obok moich, spotykamy się co dziennie i gadamy. I ostatnio we dwie siadłyśmy takie mamuśki i ryczałyśmy, że dzieci w szpitalu, że my złe matki jesteśmy że je zostawiamy wieczorem same, itp...masakra! mówię Wam, że hormony w ciąży to pikuś przy tych po porodzie:)Milaszka, sisiiii, Agusia ;), Viviana, ap1526, AgataP, Fidelissa, xpatiiix3, blue00, Maga31 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
scindapsus wrote:Z tą dietą chodzi o to, że jak nachapię się wszystkiego na raz to potem trudniej będzie odczytać co dziecko uczuliło, a co wzdęło. Mówiła tylko o najbliższych świętach
Ja tam w święta nie zamierzam niczego sobie odmawiać, wg zaleceń położnych:) Mi tu mówią że wręcz trzeba "porządnie" się odżywiać i kalorycznie aby mleko było tłuściutkie:) Skoro moje dzieci teraz nie mają kolek to nie sądzę aby po świętach miały. A tak jak mówię, ja lubie dobrze zjeść i wsio is ok:)
Ostatnio nawet zjadłam kapustę zasmażaną i to sporo i nic się nie działo:)Agusia ;), Viviana, lkc, Milaszka, Maga31 lubią tę wiadomość
-
ja taka sentymentalna, pamiątki zbieram, że Boże, więc mnie rozczuliło to, masz super położne Madlen.
od rana kuźwa tą zgagę zasraną mam, już nie daję rady, na wymioty się zbiera
płaczliwość też od samego rana
i wyglądam jak kupajuż byłam u fryzjera parę dni temu, paznokcie zrobiłam, makijaż fajny opracowałam
4 dni taka byłam fajna i znów się posypałam
lakier odprysnął, włosy leżą po swojemu, makijażu robić się nie chce
wczoraj zryta byłam jak nie wiem, a i tak koło 3 zasnęłam, ja już nie wiem jak z tym walczyć
Madlen222, AgataP lubią tę wiadomość
-
scindapsus wrote:Wczoraj na SR dowiedziałam się, że w święta jak chcę karmić piersią ani zupki grzybowej, ani pierogów z k/g, kompotu z suszu, śledzików, ryby, kapuchy z grochem, bigosu, sałatki warzywnejza to mogę sernik i ochrzczony wodą lurowaty barszcz czerwony, to będzie uczta! Podobno za wcześnie od porodu na wprowadzenie nowinek do pokarmu...ech
Hehe, najwyraźniej co szkoła rodzenia to inna teoria, bo ja się dowiedziałam, że to wszystko co napisałaś, mogę sobie zjeść i nawet popić lampką wina, nie odstawiając malucha
Madlen222, Agusia ;), AgataP, lkc, Milaszka lubią tę wiadomość
-
Fidelissa wrote:Witam sie szybciutko:)
Gbs dodatni z pochwy:( wiec będzie antybiotyk dla małgo...
Takie wieści z rana.
Viv gratuluje dobrych wieści:)
Na razie zmykam
Kochana, ale GBS robi się chyba właśnie po to, żeby podali Tobie antybiotyk jak zacznie się poród trzeba podać co najmniej na kilka godzin przed porodem) a zeby właśnie nie musieli podawać dzidzi?
A tylko jeśli nie zdążą, czyli np poród bardzo szybko się rozwinie i nie upłynie odpowiednia ilość czasu od podania, to wtedy trzeba podać maleństwu... (Moja koleżanka niestety tak miała, ale ona urodziła swoje drugie dziecko w takim tempie, że to i tak szczęście, że do szpitala zdążyła)
Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 października 2014, 10:21
Fidelissa lubi tę wiadomość
-
Nam też powiedzieli, że jeść można wszystko co do tej pory się jadło (łącznie z cytrusami, bo są one teraz tak powszechne w Polsce, że prawie jak polskie)... A tym bardziej nie odstawiać krowiego mleka jeśli zawsze się je piło i jest się przyzwyczajonym!
Natomiast co do świąt Bożego Narodzenia - tutaj bym uważała(to już moja osobista opinia), bo tradycyjne polskie jedzenie jest tak ciężkie, że człowiekowi dorosłemu przy takim ciężkim miszmaszu ciężko jest wszystko strawić... więc chyba nie będę ryzykowała z Małą i jednak ograniczę się do jakichś małych ilości i raczej jednak bez grzybów..Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 października 2014, 10:23
ap1526, Viviana, Milaszka lubią tę wiadomość
-
ja na chłopski rozum wolę dziecko przyzwyczaić, oswoić z jedzeniem aby w przyszłości nie było alergii, a poprzez moje mleko wydaję mi się, że łagodną formą. Lepiej mi teraz poprzez mleko, taką przerobioną przez mój organizm mieszanką niż za kilka miesięcy łyżeczką bezpośrednio do brzuszka, gdzie w ogóle organizm nie będzie przyzwyczajony
-
ap1526 wrote:ja taka sentymentalna, pamiątki zbieram, że Boże, więc mnie rozczuliło to, masz super położne Madlen.
od rana kuźwa tą zgagę zasraną mam, już nie daję rady, na wymioty się zbiera
płaczliwość też od samego rana
i wyglądam jak kupajuż byłam u fryzjera parę dni temu, paznokcie zrobiłam, makijaż fajny opracowałam
4 dni taka byłam fajna i znów się posypałam
lakier odprysnął, włosy leżą po swojemu, makijażu robić się nie chce
wczoraj zryta byłam jak nie wiem, a i tak koło 3 zasnęłam, ja już nie wiem jak z tym walczyćap1526 lubi tę wiadomość
-
Evik wrote:Właśnie sie dowiedzialam o kolejnych wlamaniach na moim osiedlu, niedawno okradli kolezanke, w piatek w jednym bloku dwoch znajomych jakas kurwa masakra! Przez wizjer wchodzaą normalnie sobie drzwi otwierają w bialy dzien jak nikogo nie ma, az strach siedziec;/
Evik, u nas też tak było...weszli - zabrali co było - i kuźwa poszli...
nikt nic nie widział, nie słyszał...
teraz tylko pozostało mega wkurwienie...
jak gdzieś wychodzisz-zostaw włączony telewizor lub radio...
Evik lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyZdrowa Pani ze zrelaksowana macica wita sie z rana!
Obudzil mnie tel od Taty,bo padlam ok 8 rano jak kloda do wyra i spalabym jeszcze - taka wymeczona jestem.Nawet najbardziej okropnym ludziom nie zycze migren!!! No,ale jak przepuszczalam,moja rodzina to bedzie zaiste krolewska - Maz Prince Charming,Synek Ksiaze i ja z Krolewska choroba=-migrenami- Cesarzowa. Kurka,szukaja leku na raka,na aids,a na migrene -nieee,no bo od tego sie nie umiera...A ja kurka funkcjonowac z tym nie moge.Na schizofrenie zachoruje przez nia!I skonczy sie to tragicznie...
Poczytam Was,ale chyba tak predko nie nadrobie,bo jeszcze mi sie mozg laduje od choroby ludzi z blekitna krwia...
A mowiac o blekicie, Blue,nonono,jaka Mamuska ladniutka z Ciebie!No i pomyslec,ze tyle masz tych pociech
Flo - Cudna Mongolka.Pati - Nelcia - modelka,jak Mamusia!Jak kropla wody Ty!
Fk,welcome home!
Vivianno,wspolczuje przezyc,ale be strong!
Ogolnie jak zawsze kciuki za wszystkie Mamusie i Maluszki!Czekac mi tu z porodami do terminu!To rozkaz!!!!!
PS.jak wczoraj bylam w tym moim szpitalu,to powiem,atmosfera taka se...Te polozne niby mile,ale odczuwasz niechec ogolna...eeeeh,long live polityka prorodzinna...
AgataP, Viviana, Goplana, Fidelissa, FK81, lkc, xpatiiix3, blue00, Madlen222, ap1526, Maga31 lubią tę wiadomość