Lutówki 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
Nie spieszcie sie do tego...masakra, na łożku sie wywraca walnie sie co róż o cos i płacze, no i nie chce jeść ani spac, w nocy budzi sie pierdylion razy, kręci sie okropnie ewidentny skok czy co, nagle przestają mowić mamamama i tylko co sie czegoś złapie to wstaje, raczkuje, na chwile zostawic nigdzie nie moge
-
A no i to sie tak stało dosłownie z dnia na dzien, wczoraj jeszcze ćwiczyła siadanie i dzis juz wstaje, no i teraz ja uśpać nie możemy, chyba za duzo wrażeń przez to i pewnie bedzie sie co chwila kręcić i budzić ehhh
Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 sierpnia 2016, 21:21
-
Lexi ja też podaje cały słoiczek obiadowy . Mięsa już też spory czas temu wprowadzilam. Mój wpierniczy wszystko a najwyżej później sobie rzygnie. Bo gość nie potrafi zostawić. starcza mu to różnie 2-3 godz. U nas zębów też nie widzę. Może inaczej Nie wiem jak mają wyglądać
Mój zaczął się od wczoraj posuwac do tylu. tyłek też podnosi do góry.
Jeszcze raz się zapytam. kiedyś pytałam. Jakie macie łóżeczka turystyczne ? Chciałabym dwupoziomowe z opcją bujania ale takie do 250zl .
No i czy macie duże puzzle piankowe żeby maluch mógł na nich leżeć , bawić się
Kri gratuluję zabka
Tuli - Jagoda to istna plazowiczkamój bedzie sie plusjal w basenie za rok bo jak teraz nie siedzi to bez sensu kupować
Zosia niezła agentka ci rośnie. No cóż chyba trzeba się powoli przyzwyczajać. Skończyły się czasy gdzie dzieci grzecznie leżałymój jeszcze leży prawie ze na miejscu hehe zbyt daleko się nie przemieścić
Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 sierpnia 2016, 22:24
Kubuś
-
Tusia ja mam łóżeczko z carettero czy jakos tak, jest cięzkie ale mam na stałe u rodziców, 2 poziomy i bujanie jest - polecam
puzle piankowe też mam, ale na nich jeszcze kołdre kładę bo moj się czasem tak rzuca przy obracaniu że głową przywala i nawet mata z poniższej fotki nie starcza. Ale i tak robi wszystko by dostać się do podłogi.
Kri ja Dawalam w kolejnosci: marchewkę, pasternak, dynia+marchewka, ziemniak- domowy z mojego talerza rozgniatany w palcach - jadł, zblendowanego nie chciał, brokuł, dynia+ziemniak, batat, ziemniaki+szpinak, cukinia+ziemniak - domowa i to chyba najbardziej mu weszło. Z owoców jabłko i brzoskwinia póki co.
Podgrzewam 8 łyżeczek i zjada od 4 do 8 i nie wiem czy mu więcej nie dawać. Ale wtedy idzie to do wyrzucenia jak nie zje i nie wiem jak to robić? Reszte je mleko. Warzywa je koło 13-14, owoc koło 16-17 reszta mleko. Kaszkę wprowadzam po wakacjach po 18/9 i potem jajko i mięsa i nabiał. Do tego 17/9 tylko owoce i warzywa.
[img][/img]Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 sierpnia 2016, 20:25
adelka77, dana222, Lexi150, Kri, vayn, Zosia_wop lubią tę wiadomość
17/2/2016 B
11/3/2018 I -
Lexi ja nie widziałam żeby zęby mojemu wychodziły poza śliną, ale ona mu szła chyba z miesiąc jak, nie 2 wczesniej, az pewnego ranka mnie ugryzł
, teraz na nowo slina idzie i łapie się za uszy więc pewno kolejne wychodzą.
17/2/2016 B
11/3/2018 I -
Zosia jak miło że mnie zawołałaś
))) Jestem z wami prawie codziennie ale podczytuję w nocy na komórce i albo już przysypiam albo sił brak na zebranie myśli i pisanie. Z drugiej mańki, nie lubię pisać na komórce
Nawet smsy piszę bardzo okrojone. Pięknie Malutka wstaje. Gratulacje. Moja to mały klopsik i dupkę ma ciężką chociaż do raczkowania już chyba blisko.
Lexi gratulacje !!! super wiadomości. Spokojnej ciąży, trzymamy z klusią kciuki żeby wszystko było w jak najlepszym porządku.No i super że chrzściny tak bezstresowo się udały.
My od tygodnia mamy krzesełko Peg Perego prima pappa zero 3 i to chyba był strzał w dziesiątkę. Póki co super się spisuje. No i wizualanie mi się podoba.
Tusiaa mamy matę skip hop playspot. Ale nie kupiliśmy jej za cenę sklepową bo jest mega droga. Nie wiem czy polecam. Jest ok ale Małgosia póki co najbardziej lubi brykać na naszym wyrku albo gołej podłodze. Są na allegro fajne, takie duże kawałki z pianki Eva.
No włąśnie tyle się naczytałam o tych matach że mam wrażenie że każda jest toksyczna ale chyba nie ma coświrować.
Biedroneczko WOW, mąż chyba nie może oderwać od ciebie łapek)) pięka figurka.
Ja nie wiem co się ze stało. Dziewczyny zmotywujcie mnie, kopniak w tyłek mi się należy. Ciągle jakieś lody, obiadki na mieście, pączki itp. Ja już się turlam a jeszcze niedawno ważyłam 53 kg. Codziennie jedna myśl w głowie ... zacznij się odchudzać babo no i znowu porażka//
Lexi150, Zosia_wop lubią tę wiadomość
-
Lexi u nas z obiadkami podobnie. Zupełnie nie wychodzi mi zamiana posiłków mlecznych na obiadki i deserki. Cociaż jedzenie idzie całkiem zgrabnie to po ok godzinie jest jęk i stęk i musi być butla z mlekiem. Tym sposobem mamy 5 karmień mm i 2 dodtakowe. Jeden deserek i jeden obiad. Ostatnio zaczęłam gotować i to chyba małe lepiej smakuje.
Jak ty robisz kaszkę z owocami ? taką gęstą i łyżeczką podajesz czy płynna przez smoka ? Tylko chyba z owocami to przez smoka się nie da ?
-
Brusia jak czytałam wasze perypetie szpitalne to aż mnie serducho bolało. Ile musieliście ścierpieć bólu, biedny synio. Dzieci nie powinny chorować i cierpieć. Życzę dużo zdrówka no i szybkiego opanowania przeprowadzki. Pewnie padasz ze zmęczenia
-
Dziewczyny ze Szczecina - Lexi i nie pamiętam kto jeszcze, potrzebuję namiarow na dobrego gin, no i który szpital najlepszy do rodzenia? Pewnie ten z 3 stopniem referyjnosci? Moja szwagierka (ze Szczecina) jest kwietniowka 2017
a biedulka nie ma kogo się poradzić, bo ich znajomi bezdzietni. Zmotywowalismy ich chyba, bo my bez ślubu i ja 6 lat młodsza, a oni po ślubie 3 lata, własne mieszkanie i nic, ale w końcu sie postarali, tak się cieszę
-
Adelka cudowna Niunia!
Ale chyba też dość drobna jak mój Tymonek? Wczoraj kobieta tak się nadziwić nie mogła, ze ma już 6,5 miesiąca.. No już bez przesady, nie jest klucha, ale nie też znowu jakiś malutki..
A z innej beczki powiedzcie mi czy macie tak samo czy ja jestem po prostu matka wariatka.. Bo mam tak ostatnio, ze jak ktoś powie żartem, ze mój Tymonek jest 'niedobry' albo 'diabelek' to mi się nóż otwiera w kieszeni.. Tymbardziej jak mówią tak, bo on jak zobaczy że mnie nie ma dłuższą chwilę (u niego to 10-15min) to czasem wpada w straszna panikę i nikt nie jest w stanie go uspokoic (wczoraj plywalam skuterem wodnym przez cale 10 min i musiałam wracać, bo machali po mnie z brzegu) tylko moje rączki w 10 sek uspokoja, bo to taki cycuś mamusi jest.. no ale jak można mówić nawet zartem, ze jest niedobry? Tak ma, może to skok, a może to że jesteśmy non stop razem i często sami, przecież nie placze komuś na złość i w dodatku to jest taki placz jakby się czegoś bal ..taki biedulek. Przesadzam?bo czasem już sama nie wiem.. ostatnio nawet z kobietą w biedronce się poklocilam
a ja generalnie z tych co wolę mieć spokój niż racje, więc nie wiem czy macierzystwo tak na mnie nie działa
-
Adelka robię gestsza kaszkę i dodaje owoców ze sloiczka. Wtedy się rozrzedza. Je z łyżeczki.
Mila ja mam sprawdzona lekarke ale w lux medzie na kartę pracownicza chodze. Jakby chciała prywatnie to dosyć spore koszta. Dr Małgorzata Wężowska. Wcześniej jeździłam też do dr Moniki Kwiatek na nfz. Ale ona terz się przeniosła do Polic no i ona jako patolog ciąży przyjmuje więc jeżeli ciąża prawidłowo przebiega to do niej raczej się nie dostanie. Poza tym świetni lekarze są w vitro live ale to też prywatnie. Innych nie znam i nie polecam.A co do szpitala. No powiem, ze ile rodzących tyle opinii. W zasadzie to porodowki aa dwie. Na zdrojach sa super warunki i mają intensywną dla noworodków ale tam się ciężko czasami dostac bo mają natłok no i opieka nad kobietą po porodzie pozostawia wiele do życzenia. Ja rodziłam na Pomorzanach. Warunki jak za komuny. Ale też jest intensywna i to swietna. A opieka zarówno przed jak i po porodzie super. Przynajmniej dla mnie. Znieczulenie dostępne non stop. Nie tak jak poprzednim od 8 do 14
można też pojechać do Gryfina albo Polic. Luz blues ale bez intensywnej dla Maluchów.
-
Adelka,no tak,Jagoda sama siada. Jest na czworakach,potem jakby dupke obraca lekko na bok i raczke przeklada.
Zosia-znam ten bol-u nas ten sam etap,z oczu nie mozna spuscic:)
My tez mamy puzzle piankowe. Fajna sprawa ale ja tez jeszcze klade joldre bo Jagoda ni stad ni z owad potrafi sie rzucic do tylu. -
Adelka Małgosia jaka słodka!
Mila ja tego problemu nie mam bo nad Igorem to się wszyscy zachwycają jaki to on grzeczny, jaki słodki. I serio (odpukać) ale mam złote dziecko. Dziś cała kolejna nocka przespana do 7.10. Sam się potrafi pół dnia na macie bawić. Noszenie na rączkach jest fajne ale nie musi być na nich. No i nie zauważyłam żadnego lęku separacyjnego. Ale to dopiero może przyjdzie. Chociaż przez to gorąco wczoraj to zasnąć w ciągu dnia było ciężko i był płacz nieziemski. Trzeba było tulić i kołysać na rączkach.
Byliśmy wczoraj wieczorkiem na placu zabaw i dosiadła się do nas pani z dzieciątkiem. Na moje oko max 4 miesiące, taki kruszynek a okazało się że 2 tyg tylko młodszy od IgoraMój to wielkolud przy nim. Ale za to miał takie loki niesamowite
Igor jak go tylko zobaczył to tak się zaczął śmiać w głos i zaczepiać. On uwielbia dzieci!
Lecę do lekarza. Później jedziemy na basenTak, że do wieczorka laski! Miłego dzionka!