Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Męska płodność - jakie składniki naprawdę warto suplementować w czasie starań o dziecko?
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Dziewczyny, czas zadbać o męską płodność!
1 saszetka pełna mocy dla wsparcia jakości nasienia 🔥
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne Lutówki 2016
Odpowiedz

Lutówki 2016

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 czerwca 2015, 13:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pianistka wrote:
    Placki ziemniaczane ja jem zawsze ze śmietaną i cukrem :) pyyycha
    Kiełbasy ze smietaną nigdy nie próbowałam :) frytki z majonezem zjem choć nie jest to moja ulubiona wersja frytek :)
    Ale jestem ciekawa czy próbowałyście kiedyś kanapki z serem żółtym i dżemem :) Meeeega <3
    Jem jem. Jem też smażony ser plemników z dżemem ;) szkoda ze w ciazy nie mogę. Mniaaam

  • Skierka Autorytet
    Postów: 1063 378

    Wysłany: 28 czerwca 2015, 13:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnesia wrote:
    Jem jem. Jem też smażony ser plemników z dżemem ;) szkoda ze w ciazy nie mogę. Mniaaam


    Turek produkuje sery z mleka pasteryzowanego. W serach plesniopwych chodzi o możliwość zachorowania na listeriozę. W przypadku serów z mleka pasteryzowanego tego niebezpieczeństwa nie ma. :)

    Nelly 10.2008, Nicol 05.2010,
    Marcel 01.2013, Kaya 09.2014 29tc [*]
    yuudhqvk9d8kvr2u.png
  • Pianistka Autorytet
    Postów: 6780 2546

    Wysłany: 28 czerwca 2015, 13:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Skierka, no u mnie mąż zje WSZYSTKO. nie przepada za spaghetti ale jak zrobię raz na ruski rok to zje :) Jak to mówię, nie zawsze jest niedziela :P Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Więc mój mąż wie, że nie mogę wiecznie gotować tego co tylko on lubi, ale czasem musi zjeść na co ja mam ochotę :) Ale za 3 tygodnie on jedzie na tydzień do Polski więc już mu zapowiedziałam, że będę przez tydzień jadła to co ja lubię a on nie :D
    Tak na marginesie, mój Mc Donald już jest w drodze :D :D

    Skierka lubi tę wiadomość

    zrz6f71x2ep3qd02.png

    relgjw4z62i31eb7.png
  • Pianistka Autorytet
    Postów: 6780 2546

    Wysłany: 28 czerwca 2015, 14:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja lubię sery pleśniowe ale nie na tyle by bez nich nie przeżyć... za to sushi... jestem uzależniona i przyznaję się bez bicia, jem w ciąży sushi... ale wybieram te ze smażonymi krewetkami, krabem. staram się unikać surowej ryby :)

    zrz6f71x2ep3qd02.png

    relgjw4z62i31eb7.png
  • Skierka Autorytet
    Postów: 1063 378

    Wysłany: 28 czerwca 2015, 14:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To mój mąż ma masę rzeczy, których nie lubi. Ryż, kasze, makron, to od biedy. Nie zje kopytek, pyzów, ani knedli. Nie ruszy innych pierogów niż ruskich. Racuchy, pancakesy też nie dal niego....no masa tego jest. Dlatego ja nie mogę się nim sugerować, bo bym jadła w kółko frytki z parówkami o.O Ehhh....:P

    Nelly 10.2008, Nicol 05.2010,
    Marcel 01.2013, Kaya 09.2014 29tc [*]
    yuudhqvk9d8kvr2u.png
  • Pianistka Autorytet
    Postów: 6780 2546

    Wysłany: 28 czerwca 2015, 14:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to faktycznie... Mój mąż uwielbia makarony tak jak i ja :D Ale nie lubi kaszy, cous cous :) ale tak mu to umiem przemycić że zje ze smakiem :D
    Kopytka, pyzy, kluski śląskie i inne takie rzeczy z kuchni polskiej to to, za co dałby się pokroić :D
    Racuchy <3 narobiłaś mi smaka :)

    Skierka lubi tę wiadomość

    zrz6f71x2ep3qd02.png

    relgjw4z62i31eb7.png
  • Skierka Autorytet
    Postów: 1063 378

    Wysłany: 28 czerwca 2015, 14:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja racuchy uwielbiam z bananami <3 :)

    Nelly 10.2008, Nicol 05.2010,
    Marcel 01.2013, Kaya 09.2014 29tc [*]
    yuudhqvk9d8kvr2u.png
  • Pianistka Autorytet
    Postów: 6780 2546

    Wysłany: 28 czerwca 2015, 14:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi racuchy kojarzą się w Wigilią u babci :) Zjadłabym...

    Skierka lubi tę wiadomość

    zrz6f71x2ep3qd02.png

    relgjw4z62i31eb7.png
  • Skierka Autorytet
    Postów: 1063 378

    Wysłany: 28 czerwca 2015, 14:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To mi z wigilią kojarza się ruskie pierogi z koperkiem, które robi tylko jedna moja ciocia i tylko na wigilię :)

    Nelly 10.2008, Nicol 05.2010,
    Marcel 01.2013, Kaya 09.2014 29tc [*]
    yuudhqvk9d8kvr2u.png
  • Pianistka Autorytet
    Postów: 6780 2546

    Wysłany: 28 czerwca 2015, 14:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie na wigilię były pierogi z kapustą i grzybami, moje ulubione :)
    U mojej babci na Wigilii było zawsze 12 potraw, i najlepsze jest to że ona robiła wszystko totalnie sama i to od rana, nie gotowała nic dzień lub 2 wcześniej... :) aż niesamowite :)

    zrz6f71x2ep3qd02.png

    relgjw4z62i31eb7.png
  • Magdalena87 Ekspertka
    Postów: 160 67

    Wysłany: 28 czerwca 2015, 14:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pianistka wrote:
    kulki ziemniaczane <3 pamiętam jak jeszcze w Polsce je jadłam :)
    a pamiętasz snacki? Takie kwadraciki do smażenia :) dzisiaj mam ochotę na nie :)
    Ja właśnie takie snacki na oleju smażone zajadam:D

    Skierka lubi tę wiadomość

    6bf940ceba.png
  • Pianistka Autorytet
    Postów: 6780 2546

    Wysłany: 28 czerwca 2015, 14:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magdalena87 wrote:
    Ja właśnie takie snacki na oleju smażone zajadam:D
    u mnie też będą wieczorem :D

    zrz6f71x2ep3qd02.png

    relgjw4z62i31eb7.png
  • Skierka Autorytet
    Postów: 1063 378

    Wysłany: 28 czerwca 2015, 14:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam na wieczór truskawki ze śmietaną :)

    Nelly 10.2008, Nicol 05.2010,
    Marcel 01.2013, Kaya 09.2014 29tc [*]
    yuudhqvk9d8kvr2u.png
  • Doti87 Autorytet
    Postów: 2470 1307

    Wysłany: 28 czerwca 2015, 14:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O ja pierdziele ale mi smaka na wszystko zrobilyscie... Ojoj.. Ale pierogi ruskie faktycznie bym pozarla sobie hihihihihi

    Pianistka faktycznie nie wpisałam się na listę bo ja głównie z telefonu przeglądam forum i coś nie mogę tan edytować nic

    f2w3s65g6ss24352.png

    f2wli09k74bg1ma0.png
  • Pianistka Autorytet
    Postów: 6780 2546

    Wysłany: 28 czerwca 2015, 14:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja właśnie napisałam smsa do szefa... już widzę jak się wścieknie... :/ w dupie go mam ^^

    zrz6f71x2ep3qd02.png

    relgjw4z62i31eb7.png
  • Doti87 Autorytet
    Postów: 2470 1307

    Wysłany: 28 czerwca 2015, 14:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No i dobrze robisz!!!! Fasolka najważniejsza :-) a ty umowę masz na okres próbny czy jak?

    f2w3s65g6ss24352.png

    f2wli09k74bg1ma0.png
  • Pianistka Autorytet
    Postów: 6780 2546

    Wysłany: 28 czerwca 2015, 15:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak, pracuję w 2 firmach. W jednej szefowa wie o ciązy i jest ok, a drugą pracę dostałam w połowie maja... Mam umowę na stałe ale w Norwegii jest tak, że przez pierwsze 6 miesięcy umowę da się rozwiązać... po 6 miesiącach musiałabym dostać dyscyplinarkę lub firma musiałaby upaść abym została zwolniona... Więc nie martwię się o zwolnienie. Ale w obydwu firmach mam nienormowany czas pracy czyli dostaję grafik z tygodnia na tydzień i im bardziej szef mnie lubi, tym więcej mam zmian = większa wypłata = większy macierzyński.
    Wg prawa w Norwegii mój urlop macierzyński rozpocznie się 3 tygodnie przed porodem. Żeby mieć prawo do macierzyńskiego kobieta musi przepracować minimum 6 miesięcy z ostatnich 10 z okresu przed urlopem. Czyli te minimalne 6 miesięcy to okres luty - lipiec. Dlatego muszę pracować minimum do końca lipca by mieć macierzyński... i tak z tych 6 miesięcy liczą moje średnie miesięczne dochody i mogę wybrać albo dłuższy macierzyński i płatne 80% albo płatne 100% sumy ale o 2 miesiące krócej... Dlatego muszę pracować do końca lipca, to jest minimum... Po lipcu mogę odpuścić. problem u mnie polega na tym, że zarabiam bardzo dobrze jeśli bardzo dużo pracuję. Ode mnie zależy ile dni i godzin mogę pracować. Zarabiam dużo ale mam gówniany kontrakt który nie gwarantuje mi de facto nic. Oczywiście jest na stałe więc po urlopie wracam do pracy. Ale tak to wygląda... im więcej zarobię przed macierzyńskim, tym więcej go dostanę... Ale nie mogę zapieprzać po 14 godzin dziennie bo co mi po kasie jak narażę maleństwo... dlatego zamierzam pracować do września/ października a potem albo będę pracowała tylko 3-4 godziny dziennie albo spadam na zwolnienie :)
    Mąż zarabia dobrze więc damy sobie świetnie radę ale muszę sobie wypracować dobre macierzyńskie :) prawda też jest taka że wszystko zależy od Pani w urzędzie :) Jedna będzie chciała potwierdzenie wypłat z pół roku i na tej podstawie wyliczy wysokość macierzyńskiego a inna pani zadowoli się świstkiem z jednego miesiąca (najlepszego) i tyle będę dostawała.. Gdyby tak było to wystarczy mi wypłata z maja.. w Maju przepracowałam... 228 godzin!!! Także wyobraź sobie ile zarobiłam ;) Ale to było nieludzkie i więcej się nie powtórzy... w życiu nie byłam tak zmęczona jak w maju... Tym bardziej dziwię się że przy takim natężeniu obowiązków mój organizm "zezwolił" na ciążę w tym okresie! :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 czerwca 2015, 15:17

    zrz6f71x2ep3qd02.png

    relgjw4z62i31eb7.png
  • Doti87 Autorytet
    Postów: 2470 1307

    Wysłany: 28 czerwca 2015, 15:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A bo zawsze udaje się w takich miastach momentach gdzie najmniej się tego spodziewasz. No tak niestety wychodzi..
    Eee to nie wiedziałam że tam są takie warunki zatrudnienia Aby potem mieć macierzyński.
    U nas biorą średnia aż z całego roku roku, ale ja już mykam na wolne. Teraz poszłam na urlop wypoczynkowy a potem już L4 i juz:-)
    Oby jutro okazało się na badaniu ze jest zarodek, żeby tylko wszystko ok było. martwię się troszkę przed jutrem..

    f2w3s65g6ss24352.png

    f2wli09k74bg1ma0.png
  • Pianistka Autorytet
    Postów: 6780 2546

    Wysłany: 28 czerwca 2015, 15:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Doti, a który to Twój tydzień i dzień wg belly :)
    Doti, co do momentów, to w ubiegłą środę miałam umówioną wizytę u Pani profesor w celu dalszej diagnostyki z problemami zajściem w ciązę, miałam udrażniać jajowody... 3 lata bezustannych prób...
    Nie wyobrażasz sobie jak się zdziwiła gdy zadzwoniłam żeby anulować wizytę umówioną pół roku wcześniej!!! :)

    zrz6f71x2ep3qd02.png

    relgjw4z62i31eb7.png
  • Doti87 Autorytet
    Postów: 2470 1307

    Wysłany: 28 czerwca 2015, 15:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wg belly 6t 3 dzień... Ale wg mnie jest o wiele wiele wcześniej bo owulacje miałam bardzo późno kolo 20dc czyli gdzieś 4t i jak ostatnio byłam to był pęcherzyk,ciało żółte i jakiś tam prawidłowy pierścień ale zarodka nadal brak.... Zobaczymy jutro co wyjdzie...

    f2w3s65g6ss24352.png

    f2wli09k74bg1ma0.png
‹‹ 293 294 295 296 297 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Zespół Policystycznych Jajników (PCOS) – dieta dla płodności

Zespół policystycznych jajników (PCOS, Policystyczne Jajniki) to jedno z najczęściej występujących zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Dotyczy 5-10% kobiet w wieku rozrodczym i jest najczęstszą przyczyną zaburzeń owulacji i problemów z zajściem w ciążę. Przeczytaj jakie są objawy PCOS, jak wpływa ono na starania o dziecko oraz w jaki sposób możesz pomóc sobie dietą.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Problemy z tarczycą - przyczyny, objawy, wpływ na płodność

Problemy z tarczycą są bardzo częstą przyczyną zaburzeń hormonalnych zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Jakie są najczęstsze zaburzenia w funkcjonowaniu tarczycy? Jakie są typowe objawy problemów z tarczycą? Jak wygląda diagnostyka? Jak zaburzenia tarczycy mogą wpływać na płodność?

CZYTAJ WIĘCEJ

Odstawienie tabletek antykoncepcyjnych - jak zrobić to bezpiecznie?

Wiele kobiet uważa, że odstawienie tabletek antykoncepcyjnych, plastrów, czy innych środków hormonalnych to bardzo prosta sprawa - wystarczy przestać zażywać. Tymczasem warto znać kilka zasad, które sprawią, że odstawienie antykoncepcji będzie bezpieczne, łagodne dla organizmu i pozwoli jak najbardziej zminimalizować ryzyko wystąpienia skutków ubocznych. 

CZYTAJ WIĘCEJ