Luty 2027 ❄️⛄️
-
WIADOMOŚĆ
-
@Natkusia bardzo mi przykro
nie jestem w stanie wyobrazić sobie co czujesz.
@Domi dobrze że już wiesz kto będzie prowadził. Ja wciąż nie wiem. Mam pakiet w Lux med i chciałabym tam, ale chciałabym znaleźć takiego który też zna się np. na cukrzycy ciążowej.👩🦰34 👨🦱33
Moje starania od 1.02.2025, a po drodze: wypadek, stwierdzona insulinooporność, wdrożenie metforminy, wole guzkowate na tarczycy, podwyższona prolaktyna, od 03.2026 klinika niepłodności, a 28.07.2025 - ⏸️, ale niestety ciąża biochemiczna
🤰🌸
08.06.2026 - ⏸️ i beta 42,51
10.06.2026 - 134.4
12.06.2026 - 322.3
19.06.2026 - 2185.3
01.07.2026 - czekamy na USG
-
Domi ^^ wrote:Mamy zarodek 0,63cm z pięknie bijącym serduszkiem♥️ Wielkość zarodka idealnie pokrywa się z terminem z OM. Na wizycie ginekolog założył mi kartę ciąży, dostałam skierowanie na wszystkie badania i kontrola u niego za 3 tygodnie. Będę prowadziła ciążę u niego, bo to ginekolog-endokrynolog i na NFZ, bo nie chce za wszystko płacić.
Wspaniała wiadomość ❤️ -
Mika1992 wrote:@Natkusia bardzo mi przykro
nie jestem w stanie wyobrazić sobie co czujesz.
@Domi dobrze że już wiesz kto będzie prowadził. Ja wciąż nie wiem. Mam pakiet w Lux med i chciałabym tam, ale chciałabym znaleźć takiego który też zna się np. na cukrzycy ciążowej.
Ja też planuję prowadzić ciążę w Luxmedzie.
Zastanawia mnie tylko kwestia z ktg. Nie słyszałam, żeby moja placówka miała. Co wtedy na własną rękę trzeba sobie to robić ? -
Hej, dołączam do teamu luty 2027 😊 szczerze mówiąc podczytywałam Was zza krzaka od kilku dni, ale czekałam z dołączeniem na USG i potwierdzenie, że wszystko ok. No i dziś na wizycie je dostałam - zarodek 7 mm z bijącym serduszkiem 🥹 termin wg OM wypada na 9 lutego.
Jestem raczej z grona tych dłuższych staraczek i z bogatą historią niestety. Za nami 2,5 roku starań w tym 2 w klinice leczenia niepłodności. Jestem po wielu stymulacjach i głębokiej diagnostyce, mąż przeszedł zabieg wycięcia żylaków powrózka nasiennego, który całe szczęście przyniósł efekty
w kwietniu zaszłam w pierwszą ciążę, niestety biochemiczną, ale udało się kolejny raz teraz już w następnym cyklu. Byliśmy blisko kwalifikacji do IVF, ale udało się naturalnie "ostatnim rzutem" że tak powiem 
Z racji powyższego obok radości towarzyszy mi mnóstwo strachu, przed każdym badaniem i wizytą spory stres, ale widzę że czujecie podobnie 😞
Trzymam za wszystkich kciuki! 🤞🏻❤️Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 czerwca, 19:55
Wisienka95, KlaudiaWu, Domi ^^, Lena23, Mika1992, Maltusia lubią tę wiadomość
👫 31 & 31
starania naturalne od 01.2024
z pomocą medyczną od 08.2024 (stymulacje przerwane przez operację ŻPN)
👩🏻PCOS + IO + niedoczynność
💊 Euthyrox + Glucophage
▪️brak/rzadkie naturalne owulacje
▪️prawy jajowód niedrożny/wątpliwy
▪️zespół antyfosfolipidowy - Acard
▪️KIR AA
▪️cd138 ok ✔️
▪️ANA ok ✔️
▪️AMH 4,6
🧔🏼 Żylaki powrózka III st. - operowane 04.'25
▪️seminogram 01.'26:
Koncentracja 8,07 ➡️ 32,64 ✔️
Całkowita liczba 41,96 mln ➡️ 156,67 ✔️
Ruch a+b+c: 8,79 ➡️ 56,45 🥹
DFI 15,06 ➡️ 6,96
Morfologia 0🔻
__________________
▪️powrót do stymulacji:
marzec 👎🏻
kwiecień - cb💔
maj 🌈
1.06 - beta 64
3.06 - beta 182
5.06 - beta 370
8.06 - beta 1555
23.06 - CRL 0,69, bijące serduszko ❤️
cudzie trwaj 🥹

-
Lena23 wrote:Ja też planuję prowadzić ciążę w Luxmedzie.
Zastanawia mnie tylko kwestia z ktg. Nie słyszałam, żeby moja placówka miała. Co wtedy na własną rękę trzeba sobie to robić ?
Rzadko kiedy robią KTG, jeśli nie ma wskazań. Ja pierwsze miałam robione w szpitalu przy przyjęciu, mimo że miałam cukrzycę ciążową i gdzieś czytałam, że wtedy powinno się monitorować już wcześniej.09.04.2025 - 👧 -
Niecierpliwa_ wrote:Te wizyty prywatne są w ogóle tak drogie… ja byłam w sobotę awaryjnie u przypadkowej osoby ze ZnanyLekarz to 550 zł za 10 min wizytę

Nieźle... w jakim mieście?
Ja się w piątek zdziwiłam, jak kobitka zawołała 470. Nie spodziewałam się, że ktoś to przebije xd
(i to nie jakaś super znana pani profesor czy cuś, żeby miała niesamowitą renomę)09.04.2025 - 👧 -
cysterka95 wrote:Hej, dołączam do teamu luty 2027 😊 szczerze mówiąc podczytywałam Was zza krzaka od kilku dni, ale czekałam z dołączeniem na USG i potwierdzenie, że wszystko ok. No i dziś na wizycie je dostałam - zarodek 7 mm z bijącym serduszkiem 🥹 termin wg OM wypada na 9 lutego.
Jestem raczej z grona tych dłuższych staraczek i z bogatą historią niestety. Za nami 2,5 roku starań w tym 2 w klinice leczenia niepłodności. Jestem po wielu stymulacjach i głębokiej diagnostyce, mąż przeszedł zabieg wycięcia żylaków powrózka nasiennego, który całe szczęście przyniósł efekty
w kwietniu zaszłam w pierwszą ciążę, niestety biochemiczną, ale udało się kolejny raz teraz już w następnym cyklu. Byliśmy blisko kwalifikacji do IVF, ale udało się naturalnie "ostatnim rzutem" że tak powiem 
Z racji powyższego obok radości towarzyszy mi mnóstwo strachu, przed każdym badaniem i wizytą spory stres, ale widzę że czujecie podobnie 😞
Trzymam za wszystkich kciuki! 🤞🏻❤️
Witaj ❤️
Trzymam za Was kciuki ❤️
cysterka95 lubi tę wiadomość
-
Faktycznie ceny z kosmosu.. ale u mnie też jest rozstrzał: endokrynolog-ginekolog bierze 250zl za wizytę plus 50zl za usg tarczycy (wizytę trwa kolo 15-20min, bo jest dokładny plus wypisuje skierowania na NFZ przez szpital), a jakaś przypadkowa ginekolog bierze 300zl za 5min wizytę 😂👧28 🧔♂️32 👶🩵
25.05.2024 ⏸️ => 05.03.2025 poród SN
04.06.2026 ⏸️
11.06.2026 pusty pęcherzyk ciążowy
16.06.2026 pęcherzyk ciążowy z pęcherzykiem żółtkowym
23.06 2026 0,63cm szczęścia z serduszkiem♥️
Tsh 0,59
🍀02.07.2026 wizyta u ginekologa na NFZ
🍀07.07.2026 endokrynolog na NFZ w szpitalu klinicznym
👧 - rak pęcherzykowy tarczycy => usunięcie połowy tarczycy 02.06.2025; Hashimoto, PMOS
🧔♂️ - ostre AZS i alergia => leczenie biologiczne
💊 - letrox175/150, kwas foliowy, omega 3, purea uno


-
Cześć Dziewczyny

Chętnie do Was dołączę i mam nadzieję, że już zostanę.
Jestem w 4+4 według OM, termin przypadnie mi na 26.02, choć będę miała cesarke, prawdopodobnie w okolicy 22.02.
Robiłam betę w czwartek 18- 97, następna w niedzielę 21, ale tej jeszcze wyniku nie mam (mieszkam w Uk, tu w ogóle betę rzadko się robi, a jak już jest labolatorium to koszt 80f-400zl i czeka się na wynik 3-5 dni
), kolejna betę mam jutro i mam nadzieję, że wyniki otrzymam do soboty, bo właśnie w sobotę 27 będę miała pierwszą wizytę z panią ginekolog- i był to ostatni termin przed jej miesięcznym urlopem 🙈 w Uk w ogóle ciążę prowadzi położna, z ginekologiem się człowiek nie widzi, badań przez pochwe nie ma w ogóle, położna bada tylko mocz, krew i brzuch centymetrem krawieckim. USG są dwa, chyba, że coś się dzieje. No więc terminu do położnej ani na pierwsze USG z NHS jeszcze nie mam, są zazwyczaj w 12 tygodniu. Jak widać opieka ta jest okropna, więc ja uderzam w prywatnie. W kwietniu miałam ciąże biochemiczną i bardzo to przeżyłam, tymbardziej że gdy zaczęłam krwawić to lekarz z uk mi powiedział, że nic nie mogą zrobić ani sprawdzić tylko mam tydzień leżeć i za tydzień powtórzyć test. Wybłagałam wtedy w polskiej przychodni oddalonej o 60km ode mnie o przyjęcie i całe szczęście dzieci tamtym przykrym przeżyciom teraz jestem oficjalną pacjentką.
Używam testów ciążowych z clearblue, które wskazują tydzień ciąży i one dają mi trochę pogląd i nadzieję, że beta mi wzrasta prawidłowo. W czwartek 18 gdy beta wynosiła 97 mój test wskazywał 1-2 (ten wynik jest podobno dla bety 10-153), w sobotę test już wskazywał 2-3 (wynik między 154 a 2400), dzisiaj dwa testy pokazały 3+ czyli powinnam mieć betę w tysiącach. Oczywiście to tylko domowe testy z moczu, nie mam jeszcze wyników laboratoryjnych, ale dają mi nadzieję na to, że tym razem ciąża się dobrze rozwija.
Przeczytałam wszystkie posty i widziałam rozmowę o płci
nam się marzy dziewczynka (mamy 19 letniego syna (mój pasierb), prawie 14 letnią córkę i niespełna 4 latka chłopca). W środę 08.07 idę na badanie krwi na płeć, ciekawe co tam wyjdzie 
Pozdrawiam Was serdecznie i mam nadzieję, że usg potwierdzi, że wszystko jest w porządku i już z Wami zostanę
KlaudiaWu, Domi ^^, cysterka95 lubią tę wiadomość
-
Hej @cysterko! Ja też wczoraj tu dołączyłam, z obawami, ale w gronie raźniej

Co do prywatnych wizyt, to lekarz spoza lux med na którym mi zależy to za wizytę USG z opisem liczy 500zl. Całkiem sporo, ale też wiem że daje swoj numer telefonu i naprawdę jest jednym z najlepszych ginekologów i perinatologów. Muszę się zastanowić, bo w tym roku wykończamy dom, więc no finansowo będzie się działo
cysterka95 lubi tę wiadomość
👩🦰34 👨🦱33
Moje starania od 1.02.2025, a po drodze: wypadek, stwierdzona insulinooporność, wdrożenie metforminy, wole guzkowate na tarczycy, podwyższona prolaktyna, od 03.2026 klinika niepłodności, a 28.07.2025 - ⏸️, ale niestety ciąża biochemiczna
🤰🌸
08.06.2026 - ⏸️ i beta 42,51
10.06.2026 - 134.4
12.06.2026 - 322.3
19.06.2026 - 2185.3
01.07.2026 - czekamy na USG
-
@Domi nie zauważyłam wcześniej Twojej wiadomości, serdeczne gratulacje ❤️😘
@Klaudia, stolica. Najgorsze że to właśnie nie żaden wybitny specjalista tylko zwykły gin
Ja już nie pamiętam ile u mojego (z kliniki ale wizyty ciążowe są w innym miejscu) płaciłam w pierwszej ciąży, ale też niemało.
@Cysterka, @PolskaMama, Witajcie. Spokojnej ciąży!
@PolskaMama, ja słyszałam właśnie że ta opieka ciążowa w krajach zachodnich to jest totalnie inne podejście niż u nas. W szoku jestem że już będziesz robić badanie na płeć - to jest jakieś dedykowane płci? U nas można robić te genetyczne ale z tego co wiem to po 10 t ciąży dopiero
cysterka95, Domi ^^ lubią tę wiadomość
🙎♀️ 36 | 👨 34
⌛ od 08.2024
08.2025 • IUI ❌
02.2026 • IUI (L + Ovi) ✅ ⏸️
04.2026 • 💔 9 tc
06.2026 • ⏸️ -
Niecierpliwa_ wrote:@Domi nie zauważyłam wcześniej Twojej wiadomości, serdeczne gratulacje ❤️😘
@Klaudia, stolica. Najgorsze że to właśnie nie żaden wybitny specjalista tylko zwykły gin
Ja już nie pamiętam ile u mojego (z kliniki ale wizyty ciążowe są w innym miejscu) płaciłam w pierwszej ciąży, ale też niemało.
@Cysterka, @PolskaMama, Witajcie. Spokojnej ciąży!
@PolskaMama, ja słyszałam właśnie że ta opieka ciążowa w krajach zachodnich to jest totalnie inne podejście niż u nas. W szoku jestem że już będziesz robić badanie na płeć - to jest jakieś dedykowane płci? U nas można robić te genetyczne ale z tego co wiem to po 10 t ciąży dopiero
Jest to badanie na tej samej zasadzie co Nifty, ale skupia się tylko na płci
Nifty będę robiła w Polsce w sierpniu, więc potwierdzę czy się będzie zgadzał wynik
-
Przykro miNatkusia wrote:ja niestety Was opuszczam. U mnie pusty pęcherzyk 7+6 😢
Życzę Wam spokojnych 8 miesięcy ❤️
-
Ale cudowne wieści! 😍❤️ Serduszko to zawsze najpiękniejszy widok 🥹♥️Domi ^^ wrote:Mamy zarodek 0,63cm z pięknie bijącym serduszkiem♥️ Wielkość zarodka idealnie pokrywa się z terminem z OM. Na wizycie ginekolog założył mi kartę ciąży, dostałam skierowanie na wszystkie badania i kontrola u niego za 3 tygodnie. Będę prowadziła ciążę u niego, bo to ginekolog-endokrynolog i na NFZ, bo nie chce za wszystko płacić.
Super, że maluszek rośnie zgodnie z terminem z OM i że już masz założoną kartę ciąży 🍀😊 Teraz tylko niech dalej wszystko rozwija się książkowo 🤞❤️
I bardzo rozsądnie z prowadzeniem ciąży u ginekologa-endokrynologa na NFZ. Najważniejsze, żebyś czuła się zaopiekowana i miała zaufanie do lekarza 😊
Gratuluję pięknej wizyty i spokojnych kolejnych tygodni
Domi ^^ lubi tę wiadomość
-
Witaj ❤️🥹 I przede wszystkim ogromne gratulacje za piękne USG i bijące serduszko ❤️🍀cysterka95 wrote:Hej, dołączam do teamu luty 2027 😊 szczerze mówiąc podczytywałam Was zza krzaka od kilku dni, ale czekałam z dołączeniem na USG i potwierdzenie, że wszystko ok. No i dziś na wizycie je dostałam - zarodek 7 mm z bijącym serduszkiem 🥹 termin wg OM wypada na 9 lutego.
Jestem raczej z grona tych dłuższych staraczek i z bogatą historią niestety. Za nami 2,5 roku starań w tym 2 w klinice leczenia niepłodności. Jestem po wielu stymulacjach i głębokiej diagnostyce, mąż przeszedł zabieg wycięcia żylaków powrózka nasiennego, który całe szczęście przyniósł efekty
w kwietniu zaszłam w pierwszą ciążę, niestety biochemiczną, ale udało się kolejny raz teraz już w następnym cyklu. Byliśmy blisko kwalifikacji do IVF, ale udało się naturalnie "ostatnim rzutem" że tak powiem 
Z racji powyższego obok radości towarzyszy mi mnóstwo strachu, przed każdym badaniem i wizytą spory stres, ale widzę że czujecie podobnie 😞
Trzymam za wszystkich kciuki! 🤞🏻❤️
Po takiej drodze, jaką przeszliście, chyba każda z nas rozumie, skąd ten strach. 2,5 roku starań, leczenie, diagnostyka, klinika i jeszcze ciąża biochemiczna po drodze to naprawdę dużo emocji i nerwów 😔❤️ Tym bardziej cieszy, że udało się naturalnie i że maluszek pięknie rośnie 🥹
Myślę, że tutaj większość z nas żyje od wizyty do wizyty i od badania do badania 🙈😅 Dlatego trafiłaś do dobrego grona. Można się pochwalić, wyżalić i wspólnie postresować ❤️
Życzę Ci spokojnej ciąży i kolejnych równie pięknych wizyt 🍀
cysterka95 lubi tę wiadomość
-
Witaj ❤️🥰 I po cichu gratuluję!PolskaMamawUk wrote:Cześć Dziewczyny

Chętnie do Was dołączę i mam nadzieję, że już zostanę.
Jestem w 4+4 według OM, termin przypadnie mi na 26.02, choć będę miała cesarke, prawdopodobnie w okolicy 22.02.
Robiłam betę w czwartek 18- 97, następna w niedzielę 21, ale tej jeszcze wyniku nie mam (mieszkam w Uk, tu w ogóle betę rzadko się robi, a jak już jest labolatorium to koszt 80f-400zl i czeka się na wynik 3-5 dni
), kolejna betę mam jutro i mam nadzieję, że wyniki otrzymam do soboty, bo właśnie w sobotę 27 będę miała pierwszą wizytę z panią ginekolog- i był to ostatni termin przed jej miesięcznym urlopem 🙈 w Uk w ogóle ciążę prowadzi położna, z ginekologiem się człowiek nie widzi, badań przez pochwe nie ma w ogóle, położna bada tylko mocz, krew i brzuch centymetrem krawieckim. USG są dwa, chyba, że coś się dzieje. No więc terminu do położnej ani na pierwsze USG z NHS jeszcze nie mam, są zazwyczaj w 12 tygodniu. Jak widać opieka ta jest okropna, więc ja uderzam w prywatnie. W kwietniu miałam ciąże biochemiczną i bardzo to przeżyłam, tymbardziej że gdy zaczęłam krwawić to lekarz z uk mi powiedział, że nic nie mogą zrobić ani sprawdzić tylko mam tydzień leżeć i za tydzień powtórzyć test. Wybłagałam wtedy w polskiej przychodni oddalonej o 60km ode mnie o przyjęcie i całe szczęście dzieci tamtym przykrym przeżyciom teraz jestem oficjalną pacjentką.
Używam testów ciążowych z clearblue, które wskazują tydzień ciąży i one dają mi trochę pogląd i nadzieję, że beta mi wzrasta prawidłowo. W czwartek 18 gdy beta wynosiła 97 mój test wskazywał 1-2 (ten wynik jest podobno dla bety 10-153), w sobotę test już wskazywał 2-3 (wynik między 154 a 2400), dzisiaj dwa testy pokazały 3+ czyli powinnam mieć betę w tysiącach. Oczywiście to tylko domowe testy z moczu, nie mam jeszcze wyników laboratoryjnych, ale dają mi nadzieję na to, że tym razem ciąża się dobrze rozwija.
Przeczytałam wszystkie posty i widziałam rozmowę o płci
nam się marzy dziewczynka (mamy 19 letniego syna (mój pasierb), prawie 14 letnią córkę i niespełna 4 latka chłopca). W środę 08.07 idę na badanie krwi na płeć, ciekawe co tam wyjdzie 
Pozdrawiam Was serdecznie i mam nadzieję, że usg potwierdzi, że wszystko jest w porządku i już z Wami zostanę
Po tym, co przeszłaś w kwietniu, doskonale rozumiem, że teraz obok radości jest też dużo stresu i niepewności 😔❤️ Trzymam mocno kciuki za piękne wyniki bety i przede wszystkim za sobotnie USG 🤞🍀
Powiem szczerze, że jak czytam o prowadzeniu ciąży w UK, to aż ciężko mi sobie wyobrazić czekanie do 12. tygodnia na pierwsze USG 🙈 Dobrze, że masz możliwość dodatkowo skorzystać z prywatnej opieki i mieć trochę więcej spokoju ducha ❤️
A testy Clearblue brzmią bardzo obiecująco 😍 Skoro przeszły już na 3+, to faktycznie dają nadzieję, że wszystko pięknie się rozwija 🍀🥹
No i trafiłaś do grupy, w której większość z nas żyje od wizyty do wizyty i od wyniku do wyniku 😅❤️ Mam nadzieję, że zostaniesz z nami już do samego lutego i później będziemy razem chwalić się maluchami
-
Hej dziewczyny!🤩
Jak widać po stopce, jestem po niedawnej stracie więc do pozytywnego testu podchodziłam bardzo ostrożnie, to był taki strach że nie potrafiłam się tym nawet cieszyć...
22.05 pozytywny bardzo jasny test, piersi ruszyły dopiero początkiem czerwca ale ten ból nie był wcale taki mocny... Jak byłam na potwierdzeniu pęcherzyka nie miałam żadnych objawów. Później objawy bólu piersi ustały, wcześniej z 2 dni pod rząd ściskało mnie w żołądku . Oczywiście panika i szybko ginekolog ale okazało się że jest dobrze, serduszko biło 6+5 około. Wróciłam zachwycona i dostałam plamienia po badaniu, gin mówiła że to od USG i nie ma potrzeby znów badać. Wytrzymałam do wtorku bo plamienie nie ustępowało i kolejne USG, termin na 1 lutego, wszystko dobrze ciąża 7+2 rośnie tylko mały krwiak około 1,5 cm... Zmiana luteiny na duphaston 3x1 przrz tydzień. Od dziś zaczynam duphaston 2x1. Problem polega na tym że mam wrażenie, że piersi to już mi klaply od niedzieli totalnie i znowu czuję się jak wypompowana i załamana. Ubłagałam jutro wizytę bo nie wytrzymuje już psychicznie... Powinno być 8+4 ale po tym jak piersi nie bolą już wcale i nawet sutki nie reagują nie wiem co myśleć i robić, jestem kompletnie załamana.
Czy któraś z was nie miała praktycznie żadnych objawów? Czy duphaston tu coś pokręcił?
Jestem kompletnie załamana, tak bardzo chcę by wszystko było dobrze ale nie wiem czy znów spodziewać się najgorszego czy nie... Jeszcze mam lekki posmak gorzkiego ale nawet apetyt ze stresu mi przeszedł...
Liczę na jakieś słowo otuchy albo przygotowania na nieuniknione...
Równocześnie gratuluję wszystkim mamusiom spodziewającym się swojego cudu! ❤️
Maltusia lubi tę wiadomość
11.2018 poronienie samoistne 7 tc 💔
⏸️ 25.12.2018
👶 03.09.19 Oliwka ❤️️
⏸️ 07.03.2026
14.04.26 poronienie zatrzymane farmakologia/łyżeczkowanie 9/6 💔 -
@Mary, witaj. Widzę że przechodziłyśmy stratę w bardzo podobnym momencie… ja zabieg miałam 8.04.
Wiem po sobie ze stres w ciąży po stracie jest przeogromny, chyba jedyne co może uspokoić to kolejne wizyty. Ja na objawy aż tak nie patrzę bo wiem że to może na mylne tropy wprowadzać - mnie piersi w ogóle w tej ciąży nie bolą, za to mdłości mam znów koszmarne i nie do zniesienia.
Trzymam kciuki za jutro - mam nadzieję że wszystko jest dobrze!😘
mary0371 lubi tę wiadomość
🙎♀️ 36 | 👨 34
⌛ od 08.2024
08.2025 • IUI ❌
02.2026 • IUI (L + Ovi) ✅ ⏸️
04.2026 • 💔 9 tc
06.2026 • ⏸️ -
Kochana ❤️🥺 Przede wszystkim przytulam Cię mocno, bo widać ile kosztuje Cię ten stres i ile złych wspomnień wraca po wcześniejszej stracie.mary0371 wrote:Hej dziewczyny!🤩
Jak widać po stopce, jestem po niedawnej stracie więc do pozytywnego testu podchodziłam bardzo ostrożnie, to był taki strach że nie potrafiłam się tym nawet cieszyć...
22.05 pozytywny bardzo jasny test, piersi ruszyły dopiero początkiem czerwca ale ten ból nie był wcale taki mocny... Jak byłam na potwierdzeniu pęcherzyka nie miałam żadnych objawów. Później objawy bólu piersi ustały, wcześniej z 2 dni pod rząd ściskało mnie w żołądku . Oczywiście panika i szybko ginekolog ale okazało się że jest dobrze, serduszko biło 6+5 około. Wróciłam zachwycona i dostałam plamienia po badaniu, gin mówiła że to od USG i nie ma potrzeby znów badać. Wytrzymałam do wtorku bo plamienie nie ustępowało i kolejne USG, termin na 1 lutego, wszystko dobrze ciąża 7+2 rośnie tylko mały krwiak około 1,5 cm... Zmiana luteiny na duphaston 3x1 przrz tydzień. Od dziś zaczynam duphaston 2x1. Problem polega na tym że mam wrażenie, że piersi to już mi klaply od niedzieli totalnie i znowu czuję się jak wypompowana i załamana. Ubłagałam jutro wizytę bo nie wytrzymuje już psychicznie... Powinno być 8+4 ale po tym jak piersi nie bolą już wcale i nawet sutki nie reagują nie wiem co myśleć i robić, jestem kompletnie załamana.
Czy któraś z was nie miała praktycznie żadnych objawów? Czy duphaston tu coś pokręcił?
Jestem kompletnie załamana, tak bardzo chcę by wszystko było dobrze ale nie wiem czy znów spodziewać się najgorszego czy nie... Jeszcze mam lekki posmak gorzkiego ale nawet apetyt ze stresu mi przeszedł...
Liczę na jakieś słowo otuchy albo przygotowania na nieuniknione...
Równocześnie gratuluję wszystkim mamusiom spodziewającym się swojego cudu! ❤️
Prawda jest taka, że objawy ciążowe potrafią się zmieniać z dnia na dzień. Jednego dnia bolą piersi, drugiego prawie wcale, a potem znowu wracają. Wiele dziewczyn ma też okresy, kiedy praktycznie nie czuje żadnych objawów, a ciąża rozwija się prawidłowo ❤️
Najważniejsze jest to, że na ostatnim USG wszystko było dobrze, maluszek rósł, serduszko biło, a lekarz znalazł jedynie niewielkiego krwiaka. Objawy niestety nie są miarodajnym wyznacznikiem tego, czy ciąża rozwija się prawidłowo czy nie 🍀
Rozumiem też, że po wcześniejszych doświadczeniach trudno zachować spokój. Dobrze, że udało Ci się umówić wizytę na jutro, bo czasem zobaczenie maluszka i serduszka daje więcej ukojenia niż tysiąc zapewnień ❤️
Trzymam mocno kciuki za jutrzejszą wizytę 🤞🍀 Mam nadzieję, że dostaniesz same dobre wiadomości i trochę odetchniesz psychicznie 🥹❤️
Lena23, mary0371, Mika1992 lubią tę wiadomość




