Słaba jakość komórek jajowych? To nie wyrok.

Poznaj autorski program poprawy jakości komórek dla pacjentek przed leczeniem in vitro, z niską rezerwą jajnikową i słabą odpowiedzią na stymulację hormonalną.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne Luty 2027 ❄️⛄️
Odpowiedz

Luty 2027 ❄️⛄️

Oceń ten wątek:
  • Lena23 Przyjaciółka
    Postów: 61 101

    Wysłany: Dzisiaj, 10:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mary0371 wrote:
    Hej dziewczyny!🤩

    Jak widać po stopce, jestem po niedawnej stracie więc do pozytywnego testu podchodziłam bardzo ostrożnie, to był taki strach że nie potrafiłam się tym nawet cieszyć...
    22.05 pozytywny bardzo jasny test, piersi ruszyły dopiero początkiem czerwca ale ten ból nie był wcale taki mocny... Jak byłam na potwierdzeniu pęcherzyka nie miałam żadnych objawów. Później objawy bólu piersi ustały, wcześniej z 2 dni pod rząd ściskało mnie w żołądku . Oczywiście panika i szybko ginekolog ale okazało się że jest dobrze, serduszko biło 6+5 około. Wróciłam zachwycona i dostałam plamienia po badaniu, gin mówiła że to od USG i nie ma potrzeby znów badać. Wytrzymałam do wtorku bo plamienie nie ustępowało i kolejne USG, termin na 1 lutego, wszystko dobrze ciąża 7+2 rośnie tylko mały krwiak około 1,5 cm... Zmiana luteiny na duphaston 3x1 przrz tydzień. Od dziś zaczynam duphaston 2x1. Problem polega na tym że mam wrażenie, że piersi to już mi klaply od niedzieli totalnie i znowu czuję się jak wypompowana i załamana. Ubłagałam jutro wizytę bo nie wytrzymuje już psychicznie... Powinno być 8+4 ale po tym jak piersi nie bolą już wcale i nawet sutki nie reagują nie wiem co myśleć i robić, jestem kompletnie załamana.
    Czy któraś z was nie miała praktycznie żadnych objawów? Czy duphaston tu coś pokręcił?

    Jestem kompletnie załamana, tak bardzo chcę by wszystko było dobrze ale nie wiem czy znów spodziewać się najgorszego czy nie... Jeszcze mam lekki posmak gorzkiego ale nawet apetyt ze stresu mi przeszedł...

    Liczę na jakieś słowo otuchy albo przygotowania na nieuniknione...

    Równocześnie gratuluję wszystkim mamusiom spodziewającym się swojego cudu! ❤️

    Kochana, proszę nie stresuj się tak mocno.
    Moja pierwsza ciąża - jedyny objaw to senność. Piersi nie bolały mnie nawet jednego dnia. Żadnego bólu brzucha, wymiotów, nic, cisza jak makiem zasiał. Plamilam za to i to długo. Brałam duphaston 3 razy dziennie i nic się po nim nie zmieniło. W końcu plamienia same ustały. Ja byłam dalej bez objawów. Urodziłam zdrowa córeczke, wszystko było idealnie.

    W tej ciąży znów mam zmęczenie i do tego tragiczny ból piersi. Wydaje mi się, że każda ciąża jest inna. Spróbuj pomyśleć o mnie za każdym razem jakbyś miała wątpliwości co do objawów. Naprawdę w pierwszej ciąży nie miałam żadnych.

    My tutaj bardzo mocno trzymamy kciuki za Twojego kropka ❤️
    Głowa do góry Kochana! ❤️

    mary0371 lubi tę wiadomość

  • Mika1992 Autorytet
    Postów: 718 1089

    Wysłany: Dzisiaj, 11:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @mary0371 dzień dobry! Rozumiem Twój strach i stres, po takiej historii to nikt nie powinien się temu dziwić. Pamiętaj, że jesteśmy teraz burzą hormonów i objawy mogą się zmieniać. Mnie piersi raz bolą, raz nie, w zależności od pory. W poniedziałek miałam zjazd, od wczoraj bardzo dobra energia. Nawet w ktorejs aplikacji ciążowej piszą, żeby się nie dziwić że jakieś objawy ustępują, zmieniają się, przychodzą nowe lub wracają. :)

    mary0371 lubi tę wiadomość

    👩‍🦰34 👨‍🦱33

    Moje starania od 1.02.2025, a po drodze: wypadek, stwierdzona insulinooporność, wdrożenie metforminy, wole guzkowate na tarczycy, podwyższona prolaktyna, od 03.2026 klinika niepłodności, a 28.07.2025 - ⏸️, ale niestety ciąża biochemiczna :(

    🤰🌸
    08.06.2026 - ⏸️ i beta 42,51
    10.06.2026 - 134.4
    12.06.2026 - 322.3
    19.06.2026 - 2185.3
    01.07.2026 - czekamy na USG :)
  • cysterka95 Autorytet
    Postów: 1345 2888

    Wysłany: Dzisiaj, 11:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @PolskaMamawUK jeej ta opieka brzmi wręcz abstrakcyjnie w porównaniu do Polski. Narzekamy na naszą służbę zdrowia ale taka prawda że trzeba też docenić to co mamy, bo chyba nie jest najgorzej. Nie dziwię się, że od razu uderzasz na wizyty prywatnie, trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze :)

    @Mary oj bardzo rozumiem ten strach i obsesyjne obserwowanie każdego objawu, strata zmienia pod tym względem człowieka na zawsze 😞 nie mam na to rady, ten strach chyba zawsze będzie gdzieś towarzyszył tylko ważne żeby mu się nie dać zdominować a to bywa trudne. Mogę tylko napisać na pocieszenie, że u mnie też te objawy nie są wcale mocne, pojawiały się i znikały i też panikowałam przed wizytą, a okazało się że nie miało to znaczenia bo maluch rozwija się jak na razie zdrowo. Mam nadzieję, że u Ciebie też wszystko będzie pięknie i wizyty dadzą chociaż chwilę oddechu 😊

    mary0371 lubi tę wiadomość

    👫 31 & 31
    starania naturalne od 01.2024
    z pomocą medyczną od 08.2024 (stymulacje przerwane przez operację ŻPN)

    👩🏻PCOS + IO + niedoczynność
    💊 Euthyrox + Glucophage
    ▪️brak/rzadkie naturalne owulacje
    ▪️prawy jajowód niedrożny/wątpliwy
    ▪️zespół antyfosfolipidowy - Acard
    ▪️KIR AA
    ▪️cd138 ok ✔️
    ▪️ANA ok ✔️
    ▪️AMH 4,6

    🧔🏼 Żylaki powrózka III st. - operowane 04.'25
    ▪️seminogram 01.'26:
    Koncentracja 8,07 ➡️ 32,64 ✔️
    Całkowita liczba 41,96 mln ➡️ 156,67 ✔️
    Ruch a+b+c: 8,79 ➡️ 56,45 🥹
    DFI 15,06 ➡️ 6,96
    Morfologia 0🔻
    __________________
    ▪️powrót do stymulacji:
    marzec 👎🏻
    kwiecień - cb💔
    maj 🌈
    1.06 - beta 64
    3.06 - beta 182
    5.06 - beta 370
    8.06 - beta 1555
    23.06 - CRL 0,69, bijące serduszko ❤️
    cudzie trwaj 🥹

    preg.png
  • PolskaMamawUk Nowa
    Postów: 5 4

    Wysłany: Dzisiaj, 11:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję dziewczyny, że tak miło mnie witacie :)
    Dostałam wynik niedzielnej bety- 309, czyli ładny wzrost z 97 w czwartek. Dziś miałam kolejną i obiecano mi wynik jutro.
    Fajnie, że mamy taką grupę, gdzie wszystkie się rozumiemy i ten strach i obawy.
    @Mary doskonale Cię rozumiem. Wręcz człowiek wolałby zamieszkać nad toaletą i wciąż wymiotować byle tylko wiedzieć, że dziecko się rozwija i ta ciąża jest i nie jest to żadna abstrakcja.
    Powiem Wam, że co do opieki państwowej w Uk to naprawdę koszmar, moja szwagierka w 7 miesiącu bardzo źle się czuła, położna nie odbierała telefonów, poszła na izbę przyjęć, czekała 6 godzin i jedyne co to pobrali jej krew. Ma 38 lat i tylko 2 USG miała, ostatnie w 20 tygodniu i dalej nic. Radź sobie sama i czekaj… ja mam ogromne szczęście, że mogę sobie pozwolić na opiekę prywatną, dodatkowe skany i badania, a także na wyjazd na badania do Polski, nie wiem czy bym się zdecydowała na ciążę tu gdybym takich możliwości nie miała…

    mary0371 lubi tę wiadomość

  • mary0371 Znajoma
    Postów: 21 11

    Wysłany: Dzisiaj, 12:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A czy któraś z was miała może metaliczny posmak w ustach? 🙂 Przy ciąży z córeczką też to miałam, w poprzedniej straconej też. Narazie czasami też jeszcze to czuję... Muszę jakoś wytrzymać do jutra ale jestem jak wrak i nie chce mi się nic robić...

    Bardzo wam dziękuję za wszystkie słowa wsparcia ❤️ naprawdę to dla mnie wiele znaczy ...

    11.2018 poronienie samoistne 7 tc 💔
    ⏸️ 25.12.2018
    👶 03.09.19 Oliwka ❤️️

    ⏸️ 07.03.2026
    14.04.26 poronienie zatrzymane farmakologia/łyżeczkowanie 9/6 💔
  • Domi ^^ Przyjaciółka
    Postów: 64 172

    Wysłany: Dzisiaj, 13:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mary0371 wrote:
    A czy któraś z was miała może metaliczny posmak w ustach? 🙂 Przy ciąży z córeczką też to miałam, w poprzedniej straconej też. Narazie czasami też jeszcze to czuję... Muszę jakoś wytrzymać do jutra ale jestem jak wrak i nie chce mi się nic robić...

    Bardzo wam dziękuję za wszystkie słowa wsparcia ❤️ naprawdę to dla mnie wiele znaczy ...

    U mnie w pierwszej ciąży metaliczny smak był pierwszym objawem i miałam tak jakoś półtorej miesiąca. Potem zaczęły mi się mdłości i już nie czułam dziwnego smaku.
    Masakra z brakiem badań na początku ciąży. Ile kobiet dzięki luteinie może w ogóle donoście ciaze. Bardzo się cieszę, że w Polsce jednak opiekują się od początku i czasem lekarze są może nadgorliwi z tymi lekami, ale nie zostawiają pacjentki

    👧28 🧔‍♂️32 👶🩵

    25.05.2024 ⏸️ => 05.03.2025 poród SN

    04.06.2026 ⏸️
    11.06.2026 pusty pęcherzyk ciążowy
    16.06.2026 pęcherzyk ciążowy z pęcherzykiem żółtkowym
    23.06 2026 0,63cm szczęścia z serduszkiem♥️

    Tsh 0,59

    🍀02.07.2026 wizyta u ginekologa na NFZ

    🍀07.07.2026 endokrynolog na NFZ w szpitalu klinicznym

    👧 - rak pęcherzykowy tarczycy => usunięcie połowy tarczycy 02.06.2025; Hashimoto, PMOS

    🧔‍♂️ - ostre AZS i alergia => leczenie biologiczne

    💊 - letrox175/150, kwas foliowy, omega 3, purea uno


    preg.png
    age.png
  • PolskaMamawUk Nowa
    Postów: 5 4

    Wysłany: Dzisiaj, 15:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Domi ^^ wrote:
    U mnie w pierwszej ciąży metaliczny smak był pierwszym objawem i miałam tak jakoś półtorej miesiąca. Potem zaczęły mi się mdłości i już nie czułam dziwnego smaku.
    Masakra z brakiem badań na początku ciąży. Ile kobiet dzięki luteinie może w ogóle donoście ciaze. Bardzo się cieszę, że w Polsce jednak opiekują się od początku i czasem lekarze są może nadgorliwi z tymi lekami, ale nie zostawiają pacjentki
    Tu do tego pierwszego USG w 12 tygodniu mają podejście co ma być to będzie, selekcja naturalna…
    Ale nie ma co, na szczęście chyba każda z nas na tej grupie ma dobrą opiekę z czego się bardzo cieszę :) i mamy siebie nawzajem do wymiany doświadczeń 😍

  • Clausix Autorytet
    Postów: 7062 5884

    Wysłany: Dzisiaj, 16:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny ;) nieśmiało się witam w tym wątku, gdyż jest to moja 6 ciąża i póki co bez happy endu. Dzisiaj jestem świeżo po USG 6+0tc, zarodek 3,5mm z bijącym serduszkiem <3 Termin porodu 17.02 :) A kolejna wizyta 2 lipca, mam nadzieję, że już u doktor prowadzącej ;)
    Trzymam mocno kciuki za Was wszystkie 🤞

    Mika1992, mary0371, PolskaMamawUk lubią tę wiadomość

    34 lata, starania od 10.2019
    03.2020 - 💔6 tc 02.2021 - 💔 cp 03.2023 - 💔9 tc
    02.2025 - start IVF - 10🪩➡️ 8🥚➡️ 5❄️(5.1.1, 5.1.1., 6.2.2., 6.2.3., 4.2.2.)
    07.04.2025 - FET 5.1.1 ❄️ 💔9 tc
    12.11.2025 - FET 5.1.1 ❄️ 💔7 tc
    30.04.2026 - FET 6.2.2 ❄️ ❌
    01.06.2026 - FET 4.2.2❄️bhcg 7dpt 54,1 9dpt 120,4 14 dpt 1043 17dpt 3210,7🤞
    6+0 3,5mm❤️

    "Na końcu wszystko będzie dobrze. Jeśli nie jest dobrze, to znaczy, że to jeszcze nie koniec."

    preg.png
  • Mika1992 Autorytet
    Postów: 718 1089

    Wysłany: Dzisiaj, 16:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Clausix ale super, że już zobaczyłaś zarodek i serduszku :) Ja dopiero za tydzień idę, na razie się nie stresuje. Czekam cierpliwie

    Clausix lubi tę wiadomość

    👩‍🦰34 👨‍🦱33

    Moje starania od 1.02.2025, a po drodze: wypadek, stwierdzona insulinooporność, wdrożenie metforminy, wole guzkowate na tarczycy, podwyższona prolaktyna, od 03.2026 klinika niepłodności, a 28.07.2025 - ⏸️, ale niestety ciąża biochemiczna :(

    🤰🌸
    08.06.2026 - ⏸️ i beta 42,51
    10.06.2026 - 134.4
    12.06.2026 - 322.3
    19.06.2026 - 2185.3
    01.07.2026 - czekamy na USG :)
  • edith Przyjaciółka
    Postów: 111 233

    Wysłany: Dzisiaj, 16:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny, myślę, że i ja mogę już do was dołączyć. W środę tydzień temu wyszedł mi dodatni test, co było dla nas sporym zaskoczeniem 😅 beta w poniedziałek 368 i dzisiaj 776. Planowany termin porodu wg OM to 27.02. Jeszcze nie umówiłam się na wizytę, ale będę celować tak, żeby mieć już skończony 7. tydzień. A czy tyle wytrzymam, to inna kwestia 😅

    PolskaMamawUk, Clausix lubią tę wiadomość

    🙎🏻‍♀️40 lat
    05.2023 💔 poronienie zatrzymane 9 tc
    11.2023 ⏸️
    08.2024 💙
  • Fasolowa_zupa Autorytet
    Postów: 351 629

    Wysłany: Dzisiaj, 17:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, czytam Wasze posty i zazdoszcze Wam widoków serduszka, u mnie prawdziwy dreszczowiec...z om to juz bym była 7+, bylam juz na usg, ktore potwierdzilo ciaze w macicy, dokladnie 2 tyg temu, teraz jestem po dwoch usg bez serduszka i juz mam dosyc tej niepewnosci...teraz czekam na wynik bhcg zeby zobaczyc czy rozwoj sie nie zatrzymal w miedzyczasie. Niby fasolka jest tak umiejscowiona ze glowica ma do niej trudny dostep + mam tylozgiecie, ale już po malu trace nadzieje na pozytywny final tej historii. Wiecie jak to jest kazda z nas chce wiezyc w to malenstwo, ze da rade, a z drugiej strony po tych trudach, ktore ma sie za soba, te niejasnosci automatycznie uruchamaja lęki, ze oho... pewnie cos zlego się dzieje.
    Pozwolilam sobie tu napisac, bo widze, ze jest nas tu wiecej tych mocno niepewnych. Chcialabym juz sie z Wami oficjalnie przywitac, ale moge sie rownie szybko pozegnac wiec poki co daje upust dzisiejszym troską, bo wiem ze zrozumiecie. ❤️

    👱🏻‍♀️86👴🏻86+ 🐈
    starania od III 24'
    IV, VIII, XII biochem
    I 25' zaczynamy starania z pomocą medyczną
    3 cykl z Ovitrelle i mamy fasolkę!
    V 25' jest bijące❤️
    IX 25' 💔 PPROM w 21T
    przeleczony stan zapalny endometrium
    wsparcie od imunologa
    styczeń 26' nowy początek starań


    Jeszcze kiedyś zaświeci dla nas słońce.
  • PolskaMamawUk Nowa
    Postów: 5 4

    Wysłany: Dzisiaj, 17:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Clausix witaj ;) zazdroszczę widoku serduszka, ja na wizycie będę w 5+1 więc raczej mam małe szanse 🙈
    @edith mamy bardzo podobnie, ja mam termin z OM 26.02, a betę w niedzielę 309 😅
    @Fasolowa_zupa bardzo Ci współczuje tej niepewności, jesteś bardzo silną osobą. Skoro jest trudne umiejscowienie to wierzymy, że wszystko jest w porządku i Fasolka musi podrosnąć, żeby pokazać swoje serduszko ❤️

‹‹ 7 8 9 10 11
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Wybór dawczyni komórki jajowej – o czym warto pamiętać?

Odkryj kluczowe aspekty wyboru dawczyni komórki jajowej i dowiedz się wszystkiego o procedurze in vitro z wykorzystaniem komórki jajowej dawczyni lub nasienia dawcy. Jak to dokładnie działa? Gdzie i w jaki sposób można znaleźć odpowiednią dawczynię? Rozmawiamy z lek. med. Włodzimierz Sieg z Kliniki INVICTA, który opowiedział nam również o innowacyjnym narzędziu wykorzystującym algorytm machine learning (AI) do doboru fenotypowego pomiędzy biorcami a dawcą komórek. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Plamienie i krwawienie międzymiesiączkowe - najczęstsze przyczyny

Czym najczęściej jest spowodowane plamienie lub krwawienie międzymiesiączkowe? Jak odróżnić plamienie od krwawienia z pochwy? Czy brązowe plamienie przed okresem to niepokojący objaw? Kiedy warto skonsultować się z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak zwiększyć szansę na ciążę? Poznaj badanie PGT wykorzystywane w leczeniu in vitro.

Starania o dziecko dla wielu par stanowią najważniejszy i najbardziej emocjonalny etap w życiu. Gdy naturalne poczęcie okazuje się trudne lub niemożliwe z pomocą przychodzi medycyna. Dzięki nowoczesnym technologiom i coraz lepszemu zrozumieniu mechanizmów genetycznych specjaliści są w stanie nie tylko wspierać proces zapłodnienia pozaustrojowego, ale także zapobiegać potencjalnym trudnościom. Coraz większą rolę w leczeniu niepłodności odgrywa diagnostyka genetyczna zarodków – a jednym z najbardziej przełomowych narzędzi w tym obszarze jest badanie PGT (Preimplantation Genetic Testing).

CZYTAJ WIĘCEJ