Majowe mamy 2018
-
WIADOMOŚĆ
-
Dziendobry Ola gratuluje
tak duzo piszecie ze ciężko się odnaleźć , trzymam kciuki za kolejne do rozpakowania
ja byłam wczoraj na pierwszym ktg póki co zapisały się dwa skurcze jeden podobno niezły z tym ze ja prawie go nie czułam pobrała mi wymaz i następne ktg 5- tego czerwca
jeżeli do tego czasu nie urodzę . Pisaliście o wizytach co tyd czy dwa ja mam normalnie jak cała ciąże raz w miesiącu
-
Dzień dobry jeszcze trzy dni i donoszona . Mała już jest tak nisko że szyjka cały czas boli i mam jak hoope przed porodem jak tylko o tym pomyśle od razu ląduje w toalecie już nawet nie wiem ile razy wczoraj byłam. Mój M dziś do pracy idzie i zostaje sama z dziećmi co mnie stresuje dodatkowo dziś to chyba z toalety nie wyjdę. Każdy ruch małej powoduje ból i Skórcz ale to takie straszaki chyba tylko
( mam nadzieję).
Ola gratulacje i szybkiego powrotu do formy. -
Jakoś mi nie po drodze z internetem w ten weekend. Za dużo prac podwórkowych i innych zajęć. Za ładnie jest u nas, żal nie korzystać.
Ulli - przeuroczy ten Twój Wojtuś.
Katy, dzięki za ostrzeżenie. My co roku w noc świętojańska robimy otwarcie sezonu, z ogniskiem. Muszę już teraz ustalić zmiany przy korytku z Mężem.
Wowka, fotki nie pokażę, nie chcę świecić facjatą w internetach, a bez nie ma takiego efektu, bo akurat mi makijaż wyjątkowo wyszedł, czy coś.
Kwiatkowa, jazdę trzeba ćwiczyć. Za każdym razem naprawdę jest tylko lepiej. Grunt, to się nie poddawać, jak coś nie wyjdzie. Ja, za pierwszym razem, jak się wybrałam do supermarketu, zaparkowałam tak, że nie tylko ja, ale dwóch napotkanych mężczyzn nie umiało wyjechać.Musieli mi na luzie przepchnąć auto.
Hoope, jak tylko odkopię album zdjęciowy, po zakończeniu remontu, to pokażę moje zdjęcie, jako dziecięcego koszmarku.
Widzę, że nie ja jedna narzekam na gości, którzy planują przyjazd w najmniej dogodnym momencie. Współczuję bardzo.. Ja bym jednak rozważała wyrzucenie na ulicę, hotele są, a przynajmniej może gość coś zrozumie.
Katy, po porodzie tsh spada, to naturalne. To Twoje hormony tak działają teraz, nie euthyrox.
Saperek, nie musicie być małżeństwem, żeby ojciec dostał zwolnienie na opiekę nad matką dziecka. Korzystajcie!
Tanda, śliczna córeczka. I serio wygląda na dużo starszą i mądrą.
Kattalinna, współczuję wyniku..
Feeva, Fatalita, co u Was? Ja zostanę tą ostatnią na F., jeśli pozwolicie.
J.S. co za głupia baba. Powinna pomóc, podnieść na duchu a nie. Współczuję i przesyłam dużo siły. Z czasem się wszystko unormuje a Ty zapomnisz, że było ciężko. :*
Gratulacje Ola_Ola! Pięknego czasu z Natalką.
Hahaha, Hoope, wróżbita Maciej, po prostu."Z Twojej strony nic nie czuję".
Widzę Cię z fioletową kulą, czarnym kotem i laleczkami woodoo dookoła.
D_basiula, wydaje mi się, że takie nastroje są normą końcówki ciąży. Hormony, plus wizja nieznanego w przyszłości. Ja oscyluję gdzieś między hurra-optymizmem a kompletnym załamaniem nerwowym.
Ja przestałam wstawać w nocy do toalety.Nawet czasem zaraz przed snem nie idę. Nie wiem gdzie to dziecko siedzi, że na pęcherz nie uciska. Z drugiej strony zaczęły mi się baaardzo bolesne, kilkusekundowe, bóle pachwin i wewnętrznej strony ud. Któraś tak ma? Jeszcze w tej ciąży nie jęczałam z bólu, ale teraz jak się trafi ten z pachwin to brzmię już całkiem porodowo i się zginam momentalnie wpół. Mój Mąż jest przerażony za każdym razem a ja mam z niego rozrywkę.
Wczoraj przyszedł do nas na chwilę znajomy i nie zauważył, że jestem w ciąży. Może dlatego mnie w kolejkach zlewają wszyscy jak leci, ostatnio.
Idę w ogród. Mam nadmiar energii i lepiej się czuję, jak się dużo ruszam. Dobrej soboty Wam wszystkim! :*
Jeszcze z dobrych wieści - dziś donoszona wg terminu z OM. Zatem już oficjalnie (i czysto teoretycznie) przestaję się spinać.
Wiem co jeszcze chciałam. Wczoraj w Brico Mąż mi kazał wybierać dla siebie szersze alejki. Mówił poważnie.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 maja 2018, 10:11
kattalinna, Mała Matylda, Katy, Fatalita, Hoope lubią tę wiadomość
-
Fermina są dwie opcje albo ty ta ciążę udajesz albo znajomy ma poważne problemy ze wzrokiem ale zawsze miło usłyszeć że nie wygląda się jak wieloryb.
Hoope prośba jest . Jakbyś mnie mogła z tym porodem ustawić tak 14,15 ty . To by tak było optymalnie po jednych urodzinach (syna) a przed drugimi (córki) po wypłacie i zanim zmiennik mojego M idzie na urlop (też nie miał kiedy).kattalinna, Hoope lubią tę wiadomość
-
Nie opowiadałam chyba -bo inne rzeczy były ważne - ale jak dostałam skierowanie do szpitala te 2,5 tygodnia temu to wysłali mnie do kliniki wad wrodzonych na "profesorskie" USG. Fakt, trochę tam ciemno było, wchodzę i podchodze do leżanki. Babce przy stole podałam dokumenty, profesorka tylko na mnie kuknęła okiem i wróciła do monitora USG, no a stażystka/jakaś pomoc każe mi się rozebrać od pasa w dół. No ok. Grzecznie się rozbieram, kładę, profesorka wkłada mi ta podłużna głowicę, patrzy na ekran - nagle na mnie i "Ale Pani jest w ciąży!" Ja: "No tak, skończony 36 tygodzień."
Babka z dokumentami: "Prawda,36 tydzień."
Profesorka: "To jak już Panią niepotrzebnie rozebrałyśmy to chociaż szyjkę zmierzę"także tego
Ni to niezręcznie, ni to śmiesznie...
Fermina, to chyba wiazadła czy coś takiego. Też jak czasem "bezmyślnie" się rusze lub mała mocno kopnie to się zginam w pół z krzykiem. Mąż wtedy zawsze "Jedziemy?"kamciaelcia, kattalinna, Mała Matylda, Mycha666, Wowka lubią tę wiadomość
Nasze aniołki...
21.09.14 (*) N.
10.05.17 (*) O. -
ja dzisiaj na 13 mam usg...jakiś stresik łapie
raczej sama pojade, bo to godzina drzemki Piotrusia...niewyspany Piotruś to niedobry Piotrus
i ostatni mój taki "spokojny" weekend
nastepny to w ogole będzie ostatni we 3Mała Matylda, Fatalita, Hoope, Kwiatkowa24 lubią tę wiadomość
-
Hoope wrote:Ja nie podaję polskiej statystyki, to były dane z UK, zdaje się, że to był szpital w Birmingham. UK ma dużo większe doświadczenie w zzo, połowa porodów w tym kraju jest z zzo. To też dane z tego szpitala. Oglądałam dużo dokumentów, nawet z Rosji. Tam też rytunowo podawali zzo, ciekawi mnie tylko czy faktycznie czy pod publikę. Tylko, że w UK kobiety generalnie nie czuły za mocno bólu partych a w Rosji na końcu znieczulenia już nie było w ogóle. Co kraj to obyczaj.
Jeśli kobieta nie czuje bólu w ogóle albo nie czuje skurczy to anestezjolog powiedziała, że to jest źle podane znieczulenie, zbyt głęboko i faktycznie wtedy powinno zrobić się cięcie. Prawidłowo podane wg. niej łagodzi ból, ale nie może go usuwać całkiem lub prawie całkiem. Ma znieść poziom bólu z 9-10 pkt na ok. 4-5 pkt.Matylda
-
J.S wrote:Czesc
Tanda, mala slodziutka :*
Kattalina, wspolczuje dodatniego GBS
Hoope, dzieki, kupilam nakladki dzisiaj w smyku ale zanim przeczytalam jakie polecasz, to kupilam z chicco
Fatalita, trzymam kciuki...
Feeva, masakra, ta twoja corka to niezle uparta jest
My dzisiaj nocka piekna.
Polozna byla, maly wazy teraz 2800 ale wiecie poczulam sie taka beznadziejna... przyszla, mowie ze nie umiem go przystawic to mialam wrazenie, ze zjechala mnie za modyfikowane chociaz daje mu raz dziennie, a reszte odciagam i karmie z butelki. Powiedziala ze mam hiperlaktacje i dlatego moje dziecko sie dlawi, ale mam mu robic obrot i wtedy bedzie ok - wszystko super, robie obrot i on nagle mi zasypia i juz nie je, mam wrazenie ze sie nie najada a waga rosnie przez to mm.
Dzisiaj w nocy go przystawialam i masakra ciagle mi sie dlawil, ale spal, tylko ze nie wiem - 3 minuty ssania i 3 godziny spania, to chyba nie jest normalne, boje sie ze mi zaraz z wagi poleci bo nawet piersi nie oproznia.
Wiec dalej jestem w dooopie tak naprawde. Mowi do mnie ze mam nie wychodzic na spacer tylko skupic sie na laktacji, karmic karmic i nic wiecej, przystawiac co chwile, wiecie ja chce ale ja lezalam 3 tyg w szpitalu, potem znowu i teraz siedze w domu ja po prostu juz dostaje na glowe, a ona twierdzi ze mam nie wychodzic, lezec w domu i kazdy ma kolo mnie skakac a ja mam tylko karmic i sie na tym skupiac. Mam nie sciagac bo wg niej wszystko zaburzam, a modyfikowane to w ogole mam wyrzucic najlepiej bo ona nie wie kto mi takich glupot nagadal ze mam dawac, a pediatra to jakiegos z kosmosu wzielam - takie odnosze wrazenie.
Ja dzisiaj poduszke kupilam do karmienia to mowi ze co to jest, za twarda itp a ja specjalnie jechalam zeby to wszystko kupic a skad mam wiedzic ze to jest zle.
Ech czuje sie beznadziejnie mam dola i w ogole przez to wszystko.
Sorry ze marudze ale piersi mam jak wielkie balony, wszystko mnie boli, leci mnostwo a ja ciagle jestem z tym sama pomimo wizyty i jeszcze moj maly sie dlawi tym moim mlekiem, boje sie ze cos mu sie stanieNie odbija masakra
A próbowałaś przystawić go na leżąco tak, że on leży na tobie na brzuchu i pierś ssie "od góry"? Żeby w razie jak mleka leci za dużo to nie wpływało mu samo do gardła i go nie zalewało.Matylda
-
Fermina, u mnie nic
Od czasu do czasu zaćmi brzuch i nic więcej
Teraz właśnie jesteśmy w lesie z moim na spacerze, chlodnawo dziś.
Za niedługo jedziemy do pepco ubrać wielorybowi jakieś klapki i ogólnie na zakupy.
Co do bólu w pachwinach to czasami tak mnie coś "rwie", jakby mi miało nogę urwać
Fatalita, spostrzegawcza ginka, nie ma co
Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 maja 2018, 11:25
Fatalita, Fermina lubią tę wiadomość
-
Fatalita niezła ta ginekolog. Mogłaś jej odpowiedzieć "naprawdę? W końcu się udało" hehe
Powiem Wam, że mnie od paru dni też w pachwinach boli, czasami to aż promieniuje do samej stopy. Dzisiaj mam właśnie co chwile taki ból, a jeszcze wieczorem jedziemy na urodziny do chrześniaķa i nie wiem jak ja wsiedze... co najgorsze z teściowąi coś mi się wydaje, że max 2 h i do domu heh
Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 maja 2018, 12:20
Fatalita, Mycha666 lubią tę wiadomość
W końcu się udało...
-
Dzieeeewczyny.
Nie wierzyłam że końcówka jest taka... Beznadziejna.
Jutro zaczynam 40tc. Czekam aż mój profesor wróci z urlopu i robimy cięcie wtorek środa powinna być po wszystkim.
Matko kochana cała ciąża jak Cię mogę zleciała... Ale ten ostatni tydzień to sie ciągnie jak flaki z olejem...
Czuje się jak baba stara baba. Ledwo co dysze. Ledwo co chodzę.
Już bym chciała być po... Zobaczyć dotknąć to moje małe cudo.
Ale zaraz zaczynam myśleć o cesarce to aż mam ciary... I tak mną miota. Ze jeszcze wcale nie chce rodzic.
Rady do kp - serio kopiuje i zapisuje. Mam nadzieję że nikt mnie nie pozwie za to:)
Trzymam kciuki za Was.Hoope lubi tę wiadomość
-
Jagoda, już mniej niż więcej, cierpliwości
Jestem po okuliście, ślepa jak kret ale mogę rodzić sn
Nie przewidziałam, że po tych kroplach to lipa z widzeniem z bliska. A w planach były zakupy prezentu na komunię dla chrzestnicy. Pojechaliśmy do jubilera po wcześniej upatrzony medalik. Czemu go wtedy nie wzięłam od razu to nie wiem... Teraz zobaczyłam tyle, że wyszedł. Ale szanse na to, żeby coś wybrać innego zerowe. Wszystko się zlewa i rozmazuje. Jak mnie w poniedziałek zostawią w szpitalu to będę musiała się zdać na męża, a to nie będzie dobre rozwiązaniestrasznie jest tak nie widzieć... Dobrze, że napisy na tv widzę to serial mogę oglądać
z forum gorzej więc nie piszcie za dużo
-
Kamcia, i jak usg?
Kattalinna, zostaje Ci jeszcze internet ewentualnie, choć podejrzewam że niewiele czasu zostało do komunii, żeby zdążyli zrealizować zamówienie.
Sela, dobre ^^ no kurczę, że nie wykorzystałam tego tekstu
A co do urodzin, pretekst masz dobry żeby sie szybciej zmyć.
Ja to ostatni tydzień w ogóle aspołecznie.
A zaproszeń/wproszeń ostatnio się posypało jak cholera. Tylko odmawiam i mówię, że gniazda pilnuję.
No i zaczęły się codzienne telefony. Od wszystkich. Jeszcze bez "urodziłaś?" wprost, ale takich badających sytuację.
Ja myślę, że powinniśmy wydać książkę z radami Hoope ^^
J.S. pamiętaj o sobie. Synek jest ważny, ale jego mama też musi być zrelaksowana i zadowolona na tyle na ile sytuacja pozwala. Więc jak najbardziej korzystaj z pogody, ze spaceru, ze słońca. Są mamy, które będą szczęśliwe mogąc przez trzy miesiące "4trymestru" leżeć z dzieckiem w łóżku, a są takie, które się w tym łóżku uduszą. Igorek będzie szczęśliwy mając mamę, która nie jest sfrustrowana robiąc coś wbrew sobie :*
Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 maja 2018, 13:58
Sela, J.S, Hoope lubią tę wiadomość
Nasze aniołki...
21.09.14 (*) N.
10.05.17 (*) O. -
nick nieaktualnyTanda śliczne maleństwo.
Ola gratuluję.
J.S. co za wredny babsztyl, bez przesady, że na chwilę na spacer nie możecie pójść. A tej nagonki na matki karmiące mm to już w ogóle nie rozumiem, jak słyszę, że każda kobieta ma pokarm i może karmić to ciekawe po co wymyślili mm. Może rzeczywiście masz za dużo pokarmu, cycki twarde i Mały nie może sobie poradzić. Powodzenia.
Ehh powiem Wam, że wczoraj byłam pełna nadziei, że to już. Od rana pobolewało mnie w dole brzucha, jak się położyłam to ból był coraz mocniejszy, promieniował do doopy. Około godz. 15 zaczął mnie boleć jakby od żołądka w dół (uczucie ścisku), byłam 3 razy na 2 w toalecie, nakręciłam męża, że to chyba już dzisiajchłop szczęśliwy i przerażony, a tu doopa blada, do wieczora wszystko przeszło. Wieczorem byliśmy umówieni na sex po kwarantannie, kto mówił, że w ciąży jest tak cudownie? Brzuch przeszkadzał, mąż mówi, że czuje się nieswojo, że jest z nami jeszcze ktoś
Dzisiaj cisza -
Właśnie weszłam do domku
Usg dobrze, wszystkie przeplywy prawidłowe, trochę się męczył z macicznymi, a że dobre to najlepszym dowodem jest sam Pwtryk
A Patryk to duży chlopak3587 g
Wiadomo ze plus/minus pół kiloale mierzony dwa razy, w pelnej okazałości wszystko wychodzi na 38+
A na pewno głowa i brzuszek czyli brak przyrostu matki dziecka nie odchudza
Buźki nie pokazał, główka bardzo nisko
Przewidywana waga w terminie 3800-4300
Jak to lekarz powiedział"geny męża mnie urządziły"
Pepowina stosunkowo długa
Blizny po cc nie oceni
Ale...do czego dazeabsolutnie odradza w moim przypadku poród sn (takie przeblyski miałam gdyby coś wczesniej...)
Wręcz mówił ze zakazalby gdybym była z rodziny...
I podgadalam w sprawie 4.cesarki
Nie żebym już planowala, żebym chciała...ale umiejętnie zagadujac zbieram różne info. Jak statystyka, jak komplikacje tobja znam...wszystkie znamy rzeczywistość
Ale pewne rzeczy chcialabym poukładać i w głowie i w sobie...wyjaśnił mi jak najlepiej oceniac blizne po cc przed decyzją o porodzie sn...
Z usmieszkiem gadalismy o żelu przeciw zrostom(nie ma pewności czy coś daje) ale raczej i teraz się zdecyduję...
No i tak zagadalam że wiem co bylo przyczyna śmierci przy czwartym cc w naszym szpitalu(kazdy szpital ma swoją medialną głośna sprawę, nawet my), nawet w drodze poczytalam o tym...
Pozyjemy
Zobaczymy
Najważniejsze żeby bylo dobrze teraz!
Bo córka zrobiła niespodziankę z serduszkiem
Syn ze sluchem(nie dalo się zrobić badania przesiewowego i po miesiacu robiliśmy w ośrodku)
Ciekawe czym Patryk zaskoczychoc z lekarzem stwierdzilismy że może tym razem wszystko bedzie na spokojnie
kattalinna, Sela, Hoope, Mała Matylda, Wowka, Feeva, Fermina, Witch15 lubią tę wiadomość
-
Kamcia ciąża piękna, dziecko pięknie rośnie, niczym nie zaskoczy, najwyższej później byciem bandytą np
Myślisz o kolejnym dziecku?
Pawojoszka Ty to nas zaskoczysz, raczej wcześniej niż później, więc na Ciebie nie warto stawiać nawet zakładu
O ciażowych bolączkach się nie wypowiadam bo mam połogowe, tamte już za mną, mogę Wam tylko współczuć. Ciepło się zrobiło,, niestety.Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 maja 2018, 14:48
❤ Bartuś już z nami15.04.18 ❤
Wrzaskun I Wielki Książę Moczu i Mleka
-
hoope
o córce myślę
nawet adopcję wzielibysmy pod uwagę (choć ta córki nie gwarantuje)
ale większy problem z czasem na szkolenia itp
z dwójką w naszej sytuacji do pracy za szybko nie wrócę więc można by było pomyśleć o kolejnym dzieciaczku
ale to raczej na zasadzie jak nie teraz to nigdy bo ja wielki tchórz i muszę być rzucona na głęboką wode
równocześnie lubię mieć zaplanowane chociażby w głowie
i tak jak pisalam - punkt siedzenia zmienia punkt widzenia
gdyby córka nie umarla, zapewne byłaby jedynaczką
cel o urodzić zdrowego Patryczka i przeżyć