Mamusie październik 2019
-
WIADOMOŚĆ
-
Uwemhe, tu akurat podzielam Twoje zdanie. Nie akceptuje oglądanie porno u męża. Ktoś może powiedzieć, że przesadzam, ale po prostu czulabym się źle, np podczas seksu myśląc o tym, że oglądał właśnie jakieś inne babki, pewnie bym się do nich ciągle porównywala. Tu akurat były filmiki na yt, więc nie chcę się czepiać.
Moni, wiem wiem, to akurat specjalnie jakieś modelki występowały, po prostu żeby faceci mogli sobie pooglądać prawie nagie ciałka. Nie chciałam byc zrozumiana, że robię aferę o te filmiki, bardziej mi chodziło, że mi smutno, że wygladam jak wyglądam. 😉 -
Też uważam że powinno się trochę więcej poświęcać tematowi CC. W szpitalu dostaje się jedynie kartkę gdzie jest napisane... dbać o higienę rany , nie dźwigać i nic więcej.
Położne też mają różne podejście... mi ta jedna bardzo pomogła z laktacje, ale była druga co rzucala tekstami typu "jejku A Ty dalej przy dojarce i tak tam prawie nic nie ms" , raz jak poszłam zgłosić ze wychodzę zevy zanieść dziecku mleko ( bo leżałam na patologii A córka na intensywnej terapii) i miałam w butelce może ze 20ml siary to powiedziała " ola boga tyle tego że dziecko na pewno się nie naje " - i jak takie teksty mają kobietę zachęcić do rozbujania laktacji?
Na szczęście na intensywnej terapii powtarzali że każdy ml mojego mleka jest ważny, a córka jak tylko zaczęła dostawać cokolwiek to poprawa jej ogólnego stanu była z dnia na dzień - i to była dla mnie największa motywacja. Ale trafić na taka położna to nikomu nie życzę, za to Na tą drugą co mi bardzo pomogła to każdej z Was życzę żeby trafilaWiadomość wyedytowana przez autora: 10 sierpnia 2019, 21:21
kasia1518
-
Oli, wiem, ja też się czuje jak utyta foka teraz, rozumiem Cię doskonale. Jakbym znalazła takie cizie na kompie męża to na bank ryczalabym jak bobr z tego samego powodu + hormony 😉😘Grudzień 2018: zmiany nowotworowe szyjki macicy
2017-2018: 3CB
Prawie trzy lata starań 2016-2019
❌ Hashimoto, PCOS, niedoczynność tarczycy, tachykardia zatokowa
Alicja - 22.02.2012
Remigiusz - 05.10.2019 -
emikey wrote:U nas na szkole rodzenia o cc powiedzieli tylko tyle że to poważna operacja a nie zabieg i że większość kobiet sobie nie zdaje sprawy jak poważna operacja to jest.
Co do nagonki KP to nakręcaja ja same matki. Na moim poprzednim forum były osoby podkreślające w każdej wiadomości, że one karmią KP jakby te co nie były gorsze. A ja otwarcie mówię że moje dziecko będzie na mieszanym karmieniu. Po pierwszych 2 tyg będzie uczone butelki na zmianę z cycem i będzie dostawał też porcje mm. Wiele osób nie rozumie tej decyzji a my z mężem patrząc na to jak rozwijał się nasz starszy syn wiemy, że dla 2 chcemy tego samego. I mam gdzieś opinie innych. Gdybym chciała cc na żądanie też bym zapłaciła i miała w d opinie innych.sunshine03, kasia1518 lubią tę wiadomość
-
Sarrrra wrote:Ja tak karmilam. Moje mleko z butelki i z cyca plus czasami mm. Od 6 miesiąca tylko mm. Dzięki temu nie byłam niewolnikiem własnego dziecka i teraz też tak będzie.
-
U mnie na szkole rodzenia jak powiedzialysmy że będziemy miały cesrakrę to trochę na ten temat powiedzieli.Natomiast ta położna zaczęła że ma nadzieję że zdaje sobie sprawę z tego że to poważna operacja i opowiadała jak to będą przecinane poszczególne powłoki brzucha i że dziecko może mieć problemy z oddychaniem ponieważ woda w płucach nie zostaje usunięta dobrze jak przy SN i że na początku dziecko po cesarce potrzebuje być mocniej ściskane .Powiem tak że każdy ma swój rozum a oni często idą z modą ale jak chcą to te wszystkie nowinki na sobie niech wyprobywuja!A każda Mama wie co dla jej dziecka najlepsze i to my podejmujemy decyzję i nikt nie ma prawa nas oceniać bo wiadomo że każda matka dla swojego dziecka chce jak najlepiej.
-
Uwemhe wrote:GOEMI a kiedy miałaś cc? Jak miało się już jedną to musisz wyrazić zgodę na kolejne cc. Nie ma się czego bać
. Jeśli dzieć jest normalnych rozmiarow to przejdzie gładko. Moje maluchy są gigantami wśrod dzieci więc nie ma sensu dać się znowu rozerwac. A że mialam zabieg na macicy to ryzyko jej pęknięcia jest jeszcze większe. I wiem że to jest dobra metoda:-)każda jest bezpieczna dla malucha. Lekarze wiedzą co robią.
-
Jasio z kolei był tylko na KP, karmiliśmy się do 13 miesiąca i w sumie nie wspomniam tego jako niewolnictwo. Fakt noce mieliśmy fatalne, ale to raczej nie było spowodowane forma karmienia, a problemami skórnymi 😐
Co do porodu, karmienia i ogólnego wychowania dziecka też zauważyłam wielką nagonkę na wszystko co naturalne ... Pamiętam jak rozmawiałam z dziewczynami co do rozszerzenia diety i wszystkie się oburzyły,że nie kupuje dziecku bio i eko produktów 🙄 🤷 -
Co do filmów porno ja tam nie mam nic przeciwko temu żeby sobie mąż czasem włączył. Mało tego, ostatnimi czasy jeśli już to robi to ogladamy razem
ufam mu.
Lubimy też ogladac filmy o lasach deszczowych czy arktyce (zwlaszcza te z Davidem Attenborough) ale to nie zanczy że mielibyśmy ochotę lecieć i lazic po tych krzakach czy lodowcach i bawić się w berks z ognistymi mrówkami czy niedzwiadkami polarnymi.Konieczynka, meerici, aga_ni lubią tę wiadomość
-
Karooo93 wrote:Jasio z kolei był tylko na KP, karmiliśmy się do 13 miesiąca i w sumie nie wspomniam tego jako niewolnictwo. Fakt noce mieliśmy fatalne, ale to raczej nie było spowodowane forma karmienia, a problemami skórnymi 😐
Co do porodu, karmienia i ogólnego wychowania dziecka też zauważyłam wielką nagonkę na wszystko co naturalne ... Pamiętam jak rozmawiałam z dziewczynami co do rozszerzenia diety i wszystkie się oburzyły,że nie kupuje dziecku bio i eko produktów 🙄 🤷I blw. To też ponoć lepsze od pampersow I papek.
paulina2811 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnypaulina2811 wrote:Chociażby powinni na szkole rodzenia powiedzieć jakie komplikacje może nieść cc, nie żeby straszyć ale żeby kobieta była świadoma co może być.
Bo porodu naturalnego można się"nauczyć", żeby łatwiej go przejść, a cc robią lekarze, więc od Ciebie tu niewiele zależy.
Jakie zalecenia po cesarce zazwyczaj każda zdąży się dowiedzieć, jak ją będzie miała. Co do powikłań to w sumie też nie widzę sensu o tym rozmawiać dopóki tego cc nie ma, bo jak sobie doczytacie to jak przy każdej operacji powikłania mogą być kosmicznie groźne.
Chociaż u mnie na zajęciach ze szkoły rodzenia też nie poruszają tematu cc to jak są jakieś pytania na sali to bez problemu z odpowiedzią. Sama fizjoterapeutka powiedziała, że 40% kobiet na sali statycznie urodzi przez cc. No ale wtedy zalecała koniecznie wizytę jakiś miesiąc po cesarce na pracę z blizną, a po porodzie sn wizyta po 6 tygodniach -
Karooo93 wrote:Jasio z kolei był tylko na KP, karmiliśmy się do 13 miesiąca i w sumie nie wspomniam tego jako niewolnictwo. Fakt noce mieliśmy fatalne, ale to raczej nie było spowodowane forma karmienia, a problemami skórnymi 😐
Co do porodu, karmienia i ogólnego wychowania dziecka też zauważyłam wielką nagonkę na wszystko co naturalne ... Pamiętam jak rozmawiałam z dziewczynami co do rozszerzenia diety i wszystkie się oburzyły,że nie kupuje dziecku bio i eko produktów 🙄 🤷Paulina -
nick nieaktualnyemikey wrote:I jeszcze pieluchy wielorazowe
I blw. To też ponoć lepsze od pampersow I papek.
Jak sobie poczytałam o wielopieluchach to jest to szczytny cel i nawet fajne gadżety, ale niestety ja siebie nie widzę w praniu kilkudziesięciu tych wkładów i tetr z kupy i to na okrągło 🙈
I mimo świadomości zaśmiecania planety będą pampki, bo innej możliwości nie widzę.
Za to staram się na innych polach, nie biorę żadnych plastikowych torebek w sklepach, noszę swoje woreczki na warzywa i owoce, co się da to biorę bez opakowań. Wodę piję z filtra, a nie butelkowaną.
Idealnie nie będzie, ale tyle mogę zrobić.
Fajnie wiedzieć, że więcej z Was chce karmić mieszaniebo ja oczywiście chciałabym kp, ale też nie chcę być niewolnikiem swojego dziecka, ani walczyć z laktatorem, żeby wyjść gdzieś z domu na parę godzin. A gdzieś od stycznia chciałabym wrócić do pracy na jakieś 2,3xw tygodniu po kilka godzin.
Wiec nie mam oporów, żeby dokarmiać od czasu do czasu mm, ale właśnie nie za bardzo mogłam znaleźć informacje o tym.
Bo mm to chyba w pełni akceptuje jedynie pokolenie mojej mamy i teściowejdla nich to prawie oczywiste, że dziecko karmi się butelką i mieszanką, a nie naturalnie, bo one tak robiły
-
Ja akurat z tych które boją się panicznie CC. Poród SN miałam może nie bardzo zły, ale długi. Mimo wszystko drugi raz też chcę SN żeby się udało. Pocieszam się że drugie to już samo wyskoczy
Ale np moja siostra cioteczna pierwsza córkę rodziła SN koło 7godz czyli dwa razy szybciej niż ja. A z drugą pojechała do prywatnej kliniki i poprosiła o cc. Bo nie chce się męczyć i zrobili jej tego samego dnia. Dla mnie to szok. Bez przygotowania, nawet torby nie miała, a lekarz ja przekonał że teraz mają czas a za parę dni to nie wiadomo.
Nie wiem czy jest to praktykowane w całej Polsce ale u nas to norma.
Koleżanka za to pojechała na ktg i jej lekarz sam zaproponował cc mimo braku wskazań. Argumentem było : A co się będzie Pani męczyć. Była 2 tygodnie przed terminem.
I żebym nie została źle zrozumiana. Nie neguje sytuacji gdzie są wskazania, albo tak jak moja koleżanka miała wręcz fobie na tym punkcie że SN to ona nie urodzi. Ale żeby lekarze sami namawiali do cięcia. Bo refundacja z funduszu większa???
SA kobiety które to wybierają, ale powinno się zdawać sobie sprawę z powagi ingerencji. I podchodzić do cc z pełną świadomością.
Jak rodziłam syna razem ze mną w ciąży były 4 dziewczyny i wszystkie one miały cc. Sytuację ratująca zdrowie 1.
A KP super sprawa. Niestety nie jest to takie proste że wyciagasz cyc, mleko leci strumieniem, a bobas szczęśliwie się najada, mówi dziękuję i idzie spać.
Ja stoczylam szereg bitew o kp, jak dawałam butelkę z mm pierwszy raz to płakałam. I nie miałam wsparcia w żadnej kobiecie. Mąż próbował wspierać, wychodziło różnie. Najgorsze były sytuację jak mi sugerował że mały jest głodny i temu płaczę, a to pogarszalo mój stan. Mama mnie karmila miesiąc, siostrę 3m. I jej sugestie że może powinnam sobie darować skoro mleka nie mambyly straszne. Pamiętam jak ciotka mi coś takiego powiedziała że takie małe cycki (70G wtedy) i tylko tyle laktatorem ściągam to jak ma się najeść. Walczylam 7m. Nie wiem czy było warto, bo meczylam i siebie i dziecko. A w międzyczasie i tak musiałam dawać mm. Był na mieszanym karmieniu. Do tego syn miał silna alergie i w moim menu było bardzo mało produktow.
Teraz liczę na mega laktacje, może w końcu wykorzystam jakieś wkładki laktacyjne. Hehe
Porno hmmm też byłabym wściekła. Albo raczej zrozpaczona. I też od razu wyrzut że ja wyglądam jak wieloryb i tak się ruszam, a te laski piękne, ładne i powabne.
Ale nie ma co się mazac, od stycznia akcja plaża na forum i bedźiemy tu własne teledyski na yt kręcić. Wylaszczymy się, ja będę tańczyć tyłem do kamery bo rozstępy nie zniknął ale tylek będzie Sexi. I wtedy jakas marcowka będzie płakać że mąż na yt październikowki ogląda.sunshine03, Olliiii, ManiaM, moni05 lubią tę wiadomość
-
Konieczynka wrote:Ja akurat z tych które boją się panicznie CC. Poród SN miałam może nie bardzo zły, ale długi. Mimo wszystko drugi raz też chcę SN żeby się udało. Pocieszam się że drugie to już samo wyskoczy
Ale np moja siostra cioteczna pierwsza córkę rodziła SN koło 7godz czyli dwa razy szybciej niż ja. A z drugą pojechała do prywatnej kliniki i poprosiła o cc. Bo nie chce się męczyć i zrobili jej tego samego dnia. Dla mnie to szok. Bez przygotowania, nawet torby nie miała, a lekarz ja przekonał że teraz mają czas a za parę dni to nie wiadomo.
Nie wiem czy jest to praktykowane w całej Polsce ale u nas to norma.
Koleżanka za to pojechała na ktg i jej lekarz sam zaproponował cc mimo braku wskazań. Argumentem było : A co się będzie Pani męczyć. Była 2 tygodnie przed terminem.
I żebym nie została źle zrozumiana. Nie neguje sytuacji gdzie są wskazania, albo tak jak moja koleżanka miała wręcz fobie na tym punkcie że SN to ona nie urodzi. Ale żeby lekarze sami namawiali do cięcia. Bo refundacja z funduszu większa???
SA kobiety które to wybierają, ale powinno się zdawać sobie sprawę z powagi ingerencji. I podchodzić do cc z pełną świadomością.
Jak rodziłam syna razem ze mną w ciąży były 4 dziewczyny i wszystkie one miały cc. Sytuację ratująca zdrowie 1.
A KP super sprawa. Niestety nie jest to takie proste że wyciagasz cyc, mleko leci strumieniem, a bobas szczęśliwie się najada, mówi dziękuję i idzie spać.
Ja stoczylam szereg bitew o kp, jak dawałam butelkę z mm pierwszy raz to płakałam. I nie miałam wsparcia w żadnej kobiecie. Mąż próbował wspierać, wychodziło różnie. Najgorsze były sytuację jak mi sugerował że mały jest głodny i temu płaczę, a to pogarszalo mój stan. Mama mnie karmila miesiąc, siostrę 3m. I jej sugestie że może powinnam sobie darować skoro mleka nie mambyly straszne. Pamiętam jak ciotka mi coś takiego powiedziała że takie małe cycki (70G wtedy) i tylko tyle laktatorem ściągam to jak ma się najeść. Walczylam 7m. Nie wiem czy było warto, bo meczylam i siebie i dziecko. A w międzyczasie i tak musiałam dawać mm. Był na mieszanym karmieniu. Do tego syn miał silna alergie i w moim menu było bardzo mało produktow.
Teraz liczę na mega laktacje, może w końcu wykorzystam jakieś wkładki laktacyjne. Hehe
Porno hmmm też byłabym wściekła. Albo raczej zrozpaczona. I też od razu wyrzut że ja wyglądam jak wieloryb i tak się ruszam, a te laski piękne, ładne i powabne.
Ale nie ma co się mazac, od stycznia akcja plaża na forum i bedźiemy tu własne teledyski na yt kręcić. Wylaszczymy się, ja będę tańczyć tyłem do kamery bo rozstępy nie zniknął ale tylek będzie Sexi. I wtedy jakas marcowka będzie płakać że mąż na yt październikowki ogląda.
Apropo KP ja myślałam, że to super łatwe i zastanawiałam się co oni będą mówić na szkole rodzenia przez 2 godziny o czymś tak banalnym. A po tych dwóch godzinach zaczęłam się zastanawiać czy w ogóle dam radę karmić piersią, tak to było dla mnie skomplikowane. Na dodatek wszyscy dookoła wręcz przekonują mnie, że lepiej mm, a bo jakaś tam ciotka jak zaczęła KP to dziecko nie chciało odejść od cycka do 5 roku życia i ma teraz dwa flaki zamiast piersi. A bo kuzynka karmi mm i ma super wygodę, że może wszędzie wyjść. Całe szczescie jestem bardzo zmotywowana, żeby karmić piersią, bo inaczej bym chyba się złamała i nawet nie próbowała KP. -
Kinga82 wrote:U mnie na szkole rodzenia jak powiedzialysmy że będziemy miały cesrakrę to trochę na ten temat powiedzieli.Natomiast ta położna zaczęła że ma nadzieję że zdaje sobie sprawę z tego że to poważna operacja i opowiadała jak to będą przecinane poszczególne powłoki brzucha i że dziecko może mieć problemy z oddychaniem ponieważ woda w płucach nie zostaje usunięta dobrze jak przy SN i że na początku dziecko po cesarce potrzebuje być mocniej ściskane .Powiem tak że każdy ma swój rozum a oni często idą z modą ale jak chcą to te wszystkie nowinki na sobie niech wyprobywuja!A każda Mama wie co dla jej dziecka najlepsze i to my podejmujemy decyzję i nikt nie ma prawa nas oceniać bo wiadomo że każda matka dla swojego dziecka chce jak najlepiej.kasia1518
-
emikey wrote:Ja sobie nie wyobrażam teraz być tylko na kp. Wiadomo że dziecko na cycu wisi dłużej niż na butelce. Butelka najada się szybciej. Jakby mi Daniel na cycu wisiał godzinę co 2 godziny to by mi Gabriel rozniosl dom i zabił się z 2 razy dziennie.
Właśnie ja planuje że jak starsza będzie w żłobku to będzie KP a jak od 15:30 w domu to dam butle z moim mlekiem. Noi butla gdy będę miała potrzebę wyjść lub gdy będę pracować wtedy mama poda małej ja tylko co 3 h oddessam.
-
Olliiii wrote:Haha, odrazu mi lepiej z tą myślą, tylko muszę już zacząć myśleć nad nazwą kanału na YouTube 🤔😂
Apropo KP ja myślałam, że to super łatwe i zastanawiałam się co oni będą mówić na szkole rodzenia przez 2 godziny o czymś tak banalnym. A po tych dwóch godzinach zaczęłam się zastanawiać czy w ogóle dam radę karmić piersią, tak to było dla mnie skomplikowane. Na dodatek wszyscy dookoła wręcz przekonują mnie, że lepiej mm, a bo jakaś tam ciotka jak zaczęła KP to dziecko nie chciało odejść od cycka do 5 roku życia i ma teraz dwa flaki zamiast piersi. A bo kuzynka karmi mm i ma super wygodę, że może wszędzie wyjść. Całe szczescie jestem bardzo zmotywowana, żeby karmić piersią, bo inaczej bym chyba się złamała i nawet nie próbowała KP.
Ja jak mi pokazywali jak przystawić syna to myślałam, że kręgosłup mu polane.Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 sierpnia 2019, 22:15
-
emikey wrote:Ja sobie nie wyobrażam teraz być tylko na kp. Wiadomo że dziecko na cycu wisi dłużej niż na butelce. Butelka najada się szybciej. Jakby mi Daniel na cycu wisiał godzinę co 2 godziny to by mi Gabriel rozniosl dom i zabił się z 2 razy dziennie.
Właśnie ja planuje że jak starsza będzie w żłobku to będzie KP a jak od 15:30 w domu to dam butle z moim mlekiem. Noi butla gdy będę miała potrzebę wyjść lub gdy będę pracować wtedy mama poda małej ja tylko co 3 h oddessam.