Marcowe dzieci 2018
-
WIADOMOŚĆ
-
sweetdaisy wrote:Mam pytanie chodźcie do lekarza na NFZ czy prywatnie?Pytam ze względu na roznice w zleceniach badań, w poprzedniej ciąży chodziłam i tak i tak,teraz się zastanawiam nad chodzeniem na NFZ.
-
Kochane! Marcowe Mamusie 2018!
Gratuluję Wam z całego serducha, trzymam mocno kciuki i życzę bezproblemowych ciąż, żebyście ten czas wspominały naprawdę bardzo dobrze!
Sama pamiętam wszystko jak by to było wczoraj... A to już rok...
wczoraj minął równo rok od zrobienia testu i wizyty u ginekologa, która potwierdziła, że jestem w ciąży
oj.. nie mogłam się napatrzeć na ta malutka kropeczkę na usg...
A dziś mój Syn kończy 4 miesiące! Czas leci baaaardzo szybko!
Jeszcze raz gratuluję i powodzenia! Dużo zdrówka i sił dla Was!
Marcowa Mamusia 2017
Marietta, madziallena, Dreamy_Girl lubią tę wiadomość
-
sweetdaisy wrote:Mam pytanie chodźcie do lekarza na NFZ czy prywatnie?Pytam ze względu na roznice w zleceniach badań, w poprzedniej ciąży chodziłam i tak i tak,teraz się zastanawiam nad chodzeniem na NFZ.Tp 26/27.04.2021
10.2019 Aniołek 18tc
02.2018 Synek
12.2016 Aniołek 24tc
09.2014 Córeczka -
Nataliens wrote:Może jeszcze napiszę co do objawów ciąży. Jedyne co czuje to powiększającą się macicę, od czasu do czasu pobolewa mnie podbrzusze. Tak, że proszę się nie przejmować gdy "nic nie czujecie". Każda ciąża to indywidualna sprawa. Jednakże, nie wiem jak to jest ale od momentu przytulania z mężem, wiedziałam, że będę w ciąży. Taka babska intuicja To był nasz pierwszy cykl "starań", ponieważ miał być jedynym (przynajmniej na razie). Chyba każdej mamy 3 i więcej dzieci nachodzi taka myśl, czy dobrze robię. Tak tak, odnoszę wrażenie, że takie rodziny to kosmici w mniemaniu wielu ludzi
Jesli chodzi o realcje ludzi na rodzine z 3 i wiecej dzieci to sie z toba zgodze. Gdy ludzie dowiedzieli sie o mojej ciazy to zamiast GRATULACJE poerwsze slyszalam ZNOW? lub Z KOLEJNYM? -
nick nieaktualnyNataliens wrote:Może jeszcze napiszę co do objawów ciąży. Jedyne co czuje to powiększającą się macicę, od czasu do czasu pobolewa mnie podbrzusze. Tak, że proszę się nie przejmować gdy "nic nie czujecie". Każda ciąża to indywidualna sprawa. Jednakże, nie wiem jak to jest ale od momentu przytulania z mężem, wiedziałam, że będę w ciąży. Taka babska intuicja To był nasz pierwszy cykl "starań", ponieważ miał być jedynym (przynajmniej na razie). Chyba każdej mamy 3 i więcej dzieci nachodzi taka myśl, czy dobrze robię. Tak tak, odnoszę wrażenie, że takie rodziny to kosmici w mniemaniu wielu ludzi
A ja Ci bardzo zazdroszczę i bardzo gratuluję. Zawszę chciałam mieć dużą rodzinę, 3-5 dzieci. Ale mam PCOS staraliśmy się bardzo długo, mimo młodego wieku, bo wiedzieliśmy, że będzie ciężko. Teraz jak się udało czuję się jakby od dwóch tygodni nie opuszczała mnie najbardziej intensywna grypa jelitowa w życiu. Więc na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie jak dożyje do końca Ale dzieci dalej planujemy conajmniej 3, miało być 1 adoptowane, a możliwe, że będzie ich więcej -
nick nieaktualnyZabka87 wrote:Jesli chodzi o realcje ludzi na rodzine z 3 i wiecej dzieci to sie z toba zgodze. Gdy ludzie dowiedzieli sie o mojej ciazy to zamiast GRATULACJE poerwsze slyszalam ZNOW? lub Z KOLEJNYM?
Ludzie są dziwni, najpierw cisną o ślub, później o dziecko, później o drugie, jak jest tej samej płci to o kolejne żeby było przynajmniej jeden chłopiec i jedna dziewczynka (szlag mnie trafia jak ktoś rodzeństwo nazywa parka). A jak już jest więcej dzieci to nagle na ludzi się patrzy jakby to była 4 wpadka i ludzie nie mieli pojęcia o antykoncepcji.
Także, ja Ci bardzo gratulujeMarietta lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Zabka87 wrote:Jade do szpita. Pojawily siw nitki krwi w sluzie i przestaly mnie bolec piersi. Trzymajcie za nas kciuki.
-
Juz jestem w domu. Na szczescie wszystko w pozadku. Jest zarodek z bijacym serduszkiem . Mam duzo odpoczywac. Za tydzien wizyta u mojej pani doktor. Uff...
wiecznie, Arga, Marietta, Liliip, madziallena, Nataliens, Kazio14, Dreamy_Girl, Ania_1986, Rubi lubią tę wiadomość
-
Cześć dziewczyny, przeczytałam Wasze forum, postanowiłam dołączyć. w kupie raźniej pozytywny test pojawił sie w dzień ojca. mamy już synka z marca 2015, mamy też za sobą jedno poronienie (w 2013). o tą ciążę staraliśmy się 6 cykli. bardzo boję się rozczarowań, więc i do tej ciąży podchodzę z dystansem. po jednym poronieniu i drugiej skomplikowanej ciąży na wszystko patrzy się z dystansem. ciążę potwierdziłam na usg w ubiegłą środę, było już widać serduszko przewidywany termin 27.02/01.03 ale jakoś mi bliżej do marcowek, na lutowym forum już takie zaawansowane ciąże
najbardziej stresują mnie objawy, jeden dzień są, później znikają. dziś znów obudziłam się bez żadnych, więc staram się nie nastawiac, ale mimo wszystko bardzo chętnie tu do Was dołączę i powspieramy się wspólnie.
Marietta lubi tę wiadomość
-
Hej dziewczyny! Trochę ucichłam od zeszłego czwartku. Czuję się jakbym miała depresję, a ciążowych dolegliwości nie mam. Mój "bąbel" pomniejszył się, zarodek w 8 tygodniu ma 3 mm... a tętno tak niskie, że lekarz stwierdził, że to pewnie moje usg wyłapuje. Za 5-7 dni mam wizytę kontrolną.
Czy któraś z Was jest z Bydgoszczy i zna super lekarza z jeszcze lepszym sprzętem. Który postawi mnie w jasnej sytuacji? -
Witam Dziewczyny !
Wg kalkulatora termin mam na 16-tego marca. Jestem już mamą trzech dziewczyn, 10, 4 i 3 lata. To jest moja 5 ciaza. Dostałam zielone światło od męża i nie oczekiwanie pierwszy cykl, jeden raz i się udało. 8 dpo coś czułam że jest inaczej i od tak zrobiłam test a tu cien się pojawił. Pierwsza wizyta na 31lipca. Mimo zielonego światła od męża, jakoś wpadłam w panikę i jeszcze mu nie powiedziałam. Boję się również reakcji rodziny, znajomych. -
Mariposa26 wrote:Mam pytanie! Opiekuje się dziećmi (to moja praca).Jedno dziecko ma ospe, ja już miałam ospę w dzieciństwie, ale martwię się czy to nie zaszkodzi mojej kropce.
Skonsultuj z lekarzem- ja bym wzięła wolne- wirus ospy wietrznej, nawet jeśli już ją przechodziłaś lub byłaś szczepiona, powoduje również chorobę zwaną półpasiec, w ciąży to dość niebezpieczne!
Nataliens wrote:Dzień dobry,
proszę powiedzcie mi jak długo planujecie pracować zawodowo, jak to było w waszych poprzednich ciążach?
Ja mam umowę na czas określony do maja 2019 roku, prawdopodobnie nie będę miała już do czego wracać. Myślę, że popracuję do 20 tc i pójdę na L4. Pracuję w kancelarii adwokackiej, nie zawsze jest miło i przyjemnie, duża odpowiedzialność i do tego dziennie spacer/marsz średnio 4-6 km (co lubię, ale czy w ciąży będzie to dobre) i czasem nieźle trzeba się śpieszyć aby zdążyć wszystko pozanosić.
Może jeszcze dodam, że na początku czerwca oznajmiła szefom, że odchodzę, ale nie chcieli mnie puścić. Powiedziałam co mi na wątrobie siedzi i ich zachowanie w stosunku do mnie się diametralnie zmieniło.
Druga sprawa, która mnie martwi to mam arytmię i z tego powodu jestem zależna od codziennego brania lekarstw ConcorCor (betabloker), podczas drugiej ciąży doszło nadciśnienie. Jest tu ktoś z podobną sytuacją?
Nataliens- atmosfera w pracy, odległość do pokonania pieszo- ja bym poszła na zwolnienie wcześniej. W poprzedniej ciąży poszłam chyba ok 4 miesiąca, teraz niestety od razu, ale jak trzeba to trzeba. Pracodawca bez względu na to, kiedy pójdziesz na wolne- poniesie koszta tylko za 1 miesiąc. Ewentualnie daj im trochę czasu na znalezenie zastępstwa
dandelion wrote:Cześć dziewczyny, przeczytałam Wasze forum, postanowiłam dołączyć. w kupie raźniej pozytywny test pojawił sie w dzień ojca. mamy już synka z marca 2015, mamy też za sobą jedno poronienie (w 2013). o tą ciążę staraliśmy się 6 cykli. bardzo boję się rozczarowań, więc i do tej ciąży podchodzę z dystansem. po jednym poronieniu i drugiej skomplikowanej ciąży na wszystko patrzy się z dystansem. ciążę potwierdziłam na usg w ubiegłą środę, było już widać serduszko przewidywany termin 27.02/01.03 ale jakoś mi bliżej do marcowek, na lutowym forum już takie zaawansowane ciąże
najbardziej stresują mnie objawy, jeden dzień są, później znikają. dziś znów obudziłam się bez żadnych, więc staram się nie nastawiac, ale mimo wszystko bardzo chętnie tu do Was dołączę i powspieramy się wspólnie.
Oj raźniej, raźniej- zapraszamy do kupy dopisuję Cię do listy- jak widzisz połowa z nas nie ma żadnych objawów
Nocka wrote:Witam Dziewczyny !
Wg kalkulatora termin mam na 16-tego marca. Jestem już mamą trzech dziewczyn, 10, 4 i 3 lata. To jest moja 5 ciaza. Dostałam zielone światło od męża i nie oczekiwanie pierwszy cykl, jeden raz i się udało. 8 dpo coś czułam że jest inaczej i od tak zrobiłam test a tu cien się pojawił. Pierwsza wizyta na 31lipca. Mimo zielonego światła od męża, jakoś wpadłam w panikę i jeszcze mu nie powiedziałam. Boję się również reakcji rodziny, znajomych.
Kochana, gratuluję!! nie ma się co bać, trzeba się cieszyć! jak widzisz są tu mamy czekające na 2,3 i 4 dzieciaki Reakcję rodziny i znajomych miej głęboko w nosie Nie oni wychowują Twoje dzieci- grunt, że z mężem decyzja podjęta- będzie dobrze
Natka94 wrote:Hej dziewczyny! Trochę ucichłam od zeszłego czwartku. Czuję się jakbym miała depresję, a ciążowych dolegliwości nie mam. Mój "bąbel" pomniejszył się, zarodek w 8 tygodniu ma 3 mm... a tętno tak niskie, że lekarz stwierdził, że to pewnie moje usg wyłapuje. Za 5-7 dni mam wizytę kontrolną.
Czy któraś z Was jest z Bydgoszczy i zna super lekarza z jeszcze lepszym sprzętem. Który postawi mnie w jasnej sytuacji?
Rany... Natka, mam nadzieję, że znajdziesz lekarza z porządnym sprzętem i usłyszymy tu dobre wiadomości! niestety z Bydgoszczy nikogo nie znam, ale liczę, że ktoś pomoże! -
Natka94 trzymaj się dziewczyno !!!
Mariposa ja bym od razu brała zwolnienie. Ospa i wszelkie dziadostwa są mega groźne. Pracuję w szkole to wiem.
Nasza sekretarka w pracy (teraz ma około 55 lat) miała świnkę albo różyczkę w ciąży (mimo przechodzenia w wieku dziecięcym). Niestety jej syn (około 24 lat) nie słyszy. Przykre, ale bierz zwolnienie jak najprędzej.niedoczynność tarczycy, pscos, cykle bezowulacyjne
Starania od grudnia 2016
]
26 czerwca dwie kreski:)
3 lipca pierwsza wizyta u ginekologa -
nick nieaktualnyNatka94 wrote:Hej dziewczyny! Trochę ucichłam od zeszłego czwartku. Czuję się jakbym miała depresję, a ciążowych dolegliwości nie mam. Mój "bąbel" pomniejszył się, zarodek w 8 tygodniu ma 3 mm... a tętno tak niskie, że lekarz stwierdził, że to pewnie moje usg wyłapuje. Za 5-7 dni mam wizytę kontrolną.
Czy któraś z Was jest z Bydgoszczy i zna super lekarza z jeszcze lepszym sprzętem. Który postawi mnie w jasnej sytuacji?
Powodzenia, mam nadzieję, że to wina kiepskiego sprzętu. W szpitalu, którym rodziłam mięli taki komputer z czasów prehistorii, czy ja na monitorze nie widziałam czy to dziecko czy czarna plama.
Nocka wrote:Witam Dziewczyny !
Wg kalkulatora termin mam na 16-tego marca. Jestem już mamą trzech dziewczyn, 10, 4 i 3 lata. To jest moja 5 ciaza. Dostałam zielone światło od męża i nie oczekiwanie pierwszy cykl, jeden raz i się udało. 8 dpo coś czułam że jest inaczej i od tak zrobiłam test a tu cien się pojawił. Pierwsza wizyta na 31lipca. Mimo zielonego światła od męża, jakoś wpadłam w panikę i jeszcze mu nie powiedziałam. Boję się również reakcji rodziny, znajomych.
Doskonale Cię rozumiem. My również jesteśmy w stresie, ponieważ teściów nie mamy, a przy maluchach pomagają mi dużo rodzice. Zapewne moja mama nie będzie za bardzo tym faktem zadowolona. Jednakże z mężem postanowiliśmy, że jak najmniej będziemy obarczać rodziców pomocą przy nowym dziecku. Zapewne jak wrócę do pracy (o ile będę miała do czego wracać) to załatwimy żłobek.
Koniecznie daj znać jak zareagował mąż. Mój jak mu powiedziałam to zaczął się śmiać/cieszyć. Mimo wielu obaw jesteśmy bardzo szczęśliwi