MARCOWE DZIECIACZKI 2019
-
WIADOMOŚĆ
-
Butterfly 83 wrote:Inso, ja na prywatnych wizytach mam zawsze ktg,ale krótki zapis, taki 5cio minutowy, bo nic się nie dzieje. A w każdy piątek chodzę do położnej z NFZ i one robi mi zapis już taki 15-20to minutowy. Ktg mam robione odkąd wróciłam do PL czyli ok 32 tydzień. Odwiedza Cię położna?
-
A chusty gorąco polecam! Mieszkam na 4 piętrze bez windy i chusty kocham miłością ognistą
Nie dość, że nieraz ratują życia i kręgosłupy to jeszcze takie piękne!
Makowe Szczęście, Katia89, Kasialudek, Marza89, Pikcia, Reniferra, india lubią tę wiadomość
5tc [*] 04.2015
10tc [*] 01.2015 -
My już po wizycie
Oliwier waży 2700g, szyjka zamknięta...uff Mały odwrócił się główką w dół i miałam dziś pobrany wymaz na gbs. Dałam też lekarzowi zaświadczenie o cesarce i mamy wybrać date 4 marca czy 8 marca
następna wizyta 28 lutego
Ale to zleciało dziewczyny !!!
Co do chustowania u nas na szkole rodzenia fizjoterapeuta wspomniał że dobre jest na kolki u niemowlakówIzziee, Salsefia, Makowe Szczęście, Katia89, patkaaxx90, Anet85, Sana, Marza89, lkc, bbeczka91, enka90, Kleopatra, iNso87, kehlana_miyu, Reniferra, Butterfly 83, Ankakaranka87, india, 83xxx, Ulv15 lubią tę wiadomość
Nasze szczęście Oliwier 💗 04.03.2019 💗 -
Malutka to super wieści i fajna waga Oliwiera
Ja też miałam chustowanie na SR i pewnie jak mała się urodzi to się wybierzemy na warsztaty bo też chciałabym nosić
Dziewczyny a miałyście mierzoną miednicę przez położną? Czy jest sens się umawiać, żeby to sprawdzić? Bo mnie lekarz odesłał do położnej jak zapytałam o ocenę miednicy.Laura
-
Ja też myślę o chuście
Przynajmniej zdrowsze to dla naszego kręgosłupa, niż noszenie na rękach
U mnie bez zmianPojedyńcze skurcze, Pola fika, po wczorajszym badaniu szyjki chyba końcówka czopu też odeszła-lekarz zresztą już wczoraj mówił, że faktycznie w weekend musiał być to czop.
Położna na ip mierzyła mi brzuch centymetrem i tymi śmiesznymi szczypcami całą miednicę, w kilku miejscach.
Chyba pójdę spać, bo głowa mi mocno daje w kośćlkc lubi tę wiadomość
Pola Róża
09.03.2019, godz. 09:10, 3410g i 52 cm
-
Gratuluję udanych wizyt dziewczyny! Fajnie, że nasze dzieciątka już są takie duże.
Inso a jak się samo by zaczęło wcześniej to też zrobią Ci CC na cito? Nie orientuję się jak to wygląda prywatnie. Fajnie, że zdecydowałaś się na taką opcję. Jeśli u Arciszewskich to kilka dzieciaczków w mojej rodzinie tam przyszło na świat i wszyscy byli zachwyceniMyślę, że gdybym nie miała powikłanej ciąży cholestazą to też bym tam chciała rodzić.
Patuniek ech oby rozwarcie dalej nie postępowało! Mam nadzieję, że trafisz na jakiś ludzkich lekarzy. Mnie pewien konował na IP wystraszył, że NFZ zwraca peiniądze szpitalowi dopiero za 5 dni pobytu pacjentki i wcześniej nie wypuszczają. A jeśli ktoś ma dwa pobyty w krótkim odstępie to zwracają tylko za jeden... Nie wiem na ile w tym prawdy, czy tylko mnie straszył, że trafię na długi czas.
A u mnie za dwie godziny wybije 36 tygodni skończonych. I tylko tydzień do CC. Jakoś teraz to dla mnie pełna abstrakcja bo walczę z infekcją zatok. Hmmm, w sumie mega infekcją i tylko o tym myślę cały dzieńNiby katar mam od 3 tygodni ale od poniedziałku jest masakra, dołożył się mega ból zatok promieniujący na zęby i oczy, głowy nie mogę schylić w dół. Niestety to co pomaga na zatoki- ibuprofen jest zakazane w ciąży. Więc zostają mi inhalacje, nebulizacje, grzanie, miód, imbir itp. (wszystko to badziewie). Lekarz nie chciał mi dać antybiotyku bo za tydzień CC... Ratuję się tylko doraźnie paracetamolem przeciwbólowo. Wiosno przybywaj!
patuniek86, iNso87 lubią tę wiadomość
-
mayka wrote:Moja przyjaciółka miala podobna diagnozę.
Niecały rok temu w niasieniu 0 żywych i 0 ruchliwych plemników...
Włączyła witaminy dla mężczyzn, ruch, dieta , zero drukowania i teraz maja termin na maj...
Wiec nie można się poddawać a trzeba walczyc
Reniferra u mnie było wszytsko ok, a miałam KTG. Ja słyszałam, że po 38tyg. powinno się robić, tylko nie pamiętam jak często. Chyba raz w tygodniu... Ja miałam a piątek, a w środę urodziłam.
Ayleen jej jak już blisko!Reniferra lubi tę wiadomość
-
Patuniek to co Ci się działo w weekend ze był to czop???
Ja jeszcze tydzień muszę czekać na ciąże donoszona tak bym już chciała żeby to szybko zleciało... czuła bym się pewniej przy tych straszakach skurczowychWiadomość wyedytowana przez autora: 7 lutego 2019, 22:28
Miłosz
Honoratka
-
Ayleen zdrówka! Oby wróciła do formy przed cc. Tak sobie mysle, czy nie lepiej przełączyć tego antybiotyków, bo jeśli w szpitalu zrobią Ci crp i bedzie wysokie moga włączyć antybiotyk i przesunąć cc. Tak mi sie wydaje z obserwacji w moim szpitalu.
Patuniek Ty miałaś czop podbarwiony krwią? Obyście jeszcze troszkę w dwupaku daly rade.mocnk trzymamy z Julkiem kciuki;)
Jak mi ten czop odszedł, to zaczęłam czytać w necie bo z córką nie widziałam go. I wyczytałam ze jak z krwią świeżą, to poród moze w ciągu 24h nastąpić. Mąż sie śmiał ze mnie A później mocno zdziwił jak zadzwoniłam z info o wodach
A jak pękł mi worek, to akurat po ataku śmiechu z dziewczynami sali, leżałem sobie na boku i nagle usłyszałam głośne pyk, powiedziałam ała i poczułam powódź między nogami. Jak wstałam to chlusnelo. W.ogole powiem Wam, że tak sobie wspominam to cc, lekarz mnoe strasznie wkurzył, a to jeszcze pełniący obowiązki ordynatora. Straszny buc i prostak. Moze i lepiej ze mnie uspili i nie slyszalam jego komentarzy. MARZA, obyś nie trafiła na dr H. ...Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 lutego 2019, 22:41
Marza89, Lili90 lubią tę wiadomość
Listopad 2013 - Aniołek 7 tc; Październik 2014 - ziemski cud - córka; Marzec 2017 - Aniołek 10 tc
niedoczynność, homocysteina 13,5, ANA1 1:320, mutacje: MTHFR 1298A-C homozygota, PAI-1 - heterozygota.
-
Aaa noi też jestem fanką chust. U nas synek miał refluks i się go odłożyć do łóżeczka nie dało. Póki nie zaczęłam go nosić w chuście, to nic nie mogłam ogarnąć w domu... Noi mieszkałam na 3 piętrze, więc jak musiałam szybko wyskoczyć do sklepu, to wrzucałam go do chusty i szliśmy. Dopiero jak miał 7 miesięcy przerzuciliśmy się na nosidło. Akurat jechaliśmy w góry i z wózkiem tak średnio, a mąż chusty się bał. W jedną stronę szliśmy pół drogi z Antosiem w wózku, obudził się i drugie pół niósł go tata w nosidle. A jak wracaliśy ja go wzięłam i przespał całą drogę. A szliśmy później 1h zamiast 2h jak wcześniej. Wogóle nie czułam, że go niosę, a on to zawsze był koło 90 centyla
patuniek86, Izziee, kehlana_miyu lubią tę wiadomość
-
Po wizycie
jest dobrze - nadal mam dużo odpoczywać i kolejna wizyta za dwa tygodnie. Wtedy dostanę skierowanie na cc - wstępnie dr chce by to było 11 marca. Zobaczymy, co na to panienka w moim sporym już brzuchu
w trzy tygodnie przytyłam 3kg!
Umówiłam się na przyszły tydzień do osteopaty. Zaczęły mi się rozchodzić mięśnie - kresa biała czy jakoś tak. Fizjoterapeuta dopiero za dwa tygodnie. Myślę, że osteopata pomoże
Chustowanie polecam z całego serca! Wiele razy uratowały mnie przed płaczem w kącie, kiedy już nie wiedziałam jak pomóc płaczącemu maleństwu
Dziewczyny, życzę Wam wszystkim zdrowia i wytrwałości do terminu!patuniek86, lkc, Ksiazka1, iNso87, kehlana_miyu, india, Makowe Szczęście, Anet85 lubią tę wiadomość
-
Ayleen, lubię za bliski termin
Czegoś jednak nie rozumiem. Jakakolwiek infekcja w okolicach terminu porodu jest przecież bardziej niebezpieczna, niż antybiotyk. Ginekolog czy internista nie chciał Ci dać antybiotyku?
Patkaaxx-nic się nie działo. Normalnie dużo odpoczywałam, tylko Pola prócz fikania strasznie mi się wpijała w szyjkę. No i kiedy stałam/chodziłam czułam rozpieranie.
No i w piątek coś tam wyszło, ale nie przejęłam się zbytnio, ale niedzielę kolejny kawałek rano i przy prysznicu jeszcze jeden. Ogólnie kremowe galaretki, nie podbarwione krwią, ostatni kremowo-przeźroczysty.
No i wczoraj na ip zbadali mi szyjkę, to lekarz potwierdził, że to musiał być czop. Po badaniu nadal bardzo delikatnie plamię (wiedzą o tym), ale chyba kolejny kawałek czopu odpadł. Nawet sporawy, więc może już nic tam nie zostało...
Któraś pytała o tętno Poli-była aktywna, ale nie bardziej, niż przy innych badaniach. Lekarze ogólnie patrzą i mówią, że jest ok-no to znaczy, że jest okPola Róża
09.03.2019, godz. 09:10, 3410g i 52 cm
-
Lwie Serce, Patuniek - to internista nie chciał mi dać antybiotyku. Mam wrażenie, że jakiś niedouczony, z serii "ciężarna nic nie może". W sumie jak ja mam mieć operację, skoro mam infekcję? Spróbuję się jutro dostać do kogoś innego bo już nie wierzę, że to "samo przejdzie".
-
Ayleen wrote:Lwie Serce, Patuniek - to internista nie chciał mi dać antybiotyku. Mam wrażenie, że jakiś niedouczony, z serii "ciężarna nic nie może". W sumie jak ja mam mieć operację, skoro mam infekcję? Spróbuję się jutro dostać do kogoś innego bo już nie wierzę, że to "samo przejdzie".
Lwie, wbrew pozorom idź do gina. Interniści strasznie się boją przypisywać antybiotyki, bo ciąża czy kp.
Ginekolog przepisze bezpieczny antybiotyk
Trzymam kciuki! A z infekcją tego typu może być naprawdę ciężko przy porodzie...Pola Róża
09.03.2019, godz. 09:10, 3410g i 52 cm
-
Lwie nie strasz mnie! Ale też słyszałam, że bardzo specyficzny człowiek, mam nadzieję, że nie trafię na niego
ja chce Teler! Haha
Gratuluję wizyt! INso duża dzidzia faktycznie może być
Ja też chcę chuste używać, też mieszkam na 4 piętrze bez windyiNso87, kehlana_miyu lubią tę wiadomość
-
Co do kto to ja mialam w szpitalu 3x na dzień. Rano zwykle.Julek spał i bylo maczkowate, a wieczorem dokazywal i tak się ruszal, ze wlączaly sie alarmy. Wyło jak żyd dlugo bylo ponad 170. Lekarz powiedział że to reaktywne i bardzo dobrze. Chwilami dobijało do 200. Najczęściej położne kazały mi sie położyć na lewym boku i wtedy stopniowo się wyciszal.
Dobra, idę spac, wybudzilam malego na karmienie, zjadł i znow spi wiec skorzystam z okazjipatuniek86, india lubią tę wiadomość
Listopad 2013 - Aniołek 7 tc; Październik 2014 - ziemski cud - córka; Marzec 2017 - Aniołek 10 tc
niedoczynność, homocysteina 13,5, ANA1 1:320, mutacje: MTHFR 1298A-C homozygota, PAI-1 - heterozygota.
-
A ja zaczęłam znowu rejestrować skurcze w aplikacji. Jest ich zdecydowanie mniej, ale wcześniej trwały około 40 sekund, do minuty. Teraz półtorej-dwie i jak były w miarę bezbolesne, tak przed chwilą był już konkret. Duszno mi się zrobiło, serce waliło, a najbardziej bolało podbrzusze...
Pola ma ewidentnie gdzieś rady ciotek z forumI moje. I ojca
Chociaż ja i tak rodzić teraz nie zamierzam
Edit: nawet zapisałam się na usg na 1 marca, bo od gina dostałam skierowanieNo ja Wam mówię, zaciskam nogi i koniec
Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 lutego 2019, 23:12
india lubi tę wiadomość
Pola Róża
09.03.2019, godz. 09:10, 3410g i 52 cm
-
iNso87 wrote:Odnosnie gbs to teraz sama nie wiem czy mam brac ten antybiotyk czy sobie darowac. Gin prywatny powiedzial,ze nie ma to znaczenia dla cc i oni sami i tak dadza antybiotyk przed cc..jakos tak zrozumialam.
Co do wpisu to tez mialam wage i cisnienie i wpisala mi w ta ksiazeczke. Gin tez dokonczyl wpis potem w gabinecie.
Wroce do fotelika. Bylismy dzisiaj w sklepie z fotelikami i kupilismy Joie Traver czarnywydalam 500zl takze jeszcze po Bozemu. Poza tym Lidka potem sie przesiadzie w niego jak Lena moze akurat wyrosnie.
iNso87 lubi tę wiadomość