Marcowe Mamusie 2015
-
WIADOMOŚĆ
-
Co do pytań Dorki.
Nigdy nie zgodzę się na obecność studentów. Będą się patrzyć jak ja będę rodzić i cierpieć, męczyć się. Nie, nie, nie. Na szczęście w szpitalu, który wybrałam nie ma studentów. A jak się okaże że będą to wrócę do domu rodzić
nick nieaktualny, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyJa z moim M należymy do tych osób co lubią własny kąt w domu, najlepiej żeby nikt nie chciał nas odwiedzać i my za często nikogo nie odwiedzamy, od kąd teściu zginął to przestaliśmy jeździć co niedzielę do teściowej na obiady, tzn. Mój M jest tam codziennie bo praca jest z tym związana, ale ja nie jeżdżę, dzieci też przestały i jak wyjdę z domu do sklepu to coniektórzy szoku dostają jak mnie widzą. Wczoraj znajoma w sklepie zapytała co mi się stało bo nie wierzyła że jestem w ciąży, choć brzuch jest duży, śmiałam się z niej aż do łez tym bardziej że brzuch jest typową ciążową piłeczką a nie roztyłej kobiety to nie mogła uwierzyć.Krysti wrote:Ja mam F ale dezaktywowanego a o ciazy w mojej mieścinie nikt niewie chyba ! Ja w Szkocji mieszkam . Nie oglaszalam nikomu , kogo to interesuje to moje szczescie mam spokój i harmonię i rodzina ważne ze wie i jesteśmy wszyscy szczęśliwi resztę mam w dupie szeroko pojadę do pl z dzieckiem to zobaczą

nick nieaktualny lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyJa mam ten bezdotykowy i zastanawiam się czy dobry bo za każdym razem w innych miejscach mierzenia pokazuje całkiem różne temperatury czasami to nawet 2 stopnie różnicyKrysti wrote:Jaki kobietki termometr kupujecie dla swoich maluszków ,ja mysle albo kupię ten do ucha co się przyklada z Braun albo ten co do czoła tez z firmy Braun .I myslę ktory lepszy .
nick nieaktualny lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
cześć mamuśki,ja też was nadrobiłam(podczytuje codziennie ale nie mam czasu sobie spokojnie siąść i popisać).Brzuszek rośnie jak na drożdżach i maleństwo wciąż się wierci z czego się bardzo cieszę.Czytałam o tych waszych szyjkach i stawianiu się macicy i muszę przyznać ,że pierwszy raz się z tym pojęciem spotkałam.Pamiętacie jak wam pisałam kilka tyg temu o strasznie twardym brzuchu i bólach?czy to mogłobyć właśnie to stawianie się?Zmartwiłam się trochę bo niestety moja opieka medyczna praktycznie nie istnieje
więc nikt mi nawet między nogi tu w Szkocji nie zajrzał a ja nie mam pojęcia jak moja szyjka wygląda i takie różne pojawiające się i znikające bóle to normalne bo dzidzia rośnie czy może już objaw którym powinnam się niepokoić?
Ciężko och ciężko...
Ja następną wizyte mam za miesiąc(czytaj pomiar ciśnienia i brzucha miarą i do domku),pobrań krwi ani USG do końca ciąży już nie będzie.Glukozy tez nie było i nie będzie.Zastanawiam się czy nie iść prywatnie na USG 4D w styczniu bo już mały będzie wyglądał jak bobas a nie jak poszłam w 18 tyg i mini kosmita mnie przywitał na ekranie
Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 grudnia 2014, 12:41
nick nieaktualny, nick nieaktualny, nick nieaktualny, Emca lubią tę wiadomość
-
Trochę te zbliżające się święta dają mi się we znaki.Nie przygotowuje świąt w domu ale mimo wszystko muszę posprzątać i kupić prezenty a wszędzie korki,kilometrowe kolejki do kas i wielkie zamieszanie.Dziele sobie zakupy na raty bo bym chyba oszalała wszystko w jeden dzień zrobić a jeszcze pracy dużo i do stycznia raczej się to nie zmieni.Chciałaym już wiedzieć kiedy pojde na macierzyńskie ale niestety to nie takie proste i dopóki w miarę dobrze się czuję to muszę pracować. Ponarzekałam sobie i już mi lepiej.Czasem jedyne co człowiekowi trzeba to pomarudzić
nick nieaktualny lubi tę wiadomość
-
A jeszcze zapomiałam o facebooku napisać.Więc co kto gdzie z kim i kiedy pisze to moim zdaniem prywatna sprawa.Ja dodałam kilka zdjęć z brzuszkiem bo jestem super szczęśliwa,że udało mi się w ciąże zajść a ze mieszkam daleko to znajomi i rodzina nie widzą ciążowych "postępów" więc się chwale a co.
Nie dodałam zdjęcia nowego samochodu ani fotek z wakacji,nie przechwalam się ciuchami jak niektóre dziewczyny ale ciążą tak i nie wstydzę się tego.To jest jak wygrana w totolotka
ze szczęścia mam ochotę wybiec na ulice i krzyczeć UDAŁO SIĘ!!!Dlatego dodałam kilka zdjęć i na pewno będzie ich więcej.Z tego samego powodu dodaje fotki tutaj.A propo czas na nową fotografię skoro mamy nowy tydzień co nie?
nick nieaktualny, nick nieaktualny, SunSun, anet525, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
-



Przepraszam za brak makijażu i byle jakie ubranie ale to zdjęcia zrobione tak " po domowemu" byle by było wygodnie
nick nieaktualny, nick nieaktualny, nick nieaktualny, Madzik82, nick nieaktualny, bella82, Niunia86, SunSun, nick nieaktualny, anet525, nick nieaktualny, Emca, kasss, limcia, MisiaMonisia, MamaAdasia, Emrica, Pocahontas lubią tę wiadomość
-
Co do pytab Rubi do położnej. ..to z tego co wiem porad odnosnie laktacji udxiela sie w każdym szpitalu...ja nie moglsm jeść ani pic dopiero po porodzie.absolutnie masz prawo nie życzyć sobie obecności studentów, na ich obecnosc ty mudisz wyrazic zgode
nick nieaktualny, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyNic się nie martw macica się stawia więzadla rozciągają skurcze BX dochodzą wiec mysle ze jest normalnie u ciebie ,magnez bierz on jest rozluzniający .Ja dlugosci szujki tez nie wiem ile mam ale na usg by powiedzieli jak by zle bylo cos .loszcz wrote:cześć mamuśki,ja też was nadrobiłam(podczytuje codziennie ale nie mam czasu sobie spokojnie siąść i popisać).Brzuszek rośnie jak na drożdżach i maleństwo wciąż się wierci z czego się bardzo cieszę.Czytałam o tych waszych szyjkach i stawianiu się macicy i muszę przyznać ,że pierwszy raz się z tym pojęciem spotkałam.Pamiętacie jak wam pisałam kilka tyg temu o strasznie twardym brzuchu i bólach?czy to mogłobyć właśnie to stawianie się?Zmartwiłam się trochę bo niestety moja opieka medyczna praktycznie nie istnieje
więc nikt mi nawet między nogi tu w Szkocji nie zajrzał a ja nie mam pojęcia jak moja szyjka wygląda i takie różne pojawiające się i znikające bóle to normalne bo dzidzia rośnie czy może już objaw którym powinnam się niepokoić?
Ciężko och ciężko...
Ja następną wizyte mam za miesiąc(czytaj pomiar ciśnienia i brzucha miarą i do domku),pobrań krwi ani USG do końca ciąży już nie będzie.Glukozy tez nie było i nie będzie.Zastanawiam się czy nie iść prywatnie na USG 4D w styczniu bo już mały będzie wyglądał jak babas a nie jak poszłam w 18 tyg i mini kosmita mnie przywitał na ekranie
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyBo jak kładę się do łóżka, wszyscy w domu już śpią i ja wtedy telefon w rękach i jechane z czytaniem całej dniówki, a zanim doczytam to już po północy czasem nawet później i wychodzi jak wychodzi że kilka postów pod rząd jest moich bo Wy już śpicieAnastacia33 wrote:Dorka no wlasnie zauważyłam ze ty zawsze wpisy robisz w nocy w sumie prawie nad ranem....z ciebie to chyba nocny marek
nick nieaktualny, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyMi lekarz prywatny każde przychodzić co miesiąc, ale ponieważ cały czas pracuje i jestem mocno aktywna chcę zacząć chodzić od stycznia co 2,35/3 tygodnie - żeby mieć większe poczucie kontroli
Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 grudnia 2014, 08:50
nick nieaktualny lubi tę wiadomość









