Marcowe Mamusie 2016 :-)
-
WIADOMOŚĆ
-
Tova co Ty mówisz tez zmieniłam nazwisko, musze się dowiedzieć jak jest u mnie. Kate nie przejmuj sie, jak lekarz mówi ze jest dobrze to nie ma co zamartwiac się bez sensu. Ja jak byłam we wtorek i pytałam się czy widać na usg włosy to gin mi powiedział :na tym, zwariowalas, dowiesz się jak urodzisz.
A ta krew taka czysta? Jak tak to IP.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 lutego 2016, 04:53
margaret26 lubi tę wiadomość
"Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni."
J 15, 7
Dziękuję za groszka -
Dzień doberek.
No i po spaniu.
Ostatnio budzę się co godz na siku a to siku to tylko kropelki. Chyba poród zbliża się wielkimi krokami.
Jutro widzę się z moim ginem na przegląd i tak myślę że tym razem pojadę już z walizka tak na W
Od Środy u mnie na papierze czysto - ciekawe co to był za incydent z tym rozowym śluzem? skurczy bolesnych brak, tylko brzuszek twardnieje coraz częściej i sprawia wrażenie bardzo ciężkiego.
Kate, może ten przyrost Amelki jest związany z twoją prośbą do niej coby dłużej w brzuszku siedziała?
Najważniejsze jednak że inne parametry dobre.
A.Kasia dobra wiadomość że blizna ładnie się zagoila.
I jak pierwsza noc bez korka?
Czy dalej musisz brać macmirror?
-
nick nieaktualnyWitam się z rana w pierwszym dniu 37 tyg
Miłego dnia życzę i udanych wizytCzarodziejka87, ksanka, ryjkek, Lula_w, krówka_muffka, Kate84, A.Kasia, Martita88, d'nusia, Madlene.:), M+M+?, alinalii, Renka88, Madzialena90, Mania1718, edyś, RudyTygrysek, Kokaina, nataliano, Est, Karolina@, Karmelek211, Kajola, Falon, domiii, Tova33, Izoleccc, Karka lubią tę wiadomość
-
Kate84, nie chodzi o to, ze cos sie zmienilo tylko oni troche inaczej licza. Jesli masz skonczone 37 tygodni to wkraczasz w 38 i tak mowisz, ze jestes w 38 tygodniu, a lekarz nie liczy tydzien+dni tylko sam tydzien skonczony, a wiec wg niego nadal jestes w 37. A ciaza donoszona jest dwa tygodnie przed i dwa po terminie, a wiec tak jak Ci mowil w skonczonym 38. Bo oni nadal beda 38 plus liczyc jako 38.
Lula_w, Hannia123, Teresa1992, A.Kasia, muminka83, Renka88, RudyTygrysek, Karolina@ lubią tę wiadomość
-
A.Kasia wrote:Co najciekawsze ostatnie USG pokazuje, że blizna po CC zrosła mi się wyjątkowo ładnie i jeśli chcę to mogę próbować rodzić naturalnie. Jestem tak zaskoczona tą wiadomością, że zupełnie nie wiem co robić
W ogóle nie brałam takiego scenariusza pod uwagę. Ginek mówi, że fizycznych przeszkód nie ma (...)"
Kasiu radziłabym Ci przemyśleć tę kwestię. Chodzi głównie o następne dziecko. Jeśli planujecie jeszcze jedno to lepiej żebyś próbowała urodzić naturalnie. Każde cięcie osłabia macicę i sprawia, że pozostają w niej zrosty. W najgorszym przypadku może dojść do jej pęknięcia. Innym problemem jest to, że przez zrosty w macicy częściej dochodzi do ciąży pozamacicznej i też do późniejszych poronień. Podobno ciąża po dwóch cięciach jest już uważana za ryzykowną.
Nie chciałabym Cię wystraszyć, ale myślę, że powinniście sobie przemyśleć tę sprawę. Ja mam identyczny dylemat. Z powodu mojego mięśniaka mogłabym rodzić przez cc, ale przed następną ciążą muszę usunąć mojego mięśniaka co w rezultacie daje dwa cięcia, jak u Ciebie. Każdy ginekolog, z którym o tym rozmawiałam kręcił nosem na ciąże po dwóch cięciach. Każdy ostrzegał mnie o zagrożeniu. Oczywiście zdarzają się przypadki, gdzie kobieta nawet po trzech cięciach doskonale znosi następną ciąże (taki przypadek widziałam w TV) niemniej jednak ryzyko jest, bo nie wiesz jak wytrzymała jest Twoja macica.
muminka83, A.Kasia lubią tę wiadomość
Syn Stasiu ur 02.03.2016
-
Hej dziewczyny:*
Ja czekam na obchód i mam nadzieje,że dziś wyjde,nawet na własne żądanie bo bez sensu takie leżenie,jeden zabieg na cały dzień.
Crp wyszło dobrze na szczęście
A takie skupisko ludzi to zarazki i wirusy boje się o małego
Powodzenia na dzisiejszych wizytach:)
Miłego dnia:)Filip 28.03.2016
-
Dziewczyny chyba ja będę następna na liście!
Jak leże to skurcze takie napinające co 5 minut wczoraj wieczorem dzisiaj rano tak samo jak chodze to mi się rozchodzi. Ale od rana też przeczyszczenie. No zobaczymy! Ale czop mi nie odpadł. No ale przecież może podczas porodu.ryjkek, d'nusia, salomea, baassiia, Kate84, Madlene.:), M+M+?, ksanka, A.Kasia, muminka83, perła ziemi, Izoleccc, Renka88, Madzialena90, Mania1718, kleo2426, She86, edyś, RudyTygrysek, Kokaina, Est, Karolina@, Magda lena, Kajola, Falon, Love_life, domiii, Hannia123, Lilou1984, Tova33, Karka, Malina81 lubią tę wiadomość
-
Tova33, a bierzesz coś na to ciśnienie? Ja ostatnio mam ciągle 130-140/90-100, ale moja lekarka pierwszego kontaktu mówi, że to przez przeziębienie. Poleciła zwiększyć dawkę Dopegytu z 2xdziennie na 3xdziennie, a teraz 2x2 dziennie - podobno na ten lek reaguje się w pełni po około tygodniu, dwóch, a że jest bezpieczny, to warto najpierw brać więcej, a potem ewentualnie zmniejszać dawki. Przy mierzeniu ciśnienia kilka razy dziennie nie ma obaw, że spadnie nam za bardzo i sobie tym zaszkodzimy, bo jesteśmy w stanie zareagować natychmiast.
A jeśli chodzi o grupę krwi, to jesteś pewna na 100%, że badanie musi być z aktualnym nazwiskiem? Ja mam taką plastikową kartę honorowego dawcy krwi z oznaczoną grupą i tam też mam panieńskie nazwisko, no ale PESEL się nie zmienił... Mój gin mówił, że jeśli na badaniu jest nr PESEL, to nie muszę go powtarzać. Co za paranoja, przecież wraz z nazwiskiem nie zmieniła mi się grupa krwiTova33 lubi tę wiadomość
-
Krowka muffka trzymam kciuki. Ja dzis wizytuje. Jestem ciekawa co ciekawego sie dowiem. W srode na zapisie ktg wyszly mi dwa czy trzy skurcze na 50 ale nawet tego nie czulam, polozna tez mowila ze nic sie nie dzieje. Lepiej sie czuje teraz bez lekow niz wtedy. Niv nie boli, brzuch twardnieje bardzo rzadko choc ruszam sie caly czas niewiele lezac. Spioch mnie tylko dopadl, moglabym spac non stop. Moze pani doktor cos wiecej dzis wypatrzy:-)
A.Kasia, krówka_muffka, Teresa1992, edyś, RudyTygrysek lubią tę wiadomość
-
salomea wrote:Tova33, a bierzesz coś na to ciśnienie? Ja ostatnio mam ciągle 130-140/90-100, ale moja lekarka pierwszego kontaktu mówi, że to przez przeziębienie. Poleciła zwiększyć dawkę Dopegytu z 2xdziennie na 3xdziennie, a teraz 2x2 dziennie - podobno na ten lek reaguje się w pełni po około tygodniu, dwóch, a że jest bezpieczny, to warto najpierw brać więcej, a potem ewentualnie zmniejszać dawki. Przy mierzeniu ciśnienia kilka razy dziennie nie ma obaw, że spadnie nam za bardzo i sobie tym zaszkodzimy, bo jesteśmy w stanie zareagować natychmiast.
Ja wczoraj byłam na wizycie i pokazałam swoje wyniki ciśnienia - też około 130-140/90-100 i moja dr zwiększyła mi dawkę do 4x1 dopegytu bo powiedziała, że te skoki ciśnienia są najbardziej niebezpieczne
Krówka_muffka TRZYMAM KCIUKI!!!
krówka_muffka lubi tę wiadomość
-
A. Kasia ciężka decyzja przed Tobą. Myślę, że też sam fakt, że twój Tymek szykuje się na dużego ma spore znaczenie. Oczywiście to nie jest decydujące bo moja mama jest mała jak ja a siostra 3.8 kg, ja 4.2 kg, więc czasem drobniejszej kobiecie lepiej idzie niż wysokiej.
Wiadomo, ze ogólnie CC nie zalecają więcej niż 3, no ale, na pewno są przypadki gdzie są po 4 CC. Też mówiłaś, że chcecie po Tymku dość sporą przerwę, więc na pewno jest to korzystniejsze jeśli miała by być następna CC. SN ma swoje zalety, no ale ryzyko też jest. A ile u Ciebie wynosi przerwa od ostatniej CC?
Kate84 Wiesz jak to jest z tymi pomiarami USG, raz wyjdzie tak, raz tak, nie ma się nimi co tak sugerować. Ostatnio mógł C troszkę wagę zawyżyć, a teraz zaniżyć. No i jest też tak, że zazwyczaj dziewczynki rodzą się troszkę mniejsze niż chłopcy, a przy teraźniejszej wadze, twoja wychodzi w 40 tyg na 3.2-3.3 kg czyli bardzo ładnie
Ja ostatnio czuje się mega podduszona przez moje dziecięciężko usiedzieć, ciężko leżeć. Jedynie chodzenie jest ok
Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 lutego 2016, 09:12
Kate84 lubi tę wiadomość
-
dzień dobry
przespana noc !! jeeee
idę was poczytać i biorę się za prasowanieksanka, A.Kasia, Madzialena90, edyś, RudyTygrysek, krówka_muffka, Kate84, Martita88, Hannia123, Izoleccc, Malina81 lubią tę wiadomość
-
A.Kasia wrote:Żyję, wróciłam do domu ale jeszcze mi się ręce telepią i dochodzę do siebie
Nie mam siły pisać od nowa, więc wklejam post z FB:
"Czuję się jakby mnie (za przeproszeniem) stado murzynów przeleciałoZdejmowanie było tylko odrobinę mniej bolesne niż zakładanie. Do tej pory trzęsą mi się ręce
Jakieś milimetry szyjki jeszcze są i mogę urodzić zarówno jutro jak i za 3 tyg. Co najciekawsze ostatnie USG pokazuje, że blizna po CC zrosła mi się wyjątkowo ładnie i jeśli chcę to mogę próbować rodzić naturalnie. Jestem tak zaskoczona tą wiadomością, że zupełnie nie wiem co robić
W ogóle nie brałam takiego scenariusza pod uwagę. Ginek mówi, że fizycznych przeszkód nie ma (o ile oczywiście młody nie będzie zbyt wielki) ale martwi się trochę o mój stan psychiczny i żebym przemyślała temat i wpisała decyzję w plan porodu (dostałam od niego arkusz). Zgłupiałam totalnie, chyba nie usnę dzisiaj
"
M+M - ja mam takie rozpinane z przodu z działu piżamowego F&F z Tesco
paola87 - ja mam bardzo wrażliwą cerę naczynkową i stosowałam już niemal wszystkie dostępne preparaty łącznie z Lierac i innymi drogimi specyfikami. Co najlepsze jakiekolwiek widoczne efekty miałam tylko po dwóch:
http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=34882 (ale używałam starej wersji i nie ręczę za tę nową)
http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=6125
Ten pierwszy nadawał się i na dzień i na noc oraz względnie nawilżał. Ruboril zaś to preparat skoncentrowany wyłącznie na uszczelnieniu naczynek i konieczne jest używanie dodatkowo jakiegoś nawilżacza.
Lierac był całkiem fajny, miał żelową konsystencję i zostawiał fajne nawilżenie ale jeśli chodzi o działanie na naczynka to był taki sobie. Słyszałam, że dziewczyny chwalą sobie kremy do cery naczynkowej z Pharmaceris, mnie niestety uczulają. Za to całkiem ok wspominam Farmona, Dermacos Anti RednessMusisz próbować aż znajdziesz taki, który Ci podpasuje bo nawet patrząc po recenzjach na wizażu nie ma kremu idealnego dla wszystkich...
Oj ty biedna - mam nadzieję że dziś lepiej się czujesz kochana.
Nie wiem co ci doradzić w kwestii cięcia cesarskiego. Jesteś niby półtorej roku po pierwszym cięciu ale faktycznie sama musisz się zastanowić nad psychiką czy dasz radę. Ostatnie lata były trudne dla Ciebie i waszej rodziny.
Ja osobiście mimo że mija 6 lat od cc to nadal obstaje bo mam wskazania medyczne.
Jestem pewna że każda decyzja będzie dobra dla ciebie :-*
Moja ciocia jest po 4 cięciach ale zawsze miała około 3-4 lat przerwy między dziećmi.
Nie ma reguły. Każdy poród stwarza x niebezpieczeństwo. Znam kobiety co po naturalnym porodzie miały ciążę pozamaciczną a takie co przy cc nie występowały zrosty i bez problemu udawało się zajść w ciążę. Ja jestem po jednym cięciu i jednej operacji ginekologicznej i też nie miałam problemów z ciążą pozamaciczną. Lekarz twierdzi że macica wygląda tak jakby nigdy nie rodziłaczyta i piękna.
Jednak tak jak mówią dziewczyny - to trudna decyzjaWiadomość wyedytowana przez autora: 19 lutego 2016, 09:30
A.Kasia, Kate84 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnysalomea wrote:
A jeśli chodzi o grupę krwi, to jesteś pewna na 100%, że badanie musi być z aktualnym nazwiskiem? Ja mam taką plastikową kartę honorowego dawcy krwi z oznaczoną grupą i tam też mam panieńskie nazwisko, no ale PESEL się nie zmienił... Mój gin mówił, że jeśli na badaniu jest nr PESEL, to nie muszę go powtarzać. Co za paranoja, przecież wraz z nazwiskiem nie zmieniła mi się grupa krwi
Mi z kolei powiedzieli że taki kawałek plastiku to mogę sobie nosić bo on i tak nic nie wart bo w szpitalach oczekują grupy na papierze i z podpisem. Tak czy siak musiałam robić jeszcze raz. To pewnie zależy od szpitala ale we Wrocławiu też potrafią robić problemy jak masz inne nazwisko na wyniku. Mimo że pesel się zgadza -
Mnie z ciśnieniem 130 -80 wypuścili bez leków ze szpitala
We wtorek na wizycie miałam 130 -80 i nic nie powiedział
"Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni."
J 15, 7
Dziękuję za groszka -
nick nieaktualnyNo to wreszcie i ja spakowałam torby, wczoraj miałam trochę stresa bo przez ponad godzinę łapały mnie skurcze może nie były zbyt bolesne ale dosyć regularne i każdy trzymał ok minutę, a mąż w delegacji. Trzymajcie kciuki by młody wstrzymał się do niedzieli bo wtedy wraca mąż i niech się dzieje co chce. Dzisiaj niby skurczy brak ale za każdym razem jak mały się rusza to czuję takie nieprzyjemne kłucia, szczypanie szyjki ciężko to opisać.
A.Kasia, Magda lena, M+M+?, Madzialena90, Falon, domiii lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyksanka wrote:A.Kasia dobra wiadomość że blizna ładnie się zagoila.
I jak pierwsza noc bez korka?
Czy dalej musisz brać macmirror?
Oj chodzę jakbym całą noc wierzchem jeździłaWszystko mnie boli, kłuje i ciągnie
Macmiror i pimafucin mam brać dalej aż do samego końca.
krówka_muffka - powodzeniaPiątek to dobry dzień na rodzenie
Zosia to kawał babki i nie ma na co czekać
Tova33 - dobrze, że Cię jednak wzięli na oddziałPoobserwują przez weekend i przynajmniej będzie wiadomo co z tym ciśnieniem
Paulina2344 - może tak być, że szyjka się powoli rozwieraCzop też często odchodzi jako śluz z domieszką krwi. Póki nie ma żywej krwi w większych ilościach to raczej nie ma powodu do zmartwień.
Karmelek211 - współczujęChociaż ja mimo, że przespałam całą noc to wcale nie jestem wypoczęta bo śniły mi się głupoty straszne
Czarodziejka87 - trzymam kciuki za wypis!
baassiia - minęło 18 miesięcy. Ech, pójdę najpierw na to USG żeby wiedzieć ile waży Tymek a później będę myśleć dalej...
kleo2426 - trzymam kciuki
krówka_muffka, Czarodziejka87 lubią tę wiadomość