Marcowe Mamusie 2016 :-)
-
WIADOMOŚĆ
-
Widzę, że u każdego dzisiaj pogoda daje się we znaki ...
U mnie ból spojenia nie są to chyba skurcze , bo ból jest ciągły..ktoś tak ma?
Co do gbs to bardzo częsty przypadek jak mówił mój gin, ale apropo, ok dają antybiotyk jest maleńkie ryzyko zarażenia dziecka/dzieci, ale co potem z tym fantem zrobić, samo domyślam się , że nie znika ???
Oj skoCzylabym gdzies tez na jakies zakupki na poprawę nastroju, ale ktos to dobrze nazwał "mam zjazd"
-
d'nusia wrote:Ech dziewczyny
Już bliżej niż dalej i tym się pocieszam.
Przyszedł wynik gbs oczywiście dodatni, bo dlaczego jeszcze tego bym nie miała mieć?
Juz zdążyłam się rozpłakać. Mąż zdążył powoedziec ze nigdy wiecej ciazy - tez się rozpłakałam
Boki i biodra bolą od leżenia, bo tak się boję zeby nie urodzić przed 37 tygodniem.
Muszę spakować się na wyjazd do rodziców a wszystko mnie boli.
Bleeeee
Chcę jeść tort czekoladowy, sernik, szarlotkę , MMsy, chipsy i spagetti
Zjedz sobie na co masz ochotę!!!! Ja tez chcę tort czekoladowyyyyA.Kasia, d'nusia, Est lubią tę wiadomość
-
foxica wrote:Widzę, że u każdego dzisiaj pogoda daje się we znaki ...
U mnie ból spojenia nie są to chyba skurcze , bo ból jest ciągły..ktoś tak ma?
ból spojenia to ja mam od jakichś 2 miesięcy
oczywiście teraz najgorszy, bo im dziecko niżej i bardziej naciska tym bardziej boli i tu niestety już tylko poród może spowodować zniknięcie tego bólu... -
Vira wrote:Wczoraj wieczorem nie mogłam zasnąć. Tak mnie wzięło.Wiem,ze do przenoszenia jeszcze długa droga ale ja sie tak martwie czy łożysko nie siądzie albo wody nie zrobią sie zielone. No schiza na maxs. Juz teraz wiem ze jesli nie urodze do wyznaczonrgo terminu to zglosze sie do szpitala niby ze slabymi ruchami albo z czymś byleby mnie już zatrzymali i monitorowali. Wiem ze to nienormalne ale ja sie tak okropnie boje. Przez usg sprawdza łożysko ale w jakim stanie są wody to chyba nie. A może nieptrzebnie się zamartwiam ? Mój M uważa ze powinnam sobie puknąć w łeb- pewnie ma racje.Ale Wy sie nie boicie takiego scenariusza?
Kochana na spokojnie. Mi ginekolog na każdej wizycie sprawdza łożysko i poziom wód.
Mogłabyś się martwić gdybyś tak jak dziewczyny z Irlandii miała dwa Usg. Niektóre z nas ostatnie miały w 20 tygodniu ciąży. To musi być stres.
Dlatego na spokojnie. Moja koleżanka poszła do szpitala w skończonym 39 tygodniu i monitorowali inna dzisiaj rodzi w 41 tygodniu który się zaczął.... Stres nie pomaga wcale. :-* Dziecko jak będzie chciało wyjść to wyjdziei będzie dobrze.
Vira lubi tę wiadomość
-
Gbs chyba już z nami zostanie, bo jesteśmy nosicielami. Chyba nie da się tego pozbyć, podobnie jak gronkowca. Ale nie stanowi żadnego zagrożenia, jedyne jest przy porodzie.
Dziś w tv wypowiadał się lekarz medycyny estetycznej i mówił, że laserem frakcyjnym rozstępy można zniwelować w ponad 90 %. Warunkiem jest aby były czerwone, nie przybrały jeszcze perłowego zabarwienia bo to już jest zbliznowacenie i tego się nie da ruszyć. Tak więc te z Was, u których ten problem wystąpił powinny działać tak do 6 miesięcy po porodzie.muminka83, Madlene.:), Kate84 lubią tę wiadomość
-
Witajcie.
Dziś chyba taki depresyjny dzień. Od rana boli mnie głowa, zamulam jeszcze w łóżku. M dzwoni od rana czy w końcu sie pakuje bo dziś obiecałam że to zrobie. Ale od wczorajszej wizyty nie mam ochoty rodzić! Boje sie że mała za dużo przybrała (16 dni 750 gr) no i o ten brzuszek większy (wcześniej było chyba ok). Ehh w nocy głupoty mi sie przez to śniły!
Ale odliczam... Jeszcze 6 dni. -
Dziewczyny, napiszę teraz bo później mogę zapomnieć, a może komuś będzie potrzebne. Info od położnej z SR.
Gdyby zdarzył się zastój pokarmu w piersiach można zastosować kąpiel z kory dębu. Zaparzamy korę dębu i w ostudzonym naparze moczymy piersi.ksanka, Karka lubią tę wiadomość
-
M+M+? wrote:Est a maszjuż wystarczającą ilość pokarmu, czy musicie dokarmiać mm? A jeżeli tak to jakie to mleko kupiliście? Bo ja coś mam przeczucie, że u mnie z mlekiem naturalnym będzie kiepsko...
myśl pozytywnie to dużo dajeM+M+?, Est lubią tę wiadomość
-
Wrrr jaka jestem wściekła. Miałam jechać do fryzjera żeby się doprowadzić do ładu przed porodem, ale mój M który pojechał po coś o 7 rano jeszcze nie wrócił. Nie będzie dziś wyganiania Maryśki za to
Następny termin na środę...
Kate84 lubi tę wiadomość
"Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni."
J 15, 7
Dziękuję za groszka -
Virka ja to sie znowu boje wywolywania, bo wtedy duzo bardziej boli i bede w domu siedziec do tego skonczonego 41 tyg, bo tyle mozna. Ciocia miala wywolywany porod w 38 tyg, byl to jej piaty (wiec wie co to porod) i moiwila, ze koszmar i ze jak tylko bezpiecznie to siedziec w domu na dupie :p
Wiecie co, ja mam tez gr krwi wydrukowana z neta mam jakos isc do labu po pieczatke i podpis?
Na gbs ile czekalyscie dni. Ja robila w Alab, zazwyczaj wszytko bylo zawsze popoludniu tego samego dnia, ale wiem, ze GBS dluzej.
A no i moj ginek nie zlecil powtarzania Hiv, toxo itd. wiec widze ze roznie u kazdego
Ja tez codziennie spie w dzien :p probowalam sie przetrzymac i nie spac w dzien, z mysla o nocy, ale g* to dawalo, bo w nocy i tak sie przewalalam, a w dzien zdechlak:pWiadomość wyedytowana przez autora: 19 lutego 2016, 13:23
Vira lubi tę wiadomość
-
baassiia wrote:Virka ja to sie znowu boje wywolywania, bo wtedy duzo bardziej boli i bede w domu siedziec do tego skonczonego 41 tyg, bo tyle mozna. Ciocia miala wywolywany porod w 38 tyg, byle to jej piaty i moiwila, ze koszmar (wiec wie co to porod) i ze jak tylko bezpiecznie to siedziec w domu na dupie:p
Wiecie co ja mam tez gr krwi wydrukowana z neta mam jakos isc do labu po pieczatke i podpis?
Na gbs ile czekalyscie dni. Ja robila w Alab, zazwyczaj wszytko bylo zawsze popoludniu tego samego dnia, ale wiem, ze GBS dluzej.
A no i moj ginek nie zlecil powtarzania Hiv, toxo itd. wiec widze ze roznie u kazdego
Basiu, ja też nie powtarzałam badań. Dużo zależy od lekarza, ale też i od szpitala. U mnie np. wystarczy karta ciąży, a w niej wyniki badań krwi i moczu. U koleżanki, która rodzi w innym szpitalu zasada jest taka, że ostatnie badania krwi, moczu i tych innych musi mieć na kartce z labo.
GBS pobrano mi w piątek, a w następny czwartek miałam wynik.
Co do grupy krwi i GBSa (dwa najważniejsze dokumenty) musisz mieć podpis(-y) i pieczątki. Jednak u mnie w szpitalu akceptują podpis elektroniczny w przypadku GBSa.
Co szpital to inne zasady... -
To i u mnie dziś "zjazd", wstałam rano, wyszykowałam towarzystwo i padłam z powrotem do 12:00...
A.Kasiu psychika to ważna rzecz, ale jeśli czujesz, że psychicznie dasz radę i chcesz spróbować rodzić SN, to wszelkie pozostałe argumenty (potencjalna ilość cięć, to, że to jest operacja,Wasze ewentualne "plany dzieciowe" na przyszłość i przede wszystkim fakt, że to jest poród naturalny dla matki i dziecka (i najlepszy jeśli nie ma przeciwwskazań do niego medycznych) są za tym by spróbować urodzić SN). Oczywiście waga Tymka ma znaczenie, ale jeśli będzie za duży to będzie to medyczne wskazanie do CC i po dylemacie, nie lekceważyłabym też błędu pomiaru usg, na koniec statystycznie wynosi on 300-500 g.
Bassila hiv nie ma konieczności powtarzać, a toxo tylko wtedy gdy nie miałaś przeciwciał wcześniej. Ja nie miałam i robił mi toxo w każdym trymestrze, a do szpitala chcą głównie GBS, WR i HBs aktualne, no i morfologię oczywiście.Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 lutego 2016, 13:27
A.Kasia lubi tę wiadomość
-
Witajcie! Ja dzisiaj miałam mieć fryzjera, ale oczywiście ledwo weszłam wyłączyli prąd, więc wizytę przełożyła mi o dziwo na środę. To już tym bardziej mogę iść będzie 36+6
U mnie też nie kazała Pani Doktor robić badań ponownie, a GBS będę miała pobrany dopiero w czwartek.
Wczoraj miałam KTG i nie było skurczy, za to dzisiaj tak mnie napierdziela spojenie i pachwiny, że o matko!
Kasiu czytałam wczoraj Twojego posta o SN i tylko spokojnie zastanów się, ze względów psychicznych też bym wybrała CC, ale ja z natury jestem boi dupa, boje się ryzyka i takie tam.. życzę Ci żeby akcja porodowa w domku rozkręciła się szybko i może nie będziesz miała chwili na zastanowienie a Tymuś będzie na świecie :*A.Kasia lubi tę wiadomość
-
domiii wrote:Kochana, a co się magicznego wydarzyło po tym telefonie do lekarza?
Wypytal o wszystko.
Powiedzial , ze jeżeli kupy sa ok (przepraszam za szczegóły), temperatura ok, mały chętnie zjada mleko, to nic mu się nie dzieje wymagajacego wizyty i żeby ewentualnie obserwować go w domu do jutra, i wtedy dzwonić ale jego zdaniem to po prostu adaptacja w nowym miejscu i dzieci tak mają
Po tym telefonie spokój (po 24 h krzyku co godzinę).
Także wyleczyl go przez telefon, Kaszpirowski normalnieHannia123, domiii, Madzialena90, Karolina@, kleo2426, d'nusia, Magda lena, RudyTygrysek, edyś, Renka88, Czarodziejka87, A.Kasia, Izoleccc, Mietka 30:), Martita88, Lucky, Malina81, Kate84 lubią tę wiadomość
-
Est wrote:Pewnie nas uspokoil
Wypytal o wszystko.
Powiedzial , ze jeżeli kupy sa ok (przepraszam za szczegóły), temperatura ok, mały chętnie zjada mleko, to nic mu się nie dzieje wymagajacego wizyty i żeby ewentualnie obserwować go w domu do jutra, i wtedy dzwonić ale jego zdaniem to po prostu adaptacja w nowym miejscu i dzieci tak mają
Po tym telefonie spokój (po 24 h krzyku co godzinę).
Także wyleczyl go przez telefon, Kaszpirowski normalnie
to bardzo cenne informacje... Spokój rodziców wpływa bardzo pozytywnie na dzieckodomiii, Est lubią tę wiadomość