Marzec 2026👶
-
WIADOMOŚĆ
-
O kurcze, straszne,jak tak można mówić do swojej kobiety...ZOSIA88 wrote:Daga naorawde masz szczęście ! Ja tylko słysze nie mile rzeczy, że jestem gruba i wygladam jak kobiety z Afryki takie teksty ma ostatnio do mnie nie dziwie się, że kobiety się rozwodzą. Jako ojciec nie jest zły dba o córkę ale jeśli chodzi o małzenstwo już dawno sie oddaliliśmy od siebie a ciąza i 2 dziecko jeszcze nas bardziej porózniła.
Jednorożec jakbym poszła do szpitala to napewno przestałby marudzić, że on ma tak źle . -
@Zosia jestem w szoku, że mąż może się tak odzywać do żony! Bardzo mi przykro 😢 nie mam słów na takie zachowanie...
@Daga widać że masz super męża! U nas jest bardzo podobnie, też o mnie bardzo dba. A w ciąży z brzuszkiem to czuję się nawet piękniejsza niż przed. Od początku mąż prawi mi komplementy, mówi że kocha mój brzuszek i widać w jego oczach że mu się podobam. To jest super! 😍
@Bambusek ja czuje czkawkę już od kilku tygodni i to nawet 5 razy dziennie 😆😆 aż mi jej szkoda, że się tak mała męczy
Daga121222 lubi tę wiadomość
31 l👩 +30 l👨
2021 💕
2023 👰🤵
2024.09 - początek starań
08.06.25 - szczęśliwy cykl 🍀
24.07 (47dc) - test pozytywny ⏸️
Beta 105,7; Progesteron 22,19
26.07 (49dc) - Beta 313,3, TSH 2,28
04.08 - widoczny pęcherzyk ciążowy
08.08 - zarodek z bijącym serduszkiem ❤️
22.08 - 1.76 cm bobasa ❤️
08.09 - CRL 3.8 cm ❤️
19.09 - Nifty Pro, wszystkie ryzyka niskie, dziewczynka 🩷
3.11 - 242 g 🩷
1.12 - 490 g 🩷
29.12 - 925 g 🩷
12.01 - 1300 g 🩷
26.01 - 1480 g 🩷
11.02 - 2080 g 🩷
25.02 - 2280 g 🩷
🩺 18.03 - wizyta

-
Obejrzałam wczoraj ten filmik andziaks i osobiście mam mieszane uczucia. Z jednej strony uważam, że dobrze jest pokazywać pozytywne porody (sama lubię je oglądać) i kompletnie nie mam problemu z tym że miała tam wszystko wykupione - stać ją to dlaczego nie. Sama zamierzam mieć swoją położną i gdybym mogła wykupić pokój rodzinny to bym to zrobiła, ale niestety u mnie w szpitalu nie ma takiej możliwości.
To co mi się nie podoba to, nawet nie wiem jak to nazwać - forma.. całokształ? Wszystko wyglądało sztucznie, jakby było udawane. Miałam wrażenie że ona i jej mąż są jak takie lalki - typowi influencerzy którzy dorobili się pokazywania swojego życia, a nic pozytecznego nie zrobili, a ja nie lubię takich ludzi. Oglądałam inne filmy porodowe (Uli Grotyńskiej, Zuzy Gardockiej) i one były dużo bardziej naturalne.
Kasiastaraczka, Zaniepokojona1234, Arga lubią tę wiadomość
31 l👩 +30 l👨
2021 💕
2023 👰🤵
2024.09 - początek starań
08.06.25 - szczęśliwy cykl 🍀
24.07 (47dc) - test pozytywny ⏸️
Beta 105,7; Progesteron 22,19
26.07 (49dc) - Beta 313,3, TSH 2,28
04.08 - widoczny pęcherzyk ciążowy
08.08 - zarodek z bijącym serduszkiem ❤️
22.08 - 1.76 cm bobasa ❤️
08.09 - CRL 3.8 cm ❤️
19.09 - Nifty Pro, wszystkie ryzyka niskie, dziewczynka 🩷
3.11 - 242 g 🩷
1.12 - 490 g 🩷
29.12 - 925 g 🩷
12.01 - 1300 g 🩷
26.01 - 1480 g 🩷
11.02 - 2080 g 🩷
25.02 - 2280 g 🩷
🩺 18.03 - wizyta

-
@Zosia jak czytam to co piszesz to serio nie wiem co ja bym na Twoim miejscu zrobiła. Bardzo Ci współczuję tej sytuacji, zupełnie na nią nie zasłużyłaś! Masz prawo nie być w formie w ciąży, a dom i dziecko ktore już jest to nie jest tylko twój obowiązek. Mąż nie ma pomagać, tylko uczestniczyć jako partner w życiu rodziny. To smutne że tak wiele osób tego jeszcze nie rozumie

Mój mąż też bardzo się stara, robi dużo za mnie i mnie wspiera 🙂 wiadomo że o części rzeczy muszę mu powiedzieć że trzeba je zrobić ale robi bez marudzenia. Zobaczymy jak się sprawdzi na sali porodowej 😀
-
Ja się tak wtrącę co do tych idealnych porodów nagrywanych i tego idealnego życia w internecie... Ja nie wierzę we wszystko co jest w internecie. Pokazać sobie można wszystko co się chcę a jak jest naprawdę to tylko oni sami wiedzą. Już Agnieszka Kaczorowska miała takie idealne życie pokazywane na insta, a później się okazało jak jest naprawdę i dlaczego skutkowało rozwodem.
Zosia88 Przytulam 🫂, ile lat jesteście razem? Dodam, że każde pary przechodzą kryzysy, najpopularniejszy jest ten po 7 latach razem, wtedy najwięcej rozstań i rozwodów, a trzeba to jakoś przetrwać po prostu. No i hormony ciążowe nie pomagają również. Ale już niedługo, aby przetrwać ten czas i miesiąc połogu bo wtedy to też huśtawka hormonalna.
Kłębuszek lubi tę wiadomość
-
Ta ciąża mnie wykończy psychicznie. Spędziłam dziś pół dnia u lekarza bo od wczoraj czuję mega słabe ruchy i kazali od razu przyjechać, ale wiecie jak jest jak was wciskają między pacjentów . I tak lepsze to niż SOR, bo siedziałabym do nocy.
KTG prawidłowe, ale łożysko na przedniej ścianie tak bardzo amortyzuje ruchy w zależności od pozycji młodego (a się trochę odkręcił), że dziś na ktg słyszałam normalnie jak puka w sondę i się rusza, a NIC totalnie nie czułam. Kazali mi nie liczyć ruchów, bo to za dużo stresu. Tylko obserwować czy w ogóle są.
Moje badania w kierunku cholestazy jeszcze niekompletne - enzymy wątrobowe wyszły ok ale nie ma jeszcze najważniejszego wyniku kwasów żółciowych, który będzie dopiero po weekendzie. Jeszcze 8 tygodni. Chyba najbardziej stresujących.
Ja przyznam się szczerze, że ciąża czy nie, wychowywanie dzieci czy prowadzenie domu, nie dałabym rady bez mojego męża. Po prostu jest tak zaangażowany, że nie umiałabym bez niego. Jest ogromnym wsparciem i mimo że czasami doprowadza mnie do szału , to czytając niektóre wasze smutne wypowiedzi po prostu 100 razy bardziej doceniam to co mam.
Kasiastaraczka, Daga121222, MMM123 lubią tę wiadomość
-
A właśnie wasi mężowie i partnerzy będą przy waszych porodach?
Mój 2 razy nie był i uważam że nie jest mi wcale potrzebny, jeszcze on taki wrażliwy zemdleje mi tam i będę miała dodatkowy stres 🤣 Moja teściowa jest innego zdania, mówi że dobrze by było żeby zobaczył na własne oczy jak ten poród naturalny wygląda, żeby już więcej nie robił mi tej krzywdy (miała na myśli ciążę 🤣). Haha ale tak sobie żartowała trochę, ona urodziła 4 dzieci wszystkie naturalnie i ona mi współczuje tych ciężkich porodów. No ale tak serio to musiałoby nas postrzelić żebyśmy się zdecydowali jeszcze kiedyś na 4te dziecko, trzeba mieć warunki i spory dom, a u nas już teraz robi się ciasno, a nie chcemy żyć w kurniku 😆 No i ja chcę trochę odżyć już, bo jestem tak zmęczona macierzyństwem a tu jeszcze 2 lata tej męki i nieprzespanych nocy i prawie nie mam czasu dla siebie. -
Ojaciee, miałaś przeżycia, dobrze że z młodym wszystko dobrzealta marea wrote:Ta ciąża mnie wykończy psychicznie. Spędziłam dziś pół dnia u lekarza bo od wczoraj czuję mega słabe ruchy i kazali od razu przyjechać, ale wiecie jak jest jak was wciskają między pacjentów . I tak lepsze to niż SOR, bo siedziałabym do nocy.
KTG prawidłowe, ale łożysko na przedniej ścianie tak bardzo amortyzuje ruchy w zależności od pozycji młodego (a się trochę odkręcił), że dziś na ktg słyszałam normalnie jak puka w sondę i się rusza, a NIC totalnie nie czułam. Kazali mi nie liczyć ruchów, bo to za dużo stresu. Tylko obserwować czy w ogóle są.
Moje badania w kierunku cholestazy jeszcze niekompletne - enzymy wątrobowe wyszły ok ale nie ma jeszcze najważniejszego wyniku kwasów żółciowych, który będzie dopiero po weekendzie. Jeszcze 8 tygodni. Chyba najbardziej stresujących.
Ja przyznam się szczerze, że ciąża czy nie, wychowywanie dzieci czy prowadzenie domu, nie dałabym rady bez mojego męża. Po prostu jest tak zaangażowany, że nie umiałabym bez niego. Jest ogromnym wsparciem i mimo że czasami doprowadza mnie do szału , to czytając niektóre wasze smutne wypowiedzi po prostu 100 razy bardziej doceniam to co mam.
Ja też bez mojego męża nie dałabym rady
Choć czasami doprowadza mnie do szału 😄
alta marea lubi tę wiadomość
-
Mój mąż na pierwszy poród nie zdążył wejść, był kowid i zanim mu test zrobili to mnie już pocięli -ccTruskawkowykompot wrote:A właśnie wasi mężowie i partnerzy będą przy waszych porodach?
Mój 2 razy nie był i uważam że nie jest mi wcale potrzebny, jeszcze on taki wrażliwy zemdleje mi tam i będę miała dodatkowy stres 🤣 Moja teściowa jest innego zdania, mówi że dobrze by było żeby zobaczył na własne oczy jak ten poród naturalny wygląda, żeby już więcej nie robił mi tej krzywdy (miała na myśli ciążę 🤣). Haha ale tak sobie żartowała trochę, ona urodziła 4 dzieci wszystkie naturalnie i ona mi współczuje tych ciężkich porodów. No ale tak serio to musiałoby nas postrzelić żebyśmy się zdecydowali jeszcze kiedyś na 4te dziecko, trzeba mieć warunki i spory dom, a u nas już teraz robi się ciasno, a nie chcemy żyć w kurniku 😆 No i ja chcę trochę odżyć już, bo jestem tak zmęczona macierzyństwem a tu jeszcze 2 lata tej męki i nieprzespanych nocy i prawie nie mam czasu dla siebie.
Przy drugim porodzie był -caly czas
Nie wyobrażam sobie, żeby nie było go przy trzecim -
Mój by bardzo chciał ja średnio. No ale on jest tatą i nie chce mu zabronić bo też bardzo to przeżywani się angażuje więc w moim odczuciu byłoby to bardzo egoistyczne powiedzieć nie. Co do pomagania to niemoge złego słowa powiedzieć. Dwa lata temu mój mąż zachorował na sarkoidozę, siedział rok w domu biorąc dużo sterydów. Przytył ponad 20 kg (zrzucił jak przestał brać) ale dzięki temu nie muszę nic tłumaczyć na temat tego że mi ciężko z brzuchem itp bo on miał podobne trudności. Podczas choroby źle się czuł także jest bardzo wyrozumiały i sam przejawia inicjatywę do robienia wszystkiego. Chociaż i przed chorobą nie mogłam narzekaćTruskawkowykompot wrote:A właśnie wasi mężowie i partnerzy będą przy waszych porodach?
Mój 2 razy nie był i uważam że nie jest mi wcale potrzebny, jeszcze on taki wrażliwy zemdleje mi tam i będę miała dodatkowy stres 🤣 Moja teściowa jest innego zdania, mówi że dobrze by było żeby zobaczył na własne oczy jak ten poród naturalny wygląda, żeby już więcej nie robił mi tej krzywdy (miała na myśli ciążę 🤣). Haha ale tak sobie żartowała trochę, ona urodziła 4 dzieci wszystkie naturalnie i ona mi współczuje tych ciężkich porodów. No ale tak serio to musiałoby nas postrzelić żebyśmy się zdecydowali jeszcze kiedyś na 4te dziecko, trzeba mieć warunki i spory dom, a u nas już teraz robi się ciasno, a nie chcemy żyć w kurniku 😆 No i ja chcę trochę odżyć już, bo jestem tak zmęczona macierzyństwem a tu jeszcze 2 lata tej męki i nieprzespanych nocy i prawie nie mam czasu dla siebie.
Kasiastaraczka lubi tę wiadomość
Antoś 20.02.2026 💕 -
A teraz będziesz miała cc?Kasiastaraczka wrote:Mój mąż na pierwszy poród nie zdążył wejść, był kowid i zanim mu test zrobili to mnie już pocięli -cc
Przy drugim porodzie był -caly czas
Nie wyobrażam sobie, żeby nie było go przy trzecim
No przy cc to jeszcze to kangurowanie jest.
Mnie najbardziej dojechało psychicznie gdy na sali już po porodzie były odwiedziny i nie leżałam na sali sama tylko jeszcze z dwiema kobietami i ciągle ktoś u nich był w dzień aż do wieczora. Mąż wpadł do mnie na pół godziny i poszedł i wystarczyło, ale to przesiadywanie innych osób jest mega uciążliwe gdy się karmi, wietrzy krocze i zwyczajne chce się coś kolwiek wypocząć, a nie ma na to sposobności.
-
Mi też już tak ciężko z tym brzuchem i jeszcze z dwoma małymi urwisami w domu. Jeszcze złapało mnie choróbsko i kaszlę, nie polecam kaszleć z brzuchem w 3 trymestrze 🤣 A u mnie to już chyba tradycja, trzeci raz mam trzeci trymestr zimą i oczywiście jestem chora 😵💫 Tak sobie myślę że fajnie mieć 3 trymestr późna wiosną ale z kolei później są upały... To tak źle i tak niedobrze
-
Truskawkowykompot wrote:A właśnie wasi mężowie i partnerzy będą przy waszych porodach?
Mój 2 razy nie był i uważam że nie jest mi wcale potrzebny, jeszcze on taki wrażliwy zemdleje mi tam i będę miała dodatkowy stres 🤣 Moja teściowa jest innego zdania, mówi że dobrze by było żeby zobaczył na własne oczy jak ten poród naturalny wygląda, żeby już więcej nie robił mi tej krzywdy (miała na myśli ciążę 🤣). Haha ale tak sobie żartowała trochę, ona urodziła 4 dzieci wszystkie naturalnie i ona mi współczuje tych ciężkich porodów. No ale tak serio to musiałoby nas postrzelić żebyśmy się zdecydowali jeszcze kiedyś na 4te dziecko, trzeba mieć warunki i spory dom, a u nas już teraz robi się ciasno, a nie chcemy żyć w kurniku 😆 No i ja chcę trochę odżyć już, bo jestem tak zmęczona macierzyństwem a tu jeszcze 2 lata tej męki i nieprzespanych nocy i prawie nie mam czasu dla siebie.
Mój mąż był przy pierwszym porodzie calutki czas i teraz nie wyobrażam sobie żeby go nie było przy drugim, naprawdę druga osoba daje mega wsparcie w tym czasie.
Kasiastaraczka lubi tę wiadomość
-
Truskawkowykompot wrote:A teraz będziesz miała cc?
No przy cc to jeszcze to kangurowanie jest.
Mnie najbardziej dojechało psychicznie gdy na sali już po porodzie były odwiedziny i nie leżałam na sali sama tylko jeszcze z dwiema kobietami i ciągle ktoś u nich był w dzień aż do wieczora. Mąż wpadł do mnie na pół godziny i poszedł i wystarczyło, ale to przesiadywanie innych osób jest mega uciążliwe gdy się karmi, wietrzy krocze i zwyczajne chce się coś kolwiek wypocząć, a nie ma na to sposobności.
Ja też mam ogromny problem z tymi salami, mój mąż chciałby dłużej siedzieć ale też czuje się niekomfortowo bo chciałby dać przestrzeń innym kobietom w sali, i w rezultacie szybko się ulatnia. Tym razem poprosiłam o prywatną salę w szpitalu, odpłatną, no ale nie mam gwarancji, że będzie dostępna.
Kasiastaraczka lubi tę wiadomość
-
Dzięki dziewczyny za wsparcie u mnie 11 lat po ślubie.
Wczorajsze słowa męża mnie bardzo dobiły, dzisiaj przokrutnie boli mnie głowa pewnie przez ten płacz. Próbował mnie kilka razy przeprosićale niestety te przeprosiny w ogóle do mnie nie docierają bo za 2 tyg pewnie bedzie powtórka.
Rodziłam córkę za czasów covidu mąz ani jednego dnia nie był przy mnie bo był zakaz odwiedzin.37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026

[/url] -
@Alta współczuję stresu 🥺 najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło!
@Truskawkowykompot, tak 🙂 mój mąż będzie przy porodzie, nie wyobrażam sobie być tam sama, bez jego wsparcia. On chce uczestniczyć w tym wszystkim i cieszę się z tego
@Zosia to zrozumiałe, że niepotrafiący na ten moment przyjąć jego przeprosin, to wszystko jest zbyt świeże. Daj sobie trochę czasu, mam nadzieję, że się dogadacie 😣🫂👱🏻♀️30🧑🏻🦱30
👩🏼❤️💋👨🏻2015💍2019💒12.08.2022
Starania od 02.2023
2025 2xIUI ❌
28.05 ➡️ kwalifikacja IVF ✅
31.05 ➡️ start stymulacji 💉(Menopur, Cetrotide)
11.06 ➡️ punkcja —> 9 pobrano 🥚—> 5 dojrzałych i zapłodnionych —> 3 zarodki —> zostały ❄️❄️
16.06 ➡️ transfer 🍀 4AA
20.06 ➡️ 4dpt ⏸️
21.06 ➡️ beta 5dpt - 14,10, 7dpt - 51,00, 10dpt - 234,80, 17dpt - 2826,00 🥹
24dpt ➡️ mamy serduszko ❤️
Córeczka 🩷
27.02.2026
3685g i 54cm szczęścia 🌸

-
Nie, nie idę na cc. Będę chciała urodzić naturalnieTruskawkowykompot wrote:A teraz będziesz miała cc?
No przy cc to jeszcze to kangurowanie jest.
Mnie najbardziej dojechało psychicznie gdy na sali już po porodzie były odwiedziny i nie leżałam na sali sama tylko jeszcze z dwiema kobietami i ciągle ktoś u nich był w dzień aż do wieczora. Mąż wpadł do mnie na pół godziny i poszedł i wystarczyło, ale to przesiadywanie innych osób jest mega uciążliwe gdy się karmi, wietrzy krocze i zwyczajne chce się coś kolwiek wypocząć, a nie ma na to sposobności.
Pierwszy poród był cc
W moim szpitalu nawet przy nagłym cc jeśli jest wszystko opanowane to mąż może być na sali operacyjnej
No a później w razie coś kangurowanie
Ja miałam akurat pokój dwuosobowy i zarówno mój mąż jak i partner koleżanki z sali siedzieli do oporu, fajnie się zintegrowaliśmy 😄
alta marea lubi tę wiadomość
-
Przy pierwszym porodzie u mojej współlokatorki było na salo minimum kilka osób bez przerwy. Myślałam ze oszaleje, robili hałas, ja nie spałam, dziecko niespokojne, do tego zero prywatności.11.2021- puste jajo płodowe 💔
17.07.2018 - Franio 💙💙
17.04.2021 - Jaś 💙💙
20.02.2026 - Gabrysia 🩷🩷 -
Heh,ja też mam kaszel po kowidzie...Truskawkowykompot wrote:Mi też już tak ciężko z tym brzuchem i jeszcze z dwoma małymi urwisami w domu. Jeszcze złapało mnie choróbsko i kaszlę, nie polecam kaszleć z brzuchem w 3 trymestrze 🤣 A u mnie to już chyba tradycja, trzeci raz mam trzeci trymestr zimą i oczywiście jestem chora 😵💫 Tak sobie myślę że fajnie mieć 3 trymestr późna wiosną ale z kolei później są upały... To tak źle i tak niedobrze
Ja też trzeci trymestr zimowy 🙃i też zawsze chorobowo...
A ile Twoje dzieci mają lat?
Ja też z urwiskami w domu, więc piąteczka 😄









