Marzec 2026👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Mialam terwz lekarza innego bardzo sympatyczny tym razem zapytalam go o te afi powiedział , afi 25 ale twierdzą ze to nie jest wielowodzie. Doagnozuja mnie pod katem cukrzycy. Noc bede miala nie przespana bo mam pobranie krwi o godz 1 w nocy
a o godz 6 juz trzeba wstać ehh lepiej byc juz w domu.
-
ZOSIA88 wrote:Mialam terwz lekarza innego bardzo sympatyczny tym razem zapytalam go o te afi powiedział , afi 25 ale twierdzą ze to nie jest wielowodzie. Doagnozuja mnie pod katem cukrzycy. Noc bede miala nie przespana bo mam pobranie krwi o godz 1 w nocy
a o godz 6 juz trzeba wstać ehh lepiej byc juz w domu.
Życze ci, żeby to jednak nie była cukrzyca
ale super wiesci ze jakis lepszy lekarz, niesamowite to jest jak człowiek jest zdany na humory innych ludzi w takich sytuacjach
-
A to Ty nie masz zdiagnozowanej cukrzycy? Krzywa wyszła ok?ZOSIA88 wrote:Mialam terwz lekarza innego bardzo sympatyczny tym razem zapytalam go o te afi powiedział , afi 25 ale twierdzą ze to nie jest wielowodzie. Doagnozuja mnie pod katem cukrzycy. Noc bede miala nie przespana bo mam pobranie krwi o godz 1 w nocy
a o godz 6 juz trzeba wstać ehh lepiej byc juz w domu. -
Nie mialam zdiagnozowanej. Mial watpliwosci zrobilam dfugi raz krzywą ktora wyszla ok. Glowa mnie tak zaczela boleć pierwszy raz w tej ciąży.
Tak ten lekarz jest bardzo sympatyczny jeszcze raz te moje wyniki ogladał. Naszczeście dzisiaj sie lepiej czuje jesli chodzi o zoladek jednak nie biore tych witamin boje sie że znowu je zwróce
Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 lutego, 20:32
-
Hej dziewczyny, ja już po zdjęciu holtera i nadrobiłam forum. Też dziś kiepsko spałam - po pobudce na siku lrzed 3 już sie tylko wierciłam, jeszcze te elektrody i aparat nie pozwalały mi się wygodnie ułożyć. Wynik z opisem mam mieć jakoś w przyszłym tygodniu.
@Aliana współczuję Ci bólu, mam nadzieję że fizjoterapia coś pomoże. Rwa to straszne dziadostwo
@Karolina super że znasz już termin cc, piękne imię 💙
@Zaniepokojona dobrze że pojechałaś na SOR, tak to byś się stresowała
@Zosia Ci lekarze to czasami serio jest dramat, współczuję nerwów. Wgl mam czasem wrażenie że lekarze wgl nie biorą poprawki na ciężarne że jednak to inny stan i powinni trochę bardziej zwracać uwagę co i jak do nas mówią... Mam nadzieję że dobrze Cię zdiagnozują i zaopiekują.Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 lutego, 21:00
-
Ja dziś miałam mega stresującą sytuację - dostałam informację z pracy że nie wpłynęło moje L4. Wizytę miałam we wtorek i lekarz miał mi wystawić zwolnienie od środy ale system ZUS się oczywiście zaciął i miał to zrobić później. Oczywiście zapomniał. No a że enel-med to lekarskie korpo to nie tak łatwo takie sprawy załatwić - najpierw infolinia, zgłoszenie, a lekarz przyjmuje dopiero we wtorek... po drodze umówili mnie na teleporadę do rodzinnego żeby mi to zwolnienie chociaż do poniedziałku wystawił bo nie miałabym ciągłości zwolnienia. Oczywiście był to najgorszy możliwy lekarz - gbur i cham który na wstępie miał pretensje co od niego chcę, nie dawał mi dojść do słowa, a jak już wytłumaczyłam o co chodzi to stwierdził że ja go okłamuje i próbuję na nim wymusić L4 bo mój ginekolog prowadzący pewnie stwierdził już zdolność do pracy... no hit! Serio, żadne argumenty że jestem na L4 już od połowy listopada i jestem w 8 miesiącu ciąży do niego nie docierały. Ja się tak zdenerwowałam że jestem ciekawa co mi w tym holterowskim badaniu wyjdzie.
Po jakiejś godzinie dostałam na szczęście info z placówki że zadzwonili do mojego gina na telefon prywatny i zwolnienie już wystawione. A sytuacja była patowa bo L4 można wystawić tylko do 3 dni wstecz, czyli dziś był ostatni dzień. Nie wiedziałam już czy mam na szybko biec do swojej przychodni POZ czy co robić. Dobrze że wgl w pracy to ogarnęli bo w poniedziałek byłoby już po ptokach.
Tyle co ja się stresu najadłam to moje, czuję się zmęczona na maksa, z tych nerwów brzuch mam jak kamień i pojawiły się Skurcze a już od jakiegoś czasu miałam z nimi spokój. I mam takie poczucie że to kolejny raz kiedy ja musze lekarzy pilnować. Mam już tego serio dosyć...Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 lutego, 20:43
-
@Daga piękne zdjęcie, zmotywowałaś mnie żeby sobie zrobić taką sesję 🙂 tylko że u mnie w mieszkaniu ciężko znaleźć kawałek wolnej ściany 😅
Daga121222, Arga lubią tę wiadomość
-
bambusek-94 wrote:Ja dziś miałam mega stresującą sytuację - dostałam informację z pracy że nie wpłynęło moje L4. Wizytę miałam we wtorek i lekarz miał mi wystawić zwolnienie od środy ale system ZUS się oczywiście zaciął i miał to zrobić później. Oczywiście zapomniał. No a że enel-med to lekarskie korpo to nie tak łatwo takie sprawy załatwić - najpierw infolinia, zgłoszenie, a lekarz przyjmuje dopiero we wtorek... po drodze umówili mnie na teleporadę do rodzinnego żeby mi to zwolnienie chociaż do poniedziałku wystawił bo nie miałabym ciągłości zwolnienia. Oczywiście był to najgorszy możliwy lekarz - gbur i cham który na wstępie miał pretensje co od niego chcę, nie dawał mi dojść do słowa, a jak już wytłumaczyłam o co chodzi to stwierdził że ja go okłamuje i próbuję na nim wymusić L4 bo mój ginekolog prowadzący pewnie stwierdził już zdolność do pracy... no hit! Serio, żadne argumenty że jestem na L4 już od połowy listopada i jestem w 8 miesiącu ciąży do niego nie docierały. Ja się tak zdenerwowałam że jestem ciekawa co mi w tym holterowskim badaniu wyjdzie.
Po jakiejś godzinie dostałam na szczęście info z placówki że zadzwonili do mojego gina na telefon prywatny i zwolnienie już wystawione. A sytuacja była patowa bo L4 można wystawić tylko do 3 dni wstecz, czyli dziś był ostatni dzień. Nie wiedziałam już czy mam na szybko biec do swojej przychodni POZ czy co robić. Dobrze że wgl w pracy to ogarnęli bo w poniedziałek byłoby już po ptokach.
Tyle co ja się stresu najadłam to moje, czuję się zmęczona na maksa, z tych nerwów brzuch mam jak kamień i pojawiły się Skurcze a już od jakiegoś czasu miałam z nimi spokój. I mam takie poczucie że to kolejny raz kiedy ja musze lekarzy pilnować. Mam już tego serio dosyć...
O rany współczuję
co za 'fantastyczny' lekarz... raz jak mnie na rowerze auto potrąciło i trafiłam karetką na SOR (nic strasznego mi się wtedy nie stało) to też trafiłam na takiego gbura, że wydymił do mnie, że rowerzyści sami się pod koła pchają (zostałam potrącona na ścieżce rowerowej przez babkę która się zagapiła i skręcała d sklepu). Ale byłam wtedy tak rozemocjonowana, że wgl nie powstrzymałam się z odpyskowaniem mu. Myślę, że wręcz mu wykrzyczałam w twarz, że to nie była moja wina itp...
starania od 2/24; 📣
⏸️ 10.07.2025 🤩 po raz pierwszy w życiu 🤩
11.07 - beta 60,60
14.07 - beta 258
17.07 - beta 882,6
23.07 - beta 11 tys.
29.07 - 4,5 mm Kropka 🐤🥳 ciąża młodsza o tydzień (późna owulka)
26.08 - 3,69 cm Wiercipiętka 👶❤️
8.09 - 6,1 cm Bobasa ❤️❤️❤️ usg prawidłowe
23.09 - Dzidziutek ukrywa swą płeć..
21.10 - Dziewczynka na pokładzie ❤️ girl power ❤️
14.10 - 473 g zdrowej dziewczynki ❤️
17.12 - Ula ma już 1 kg 🤰🏽💪🏼🌞🌞🌞
7.01.2026 - III prenatalne ok ❤️, Bobaska ma już 1480 g 💪🏼🌞
⏳17.02.2026 - wizyta gin.

-
Aliana wrote:Hej! Nie odzywałam sie, ten tydzień skosił mnie równo. Od tygodnia nie mogę chodzić, leżeć, coś mi się zablokowało w stawie biodrowo krzyżowym albo dorwała rwa kulszowa…. Doświadczyłam tego przed ślubem parę lat temu, ale wtedy mogłam brać silne leki przeciwzapalne i chodzenie właśnie pomagało w bólu
a teraz klops. Ćwiczenia nie pomogły, masaże piłka też, paracetamol zmniejsza ból minimalnie. Dziś mam wizytę u fizjoterapeutki na cito. We wtorek lekarza prowadzącego więc zobaczymy. Zaczęłam się zastanawiać jak urodzę naturalnie jak ją tu chodzić nie mogę… 😕
Taka bezsenność jaka dziś doświadczacie to wczoraj mi się przytrafiła. Zasnęłam przed północą a o 1 już nie mogłam spać. I tak do 9rano….. na szczęście w ciągu dnia udało się trochę odespać, ale cały dzień rozwalony.
Daje już nam się we znaki ta końcówka… i z jednej strony chciałoby się jeszcze nacieszyć tym stanem (wiem poza kilkoma z nas, które mają dość
) a z drugiej już naprawdę ciężko. Współczuję zwłaszcza tym co przechodzą lub przechodziły hospitalizacje… trzymajcie się!
Przegapiłam jakoś Twoją wiadomość... kurczę przykro
pewnie jakieś zapalenie się przyplątało, najlepiej wyleżeć, no ale jak Cię boli nawet jak leżysz to już wgl klops
( może okłady z termoforu... daj znać co Ci powiedziała fizjo..
starania od 2/24; 📣
⏸️ 10.07.2025 🤩 po raz pierwszy w życiu 🤩
11.07 - beta 60,60
14.07 - beta 258
17.07 - beta 882,6
23.07 - beta 11 tys.
29.07 - 4,5 mm Kropka 🐤🥳 ciąża młodsza o tydzień (późna owulka)
26.08 - 3,69 cm Wiercipiętka 👶❤️
8.09 - 6,1 cm Bobasa ❤️❤️❤️ usg prawidłowe
23.09 - Dzidziutek ukrywa swą płeć..
21.10 - Dziewczynka na pokładzie ❤️ girl power ❤️
14.10 - 473 g zdrowej dziewczynki ❤️
17.12 - Ula ma już 1 kg 🤰🏽💪🏼🌞🌞🌞
7.01.2026 - III prenatalne ok ❤️, Bobaska ma już 1480 g 💪🏼🌞
⏳17.02.2026 - wizyta gin.

-
Współczuję tych stresów.. Mnie jak ostatnio odwołali wizytę u ginekologa to też musiałam przez rodzinnego L4 załatwiać, pani doktor też z pretensjami do mnie wyskoczyła, że co ona ma tam w ogóle wpisać, że może zobaczy poprzednie, ale może się nie udać, a na odchodne stwierdziła, że bo wypisała tak jak tamto, ale skąd ona ma wiedzieć czy jest ok. Z drugiej strony ta sama lekarka jak mąż miał u niej teleporade i mówił, że poprzedniego dnia miał ponad 39,5 stopnia gorączki, która nie chciała spaść, a potem wyszedł mu dodatni test na grypę to najpierw uznała, że trzeba poobserwować zanim jednak doszła do tego, że może jednak leki.. A i to może dlatego, że zapytał też o postęp chodzi o mnie.. Śmialiśmy się potem, że może dlatego jest taka dostępna na teleporady, bo nikt nie chce do niej chodzić..bambusek-94 wrote:Ja dziś miałam mega stresującą sytuację - dostałam informację z pracy że nie wpłynęło moje L4. Wizytę miałam we wtorek i lekarz miał mi wystawić zwolnienie od środy ale system ZUS się oczywiście zaciął i miał to zrobić później. Oczywiście zapomniał. No a że enel-med to lekarskie korpo to nie tak łatwo takie sprawy załatwić - najpierw infolinia, zgłoszenie, a lekarz przyjmuje dopiero we wtorek... po drodze umówili mnie na teleporadę do rodzinnego żeby mi to zwolnienie chociaż do poniedziałku wystawił bo nie miałabym ciągłości zwolnienia. Oczywiście był to najgorszy możliwy lekarz - gbur i cham który na wstępie miał pretensje co od niego chcę, nie dawał mi dojść do słowa, a jak już wytłumaczyłam o co chodzi to stwierdził że ja go okłamuje i próbuję na nim wymusić L4 bo mój ginekolog prowadzący pewnie stwierdził już zdolność do pracy... no hit! Serio, żadne argumenty że jestem na L4 już od połowy listopada i jestem w 8 miesiącu ciąży do niego nie docierały. Ja się tak zdenerwowałam że jestem ciekawa co mi w tym holterowskim badaniu wyjdzie.
Po jakiejś godzinie dostałam na szczęście info z placówki że zadzwonili do mojego gina na telefon prywatny i zwolnienie już wystawione. A sytuacja była patowa bo L4 można wystawić tylko do 3 dni wstecz, czyli dziś był ostatni dzień. Nie wiedziałam już czy mam na szybko biec do swojej przychodni POZ czy co robić. Dobrze że wgl w pracy to ogarnęli bo w poniedziałek byłoby już po ptokach.
Tyle co ja się stresu najadłam to moje, czuję się zmęczona na maksa, z tych nerwów brzuch mam jak kamień i pojawiły się Skurcze a już od jakiegoś czasu miałam z nimi spokój. I mam takie poczucie że to kolejny raz kiedy ja musze lekarzy pilnować. Mam już tego serio dosyć... -
@Bambusek co Ci dziś zafundowali to masakra…. masz się już nie denerwować i wypoczywać a tu Cię opieprzają za coś co nie jest w ogóle Twoją wina… dobrze że udało się załatwić z prowadzącą. Mnie też to stresuje czy to l4 na pewno jest w systemie czy nie będzie jakiejś przerwy 🫣
Jestem po wizycie u fizjo no i jest sporo pracy do wykonania. Niestety to, że lekarka powiedziała żebym mniej się ruszała i więcej leżało spowodowało że napięcia w ciele się skumulowały i wszystko po lewej stronie jest obciążone. Dopóki się ruszałam było ok ale to leżenie spowodowało błędne koło- ból- jeszcze mniej ruchu- jeszcze większy ból itp. A na początku ciąży sama mówiła mi fizjoterapeutka ze przez to że jestem drobna to mi się może sypnąć kręgosłup i pośladek właśnie 🫣
Zostałam wymasowana, mąż dostal instrukcje i ćwiczył przy fizjo jak masować ledzwia, posladek i nogę żeby to wszystko trochę puściło. Jesli po weekendzie nie będzie żadnej poprawy to sugestia wizyty u neurochirurga bo może to być jeszcze nerw który uciska kręgosłup. Ale po tym jak bardzo bolał mnie delikatny nacisk to ona raczej skłania się do napięcia które może być lekko podbijane przepuklina w kręgosłupie. Po ciąży mam zrobić prześwietlenie i zobaczyć czy nie pogorszyła sie ta przepuklina.
Troche sobie pluję w brodę że posłuchałam tego „mniej się ruszać” bo czułam że ruch robi mi bardzo dobrze. Ale przez spięcia brzucha i skurcze „więcej leżeć”. No i teraz mam. Fizjo też powiedziała że twardnienia brzucha to wcale nie musiały być skurcze tylko to już mogło wynikać z napięć i szkoda że wtedy mnie nie wysłano na wizytę do fizjo. Bo te bóle miesiączkowe to skurcze owszem i je można nospa wyciszyć ale to twardnienie brzucha to często napięcia. No nic, nie ma co się wkurzać, mamy masować i rozluźniać i zobaczymy co dalej -
Bambusek współczuję tych stresów,a ten lekarz straszny, złożyłabym jakąś skargę
Trzymam kciuki, żeby wyniki holtera były ok przy takim stresie..
Aliana trzymam kciuki, żeby masaż męża pomógł choć trochę w tym bólu -
@Zosia mam nadzieję, że nie zdiagnozują u Ciebie cukrzycy ☹️ trzymaj się tam i daj jutro znać czy coś wiadomo.
@Bambusek jejciu… współczuję tego całego stresu 😱 w ogóle co to za lekarz, zamiast pomóc to jeszcze tylko dokładał.. masakra
Ale najważniejsze, że udało się załatwić zwolnienie od prowadzącego.
Ja zawsze się stresuje, że zwolnienie nie wpłynie do ZUSu i będzie problem z wypłatą 🫣
@Aliana mam nadzieję, że masaże pomogą 😓 ale coś w tym może być, że jednak ruch pomaga. Bo ja jak się mniej ruszam w ciągu dnia, więcej leżę, to później wszystko mnie boli…
👱🏻♀️30🧑🏻🦱30
👩🏼❤️💋👨🏻2015💍2019💒12.08.2022
Starania od 02.2023
2025 2xIUI ❌
28.05 ➡️ kwalifikacja IVF ✅
31.05 ➡️ start stymulacji 💉(Menopur, Cetrotide)
11.06 ➡️ punkcja —> 9 pobrano 🥚—> 5 dojrzałych i zapłodnionych —> 3 zarodki —> zostały ❄️❄️
16.06 ➡️ transfer 🍀 4AA
20.06 ➡️ 4dpt ⏸️
21.06 ➡️ beta 5dpt - 14,10, 7dpt - 51,00, 10dpt - 234,80, 17dpt - 2826,00 🥹
24dpt ➡️ mamy serduszko ❤️
Córeczka 🩷
20+5 - 382 g
26+0 - 964 g
29+2 - 1400 g
31+2 - 1800 g
32+5 - 2250 g
📆04.02 i 11.02 ➡️ badania (36-37tc)
⏳18.02 ➡️ wizyta (38tc)

-
Dziękuję ☺️bambusek-94 wrote:@Daga piękne zdjęcie, zmotywowałaś mnie żeby sobie zrobić taką sesję 🙂 tylko że u mnie w mieszkaniu ciężko znaleźć kawałek wolnej ściany 😅
Tam ogólnie stał stół, ale go przesunęłam i dzięki temu udało się zrobić jakieś fotki haha
ZOSIA88 lubi tę wiadomość
👱🏻♀️30🧑🏻🦱30
👩🏼❤️💋👨🏻2015💍2019💒12.08.2022
Starania od 02.2023
2025 2xIUI ❌
28.05 ➡️ kwalifikacja IVF ✅
31.05 ➡️ start stymulacji 💉(Menopur, Cetrotide)
11.06 ➡️ punkcja —> 9 pobrano 🥚—> 5 dojrzałych i zapłodnionych —> 3 zarodki —> zostały ❄️❄️
16.06 ➡️ transfer 🍀 4AA
20.06 ➡️ 4dpt ⏸️
21.06 ➡️ beta 5dpt - 14,10, 7dpt - 51,00, 10dpt - 234,80, 17dpt - 2826,00 🥹
24dpt ➡️ mamy serduszko ❤️
Córeczka 🩷
20+5 - 382 g
26+0 - 964 g
29+2 - 1400 g
31+2 - 1800 g
32+5 - 2250 g
📆04.02 i 11.02 ➡️ badania (36-37tc)
⏳18.02 ➡️ wizyta (38tc)

-
Aliana wrote:@Bambusek co Ci dziś zafundowali to masakra…. masz się już nie denerwować i wypoczywać a tu Cię opieprzają za coś co nie jest w ogóle Twoją wina… dobrze że udało się załatwić z prowadzącą. Mnie też to stresuje czy to l4 na pewno jest w systemie czy nie będzie jakiejś przerwy 🫣
Jestem po wizycie u fizjo no i jest sporo pracy do wykonania. Niestety to, że lekarka powiedziała żebym mniej się ruszała i więcej leżało spowodowało że napięcia w ciele się skumulowały i wszystko po lewej stronie jest obciążone. Dopóki się ruszałam było ok ale to leżenie spowodowało błędne koło- ból- jeszcze mniej ruchu- jeszcze większy ból itp. A na początku ciąży sama mówiła mi fizjoterapeutka ze przez to że jestem drobna to mi się może sypnąć kręgosłup i pośladek właśnie 🫣
Zostałam wymasowana, mąż dostal instrukcje i ćwiczył przy fizjo jak masować ledzwia, posladek i nogę żeby to wszystko trochę puściło. Jesli po weekendzie nie będzie żadnej poprawy to sugestia wizyty u neurochirurga bo może to być jeszcze nerw który uciska kręgosłup. Ale po tym jak bardzo bolał mnie delikatny nacisk to ona raczej skłania się do napięcia które może być lekko podbijane przepuklina w kręgosłupie. Po ciąży mam zrobić prześwietlenie i zobaczyć czy nie pogorszyła sie ta przepuklina.
Troche sobie pluję w brodę że posłuchałam tego „mniej się ruszać” bo czułam że ruch robi mi bardzo dobrze. Ale przez spięcia brzucha i skurcze „więcej leżeć”. No i teraz mam. Fizjo też powiedziała że twardnienia brzucha to wcale nie musiały być skurcze tylko to już mogło wynikać z napięć i szkoda że wtedy mnie nie wysłano na wizytę do fizjo. Bo te bóle miesiączkowe to skurcze owszem i je można nospa wyciszyć ale to twardnienie brzucha to często napięcia. No nic, nie ma co się wkurzać, mamy masować i rozluźniać i zobaczymy co dalej
O rany, no to się porobiło. Nie zazdroszczę
ja chodzę do fizjo-uroginekologa i ona mi właśnie też pracuje nad rozluźnieniem brzuszka, bo mam taki wystający i opadający - masaż pleców, pachwin i pośladków. Plus mam od niej ćwiczenia, ostatnio mi nawet ten ból lewej nogi przeszedł. A w sumie trochę wyglądało to jak poczatkowa faza Twoich dolegliwości- od posladka po samą stopę w lewej nodze. Już ledwo chodziłam 
starania od 2/24; 📣
⏸️ 10.07.2025 🤩 po raz pierwszy w życiu 🤩
11.07 - beta 60,60
14.07 - beta 258
17.07 - beta 882,6
23.07 - beta 11 tys.
29.07 - 4,5 mm Kropka 🐤🥳 ciąża młodsza o tydzień (późna owulka)
26.08 - 3,69 cm Wiercipiętka 👶❤️
8.09 - 6,1 cm Bobasa ❤️❤️❤️ usg prawidłowe
23.09 - Dzidziutek ukrywa swą płeć..
21.10 - Dziewczynka na pokładzie ❤️ girl power ❤️
14.10 - 473 g zdrowej dziewczynki ❤️
17.12 - Ula ma już 1 kg 🤰🏽💪🏼🌞🌞🌞
7.01.2026 - III prenatalne ok ❤️, Bobaska ma już 1480 g 💪🏼🌞
⏳17.02.2026 - wizyta gin.

-
Jak tam dziewczyny po nocy ? Mi sie udalo zasnąc dzisiaj kolo 2 w nocy ale w szpitalu jest tak suche powietrze że cały czas musze coś pić bo az gardlo boli.
Wczoraj mialam dwa razy wyższe cisnienie i pomimo, że raczej mam niskie to juz tabletki dostałam na ciśnienie i teraz jeszcze mi badaja ciśnienie. Jestem dosłownie wszędzie pokłuta bo moje żyły jakby znikły zawsze z nimi byl problem. Ale mam nadzieję, że dzisiaj bede miala spokój ciekawe a może dzisiaj mnie wypiszą.
Bambusek to miałas przygode i przykro mi, że na takiego natrafiłas lekarza tak jak ja wczoraj .
Mam sasiadke którą, dzisiaj będa indukować ciekawe jak sie to potoczy ale ogólnie na oddziale bardzo mało jest osób.
-
Bambusek bardzo współczuję przeżyć z wystawianiem zwolnienia, oby nikomu się taka historia więcej nie przytrafiła ale polecam założyć konto w Zusie (przyda się też do składania wniosków o 800+) i tam można zaznaczyć w powiadomieniach żeby przychodziły smsy z wiadomością o zdarzeniu takim jak np. wystawienie zwolnienia lekarskiego. Ufam mojej ginekolog, ale zawsze sprawdzam smsa czy się daty zgadzają itp. a i tak większość wizyty siedzę na telefonie bo mam notatki o co się zapytać więc to nie jest nic złego że sprawdzam powiadomienia. Z resztą ona też ma pewność że wszystko poszło w porządku. Kiedyś też miałam odwołana wizytę, ale dziewczyny z rejestracji miały listę pacjentek którym właśnie kończyło się zwolnienie i mogłam w ten sposób sprawdzić czy pani doktor o mnie nie zapomniała.
-
I wczoraj zapomniałam się "pochwalić" ale mój mąż ma grypę 😔 kiepsko się czuł kilka dni, w czwartek pojawił się dość silny katar i o dziwo! udało mi się go namówić żeby zrobił test w domu żeby upewnić się że to tylko przeziębienie, bo mieliśmy mieć gości. Tak więc impreza odwołana, mąż na od dwóch dni na kanapie, chociaż nie wiem czy to coś da ale jednak ograniczamy kontakty. Wiem że niewiele by to pomogło, ale nawet nie mam gdzie się spróbować wyprowadzić na trochę, czy po prostu na dłużej wyjść z domu bo u taty też grypa tylko on przechodzi o wiele gorzej niż mój mąż bo ma prawie 40° gorączki. Z jednej strony miałam takie myśli że może przesadzam z tymi szczepieniami dla całej rodziny, ale mam porównanie jak taka sama choroba potrafi wyglądać po szczepieniu i bez niego.
-
Mi takie coś jak opisujesz Robiło się w 3 ciąży. Tylko nie bolało ale czułam taki nacisk na nerw i lewa strona była taka jakby odrętwiała, palce u ręki, pośladek, coś w udach i dwa palce u stopy. Młoda musiała mi coś uciskać bo po porodzie powoli przeszło.Aliana wrote:@Bambusek co Ci dziś zafundowali to masakra…. masz się już nie denerwować i wypoczywać a tu Cię opieprzają za coś co nie jest w ogóle Twoją wina… dobrze że udało się załatwić z prowadzącą. Mnie też to stresuje czy to l4 na pewno jest w systemie czy nie będzie jakiejś przerwy 🫣
Jestem po wizycie u fizjo no i jest sporo pracy do wykonania. Niestety to, że lekarka powiedziała żebym mniej się ruszała i więcej leżało spowodowało że napięcia w ciele się skumulowały i wszystko po lewej stronie jest obciążone. Dopóki się ruszałam było ok ale to leżenie spowodowało błędne koło- ból- jeszcze mniej ruchu- jeszcze większy ból itp. A na początku ciąży sama mówiła mi fizjoterapeutka ze przez to że jestem drobna to mi się może sypnąć kręgosłup i pośladek właśnie 🫣
Zostałam wymasowana, mąż dostal instrukcje i ćwiczył przy fizjo jak masować ledzwia, posladek i nogę żeby to wszystko trochę puściło. Jesli po weekendzie nie będzie żadnej poprawy to sugestia wizyty u neurochirurga bo może to być jeszcze nerw który uciska kręgosłup. Ale po tym jak bardzo bolał mnie delikatny nacisk to ona raczej skłania się do napięcia które może być lekko podbijane przepuklina w kręgosłupie. Po ciąży mam zrobić prześwietlenie i zobaczyć czy nie pogorszyła sie ta przepuklina.
Troche sobie pluję w brodę że posłuchałam tego „mniej się ruszać” bo czułam że ruch robi mi bardzo dobrze. Ale przez spięcia brzucha i skurcze „więcej leżeć”. No i teraz mam. Fizjo też powiedziała że twardnienia brzucha to wcale nie musiały być skurcze tylko to już mogło wynikać z napięć i szkoda że wtedy mnie nie wysłano na wizytę do fizjo. Bo te bóle miesiączkowe to skurcze owszem i je można nospa wyciszyć ale to twardnienie brzucha to często napięcia. No nic, nie ma co się wkurzać, mamy masować i rozluźniać i zobaczymy co dalej
A i lekarze często boją się tych twardych brzuchow. Ginekolog z pierwszej ciąży to mi co chwilę kazał brać nospe i jakieś czopki aż się w końcu wkurzyłam bo przecież to nie jest obojętne. Niedawno się dowiedziałam, że on tak naprawdę gó*no wie. Po poronieniu go zmieniłam bo twierdził, że to moja wina bo karmiłam córkę, eh. I teraz mam lekarza co naprawdę nie panikuje, może nie jest taki uśmiechnięty jak tamten ale jednak to nie o to chodzi w ciąży.
Mam nadzieję, że fizjo ci pomoże bo ja też słuchałam mniej się ruszać itp i jakoś tak byłam zdziwiona bo dobrze się czułam, byłam aktywna a jak posłuchałam to od razu i waga w górę i samopoczucie w dół -
Mnie całą noc brzuch nieprzyjemnie sie spinał
to juz ten czas chyba kiedy te skurcze będą mi towarzyszyć, teraz jest totalna cisza.
Młoda tez bardzo mocno napiera do dół zwłaszcza jak siedzę albo stoję. Boję się troche o bliznę, no i pasowałoby wytrzymać jeszcze 10 dni












