Marzec 2026👶
-
WIADOMOŚĆ
-
🥺Jednorożec89 wrote:Mam potwornego baby bluesa. Siedzę i ryczę o nic... mąż poszedł do domu a mnie wzieło
To jednak duże obciążenie dla organizmu kobiety, spadek hormonów, zmęczenie..
pamiętaj, że my jesteśmy tu dla Ciebie i gdybyś potrzebowała to śmiało pisz co leży Ci na serduchu ❤️
Mimo wszystko mam nadzieję, że nie będzie to trwało za długo👱🏻♀️30🧑🏻🦱30
👩🏼❤️💋👨🏻2015💍2019💒12.08.2022
Starania od 02.2023
2025 2xIUI ❌
28.05 ➡️ kwalifikacja IVF ✅
31.05 ➡️ start stymulacji 💉(Menopur, Cetrotide)
11.06 ➡️ punkcja —> 9 pobrano 🥚—> 5 dojrzałych i zapłodnionych —> 3 zarodki —> zostały ❄️❄️
16.06 ➡️ transfer 🍀 4AA
20.06 ➡️ 4dpt ⏸️
21.06 ➡️ beta 5dpt - 14,10, 7dpt - 51,00, 10dpt - 234,80, 17dpt - 2826,00 🥹
24dpt ➡️ mamy serduszko ❤️
Córeczka 🩷
20+5 - 382 g
26+0 - 964 g
29+2 - 1400 g
31+2 - 1800 g
32+5 - 2250 g
⏳25.02 ➡️ ostatnia wizyta (39tc)

-
Od kilku dni strasznie leci mi siara z piersi. Wystarczy, że się położę na bok, lekko przycisnę piersi i już leci 🫣 a jak siedzę w domu to lubię być bez stanika, więc moje koszulki od razu są mokre 😬
ZOSIA88, Dżozu lubią tę wiadomość
👱🏻♀️30🧑🏻🦱30
👩🏼❤️💋👨🏻2015💍2019💒12.08.2022
Starania od 02.2023
2025 2xIUI ❌
28.05 ➡️ kwalifikacja IVF ✅
31.05 ➡️ start stymulacji 💉(Menopur, Cetrotide)
11.06 ➡️ punkcja —> 9 pobrano 🥚—> 5 dojrzałych i zapłodnionych —> 3 zarodki —> zostały ❄️❄️
16.06 ➡️ transfer 🍀 4AA
20.06 ➡️ 4dpt ⏸️
21.06 ➡️ beta 5dpt - 14,10, 7dpt - 51,00, 10dpt - 234,80, 17dpt - 2826,00 🥹
24dpt ➡️ mamy serduszko ❤️
Córeczka 🩷
20+5 - 382 g
26+0 - 964 g
29+2 - 1400 g
31+2 - 1800 g
32+5 - 2250 g
⏳25.02 ➡️ ostatnia wizyta (39tc)

-
Jednorożec pewnie to hormony napewno przejdzie daj sobie czas. Ja sie bardzo cieszę, że juz nie jestem w ciąży. Kocham moje dziecko , 2 dzieci ale bardzo zawiodlam się na męzu podczas ciazy doprowadzal mnie wiele razy do łez teraz robi jedzenie pali w piecu i sprzata kuchnie ale zero miedzy nami wiezi nie pamietam kiedy ostatnio mnie pocalowal bo w ciazy ani razu raczej jestesmy ze soba bo mamy dzieci tylko dlatego nie wyobrazam sobie totalnie zeby nawet doszlo miedzy nami do jakiegos zblizenia.
-
Jednorożec89 wrote:Mam potwornego baby bluesa. Siedzę i ryczę o nic... mąż poszedł do domu a mnie wzieło
Napisz co Ci leży na serduszku. Jesteśmy tutaj z Tobą ❤️ Jesteś bardzo dzielna i jesteś super mamą! Pamiętaj o tym 🙂 Pomyśl ile musiałaś przeżyć przez ostatnie miesiące i dałaś radę! Masz w sobie ogromną moc i siłę! 💪30 l👩 +30 l👨
2021 💕
2023 👰🤵
2024.09 - początek starań
08.06.25 - szczęśliwy cykl 🍀
24.07 (47dc) - test pozytywny ⏸️
Beta 105,7; Progesteron 22,19
26.07 (49dc) - Beta 313,3, TSH 2,28
04.08 - widoczny pęcherzyk ciążowy
08.08 - zarodek z bijącym serduszkiem ❤️
22.08 - 1.76 cm bobasa ❤️
08.09 - CRL 3.8 cm ❤️
19.09 - Nifty Pro, wszystkie ryzyka niskie, dziewczynka 🩷
3.11 - 242 g 🩷
1.12 - 490 g 🩷
29.12 - 925 g 🩷
12.01 - 1300 g 🩷
26.01 - 1480 g 🩷
11.02 - 2080 g 🩷
🩺 25.02 - wizyta
🩺 11.03 - wizyta

-
O zawsze jest przykre jak się nie czuje bliskości w związku. U mnie przy drugim dziecku na końcu też coś pękło bo partner z półtora miesiąca przed cc też przestał mnie zauważać. Na szczęście mu przeszło później i tak się ogarną bo chyba też bym wróciła i pewnie bym go spakowała. Mam nadzieję, że albo u Ciebie się facet ogarnie albo Ty znajdziesz w sobie siłę aby nie trwać przy kimś tylko z powodu dzieci. Chociaż ja do tej pory mam czasem takie myśli, że lepiej byłoby mi samej bo i tak to wszystko jest tylko na mojej głowie. Tylko ja jestem mocno zależna finansowo od partnera i nie chciałabym iść na noże jak coś. Normalne w długich związkach są różne myśli i stany tez mieliśmy różne kryzysy i się mocno różnimy teraz bo ja jednak zrezygnowałam z wielu rzeczy a on czasem zachowuje się dalej jak wieczny singielZOSIA88 wrote:Jednorożec pewnie to hormony napewno przejdzie daj sobie czas. Ja sie bardzo cieszę, że juz nie jestem w ciąży. Kocham moje dziecko , 2 dzieci ale bardzo zawiodlam się na męzu podczas ciazy doprowadzal mnie wiele razy do łez teraz robi jedzenie pali w piecu i sprzata kuchnie ale zero miedzy nami wiezi nie pamietam kiedy ostatnio mnie pocalowal bo w ciazy ani razu raczej jestesmy ze soba bo mamy dzieci tylko dlatego nie wyobrazam sobie totalnie zeby nawet doszlo miedzy nami do jakiegos zblizenia.
-
Dziewczyny dużo siły, z każdym dniem będzie lepiej 🥺
Najważniejsze, że Wasze maluszki są już obok a to co boli teraz jest tylko chwilowe 🥺
Mnie dziś mały próbuje dojechać, robi mi w brzuchu jakąś imprezę cały wieczór i serio zaczynam się martwić czy przy takich gwałtownych ruchach nie zaplącze się np w pępowinę.
Do tego brzuch mi tak strasznie twardnieje i czuję straszne napieranie tam w dole. Jak sobie pomyślę, że jeszcze miesiąc miałabym tak chodzić to mi źle 😅 mam ogromną nadzieję,że coś się zacznie dziać jednak przed terminem.
Dżozu lubi tę wiadomość
-
Ale to strasznie długo nawet jak na cesarkę. U mnie jak dziecko przybierało dobrze a mama też czuła się dobrze to tak naprawdę sporo wychodziło na 2-3 dobę po cięciu. Ja też poszłam w czwartek a wyszłam w niedzielę.Zaniepokojona1234 wrote:Jednorożec rozumiem Cię doskonale… ja się rozpłakałam bo nie wyjdę jutro a najwcześniej we wtorek (po cesarce dłużej trzymają) oczywiście przy dobrych wynikach
-
Po pierwsze te położnej tutaj to dramat. Mała troche za bardzo zeszła z wagi,jeszcze w normie ale blisko granicy. Cały dzień przychodziła do mnie taka jedna i wmawiala mi ze ona ma jesc 50 ml i dosłownie na siłę wciskała mleko dziecku nawet jak ona juz nie chciała i jej sie cofało bo jak nie bedzie jadla to nas nie wypiszą. Dopiero na nocnej zmianie jest fajna pani która mnie uświadomiła jak to ma wyglądać.
Z jedną też sie rano pokłóciłam bo przyszła z pretensjami ze slabo dziecko karmie bo spada z wagi a ja jej na to ze ja swoje dziecko karmiłam dwa razy resztę czasu spędziło u nich wiec to chyba nie po mojej stronie jest wino. Kobita obudzyła się i wiecej nawet na mnie nie spojrzała.
Ogólnie chce do domu. Bardzo tęsknię do chłopców i chce tak normalnie wtulić sie w męża i ogolnie jest mi źle a te baby do szału mnie doprowadzają, krytykują wszytko co robię. Wychodzę na wyrodną matkę co głodzi dziecko i jestem ogolnie zła
ZOSIA88 lubi tę wiadomość
11.2021- puste jajo płodowe 💔
17.07.2018 - Franio 💙💙
17.04.2021 - Jaś 💙💙
20.02.2026 - Gabrysia 🩷🩷 -
@Lusille to już niedługo,szybko zleci do 38 tc i poznasz Bobaska🙂
@Jednorozec oo to jak zabrały córę mogłaś sobie odpocząć i pospać 🙂
Trzymam kciuki, żebyście jutro poszły do domku
Intuicja matki nie zawodzi
Och,te łzy są normalne,sama dobrze wiesz,ale ciężko się powstrzymać i jeszcze racjonalnie to sobie wytłumaczyć
Przytulam ❤️
Matkooo zawsze musi się trafić taka jędza, współczuję..
@Daga może lekarka Ci zrobi masaż szyjki i po tym zacznie się poród
Ja też mam zamiar myć podłogi na kolanach, ale czekam aż mężowi się poprawi i moja mama do nas przyjedzie pilnować chłopaków
Wow,ale że aż tak Ci leci? 😄
@aqq współczuję infekcji na końcówce ciąży,wiem co to i jeszcze domownicy chorzy.. masakra... dużo zdrówka 😙
@Hermionka ale przygoda z tym kotem i spacerem 😄
@Bambusek no terminowo masz jeszcze czasu trochę,ale poród też może zacząć się wcześniej 🙃
@Sagi współczuję, że tak się boisz tej cc,a masz opcję wyboru znieczulenia z tego względu?
@Carla oby maluch był akurat do porodu 🙂
@Kłębuszek dużo się u Was dzieje, fajnie, że trochę rzeczy zamówiłaś, trzymam kciuki za dalsze zakupy 🙂
@Hope oj tak końcówka jest ciężka,ale tak jak piszesz warto jeszcze ponosić maleństwo, niech trochę urośnie 🙂
Super, że pokój dzieci gotowy 🙂
@Zosia hi hi Leon mały kotek,a te pazurki potrafią być ostre
Oj,czyli niby razem,a jednak osobno, najgorzej...
@Zaniepokojona trzymam kciuki za dobre wyniki, obyście szybko byli w domu 🥰
Ja nie wiem od czego to zależy,ale ja byłam po dwóch dobach po cc już w domu 🙃 a syn z 36+5 ,CC na cito z odklejającym się łożyskiem
@Arga Twój partner sporo jest za granicą? Jeździ ciężarówkami czy tam pracuje? Kurcze takie życie to nie dla mnie, jednak ludzie bardzo się od siebie odsuwają i nawet później ciężko razem wytrzymać w domu..
Carla, _Hope lubią tę wiadomość
-
Strasznie tam masz. Mi nikt nie dokarmiał na siłę bo nie wolno. Po cc może tp odbicie trwać dłużej zwłaszcza, zr długo nie miałaś małej przy sobie. Spadek z wagi jest normalny i jutro zaczniecie odbijać a w domu sama zobaczysz jak to będzie szybko się zmieniać. Nie znoszę takich położnych od noworodków. Jesteś doświadczoną matką więc się nie przejmuj. Możesz też wypisać się na własne życzenie i muszą to zrobić jeśli chodzi tylko o o wagęJednorożec89 wrote:Po pierwsze te położnej tutaj to dramat. Mała troche za bardzo zeszła z wagi,jeszcze w normie ale blisko granicy. Cały dzień przychodziła do mnie taka jedna i wmawiala mi ze ona ma jesc 50 ml i dosłownie na siłę wciskała mleko dziecku nawet jak ona juz nie chciała i jej sie cofało bo jak nie bedzie jadla to nas nie wypiszą. Dopiero na nocnej zmianie jest fajna pani która mnie uświadomiła jak to ma wyglądać.
Z jedną też sie rano pokłóciłam bo przyszła z pretensjami ze slabo dziecko karmie bo spada z wagi a ja jej na to ze ja swoje dziecko karmiłam dwa razy resztę czasu spędziło u nich wiec to chyba nie po mojej stronie jest wino. Kobita obudzyła się i wiecej nawet na mnie nie spojrzała.
Ogólnie chce do domu. Bardzo tęsknię do chłopców i chce tak normalnie wtulić sie w męża i ogolnie jest mi źle a te baby do szału mnie doprowadzają, krytykują wszytko co robię. Wychodzę na wyrodną matkę co głodzi dziecko i jestem ogolnie zła
Dżozu lubi tę wiadomość
-
Jeździ ciężarówką w Holandii. Jest tam 4 tygodnie a 2 w Polsce. No ciężko jest, zwłaszcza jak ktoś choruje albo trzeba coś załatwić, latać po lekarzach itp 🫣 jak wraca to widzę, że go nosi i tylko gdzieś wychodzi bo on musi od reagować pracę a moja niewidzialna praca jest nie ważna. Juz jeździ tak pięć lat. Teraz o tak jest lepiej bo wcześniej jeździł 4 na 1 i to było już nie do wytrzymaniaKasiastaraczka wrote:@Lusille to już niedługo,szybko zleci do 38 tc i poznasz Bobaska🙂
@Jednorozec oo to jak zabrały córę mogłaś sobie odpocząć i pospać 🙂
Trzymam kciuki, żebyście jutro poszły do domku
Intuicja matki nie zawodzi
Och,te łzy są normalne,sama dobrze wiesz,ale ciężko się powstrzymać i jeszcze racjonalnie to sobie wytłumaczyć
Przytulam ❤️
Matkooo zawsze musi się trafić taka jędza, współczuję..
@Daga może lekarka Ci zrobi masaż szyjki i po tym zacznie się poród
Ja też mam zamiar myć podłogi na kolanach, ale czekam aż mężowi się poprawi i moja mama do nas przyjedzie pilnować chłopaków
Wow,ale że aż tak Ci leci? 😄
@aqq współczuję infekcji na końcówce ciąży,wiem co to i jeszcze domownicy chorzy.. masakra... dużo zdrówka 😙
@Hermionka ale przygoda z tym kotem i spacerem 😄
@Bambusek no terminowo masz jeszcze czasu trochę,ale poród też może zacząć się wcześniej 🙃
@Sagi współczuję, że tak się boisz tej cc,a masz opcję wyboru znieczulenia z tego względu?
@Carla oby maluch był akurat do porodu 🙂
@Kłębuszek dużo się u Was dzieje, fajnie, że trochę rzeczy zamówiłaś, trzymam kciuki za dalsze zakupy 🙂
@Hope oj tak końcówka jest ciężka,ale tak jak piszesz warto jeszcze ponosić maleństwo, niech trochę urośnie 🙂
Super, że pokój dzieci gotowy 🙂
@Zosia hi hi Leon mały kotek,a te pazurki potrafią być ostre
Oj,czyli niby razem,a jednak osobno, najgorzej...
@Zaniepokojona trzymam kciuki za dobre wyniki, obyście szybko byli w domu 🥰
Ja nie wiem od czego to zależy,ale ja byłam po dwóch dobach po cc już w domu 🙃 a syn z 36+5 ,CC na cito z odklejającym się łożyskiem
@Arga Twój partner sporo jest za granicą? Jeździ ciężarówkami czy tam pracuje? Kurcze takie życie to nie dla mnie, jednak ludzie bardzo się od siebie odsuwają i nawet później ciężko razem wytrzymać w domu..
Minka.mysli lubi tę wiadomość
-
Jednorożec masakra.. Najgorzej jak się trafi na kogoś takiego... Trzymaj się tam.
Zaniepokojona najważniejsze, że już niedługo będziecie w domu 🙂
Zosia oby z mężem się jakoś ułożyło, a jeśli to się nie uda to dla dobra dzieci musisz myśleć też o sobie.
Arga podziwiam i współczuję, ja bym sama na pewno nie ogarnęła, szczególnie przy większej gromadce. -
Jednorożec bardzo Ci współczuję! Te baby faktycznie potrafią być wstrętne, a jeszcze jak hormony buzują to wszystko odbiera się ze zdwojoną siłą. Mam nadzieję, że za chwilkę wyjdziecie już do domu. Jesteś doświadczona, wiesz najlepiej co jest dobre dla Twojego maleństwa. Dobrze, że nie dajesz sobie wejść na głowę. Szpital też jest miejscem, które wysysa z człowieka energię. Dasz radę 💕
Cieszę się, że tu mamy miejsce, gdzie można się wyżalić. Grupki mamowe na Facebooku to jest jedna wielka kopalnia hejtu i nienawiści. Szlag mnie trafia, jakie wszystkie są idealne i byle dosrać drugiej kobiecie. I w ogóle chyba też nie ma takiej grupy społecznej jak mamy, która byłaby bardziej oceniana przez społeczeństwo.
Moja teściowa, choć generalnie nie jest zła, to oczywiście wczoraj skomentowała, że wątpi, żebym wróciła do swojej wagi sprzed ciąży. A ona tydzień po porodzie to była chudsza niż przed. I wiem, że waga to najmniejszy pikuś w nowej rzeczywistości, ale oczywiście gdzieś mnie to ukłuło i płakać mi się chciało. I czy serio w innej sytuacji ktokolwiek by skomentował moją wagę? No nie, tylko matka matce. Ech… -
Jednorożec ja dokarnialam mm bo chcialam własnie wyjsć znam juz ten tertor z jednej strony masz karmic piersia i nie dadza Ci mleka mm a z drugiej strony dziecko spada z wagi Ty cos zle robisz ja juz to poznałam inpowiem szczerze swiat nie zawali sie jak bedziemy dokarmiac tym mm czy z butelki swoim mlekiem tez wciskam dziecku to mleko az nornalnie mi ulewa budzik co 2 h nastawiony nie chce mi sie cholernie wstawac ale po tym wydarzeniu jak zrobil sie wiotki znowu mysl o szpitalu no nie ma takiej opcji.
Po poludniu zlapal obie piersi bez nakladek udalo sie a wieczorem juz nie
wiec dalej pozostajemy na wszystkim ta puszka mm 400 g starczyla mi na okolo tydzień ale wiekszość dawałam swojego mleka. Zauważylam tez ze mniej mleka mam wieczorem.
Bardzo mi się w szpitalu przydał czajnik bezprzewodowy i przedłużacz mialam na sali nie musiałam latać po korytarzu dodatkowo jakbym miala sily to jeszcze w szpitalu bym rozkrecila ta laktacje tak z córka miałam ale nie miałam sily przystawialam i dswalam mm ale nie oszukujmy sie z tego przystawiania to napewno sie nie najadał spadl mi z wagi 100 g bonzawsze te dzieci spadaja.
Co do wczesniejszego wyjścia suoer mnie puscili w 2 dobie ale ja sie nie czulam az tak gotowa w sumie do wyjscia a noworodki dopiero w 3 dobie wychodzi ta zółtaczka tez warto to obserwowac bo moze dojśc do uszkodzenia nawet mózgu dziecka jest wlasnie takie apatyczne spiace lejące ciezko w ogóle z przystawianiem więc gdyby cos takiego miało miejsce to dokarmiajcie nawet strzykawką. Z pierwszym dzieckiem nie mialam pojecia jakie to karmienie piersia jest ale urodzilam wczesniaka i nie potrafiła nawet z butelki jeść ale znam swój charakter nie poddaje się.
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 00:19
-
Mlody od godziny 4 daje czadu a to pielucha albo cyc a i tak dalam mu mm pomimo ze mam duzo pokarmu po moim okropnie ukewa, dopiero usnął i taka refleksja mnie naszla że dobrze ze kupilam 2 butelki ichociaz ta butelka suavinex mi naprawde nie podpasowała ma wsrodku taki silikonowy pojemnik przelalam tam mleko i mi sie prawie cale wylało bo zle go zalożylam ehh ale domowiłam jeszcze jedna butelkę z lansinoh powinno byc latwiej bedzie na wymiane tak samo z mm dobrze ze kupilam mam nadzieje ,ze jednak dostepnosc tego mleka bedzie wieksza.
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 04:53
-
Mi sie w nocy znów trafi po prostu cudowna położna. Przylaziła równo jak w zegarku z mm I wciskała je dziecku prawie na siłę bo waga. Ani razu nie przystawiłam jej do piersi bo ta darła ryja że ona musi wiedzieć ile dziecko je a z piersi nie wiadomo .11.2021- puste jajo płodowe 💔
17.07.2018 - Franio 💙💙
17.04.2021 - Jaś 💙💙
20.02.2026 - Gabrysia 🩷🩷 -
Jednorożec89 wrote:Mi sie w nocy znów trafi po prostu cudowna położna. Przylaziła równo jak w zegarku z mm I wciskała je dziecku prawie na siłę bo waga. Ani razu nie przystawiłam jej do piersi bo ta darła ryja że ona musi wiedzieć ile dziecko je a z piersi nie wiadomo .
Jak dla mnie to dostała takie zalecenia żeby Was szybko wypisać i zwolnić miejsce. Paranoja. Bardzo mi przykro, że przez to przechodzisz. Spróbuj trzymać młodą na piersi/klatce skóra do skóry dzisiaj cały poranek i dosadnie powiedz, że za mm już podziękujesz. Dużo spadła z wagi? Jeśli jeszcze w normie, to nie mają prawa dokarmiać.
Sagi lubi tę wiadomość
-
Hermionka wrote:Jednorożec bardzo Ci współczuję! Te baby faktycznie potrafią być wstrętne, a jeszcze jak hormony buzują to wszystko odbiera się ze zdwojoną siłą. Mam nadzieję, że za chwilkę wyjdziecie już do domu. Jesteś doświadczona, wiesz najlepiej co jest dobre dla Twojego maleństwa. Dobrze, że nie dajesz sobie wejść na głowę. Szpital też jest miejscem, które wysysa z człowieka energię. Dasz radę 💕
Cieszę się, że tu mamy miejsce, gdzie można się wyżalić. Grupki mamowe na Facebooku to jest jedna wielka kopalnia hejtu i nienawiści. Szlag mnie trafia, jakie wszystkie są idealne i byle dosrać drugiej kobiecie. I w ogóle chyba też nie ma takiej grupy społecznej jak mamy, która byłaby bardziej oceniana przez społeczeństwo.
Moja teściowa, choć generalnie nie jest zła, to oczywiście wczoraj skomentowała, że wątpi, żebym wróciła do swojej wagi sprzed ciąży. A ona tydzień po porodzie to była chudsza niż przed. I wiem, że waga to najmniejszy pikuś w nowej rzeczywistości, ale oczywiście gdzieś mnie to ukłuło i płakać mi się chciało. I czy serio w innej sytuacji ktokolwiek by skomentował moją wagę? No nie, tylko matka matce. Ech…
Jezu co to za tekst… okropne jak można tak powiedzieć. Ja nie rozumiem dlaczego ludzie pozwalają sobie na takie komentarze i nie mają z tyłu głowy, że nie wypada, że po co? Ja mam trudne relacje z moją mamą i po latach terapii trzymam ostre granice. Z teściową miałam super, ale ostatnio wszystko się zepsuło przez pewne wydarzenia. Ja z moim bagażem zaczęłam stawić na siebie i na to, że nie muszę robić czegoś wbrew sobie, więc jak tylko mówią jakieś takie głupoty to odpowiadam „nie podoba mi się co powiedziałaś, to sprawia, że czuję się gorzej”. Zazwyczaj jest obraza, ale to już nie moja sprawa, bo myślę sobie wtedy, że jej komunikat miał na celu mnie uderzyć i to jest ok, ale jak ja już coś odpowiem to jest dramat 🫣 i to mi się wydaje tak toksyczne. Jeszcze szczerze Wam powiem, że oczywiście z mężem ustaliliśmy zasady co do dziecka i wypisałam je w grafikach żeby rodzicom było łatwiej do nich wrócić. Nie mają wyjścia muszą się dostosować 🫣
Dżozu, Arga lubią tę wiadomość
1.09.2024 - ciąża biochemiczna
25.06.2025 - ⏸️ 🙏❤️
26.06.2025 beta 86.50
28.06.2025 beta 267.00
30.06.2025 beta 572.00
Koniec kontroli -> czekamy na wizytę ✊
7.07 wizyta przebiegła pomyślnie
23.07 serduszko bije, rośniemy ❤️
19.08 badanie prenatalne, dzidziuś prawidłowo się rozwija 🙏
28.10 II badanie prenatalne












