Marzec 2026👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja jestem team koszule,bo poza ciążą też lubię w nich spaćCarla wrote:Dziewczyny,
Jakie macie koszule do porodu ? Warto w to w ogóle inwestować? Ja nie znoszę koszul, wg mnie są brzydkie, a te wg mnie ładne to drogie i bez sensu, bo to nie mój typ ubioru. Co zatem bierzecie już na salę poporodową, jeśli nie koszule? Jakieś luźne gacie, podkoszulki, szlafrok, legginsy?
Ostatnio wskoczyłam w jeansy, oczywiście położne patrzyły jak na kosmitkę, a teraz planuje coś bardziej wygodnego. Tylko co
Wcześniej miałam z Triumph i od mamy ginekolog,ale już mi się zniszczyły
W tej ciąży kupiłam sobie z doctor nap i dolce sonno,są piękne jak sukienki
Ja w ogóle jestem team sukienki,w tej ciąży 2 razy założyłam leginsy jak szłam do fizjo 😄
Kokosq, Carla lubią tę wiadomość
-
Kasiastaraczka wrote:Ojej współczuję nocki...
Dobrze, że udało się odespać trochę w dzień 🙂
Oby do porodu,już mniej niż 2 tygodnie 🥰
Macie imię? 😄
Mamy! 😁 w polskiej wersji będzie Olek 🩵
Kokosq, Sagi, Kasiastaraczka, bambusek-94, Carla, Arga, Kłębuszek, _Hope, Katt lubią tę wiadomość
-
Nie wiem czy juz dam rade Was nadrobić my jak wyszłysmy o godz 13 tak wróciłam do domu o 16 maz dzisiaj zabral córkę do kuzynki na urodziny na nocowanie.
Jesli ktos nie lubi koszul to nie inwestujcie w nie ja nie wyobrazam sobie spac inaczej jak w koszuli po cc wiem ze ta rana mi sie wietrzy nie przylega.
Co do wyników pomiaru ja w nie w ogole nie woerze za kazdym razem inng pomiar wychodził raz moj Leon byl klockiem innhm razem malo przyrósl a najleoszy hit to wzrost bo podali mi na bloku ze ma 46 a ja mowie jak to przeciez taki gigant mial byc a potem ze oni inny przelicznik maja i urodzil sie majac 51 a w papierach ma 46.
W nastepnym tygodniu ide zalatwiac w kosciele chrzest. Chciałabym na czerwiec mam nadzieje ze sie jednak uda ten termin. Najlepsze, ze przykra mnie sytuacja spotkała myślalam ze dzieciom to sie nie odmawia a jednak chcemy mlodych chrzestnych mamy starsze rodzenstwo i stwierdzilismy ze fajnie byloby wybrać siostrzenice i od meza bratanka i co sie okazało ojciec od bratanka męża odmowil w jego imieniu( a bratanek lat 23 ) mowic ze to sa koszta ich na to nie stać co mnie tak wkurzylo bo wiedza, ze nie ma za bardzo wyboru ale mam jeszcze siostrzenca od drugiej siostry i sie bez problemu zgodził. Teraz mam nadzieje ze nie przyjdzie na chrzciny jego brat z rodziną bo decydujac sie na mlodych chrzestnych nie oczekiwalam od nich aby dawali prezenty ktore mnie i tak denerwują te zabawki itp. tylko aby byli chrzestnymi sama zostałam majac 17 lat jednak to nie zmienia faktu ze nie jestem zla na bratanka ale na jego ojca.37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026 -
A to pytałaś bratanka czy jego ojca? W końcu jest pełnoletniZOSIA88 wrote:Nie wiem czy juz dam rade Was nadrobić my jak wyszłysmy o godz 13 tak wróciłam do domu o 16 maz dzisiaj zabral córkę do kuzynki na urodziny na nocowanie.
Jesli ktos nie lubi koszul to nie inwestujcie w nie ja nie wyobrazam sobie spac inaczej jak w koszuli po cc wiem ze ta rana mi sie wietrzy nie przylega.
Co do wyników pomiaru ja w nie w ogole nie woerze za kazdym razem inng pomiar wychodził raz moj Leon byl klockiem innhm razem malo przyrósl a najleoszy hit to wzrost bo podali mi na bloku ze ma 46 a ja mowie jak to przeciez taki gigant mial byc a potem ze oni inny przelicznik maja i urodzil sie majac 51 a w papierach ma 46.
W nastepnym tygodniu ide zalatwiac w kosciele chrzest. Chciałabym na czerwiec mam nadzieje ze sie jednak uda ten termin. Najlepsze, ze przykra mnie sytuacja spotkała myślalam ze dzieciom to sie nie odmawia a jednak chcemy mlodych chrzestnych mamy starsze rodzenstwo i stwierdzilismy ze fajnie byloby wybrać siostrzenice i od meza bratanka i co sie okazało ojciec od bratanka męża odmowil w jego imieniu( a bratanek lat 23 ) mowic ze to sa koszta ich na to nie stać co mnie tak wkurzylo bo wiedza, ze nie ma za bardzo wyboru ale mam jeszcze siostrzenca od drugiej siostry i sie bez problemu zgodził. Teraz mam nadzieje ze nie przyjdzie na chrzciny jego brat z rodziną bo decydujac sie na mlodych chrzestnych nie oczekiwalam od nich aby dawali prezenty ktore mnie i tak denerwują te zabawki itp. tylko aby byli chrzestnymi sama zostałam majac 17 lat jednak to nie zmienia faktu ze nie jestem zla na bratanka ale na jego ojca. -
Maz dzwonił najpierw do bratanka ale mial wylaczony telefon od kilku dni więc zadzwonil do brata a brat mu napisał smsa potem że oni juz sa chrzestnymi od innych dzieci ze to sa dla nich koszta i zeby sobie wzial kogos innego a nie jego syna.Kasiastaraczka wrote:A to pytałaś bratanka czy jego ojca? W końcu jest pełnoletni
Tak mnie to zdenerwowało ale pewnie jest cos gakiego jak karma i pewnie wróci.
Pamietacie jakiego mialam dola w ciazy ale te zlw samopoczucie wymioty naprawde dawały mi w kość jednak jak patrze na synka to mlje obawy ze nie pokocham go tak jak córki minęły ciesze się że jest.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 marca, 18:06
Dżozu, bambusek-94, Arga, Kłębuszek, Katt lubią tę wiadomość
37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026 -
U mnie niestety od wczoraj spadek formy - fizycznej i psychicznej. A nie ma jak odpocząć, bo asz kot właśnie skończył terapię na pasożyty i trzeba wszystko wysprzątać. Mąż kończy projekt w pracy i większość rzeczy jest na mojej głowie. Już mam serio dosyć. A czy cała ta terapia zadziałała dowiemy sie najszybciej za 3 tygodnie, czyli możliwe ze do tego czasu urodzę i nawet nie będzie jak coś więcej podziałać z leczeniem... podłamało mnie to.
-
Na koncówce ciazy jest ogólnie spadek nastroju wszystko przejdzie.bambusek-94 wrote:U mnie niestety od wczoraj spadek formy - fizycznej i psychicznej. A nie ma jak odpocząć, bo asz kot właśnie skończył terapię na pasożyty i trzeba wszystko wysprzątać. Mąż kończy projekt w pracy i większość rzeczy jest na mojej głowie. Już mam serio dosyć. A czy cała ta terapia zadziałała dowiemy sie najszybciej za 3 tygodnie, czyli możliwe ze do tego czasu urodzę i nawet nie będzie jak coś więcej podziałać z leczeniem... podłamało mnie to.
bambusek-94 lubi tę wiadomość
37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026 -
@Lusille wielkie gratulacje 😊 czekamy na wieści jak już nabierzecie sił 💙
@Sagi mam nadzieję że to błąd pomiaru i że wszystko będzie jednak ok. A zlecili Ci jakieś dodatkowe USG w przyszłym tygodniu?
@Dżozu masz piękny brzuszek, i jaki już obniżony! Może za niedługo Uleczka wyjdzie 😊😁
@Alta współczuję ciężkiej nocki i dolegliwości
końcówka nas nie oszczędza.
U mnie z hemoroidami był problem przez chwilkę, ale bardziej mi doskwierają żylaki w kroczu. Pęka to, przyczepia sie do majtek, krwawi... dramat! -
Heh przykra sytuacjaZOSIA88 wrote:Maz dzwonił najpierw do bratanka ale mial wylaczony telefon od kilku dni więc zadzwonil do brata a brat mu napisał smsa potem że oni juz sa chrzestnymi od innych dzieci ze to sa dla nich koszta i zeby sobie wzial kogos innego a nie jego syna.
Tak mnie to zdenerwowało ale pewnie jest cos gakiego jak karma i pewnie wróci.
Pamietacie jakiego mialam dola w ciazy ale te zlw samopoczucie wymioty naprawde dawały mi w kość jednak jak patrze na synka to mlje obawy ze nie pokocham go tak jak córki minęły ciesze się że jest.
Super, że wątpliwości minęły i miłość jest 🥰 -
Ojej przytulam wirtualnie 🥰bambusek-94 wrote:U mnie niestety od wczoraj spadek formy - fizycznej i psychicznej. A nie ma jak odpocząć, bo asz kot właśnie skończył terapię na pasożyty i trzeba wszystko wysprzątać. Mąż kończy projekt w pracy i większość rzeczy jest na mojej głowie. Już mam serio dosyć. A czy cała ta terapia zadziałała dowiemy sie najszybciej za 3 tygodnie, czyli możliwe ze do tego czasu urodzę i nawet nie będzie jak coś więcej podziałać z leczeniem... podłamało mnie to.
Trzymam kciuki, żeby ta terapia zadziałała i już pasożyty wyginęły
bambusek-94 lubi tę wiadomość
-
Ojej,te żylaki to rzeczywiście jakiś dramatbambusek-94 wrote:@Lusille wielkie gratulacje 😊 czekamy na wieści jak już nabierzecie sił 💙
@Sagi mam nadzieję że to błąd pomiaru i że wszystko będzie jednak ok. A zlecili Ci jakieś dodatkowe USG w przyszłym tygodniu?
@Dżozu masz piękny brzuszek, i jaki już obniżony! Może za niedługo Uleczka wyjdzie 😊😁
@Alta współczuję ciężkiej nocki i dolegliwości
końcówka nas nie oszczędza.
U mnie z hemoroidami był problem przez chwilkę, ale bardziej mi doskwierają żylaki w kroczu. Pęka to, przyczepia sie do majtek, krwawi... dramat!
Jak sobie z nimi radzisz? -
Dziewczyny, które się zdecydowały na gwizdek porodowy jaki konkretnie macie?
-
Ja tez ten winner flow, regulowany.
Bambusek te żylaki musza być bardzo dokuczliwe
współczuję. Hemoroidy chyba też mogą krwawić? Kurcze dziewczyny to brzmi wszystko bardzo niekomfortowo i boleśnie
Kokosq lubi tę wiadomość
starania od 2/24; 📣
⏸️ 10.07.2025 🤩 po raz pierwszy w życiu 🤩
11.07 - beta 60,60
14.07 - beta 258
17.07 - beta 882,6
23.07 - beta 11 tys.
29.07 - 4,5 mm Kropka 🐤🥳 ciąża młodsza o tydzień (późna owulka)
26.08 - 3,69 cm Wiercipiętka 👶❤️
8.09 - 6,1 cm Bobasa ❤️❤️❤️ usg prawidłowe
23.09 - Dzidziutek ukrywa swą płeć..
21.10 - Dziewczynka na pokładzie ❤️ girl power ❤️
14.10 - 473 g zdrowej dziewczynki ❤️
17.12 - Ula ma już 1 kg 🤰🏽💪🏼🌞🌞🌞
7.01.2026 - III prenatalne ok ❤️, Bobaska ma już 1480 g 💪🏼🌞
17.02.2026 - Bobaska ma już 2,7 kg💪🏼🌞
3.03.2026 - 3,3 kg
+/- 400 g

-
No te żylaki to kiepska sprawa, ale co poradzić
za bardzo nie ma na to leku, jest nadzieja że po ciąży znikną. Oby tak było!
Powiem Wam że sie serio z mężem przyłożyliśmy do sprzątania i prania, mam nadzieję że to zadziała. Dodatkowo jeszcze dziś wet nastraszyła nas że zmiany skórne naszej kici to jednak może być choroba autoimmunologiczna
ma się skonsultować z innym lekarzem i w poniedziałek możliwe że się czegoś już dowiemy. To mnie najbardziej dobija, że kotek cierpi a my nie wiemy co jej jest.
@Kasiastaraczka dopiero teraz zobaczyłam Twój suwaczek, że Ty już jutro masz termin porodu! W takim razie mocno trzymam kciuki żeby się samo zaczęło 😊 z tego co pamiętam to przy drugim synku z powodzeniem uskuteczniłaś pewne metody wspomagające 😅Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 marca, 19:44
-
Ojej biedna kicia 😥bambusek-94 wrote:No te żylaki to kiepska sprawa, ale co poradzić
za bardzo nie ma na to leku, jest nadzieja że po ciąży znikną. Oby tak było!
Powiem Wam że sie serio z mężem przyłożyliśmy do sprzątania i prania, mam nadzieję że to zadziała. Dodatkowo jeszcze dziś wet nastraszyła nas że zmiany skórne naszej kici to jednak może być choroba autoimmunologiczna
ma się skonsultować z innym lekarzem i w poniedziałek możliwe że się czegoś już dowiemy. To mnie najbardziej dobija, że kotek cierpi a my nie wiemy co jej jest.
@Kasiastaraczka dopiero teraz zobaczyłam Twój suwaczek, że Ty już jutro masz termin porodu! W takim razie mocno trzymam kciuki żeby się samo zaczęło 😊 z tego co pamiętam to przy drugim synku z powodzeniem uskuteczniłaś pewne metody wspomagające 😅
Taak, to już jutro termin,ale dziś na ktg i w badaniu jakoś nie widać porodu
Ale wróciłam na piechotę ze szpitala, później z dziećmi na placu zabaw, ćwiczyłam,bujałam się
W domu tensa podłączyłam nad kostki,pobujalam się na piłce
Wypiłam szklankę soku pomarańczowego z łyżką oleju rycynowego i zeszłam 3 razy z 6 piętra
Jak położymy dzieci to idziemy z mężem jeszcze na spacer,babcia z nimi będzie
A potem przed snem jeszcze seksik
Ciekawe czy ruszy w nocy 😂a jak nie,jutro powtórka
Mam jeszcze ochotę zjeść kebaba,ale to jutro w ramach obiadu może, wezmę ostrego 🤣
Sagi, Arga, bambusek-94, Carla, Katt lubią tę wiadomość
-
Bambusek, mam nadzieję, że po ciąży Ci znikną te żylaki. Co za porąbana dolegliwość.
Co do koszul, to ja sobie zrobiłam spory zapas różnych. Właśnie dzisiaj rano rozwiesiłam je ładnie w szafie. Mam też dwie piżamki z luźnym i bardzo wysokim stanem, jak Obelix
Pamiętam, że z trzy tygodnie po cesarce założyłam legginsy, ale wymiękłam, za bardzo tkliwy brzuch miałam. No tak jak piszecie, to kwestia indywidualna, niektóre od razu śmigają w spodniach i czują się oki.
bambusek-94 lubi tę wiadomość
-
@Zosia przykro mi z tymi chrzcinami, ale jeśli oni mają podejście że chrzestny jest tylko od prezentów i wydawania kasy to może lepiej że nim nie będzie. Super, że po tak ciężkiej ciąży teraz czujesz się lepiej i pokochałaś synka 💙
@bambusek biedny ten wasz kotek. Mam nadzieję, że udało wam się pozbyć tych pasożytów i że kotek nie będzie miał już więcej problemów. Współczuję bardzo bo to musi być naprawdę wykańczające dla Ciebie
A gdzie kupujecie te gwizdki porodowe? Jak wpisałam w google to tylko jedno miejsce mi się pokazało które sprzedaje. Zaczęłam się zastanawiać ze względu na te moje oczy czy to nie byłby dobrym pomysł.
bambusek-94 lubi tę wiadomość
31 l👩 +30 l👨
2021 💕
2023 👰🤵
2024.09 - początek starań
08.06.25 - szczęśliwy cykl 🍀
24.07 (47dc) - test pozytywny ⏸️
Beta 105,7; Progesteron 22,19
26.07 (49dc) - Beta 313,3, TSH 2,28
04.08 - widoczny pęcherzyk ciążowy
08.08 - zarodek z bijącym serduszkiem ❤️
22.08 - 1.76 cm bobasa ❤️
08.09 - CRL 3.8 cm ❤️
19.09 - Nifty Pro, wszystkie ryzyka niskie, dziewczynka 🩷
3.11 - 242 g 🩷
1.12 - 490 g 🩷
29.12 - 925 g 🩷
12.01 - 1300 g 🩷
26.01 - 1480 g 🩷
11.02 - 2080 g 🩷
25.02 - 2280 g 🩷
🩺 18.03 - wizyta











