Marzec 2026👶
-
WIADOMOŚĆ
-
U nas jest jedna 💩 na dobę, a zdarzyło się nawet, że zrobiła dopiero po dwóch dniach 🫣alta marea wrote:Dziewczyny czekające jeszcze na poród - trochę was tu zaniedbałam, ale cały czas podczytuję. Jesteście mega dzielne i podziwiam za cierpliwość, tym bardziej że my tu już prawie wszystkie rozpakowane, to na pewno nie jest łatwe. Już niewiele brakuje, końcówka jest dramatyczna dla głowy, bardzo męcząca psychicznie i fizycznie, ale to już ostatnia prosta! Jeszcze chwileczka i będą tulaski !
Zosia ma rację, forum pewnie trochę padnie po wszystkich porodach. Możemy przenieść się gdzie indziej. Facebook nie daje za dużo prywatności chociaż można sobie ustawić prywatne nicki na grupach, tylko administrator wie więcej. mogę też zaproponować jakiś komunikator tupu WA jeśli ktoś chciałby mieć czat na bieżąco. Trzeba podzielić się nr tel (można prywatnie tylko do administratora), ale profil można sobie ustawić w miarę obojętny jeśli ktoś nie chce za dużo pokazywac i zawsze można się wypisać i poblokować
Uwaga mam tu 💩 pytanie 😃
Maluchy tylko na mleku mamy - ile robią u was kup? W szpitalu powiedzieli, że normą jest wszystko od 10 na dobę do jednej raz na 10 dni jeśli się nie męczy, ale internety mówią, że do 6 tygodnia koniecznie 3-8 kup na dobę 😭 u nas są mega ilości mokrych pieluszek i to takich naprawdę pełnych od kiedy jest na piersi, ale kupek praktycznie brak 🙈 trafia się jedna większa na dobę ale mam wrażenie że się męczy trochę.
PS @Zosia u nas też jest wiecej ulewania na piersi, głównie dlatego, że pije dużo wiecej, przypomnialo mi sie jak mówiłaś że Leon na piersi chlusta.
I jeszcze pytanie odnośnie pępka - czy waszym dzieciaczkom schował się do jamy brzusznej po odpadnięciu kikuta? Mam wrażenie, że będziemy się mierzyć z przepukliną pępkową tym razem 😕
U nas pępek się schował 🙂
Pewnie tak będzie, że forum trochę ucichnie. Ale mimo wszystko liczę na to, że ktoś tu zostanie i będziemy mogły dzielić się nowymi doświadczeniami naszych bobasków, osobiście nigdzie stąd nie uciekam ☺️ mi tutaj jest dobrze, ale jeśli większość zdecyduje się o przeniesieniu na inna platformę, to zrobię podobnie
Kasiastaraczka lubi tę wiadomość
👱🏻♀️30🧑🏻🦱30
👩🏼❤️💋👨🏻2015💍2019💒12.08.2022
Starania od 02.2023
2025 2xIUI ❌
28.05 ➡️ kwalifikacja IVF ✅
31.05 ➡️ start stymulacji 💉(Menopur, Cetrotide)
11.06 ➡️ punkcja —> 9 pobrano 🥚—> 5 dojrzałych i zapłodnionych —> 3 zarodki —> zostały ❄️❄️
16.06 ➡️ transfer 🍀 4AA
20.06 ➡️ 4dpt ⏸️
21.06 ➡️ beta 5dpt - 14,10, 7dpt - 51,00, 10dpt - 234,80, 17dpt - 2826,00 🥹
24dpt ➡️ mamy serduszko ❤️
Córeczka 🩷
27.02.2026
3685g i 54cm szczęścia 🌸

-
@Aliana fajnie, że się odezwałaś ☺️ ojej, to musiało być straszne.. osobiście boję się takich infekcji i chorób u małych dzieci, ale najważniejsze, że jest już lepiej 😘 no i współczuję tego ulewania, też nic przyjemnego 😣👱🏻♀️30🧑🏻🦱30
👩🏼❤️💋👨🏻2015💍2019💒12.08.2022
Starania od 02.2023
2025 2xIUI ❌
28.05 ➡️ kwalifikacja IVF ✅
31.05 ➡️ start stymulacji 💉(Menopur, Cetrotide)
11.06 ➡️ punkcja —> 9 pobrano 🥚—> 5 dojrzałych i zapłodnionych —> 3 zarodki —> zostały ❄️❄️
16.06 ➡️ transfer 🍀 4AA
20.06 ➡️ 4dpt ⏸️
21.06 ➡️ beta 5dpt - 14,10, 7dpt - 51,00, 10dpt - 234,80, 17dpt - 2826,00 🥹
24dpt ➡️ mamy serduszko ❤️
Córeczka 🩷
27.02.2026
3685g i 54cm szczęścia 🌸

-
Mój mąż miał kilka obowiązków i przez dwa dni większość czasu byłam sama z trójką. Nie jest łatwo, ale mam nadzieję, że wypracujemy sobie jakiś rytm. 🙃
@Bambusku, @Kłębuszku i @CaroOline – trzymam kciuki za Wasze porody.🍀🤞Wkrótce już wszystkie będziemy miały bobaski na świecie.🥰 Wyczekuję wiadomości od Was.😊
@Daga, cudownie 🥰 te pierwsze dźwięki i uśmiechy są mega rozczulające 🥹
@Aliana, bardzo współczuję choroby takiego maleństwa.🥺
Co do spania to mój śpi w bodach i dresiku. Jest otulony kocykiem jak burrito i dodatkowo muszę go okrywać drugim. W domu mamy 21-22 stopnie. Ale mój Tomuś to skóra i kości.🫣 +/-2500g i on potrzebuje dużo ciepełka.
Jeśli chodzi o forum to też myślę, że z czasem wygaśnie, ale chętnie dołączę do grupy gdzieś indziej.☺️
Kasiastaraczka, Daga121222, Kłębuszek, bambusek-94, Katt lubią tę wiadomość
-
Alta ja nie pociesze bo mam w domu małego obsrańca i tych kup jest bardzo dużo, jedne mniejsze, drugie większe ale stanowczo ponad 6 na dobę, tyle że u nas jeszcze jest problem z żółtaczką więc myślę że to może i przez to.
Co do pępka to nadal jest lekko wystający. Wybitnie się nie martwię i daje mu czas.
Jeśli chodzi o zmianę forum czy grupy to ja się dostosuje. Podobnie jak Kasia czy Arga piszą mam grupę z poprzedniej ciąży na Messengerze, która ma się bardzo dobrze. -
Katt wrote:Dziewczyny powiedzcie mi jak to jest ze za każdym razem - było ich już conajmniej 3 - jak podejmuję decyzję że trzeba jechać do szpitala bo skończyło się 🩸 to pojawia się że zdwojoną siłą? A teraz to już w ogóle mam wrażenie że tego jest więcej niż jeszcze jak byłam w szpitalu pod koniec pobytu. Zastanawiam się na ile to zasługa wizyty u osteopatki? Bo to coś co mnie niesamowicie zaskoczyło to pracowała wyłącznie z okolicą karku, barków, ramion a mi w trakcie wizyty tak głośno zaczął żołądek czy jelita pracować że aż mi głupio się zrobiło i powiedziała że właśnie super bo dzięki temu widzi że puszczają spięcia.
Z tym kończącym się krwawieniem to są same stresy. Ja po cc generalnie miałam skąpe od początku poza pierwszymi dwoma dobami. W 10 dobie panika bo zatrzymało się na 24h (w sumie nawet więcej). Dzwoniłam do położnej, powiedziała że jeśli nie mam bardzo silnego bólu głowy, gorączki i macica nie jest tkliwa to żeby jeszcze chwilę poczekać. Kazala:
- spać na brzuchu albo chociaż trochę poleżeć
- wykonać sobie masaż brzucha dwa razy dziennie (olejkiem, tuż nad wyczuwalnym dnem macicy). Masaż działa cuda, czuć od razu jak macica się spina i po jakimś czasie pojawia się wypływ. Robiła też go parę razy położna w pierwszym tygodniu.
Rzeczywiście po nocy jak wstałam to znów trochę się tych odchodów pojawiło ale generalnie jest 12 doba a ja od dziesiątej jestem już na etapie lochia serosa i w ilości takiej, że można by to było nazwać plamieniem, czasami ciężko w ogóle zauważyć więc stres często wraca. Wystarcza jedna wkładka higieniczna na dobę gdybym nie zmieniała częściej dla higieny i jak mam być szczera to miałam dużo więcej wydzieliny w samej ciąży 😁
Położna powiedziała mi że sytuacja alarmująca to taka, kiedy te ręczne metody zawodzą. Wtedy odpływ może byc faktycznie zablokowany przez jakiś skrzep i generalnie jest to dużo częstsze w pierwszych dniach i przy cesarce na zimno (mój przypadek) niż na skurczu czy po porodzie naturalnym, bo nie ma wtedy rozwarcia. Może to komuś pomoże, ja jestem spokojniejsza.
Natomiast @Katt nie miałam sytuacji jak ty, że wracało mi więcej plamienia - w sensie ilościowym. Po pauzach zazwyczaj jest go już mniej. Jeśli pojawia się dużo więcej po zatrzymaniu to ja bym (bez paniki w weekend) podskoczyła na kontrolne USG
Katt lubi tę wiadomość
-
My dziś wychodzimy, jeszcze kilka ostatnich badań, szczepienie i można iść uff
Ta noc była mega ciężka, zresztą cały wczorajszy dzień też, nie miałam jeszcze za dużo pokarmu a mały ciągle szukał ale na szczęście laktacja ruszyła, najadł się i spokojnie śpi.
Już nie mogę doczekać się powrotu i przytulenia córeczki 🥺
Dziewczyny, które są jeszcze w dwupaku mocno trzymam za Was kciuki, jeszcze tylko chwilka 🤞
Co do grupy, to ja również się dostosuję ☺️
_Hope, Kasiastaraczka, aqq, Sagi, Daga121222, Kłębuszek, bambusek-94, Katt, alta marea, Arga, Dżozu lubią tę wiadomość
-
Przeoczyłam wpis o oczyszczaniu. Dla mnie teraz to też trochę stresujący temat.🥺 Od samego początku baaardzo skąpo plamię. Na czerwono plamiłam jedynie w szpitalu. Wiem, że starali się mnie dokładnie oczyścić podczas CC, ale jestem 10 dni po CC i mam już jedynie małe, jasne plamienie. 🙄
Brzuch mnie nie boli i jest miękki, gorączki itp brak. Jutro ma być u nas położna to doradzę się w tej kwestii.
To moje trzecie cięcie i trochę dziwi mnie, że to już koniec.🤔
alta marea lubi tę wiadomość
-
Mi grupa na fb nie bedzie w ogole przeszkadzać. Mogę ujawnić swoje prawdziwe ja
chociaż mam bardzo nietypowe nazwisko, które dla niektórych bedzie pewnie szokiem .
11.2021- puste jajo płodowe 💔
17.07.2018 - Franio 💙💙
17.04.2021 - Jaś 💙💙
20.02.2026 - Gabrysia 🩷🩷 -
Dla mnie też grupa na fb czy messengerze ok.
U mnie po kilkunastu dniach krwawienie dalej jest, mniejsze niż było, ale się utrzymuje. Ból przy obkurczaniu jako taki ustąpił gdzieś po wyjściu ze szpitala, potem pojawiał się sporadycznie na początku. Ciekawe swoją drogą jak długo to potrwa..
A co do 💩, u nas jak wreszcie laktacja ruszyła to były co pieluchę, teraz się trochę uspokoiło i są trochę rzadziej, ale kilka dziennie zwykle mamy. Choć nam też położna mówiła, że przy kp może być właśnie co pieluchę, a może i przez 2-3 dni nie być i to też ok.Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 11:27
-
_Hope wrote:Przeoczyłam wpis o oczyszczaniu. Dla mnie teraz to też trochę stresujący temat.🥺 Od samego początku baaardzo skąpo plamię. Na czerwono plamiłam jedynie w szpitalu. Wiem, że starali się mnie dokładnie oczyścić podczas CC, ale jestem 10 dni po CC i mam już jedynie małe, jasne plamienie. 🙄
Brzuch mnie nie boli i jest miękki, gorączki itp brak. Jutro ma być u nas położna to doradzę się w tej kwestii.
To moje trzecie cięcie i trochę dziwi mnie, że to już koniec.🤔
U mnie jest to samo. To nie koniec, ten ostatni śluzowy etap będzie jeszcze trwał dość długo tylko będzie ledwo zauważalny pewnie. Dobrze wiedzieć, że na podobnym etapie po trzecim cc ktoś ma podobnie 😁 -
Ja również się chętnie przyłącze, fajnie mieć wsparcie mentalne i wymieniać się doświadczeniami, ja nawet przy trójce za eksperta się nie uważam i chętnie Was poczytuję.
Odnośnie 💩 ma różne dni, czasem dwie, czasem pięć i bywa że pielucha zasikana i „mokry bąk” tylko kleks. Ale
Już zaliczył pierwszy wypływ dwójki na ostro 🙈 -
@Katt a to nie jest tak, że jeśli 🩸jest więcej niż było to to też jest oznaka do niepokoju i trzeba się udać do szpitala? Jeśli masz kontakt z położną to ja bym zadzwoniła i się dopytała może przed szpitalem, ale chyba lepiej sprawdzić.
@Aliana jejku przykro mi z powodu choroby małego! To musi być straszne jak taki bobas choruje. Mnie to przeraża. Mam nadzieję, że teraz już będzie tylko lepiej.
@alta marea u mnie póki co psychicznie jest w miarę okej, ale myślę że jak w czwartek dalej będzie cisza to zacznę już podupadać. Jednak ten tp siedzi mocno w głowie.
Co do forum, to dla mnie bez różnicy, możemy zostać tu, albo możemy się przenieść na wa (jeśli większość z Was woli messengera to też nie mam nic przeciwko - dostosuję się). Myślę, że fajnie by było pozostać w kontakcie. Mi dużo daje to że mogę Wam się wygadać, zapytać o poradę i jednocześnie poczytać jak to u Was wygląda.
alta marea, Daga121222 lubią tę wiadomość
31 l👩 +30 l👨
2021 💕
2023 👰🤵
2024.09 - początek starań
08.06.25 - szczęśliwy cykl 🍀
24.07 (47dc) - test pozytywny ⏸️
Beta 105,7; Progesteron 22,19
26.07 (49dc) - Beta 313,3, TSH 2,28
04.08 - widoczny pęcherzyk ciążowy
08.08 - zarodek z bijącym serduszkiem ❤️
22.08 - 1.76 cm bobasa ❤️
08.09 - CRL 3.8 cm ❤️
19.09 - Nifty Pro, wszystkie ryzyka niskie, dziewczynka 🩷
3.11 - 242 g 🩷
1.12 - 490 g 🩷
29.12 - 925 g 🩷
12.01 - 1300 g 🩷
26.01 - 1480 g 🩷
11.02 - 2080 g 🩷
25.02 - 2280 g 🩷
18.03 - 2740 g 🩷
🩺 8.04 - wizyta

-
Co do oczyszczania to było wszystko w porządku, stopniowo coraz mniej, w szpitalu ginekolog tłumaczyła że po CC z racji że oni ogarniają w trakcie operacji będzie delikatniej. Zmartwiło mnie jak położna i ginekolog tydzień po porodzie powiedziały że macica jest za wysoko. Jeśli się zatrzyma na 24 godziny wtedy szpital. Starsza położna powiedziała że nawet 10 godzin to już za długo ale nawet kropelka się liczy. No i faktycznie tak było, kropelka, albo tylko taki zakrwawiony na czerwono śluz przy podcieraniu. Wracało do względnej normy po wypróżnieniu jak jakby parcie i luz na jelitach ułatwiały sprawę a teraz od piątku zrobiło się tego dużo więcej. Mam wrażenie że coś się "odetkało" i z jednej strony mnie to cieszy bo się jednak samo oczyszcza a z drugiej martwi bo powinno się zacząć wygaszać. Jeśli do jutra to nadal będzie nietypowe to moja gin będzie w przychodni i mówiła że mam podjechać jeśli będzie coś niepokojącego.
Kłębuszek lubi tę wiadomość
-
Katt wrote:Co do oczyszczania to było wszystko w porządku, stopniowo coraz mniej, w szpitalu ginekolog tłumaczyła że po CC z racji że oni ogarniają w trakcie operacji będzie delikatniej. Zmartwiło mnie jak położna i ginekolog tydzień po porodzie powiedziały że macica jest za wysoko. Jeśli się zatrzyma na 24 godziny wtedy szpital. Starsza położna powiedziała że nawet 10 godzin to już za długo ale nawet kropelka się liczy. No i faktycznie tak było, kropelka, albo tylko taki zakrwawiony na czerwono śluz przy podcieraniu. Wracało do względnej normy po wypróżnieniu jak jakby parcie i luz na jelitach ułatwiały sprawę a teraz od piątku zrobiło się tego dużo więcej. Mam wrażenie że coś się "odetkało" i z jednej strony mnie to cieszy bo się jednak samo oczyszcza a z drugiej martwi bo powinno się zacząć wygaszać. Jeśli do jutra to nadal będzie nietypowe to moja gin będzie w przychodni i mówiła że mam podjechać jeśli będzie coś niepokojącego.
Też się bardzo nie stresuj bo pierwszym krokiem jest podanie leków na obkurczanie macicy i ew powiększenie rozwarcia. U mnie też macica się wolniej obkurcza ale się obkurcza, mi powiedziano że po trzeciej cesarce to tak może być więc już za dużo o tym nie myślę
Katt lubi tę wiadomość
-
U mnie 11 dni po i lekko plamię, tak na bordowo ciemno, zwłaszcza jak się poruszam. Czasem ze mnie coś na toalecie wyleci taki „ciągutek”. Ale ból był tak naprawdę 2 dni obkurczania odczuwalny. Pierwsze godziny po porodzie to był hard.
Ps. też mogę ujawnić się na fb, messengerze, whats’up 👩🏻🍼🌸
Daga121222 lubi tę wiadomość
-
U mnie juz pięć tygodni po cc I dalej lekko plamie. Wiec widać to sprawa mocno indywidualna. Czwartą niedzielę z rzędu mam zje.... siostra mojego meze juz od miesiąca gada ze przyjdzie w niedzielę i jeszcze sie nie pojawiła. Trzy tygodnie z rzędu piekłam specjalnie dla niej ciasto. Ona nie przyszła. Zamiast walnąć sie od łóżka i pooglądać jakieś seriale albo po prostu sie przespać siedzę i czekam na Jej wysokość czy łaskawie sie zjawi. Nie znoszę takich ludzi a z takimi muszę żyć. A jakbyśmy jej cos powiedzieli to sie obrazi11.2021- puste jajo płodowe 💔
17.07.2018 - Franio 💙💙
17.04.2021 - Jaś 💙💙
20.02.2026 - Gabrysia 🩷🩷 -
Ja też Wam kibicuję - Bambusek, Kłębuszek, CaroOline 🤞🤞🤞 wszystkie znamy to uczucie....
Kiedyś się Was pytałam o ulgę po rozwiązaniu ciąży- powiem Wam, że mimo dolegliwości połogowych, po tych wszystkich rzeczach, ktore mnje zaskoczyły (np. Pionizacja, nawał pokarmu, te prądy od rany cc) jak patrzę na ostatnie zdjęcia z ciązy to mi słabo 😅 bardzo się cieszę, ze już po 🙈 mogę leżeć na plecach, na boku, oddychac w miarę normalnie... przytulić się do męża 🤣🤣
A po jakim czasie po cc kładlyście się na brzuchu?
U nas 3-4 kupki na dobę, i ta wieczorno-nocna dużo Ulę kosztuje - potrafi się prężyć pół godziny i mocno płakać, bardzo jest nam jej żal wtedy. Pozostałe kupy idą normalnie... pomaga przystawienie do piersi, od razu idą bąki (i to jakie, Ula purka jak stara 🤣). Od wczoraj podajemy tą biogaie. Zobaczymy czy cos pomoże.
Właśnie przez kupe zaliczylismy dziś zarwaną nockę, zasypiała i zaraz się budziła i szukała cyca. W końcu udało się jej załatwić i to z przelaniem pieluszki.
U mnie 6 doba po porodzie, krwawienie się stopniowo zmniejsza, ale daleko do wygaszenia, od wczoraj mocniej czuje znowu macice (po zastrzyku z heparyny tak jakby mi się spieła).
W zasadzie boli mnie podbrzusze, krzyze, ledzwia. Chodze taka pokurczona. Zażywam 2 razy dziennie jakies przeciwbolowe.
bambusek-94 lubi tę wiadomość
⏸️ 10.07.2025 🤩 po raz pierwszy w życiu 🤩
29.07 - 4,5 mm Kropka 🐤🥳 ciąża młodsza o tydzień (późna owulka)
26.08 - 3,69 cm Wiercipiętka 👶❤️
8.09 - 6,1 cm Bobasa ❤️❤️❤️ usg prawidłowe
23.09 - Dzidziutek ukrywa swą płeć..
21.10 - Dziewczynka na pokładzie ❤️ girl power ❤️
14.10 - 473 g zdrowej dziewczynki ❤️
17.12 - Ula ma już 1 kg 🤰🏽💪🏼🌞🌞🌞
7.01.2026 - III prenatalne ok ❤️, Bobaska ma już 1480 g 💪🏼🌞
17.02.2026 - Bobaska ma już 2,7 kg💪🏼🌞
3.03.2026 - 3,3 kg
+/- 400 g
9.03.2026 - ok. 3,2 kg
17.03.2026 - ok. 3,9 kg ?? 😎😎😎 dużo wód płodowych
⏳20.03 - ktg
⏳22.03 - skiero do szpitala

-
Ja teraz mam większe krwawienie ale ruszam się i młody dużo ssie, praktycznie non stop wisi na mnie bo co tu innego robić 😅🫣 tylko ja to jest tak jakby w 04 dobie i mam stresa czy na pewno teraz wszystko usunęli.
Nie wiem ile tu będę, zwariuję jeśli do świąt mnie nie wypuszczą










