Marzec 2026👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Mnie juz zaczyna to kpi wykańczać. Ta presją ciągłego odciagania, mycie wszystkiego, do tego małą zaczyna ładnie spac w nocy a ja i tak musze wstać na sesje i jeszcze do rego pierś zaczyna mnie boleć. Chcę to pociągnąć dopóki Gabrysia pol roku nie osiagnie ale nie wiem czy dam rady11.2021- puste jajo płodowe 💔
17.07.2018 - Franio 💙💙
17.04.2021 - Jaś 💙💙
20.02.2026 - Gabrysia 🩷🩷 -
Sagi wrote:Hope, poważnie po trzech tygodniach od cesarki czerwone krwawienie to coś niepokojącego? Ja mam dni że krwawię mocno, i takie że wcale, i jakoś ciężko mi uwierzyć że za 2 tygodnie miałoby się to skończyć. A bardzo bym już chciała, bo mam dość noszenia podpasek, zwłaszcza w nocy 🥴
Arga, też uważam że dwa tygodnie od operacji to jest nic, a Ty właściwie miałaś dwie 🫂
U mnie czerwone odchody były bardzo skąpe i tylko przez pierwsze 3 dni. Później odrobina ciemnych i kilka dni jasnych aż całkowicie ustały. Nawet pisałam tutaj, że dziwnie szybko się oczyściłam... No ale wysiłek zrobił swoje i zaczęło się od nowa i to dużo bardziej intensywnie niż tuż po cesarce. Położna mówiła, że w moim przypadku gdy pojawi się krwawienie na czerwono to trzeba to sprawdzić.
Sagi lubi tę wiadomość
-
Ja krwawiłam i plamiłam do ukończenia przez Małego 3 tygodnia i też to było dziwne bo miałam przez 11 dni krwawienie, które przeszło w plamienie, trzy dni ciszy i znowu trzy dni sporego plamienia bordowego, które przez kolejne kilka dni się nieco zmniejszało. Oby to był koniec, od 2 dni nawet kropelki ze mnie nie wyleciało.
Mały dzisiaj „odpukać” w dzień lepiej, ale w nocy co 1,5 godziny się budził 😵💫 i nerwowo szukał cyca i ulewał i się prężył. Podałam mu kropelki na brzuszek i poczuł ulgę. Marzę, żeby wrócił do swojego spoko rytmu nocnego, bo to tylko 2 dni, a mnie przeorało. Co innego się co 3-4 godziny na szybkiego cycka budzić na śpiocha a co innego karmić nerwuska i chlustającego bobaska. -
Gratulacje 🥳 cześć Maluszku 👋Truskawkowykompot wrote:Ja już urodziłam, mała nie taka mała bo 4kg. Poród mega ciężki SN, od pierwszych skurczy trwało 19 godzin. Nie obyło się bez komplikacji, ale opisu wam oszczędzę. Czuję się źle i ledwie chodzę. Dostaję antybiotyki i morfinę. Nigdy więcej porodów...
Przykro mi, że poród przebiegł w ten sposób 🥺 życzę Ci szybkiej rekonwalescencji i troskliwej opieki 🫂👩 34 | 🧑 35 - starania od 11.2020
09.2019 polip w jamie macicy
21.09.2021 histeroskopia ✂️ polipa
31.07.2022 ⏸️😳 - 19.08.❤️
11.09.💔 poronienie samoistne 9+4
Powrót do starań od 12.2022
02.03.2023 HyCoSy ✅
14.08.2023 histeroskopia z biopsją endometrium ❌
27.12.2023 kontrolna biopsja ✅
03.01.2024 HOMA ✅ profil cytokin rozjechany, KIR Bx, allo-MLR 33,1% - do starań Accofil
16.02.2024 AMH 1,28 -> 06.02.2025 AMH 1,92
Endometrioza II i adenomioza ❌
29.07 i 28.08 - IUI ❌
15.11.2024 histeroskopia: ✂️mikropolipy, zrosty; biopsja ❌
Kariotypy ✅ cross-match✅
Diagnoza ❔❔❔ niepłodność idiopatyczna
Mąż: seminogram ✅ fragmentacja ✅ HBA ✅
05.2025: 1 IVF: 8 🪩 ➡️ 6 🥚➡️ 4 MII ➡️ ❄️ 6CA 🧘FET?
29.06.2025 - NATURALS ⏸️ 😭 🪄
11.03.2026 - GG 🩷 40+6 🥹 3500 g, 55 cm

-
_Hope wrote:U mnie czerwone odchody były bardzo skąpe i tylko przez pierwsze 3 dni. Później odrobina ciemnych i kilka dni jasnych aż całkowicie ustały. Nawet pisałam tutaj, że dziwnie szybko się oczyściłam... No ale wysiłek zrobił swoje i zaczęło się od nowa i to dużo bardziej intensywnie niż tuż po cesarce. Położna mówiła, że w moim przypadku gdy pojawi się krwawienie na czerwono to trzeba to sprawdzić.
Przepraszam, zapomniałam o tym
Zauważyłam że czasami położne i lekarze niepotrzebnie straszą dlatego zapytałam 🫣
Właśnie odebrałam chustę i jak mała da, to bym ją dziś wypróbowała. Ale mąż ma późno wrócić i córeczka śpi tylko w ruchu, więc nie wiem czy dam radę.
_Hope lubi tę wiadomość
-
Co do krwawienia to u mnie jest 3,5 tygodnia. Były już dwa dni "czyste" nawet plamienia nie było, wystarczyła wizyta w toalecie, trochę więcej parcia i znowu się coś pojawiło. Jestem zapisana na 20 kwietnia na wizyte i ginekologa i zastanawiam się czy to nie za wcześnie. Tylko że nie mam możliwości później bo wtedy termin jest dopiero na drugą połowę maja czyli ponad 2 miesiące po porodzie.
@Daga jeśli pojawiło się plamienie po takiej przerwie to możliwe że zbliża się miesiączka. Karmienie piersią nie oznacza że cykl nie wróci do normy. Są kobiety którym wszystko się reguluje od razu albo takie które tak długo jak karmią nie mają owulacji. -
_Hope wrote:@Arga, współczuję. 🫂
Moje cięcie było bez porównania z Twoim, ale mnie też nadal boli brzuch. Macica jest jeszcze bardzo duża, bardzo słabo się obkurcza.😔 Od świąt i powrotu męża do pracy znowu zaczęło mi się dość mocne ciemne plamienie, a już było kilka dni czystych. Też wzmacnia mi się po aktywności, a o odpoczynek z trójką trudno.. Położna kazała mi tego pilnować i gdy pojawi się czerwone plamienie to mam jechać do szpitala albo do lekarza.😵💫 Z każdą wizytą w toalecie boję się tego...🫣
Po poprzednich cesarkach po takim czasie na pewno było o wiele, wiele lepiej.
Mój Tomeczek ostatnio słabo śpi, i to niestety głównie w nocy. 🫣 Dopomina się o jedzenie po krótkim czasie i wypija niewiele. Od kilku dni między 3 a 5 robi sobie okienko aktywności 🫣 a starszy synek zaczyna dzień przed 6 więc niewiele śpię.
W dzień też zaczął więcej marudzić.🫣
Mam nadzieję, że to chwilowe. Oby...
Ale może też po raz trzeci trafił mi się egzemplarz, który gardzi snem.😵💫
Na szczęście jest zdrowy i ładnie przybiera na wadze. 🩵🧸
Dziewczyny ja też mam połóg do chrzanu po trzecim cięciu. Jest 3 tygodnie i dwa dni a ja równo od 14 dnia krwawię jak podczas okresu (między 8 a 14 dniem był spokój). Też mi się nasila po spacerach i również czuje jak mnie wszystko w środku ciągnie, również macica nie tylko szwy.
Teraz jeszcze się stresuje bo moja położna mówi ze to normalne po tylu cięciach i jeśli krwawię bez „potopu” to jest to dobry znak bo wciąż się oczyszczam. a ja krwawię normalnie na czerwono, chociaż nie mam nasilenia, boli czy gorączki czy jakiś nieprzyjemnych zapachów to teraz mnie to już stresuje. Wg mojej położnej jak są pozostałości drobne w macicy to i tak póki jest krwawienie (bez infekcji i krwotoku) to lekarze zostawiają do samooczyszczenia …
Też macica mi się słabo obkurcza i wciąż jest wyczuwalna dość wysoko, chociaż bardzo dobrze obkurczyła się po bokach i jest już bardzo waska. @Hope twoja na jakiej jest wysokości?
Pewnie czeka mnie lekarz w przyszłym tygodniu.
Ten połóg mnie właśnie najbardziej rozjeżdża bo fizycznie moje ciało nie zachowuje się książkowo, boję się komplikacji. Poza wątpliwościami dotyczącymi odchodów i krwawienia to blizna goi mi się inaczej niż poprzednio, wydala nierozpuszczone kawałki szwow i też mi się raz delikatnie otworzyła na szczęście na dobę i się zamknęła.
A najlepsze jest to że właśnie w tym połogu nic nie przeginam, wszystko na luzie, większość na kanapie plus czasami jakiś spacerek, nic nie podnoszę nie dźwigam, super się odżywiam, nie wiem jak to jest możliwe.
_Hope, bambusek-94 lubią tę wiadomość
-
U mnie połóg sie skończył w piatek. Fizycznie czuje sie jak najbardziej ok. Gin to potwierdził ze ciało wróciło do normy. Nawet juz były przytulasy z mężem psychicznie jestem bardzo zmęczona, czuje ogromną samotność bo przez większość czasu wszytko jest na mojej głowie. Powiem szczerze Pawła częściej nie ma niż jest i to mnie potwornie frustruje. Mam czasem dosc wszytkiego chce zeby ktoś zabrał dziecko chociaż na troche a jak mnie taki stan nachodzi to potem sie obwiniam jak mogłam cos takiego pomyśleć, dlatego wracam do jazdy konnej, wyrwę się w domu i zmuszeni go zeby sie bardziej zaangażował bo przynajmniej te kilka godzin na tydzien bedzie musial byc z dziećmi a ja mam nadzieję ze to mi pomoże na głowę i do energię
Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 kwietnia, 20:48
Dżozu, bambusek-94 lubią tę wiadomość
11.2021- puste jajo płodowe 💔
17.07.2018 - Franio 💙💙
17.04.2021 - Jaś 💙💙
20.02.2026 - Gabrysia 🩷🩷 -
Wczoraj o 13:47 na świat przyszła Zuzanna 🩷 3380g i 53cm szczęścia 🥹 10/10 pkt. Indukcja się udała. Rano po wyjęciu balonika miałam 6cm rozwarci i poszłam na porodówkę. Tam dostałam oksytocyne i puścili mi wody. O 9 zaczęły się regularne skurcze. O 11 miałam 7cm i już było intensywnie. Dostałam ZZO tak mocne, że przestałam czuć cokolwiek. Położna się zmartwiła że ja tak dalej pójdzie to nie urodzę, ale ostatecznie okazało się że mam 10 cm i zaczęłam czuć parte. No i się udało 💕
Arga, Kasiastaraczka, ZOSIA88, Daga121222, Kokosq, aqq, _Hope, Dżozu, bambusek-94, Pfry, alta marea, Sagi, Katt lubią tę wiadomość
31 l👩 +30 l👨
2021 💕
2023 👰🤵
2024.09 - początek starań
08.06.25 - szczęśliwy cykl 🍀
24.07 (47dc) - test pozytywny ⏸️
Beta 105,7; Progesteron 22,19
26.07 (49dc) - Beta 313,3, TSH 2,28
04.08 - widoczny pęcherzyk ciążowy
08.08 - zarodek z bijącym serduszkiem ❤️
22.08 - 1.76 cm bobasa ❤️
08.09 - CRL 3.8 cm ❤️
19.09 - Nifty Pro, wszystkie ryzyka niskie, dziewczynka 🩷
3.11 - 242 g 🩷
1.12 - 490 g 🩷
29.12 - 925 g 🩷
12.01 - 1300 g 🩷
26.01 - 1480 g 🩷
11.02 - 2080 g 🩷
25.02 - 2280 g 🩷
18.03 - 2740 g 🩷
8.04 - 3400 g 🩷
🩷🩷🩷Zuza🩷🩷🩷
10.04.2026 13:47 3380g 53cm💕

-
Gratulacje. Super, że się udało w miarę szybko 🙂 odpoczywaj terazKłębuszek wrote:Wczoraj o 13:47 na świat przyszła Zuzanna 🩷 3380g i 53cm szczęścia 🥹 10/10 pkt. Indukcja się udała. Rano po wyjęciu balonika miałam 6cm rozwarci i poszłam na porodówkę. Tam dostałam oksytocyne i puścili mi wody. O 9 zaczęły się regularne skurcze. O 11 miałam 7cm i już było intensywnie. Dostałam ZZO tak mocne, że przestałam czuć cokolwiek. Położna się zmartwiła że ja tak dalej pójdzie to nie urodzę, ale ostatecznie okazało się że mam 10 cm i zaczęłam czuć parte. No i się udało 💕
Kłębuszek lubi tę wiadomość
-
@Kłębuszku gratulacje 🥰 jesteś bardzo dzielna
Przytulajcie się,rozkrecajcie laktację 💗
Jupi wszystkie mamy dzidziusie 🥰
@Arga jeju trzymam kciuki za Was,no jakoś musisz dać radę i dasz radę 💪
Arga, Kłębuszek, bambusek-94, Pfry, Katt lubią tę wiadomość
-
Gratulacje! 🥹🥰 Witamy Zuzannę na świecie 💞🌸 dużo zdrówka dla Was!Kłębuszek wrote:Wczoraj o 13:47 na świat przyszła Zuzanna 🩷 3380g i 53cm szczęścia 🥹 10/10 pkt. Indukcja się udała. Rano po wyjęciu balonika miałam 6cm rozwarci i poszłam na porodówkę. Tam dostałam oksytocyne i puścili mi wody. O 9 zaczęły się regularne skurcze. O 11 miałam 7cm i już było intensywnie. Dostałam ZZO tak mocne, że przestałam czuć cokolwiek. Położna się zmartwiła że ja tak dalej pójdzie to nie urodzę, ale ostatecznie okazało się że mam 10 cm i zaczęłam czuć parte. No i się udało 💕
Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 kwietnia, 10:21
Kłębuszek lubi tę wiadomość
👱🏻♀️30🧑🏻🦱30
👩🏼❤️💋👨🏻2015💍2019💒12.08.2022
Starania od 02.2023
2025 2xIUI ❌
28.05 ➡️ kwalifikacja IVF ✅
31.05 ➡️ start stymulacji 💉(Menopur, Cetrotide)
11.06 ➡️ punkcja —> 9 pobrano 🥚—> 5 dojrzałych i zapłodnionych —> 3 zarodki —> zostały ❄️❄️
16.06 ➡️ transfer 🍀 4AA
20.06 ➡️ 4dpt ⏸️
21.06 ➡️ beta 5dpt - 14,10, 7dpt - 51,00, 10dpt - 234,80, 17dpt - 2826,00 🥹
24dpt ➡️ mamy serduszko ❤️
Córeczka 🩷
27.02.2026
3685g i 54cm szczęścia 🌸

-
@Kłębuszku gratulacje 😍
Ja wczoraj dwa tygodnie po porodzie i jak parę dni już było takie brązowe plamienie albo nawet i nic tak od wczoraj zaczęłam trochę krwawić jak w okres 🫣 dziś akurat była u nas położna środowiskowa i mówiłam jej o tym to zapytała czy czegoś ciężkiego nie dźwignęłam, a ja przyznam się że trochę przesadzam z robotą bo wyjątkowo dobrze się czuję i to mnie gubi 😅 i a to córkę na ręce a to zakupy z auta 😅
Kazała mi wyluzować i więcej odpoczywać.
Ogólnie to nie wiem jak ja zostanę z dwójką jak mąż za tydzień wróci do pracy, jakoś sobie tego nie wyobrażam. Jak Wy sobie radzicie z dwójką? Bo dla mnie póki co to jakiś kosmos, dziś smażyłam córce placuszki a nogą musiałam bujać dostawkę z małym żeby go uśpić a jak przestawałam to krzyczał 😅
Kłębuszek, Kasiastaraczka lubią tę wiadomość
-
Dobrze, że śpi jak bujasz. Mój to tylko ręce, ręce 😅🫣 powiem tak, będzie ciężko przez chwilę a później kiedy już śpią mocniej i dłużej jest lepiej. Moja młoda nie rozumie, że mały musi zasnąć i wtedy jej coś zrobię i się drze i ten się budzi od razu i się drze i mi ręce opadają ale patrzę na starszaki i wiem, że to minie i będzie w końcu lepiej za te dwa, trzy lata 🤣🫣Kokosq wrote:@Kłębuszku gratulacje 😍
Ja wczoraj dwa tygodnie po porodzie i jak parę dni już było takie brązowe plamienie albo nawet i nic tak od wczoraj zaczęłam trochę krwawić jak w okres 🫣 dziś akurat była u nas położna środowiskowa i mówiłam jej o tym to zapytała czy czegoś ciężkiego nie dźwignęłam, a ja przyznam się że trochę przesadzam z robotą bo wyjątkowo dobrze się czuję i to mnie gubi 😅 i a to córkę na ręce a to zakupy z auta 😅
Kazała mi wyluzować i więcej odpoczywać.
Ogólnie to nie wiem jak ja zostanę z dwójką jak mąż za tydzień wróci do pracy, jakoś sobie tego nie wyobrażam. Jak Wy sobie radzicie z dwójką? Bo dla mnie póki co to jakiś kosmos, dziś smażyłam córce placuszki a nogą musiałam bujać dostawkę z małym żeby go uśpić a jak przestawałam to krzyczał 😅
Kokosq, Katt lubią tę wiadomość
-
alta marea wrote:Dziewczyny ja też mam połóg do chrzanu po trzecim cięciu. Jest 3 tygodnie i dwa dni a ja równo od 14 dnia krwawię jak podczas okresu (między 8 a 14 dniem był spokój). Też mi się nasila po spacerach i również czuje jak mnie wszystko w środku ciągnie, również macica nie tylko szwy.
Teraz jeszcze się stresuje bo moja położna mówi ze to normalne po tylu cięciach i jeśli krwawię bez „potopu” to jest to dobry znak bo wciąż się oczyszczam. a ja krwawię normalnie na czerwono, chociaż nie mam nasilenia, boli czy gorączki czy jakiś nieprzyjemnych zapachów to teraz mnie to już stresuje. Wg mojej położnej jak są pozostałości drobne w macicy to i tak póki jest krwawienie (bez infekcji i krwotoku) to lekarze zostawiają do samooczyszczenia …
Też macica mi się słabo obkurcza i wciąż jest wyczuwalna dość wysoko, chociaż bardzo dobrze obkurczyła się po bokach i jest już bardzo waska. @Hope twoja na jakiej jest wysokości?
Pewnie czeka mnie lekarz w przyszłym tygodniu.
Ten połóg mnie właśnie najbardziej rozjeżdża bo fizycznie moje ciało nie zachowuje się książkowo, boję się komplikacji. Poza wątpliwościami dotyczącymi odchodów i krwawienia to blizna goi mi się inaczej niż poprzednio, wydala nierozpuszczone kawałki szwow i też mi się raz delikatnie otworzyła na szczęście na dobę i się zamknęła.
A najlepsze jest to że właśnie w tym połogu nic nie przeginam, wszystko na luzie, większość na kanapie plus czasami jakiś spacerek, nic nie podnoszę nie dźwigam, super się odżywiam, nie wiem jak to jest możliwe.
U mnie macica nadal przypomina kulkę i położna oceniła na 2 palce poniżej pępka.
Na szczęście nie mam nasilającego się bólu, gorączki, ani dziwnego zapachu tych plamień. Jedynie ich dość silny powrót i słabe obkurczanie.🤷♀️
Brzuch ogólnie mam jeszcze bardzo tkliwy nawet przy lekkim dotyku, jest też taki zdrętwiały 🫣 w środku też ciągnie/piecze itp i mam te promieniujące nerwobóle.
Dojście do siebie po tym trzecim cięciu jest trudne.. Położna mówiła, żeby odpoczywać, ale przy dzieciach trudno, a mąż wyjeżdża do pracy o świcie i wraca do domu o 18-19 więc praktycznie cały czas jestem sama. 🙃
Mam nadzieję, że jednak wkrótce zrobi się lepiej. Tego mam wszystkim życzę.
alta marea lubi tę wiadomość















