Marzec 2026👶
-
WIADOMOŚĆ
-
A w ogóle to widzę, że przewinął się temat obowiązków domowych. Powiem wam co mi powiedziała koleżanka z czwórką dzieci, co totalnie spowodowało wyjebongo u mnie: "do I komuni świętej na pewno zdążysz umyć te okna" 😁🤭
Więcej wyrozumiałości dla siebie dziewczyny! 😎
alta marea, Kasiastaraczka, bambusek-94, Katt, Daga121222, Sagi, Arga, aqq, _Hope, Kłębuszek, Kokosq, Dżozu lubią tę wiadomość
👩 34 | 🧑 35 - starania od 11.2020
09.2019 polip w jamie macicy
21.09.2021 histeroskopia ✂️ polipa
31.07.2022 ⏸️😳 - 19.08.❤️
11.09.💔 poronienie samoistne 9+4
Powrót do starań od 12.2022
02.03.2023 HyCoSy ✅
14.08.2023 histeroskopia z biopsją endometrium ❌
27.12.2023 kontrolna biopsja ✅
03.01.2024 HOMA ✅ profil cytokin rozjechany, KIR Bx, allo-MLR 33,1% - do starań Accofil
16.02.2024 AMH 1,28 -> 06.02.2025 AMH 1,92
Endometrioza II i adenomioza ❌
29.07 i 28.08 - IUI ❌
15.11.2024 histeroskopia: ✂️mikropolipy, zrosty; biopsja ❌
Kariotypy ✅ cross-match✅
Diagnoza ❔❔❔ niepłodność idiopatyczna
Mąż: seminogram ✅ fragmentacja ✅ HBA ✅
05.2025: 1 IVF: 8 🪩 ➡️ 6 🥚➡️ 4 MII ➡️ ❄️ 6CA 🧘FET?
29.06.2025 - NATURALS ⏸️ 😭 🪄
11.03.2026 - GG 🩷 40+6 🥹 3500 g, 55 cm

-
U mnie wczorajszy dzień był fatalny na dodatek maz kupił mleko nan i ma inna kosnystencje i znowu problem z karmieniem bo wolny przepływ nie leci a średni za szybko i jaki mu podać ? Bylam tak po nocce zmeczona ten 2 miesiąc życia to jakiś kosmos, że rano dałam mu pierś na leżaco bo już nie miałam siły i tak oboje zasneliśmy. Jeszcze raz cbyba się powtórze i powiem że macierzyństwo nie jest piękne jest ciezkie a mam 2 dziecko co jest wymagajace i to nie jest kwestia organizacji tylko wszystko zależy od dziecka jesli chodzi o sprawy domowe bo pamietam że z córką tez cieżko mi bylo cokolwiek zrobic a jak już udało jej sie zasnąć to ja padałam razem z nią. Zmienilo sie dopiero po roku jak zaczelam sie w miare wysypiać ale wiem jedno już nigdy wiecej dzieci nawet nas nie korci z mężem do zbliżenia chyba oboje mamy dość.
A w domu bywa róznie ale nie jest instagramowo i nie wstydze się tego powiedzieć zdarzylo mi sie tez że mialam nie umyte włosy bo jak Leona udalo mi sie uspać to trzeba sie drugim dzieckiem zająć wyczesać zrobić śniadanie a po tym a naeet w trakcie już Leon gotowy
i tak w kółko w zycou nie zdecysowalabhm siw świafomie na 2 dziecko wiem jedno z 1 jest zycie wygodne i da się to jakoś dopilnować i żyć... Moje dzieci nie sa takie jak niektorych ze zjedza i pijda spac no nie ma opcji a drzemki sa hiper szybkie. Jedynie z mezem nie mamy sily i czasu sie nawet klócić
oboje jestesmy tak samo wyjebani ... najciekawiej jest o godzinie 3 w nocy Leonowi nic nie pasuje.
Sagi lubi tę wiadomość
37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026

[/url] -
Ja napisze, że macierzyństwo jest piękne,ale mega ciężkie
Gdybyśmy z mężem byli młodsi to może jeszcze na jedno dziecko byśmy się zdecydowali
Przymykam oko na wiele,nie sprzątam tak jakbym chciała, gotuję też raczej szybko albo jemy kanapki
Nie dbam o siebie tak jakbym chciała, może w końcu znajdę czas na ćwiczenia i nie będę jadła tyle słodyczy
Często się złościmy, krzyczymy,ale później się przepraszamy, przytulamy
Jest dużo niedogodności, ale finalnie jesteśmy szczęśliwi
A dziś rano jak starszy przyszedł do łóżka do mnie i Lidki, mówi "cześć" do mnie,a w stronę L."fajna ta Mała" 😄
Na macie jak L. ćwiczy leżenie na brzuszku budują z klocków lego duplo biało czarne konstrukcje dla niej, urocze to
alta marea, Katt, Daga121222, Sagi, _Hope, bambusek-94, Kłębuszek, Kokosq, Dżozu lubią tę wiadomość
-
Pfry wrote:A w ogóle to widzę, że przewinął się temat obowiązków domowych. Powiem wam co mi powiedziała koleżanka z czwórką dzieci, co totalnie spowodowało wyjebongo u mnie: "do I komuni świętej na pewno zdążysz umyć te okna" 😁🤭
Więcej wyrozumiałości dla siebie dziewczyny! 😎
LOVE! A może na tą komunię ktoś ci te okna umyje 😂
Macierzyństwo jest sztuką odpuszczania, bardzo trudno tą sztukę opanować! . Tulaski, przytulance, noszenie i bujanie przeminą bezpowrotnie.
Wokół domu będzie można porobić za jakiś czas. Wolę posiedzieć z Kurczaczkiem wtulonym we mnie i błogo śpiącym, chociaż Ogródek i lodówka wołają o pomstę do nieba.
Wychowane w kulturze „nie można siedzieć, trzeba robić” i kulturze braku budowania więzi z niemowlęciem (chyba nas wszystkie odkładano jak najdłużej, dużo z nas karmiono mm, generalnie mamy nas tyle nie tuliły dniami i nocami bo musiały coś robić, siedzieć kulturowo nie wolno 🙄), powinniśmy doskonale wiedzieć, że te nasze dzisiejsze relacje z rodzicami i ta kulturowa zadaniowosc jaką mają kobiety w Polsce i na wschodzie, to raczej wynik braku takiej pierwszej relacji w dzieciństwie, o jakiej teraz tyle się mówi. Pewnie nie u wszystkich, u mnie na pewno.
Tym razem totalnie nie mam spiny na robienie i totalnie mi to nie imponuje. Moja lista rzeczy do zrobienia napisana 3 tyg temu wciąż wisi nienaruszona (ah ten ogródek, no i te okna 🙈) i jestem z siebie dumna, że mamy chociaż czyste majtki wszyscy i nie chodzimy głodni 😂 reszta jest nieważna, dzidziuś na pierwszym miejscu (mimo że nie pierwszy w domu).
Katt, Kasiastaraczka, Daga121222, Sagi, _Hope, Kłębuszek lubią tę wiadomość
-
Kasiastaraczka wrote:Ja napisze, że macierzyństwo jest piękne,ale mega ciężkie
Gdybyśmy z mężem byli młodsi to może jeszcze na jedno dziecko byśmy się zdecydowali
Przymykam oko na wiele,nie sprzątam tak jakbym chciała, gotuję też raczej szybko albo jemy kanapki
Nie dbam o siebie tak jakbym chciała, może w końcu znajdę czas na ćwiczenia i nie będę jadła tyle słodyczy
Często się złościmy, krzyczymy,ale później się przepraszamy, przytulamy
Jest dużo niedogodności, ale finalnie jesteśmy szczęśliwi
A dziś rano jak starszy przyszedł do łóżka do mnie i Lidki, mówi "cześć" do mnie,a w stronę L."fajna ta Mała" 😄
Na macie jak L. ćwiczy leżenie na brzuszku budują z klocków lego duplo biało czarne konstrukcje dla niej, urocze to
Myślę, że jesteś znakomitym przykładem ❤️ nasze dzieci nie beda w przyszłości pamiętać, że na obiad były kanapki albo mrożona pizza albo ze w łazience były wiecznie pochlapane lustra, a będą pamiętać te godziny spędzane na wspólnych zabawach, przytulaniu, czytane książeczki, empatię i miłość na każdym kroku. Ten czas mija tak szybko i tak szybko ich w domu nie będzie. Ja tego z dzieciństwa nie wyniosłam i mam nadzieję, że moje maluchy kiedyś to docenią. Mój mąż ma takie właśnie wspomnienia z domu i staramy się, aby nasi chłopcy mieli podobnie.
Mój najstarszy syn ma 11 lat, nie wiem kiedy ten czas zleciał. Już generalnie go więcej nie ma w domu niż jest, ciągle jakieś zajęcia, do szkoły jeździ sam, popołudniami organizuje się z kolegami. Wchodzi w etap nastolatka i zaraz wyfrunie w świat. Ciesze sie, że miałam dla niego czas. I mam łzy w oczach jak oglądamy razem zdjęcia i on wspomina młodsze lata.
Kasiastaraczka, Sagi, _Hope, bambusek-94, Kłębuszek, Kokosq, Daga121222, Dżozu lubią tę wiadomość
-
Hej dziewczyny, mega wam zazdroszczę jak czytam o waszym tryskającym mleku i mrowiących cycach xd u mnie pokarmu zdecydowanie za mało. Mój mąż zostaje jeszcze ten tydzień w domu więc postaram się powalczyć więcej z laktatorem, ale raczej godzę się z tym że u nas będzie to raczej karmienie mieszane a potem pewnie przejdziemy w pełni na MM. Dzisiejsza noc i ranek były ok bo jechaliśmy tylko na cycu, ale teraz przed południem wisiał na cycu a potem wypił jeszcze 100ml MM... także no potrzeby ma ogromne. Trudno, pocieszam się tym że chociaż przez tych kilka tygodni będzie dostawał moje mleko i to też się liczy.
My jutro mamy sesję rodzinną, taką na luzie u nas w domu 🙂 zastanawiam się nad stylizacją bo miałam fajną ale na 56 i już bobuś w nią nie wchodzi 😁
Co do obowiązków domowych to mi mega ciężko idzie z tym odpuszczaniem, zawsze mieliśmy taki porządek. Myślę że jak mąż wróci po majówce do pracy to się zasyfimy na maksa 😅🤣
Kasiastaraczka, Kłębuszek, Kokosq, Dżozu, alta marea lubią tę wiadomość
-
Jest ciężko ale jest wspaniale. Jak starszy wstaje rano i pierwsze co to biegnie dać dzidzi buziaka. To jest cudowne i wzruszające. Ale są też momenty gdzie nie jest tak kolorowo. Jest płacz i krzyk dzieci, mój też, sporo było spięć z mężem, ale jakoś ogarnelismy współpracę. Zabawki są w całym mieszkaniu, ale dzięki temu mamy tor przeszkód i ćwiczymy koordynację. Przez okna jeszcze coś widać, a z resztą ostatnio jest zbyt wietrznie żeby myć okna, poczekam aż będzie cieplej. Pamiętam jak przy pierwszym dziecku miałam takie momenty że nic nie ogarniam to mąż mi odpowiedział - utrzymujesz przy życiu małego człowieka. I tego się trzymajmy.
Kasiastaraczka, _Hope, bambusek-94, Kokosq, Dżozu lubią tę wiadomość
-
Ale się dziewczyny rozpisałyście 🫣 chciałabym na wszystko odpowiedzieć, ale będzie ciężko 🫣
Widzę, że pisałyście o macierzyństwie i obowiązkach domowych i tu się zgodzę - trzeba sobie odpuszczać 🙂 nie musimy mieć zawsze posprzątane, nie zawsze musimy chodzić ogarnięte i ładnie pomalowane. Ja też nie zawsze mam porządek i nie zawsze mam czas na obiad, ratuję się tym co mam w lodówce albo tym co mąż mi ugotuje 😄
Tak jak @Alya napisała, dzidziuś jest na pierwszym miejscu.
Oczywiście wiadomo, że wyspana i zadowolona mama to zadowolone dziecko 🙂 dlatego nie narzucajmy na siebie presji. Zbyt wiele od siebie wymagamy.
Każda jest niesamowitą mamą ♥️
U nas weekend był intensywny.
Ogólnie wczoraj byliśmy u osteopaty i nasze ćwiczenia w domu przyniosły dobry efekt, to napięcie u małej jest już mniejsze, mniej jej spięta i już ładnie obraca główkę w drugą stronę 🙂 kolejną wizytę mamy za miesiąc.
I przy okazji tak ją wymasowała, że poszła 💩. Pokazała mi jak to dokładnie robić i dziś też tak zrobiłam, bo widziałam, że malutka się męczy i udało się, załatwiła się 😄
No i dziś moja ukochana córeczka skończyła 2 miesiące 🥹
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 12:50
aqq, Kasiastaraczka, Zaniepokojona1234, _Hope, Sagi, bambusek-94, Arga, Kłębuszek, Kokosq, Dżozu, alta marea lubią tę wiadomość
👱🏻♀️30🧑🏻🦱30
👩🏼❤️💋👨🏻2015💍2019💒12.08.2022
Starania od 02.2023
2025 2xIUI ❌
28.05 ➡️ kwalifikacja IVF ✅
31.05 ➡️ start stymulacji 💉(Menopur, Cetrotide)
11.06 ➡️ punkcja —> 9 pobrano 🥚—> 5 dojrzałych i zapłodnionych —> 3 zarodki —> zostały ❄️❄️
16.06 ➡️ transfer 🍀 4AA
20.06 ➡️ 4dpt ⏸️
21.06 ➡️ beta 5dpt - 14,10, 7dpt - 51,00, 10dpt - 234,80, 17dpt - 2826,00 🥹
24dpt ➡️ mamy serduszko ❤️
Córeczka 🩷
27.02.2026
3685g i 54cm szczęścia 🌸

-
Mnie najbardziej wkurza to że duzo kobiet mówi jaki ten okres ciąży i macierzynstwa jest piękny a nie sadze, że tak wszystkie uważają jest po prostu na to presja bo ciaza to stan blogosławiony ja bardzo zle wspominam obie ciąże i zle też wspominam te pierwsze miesiace z dzieckiem to nie znaczy że jestem zlą matka ale nie uwazam że macierzysntwo jest piekne tylko jest wlasnie ciezkie i wymaga poswieceń pomimo tego zdecydowałam się na dziecko, a drugie los nam dał jednak najlepszyn czasem dla mnie jest 4 / 5 lat jak dziecko jest bardziej samodzielne nigdy nie czułam pociagu do noworodków.
37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026

[/url] -
Ja ostatni raz dokarmiałam Lidke jak miała 23 dni,daj sobie,Wam czas jeśli Ci zależybambusek-94 wrote:Hej dziewczyny, mega wam zazdroszczę jak czytam o waszym tryskającym mleku i mrowiących cycach xd u mnie pokarmu zdecydowanie za mało. Mój mąż zostaje jeszcze ten tydzień w domu więc postaram się powalczyć więcej z laktatorem, ale raczej godzę się z tym że u nas będzie to raczej karmienie mieszane a potem pewnie przejdziemy w pełni na MM. Dzisiejsza noc i ranek były ok bo jechaliśmy tylko na cycu, ale teraz przed południem wisiał na cycu a potem wypił jeszcze 100ml MM... także no potrzeby ma ogromne. Trudno, pocieszam się tym że chociaż przez tych kilka tygodni będzie dostawał moje mleko i to też się liczy.
My jutro mamy sesję rodzinną, taką na luzie u nas w domu 🙂 zastanawiam się nad stylizacją bo miałam fajną ale na 56 i już bobuś w nią nie wchodzi 😁
Co do obowiązków domowych to mi mega ciężko idzie z tym odpuszczaniem, zawsze mieliśmy taki porządek. Myślę że jak mąż wróci po majówce do pracy to się zasyfimy na maksa 😅🤣
Moje dziecko nie odzyskało wagi urodzeniowej do 2 tyg.zycia, dopiero właśnie jak miała 23 dni to wybiła ta waga,ale mieliśmy wsparcie położnej, która tez miała taki"problem" z córką 🙃
Super są takie sesje, najlepiej wydane pieniądze 🥰
My właśnie odebraliśmy wydrukowane zdjęcia i mini album harmonijke
Wczoraj wydrukowałam zaproszenia na chrzciny -robilam sama w Canvie,a papier i koperty kupiłam w empiku
Ha ha,my też kiedyś mieliśmy porządek i sprzątanie co sobotę 😂 teraz wolimy iść do kina (choć było to pierwsze wyjście z chłopakami),na spacer czy po prostu pobawic się
W międzyczasie sprzątam 😂 właśnie zalalam kibelek i prysznic,na dziś wystarczy i będzie to sukces 🙃
bambusek-94, Kokosq lubią tę wiadomość
-
Ha ha,z oknami mamy świetną opowieść 😂jak był u nas ksiądz po kolędzie i wyjrzał przez okno (a mamy widok na pałac kultury) i mówi "macie przyciemnianie okna?",a my"nie,nieumyte proszę księdza"🤣😂😄Katt wrote:Jest ciężko ale jest wspaniale. Jak starszy wstaje rano i pierwsze co to biegnie dać dzidzi buziaka. To jest cudowne i wzruszające. Ale są też momenty gdzie nie jest tak kolorowo. Jest płacz i krzyk dzieci, mój też, sporo było spięć z mężem, ale jakoś ogarnelismy współpracę. Zabawki są w całym mieszkaniu, ale dzięki temu mamy tor przeszkód i ćwiczymy koordynację. Przez okna jeszcze coś widać, a z resztą ostatnio jest zbyt wietrznie żeby myć okna, poczekam aż będzie cieplej. Pamiętam jak przy pierwszym dziecku miałam takie momenty że nic nie ogarniam to mąż mi odpowiedział - utrzymujesz przy życiu małego człowieka. I tego się trzymajmy.
Sagi, bambusek-94, Kokosq, Dżozu, aqq, alta marea lubią tę wiadomość
-
Dla mnie też każda ciąża była bardzo ciężka i tego czasu nie wspominam super, chciałabym to ominąć 🤣ZOSIA88 wrote:Mnie najbardziej wkurza to że duzo kobiet mówi jaki ten okres ciąży i macierzynstwa jest piękny a nie sadze, że tak wszystkie uważają jest po prostu na to presja bo ciaza to stan blogosławiony ja bardzo zle wspominam obie ciąże i zle też wspominam te pierwsze miesiace z dzieckiem to nie znaczy że jestem zlą matka ale nie uwazam że macierzysntwo jest piekne tylko jest wlasnie ciezkie i wymaga poswieceń pomimo tego zdecydowałam się na dziecko, a drugie los nam dał jednak najlepszyn czasem dla mnie jest 4 / 5 lat jak dziecko jest bardziej samodzielne nigdy nie czułam pociagu do noworodków.
-
To zrozumiałe Zosiu ♥️🫂 masz prawo tak czućZOSIA88 wrote:Mnie najbardziej wkurza to że duzo kobiet mówi jaki ten okres ciąży i macierzynstwa jest piękny a nie sadze, że tak wszystkie uważają jest po prostu na to presja bo ciaza to stan blogosławiony ja bardzo zle wspominam obie ciąże i zle też wspominam te pierwsze miesiace z dzieckiem to nie znaczy że jestem zlą matka ale nie uwazam że macierzysntwo jest piekne tylko jest wlasnie ciezkie i wymaga poswieceń pomimo tego zdecydowałam się na dziecko, a drugie los nam dał jednak najlepszyn czasem dla mnie jest 4 / 5 lat jak dziecko jest bardziej samodzielne nigdy nie czułam pociagu do noworodków.
👱🏻♀️30🧑🏻🦱30
👩🏼❤️💋👨🏻2015💍2019💒12.08.2022
Starania od 02.2023
2025 2xIUI ❌
28.05 ➡️ kwalifikacja IVF ✅
31.05 ➡️ start stymulacji 💉(Menopur, Cetrotide)
11.06 ➡️ punkcja —> 9 pobrano 🥚—> 5 dojrzałych i zapłodnionych —> 3 zarodki —> zostały ❄️❄️
16.06 ➡️ transfer 🍀 4AA
20.06 ➡️ 4dpt ⏸️
21.06 ➡️ beta 5dpt - 14,10, 7dpt - 51,00, 10dpt - 234,80, 17dpt - 2826,00 🥹
24dpt ➡️ mamy serduszko ❤️
Córeczka 🩷
27.02.2026
3685g i 54cm szczęścia 🌸

-
U nas sen w nocy to nadal dramat. Tomeczek budzi się bardzo często, a 2 godziny snu ciągiem to już cud.🫣 Nad ranem zwykle się poddaję i biorę go do siebie, żeby nie wstawać co chwilę do łóżeczka.
W dzień też jest ciężko. Bardzo dużo marudzenia, płaczu, mało snu i najlepiej cały czas na rękach. Mąż "żartuje", że trzeci egzemplarz trafił nam się wyjątkowo wymagający, bo rzeczywiście z całej trójki Tomuś jest najtrudniejszy w "obsłudze".
Ostatnio chociaż trochę pospał w wózku na podwórku, więc wykorzystałam ten czas na pracę w ogródku i szklarni. Na wysiew już trochę późno, ale lepiej późno niż wcale.😉 Przez to trochę zaniedbałam dom i dziś rano nadrabiałam stertę prania.
Mam tak, że jeśli nie ogarnę domu do południa, później robi się tylko trudniej – obiad, wyjścia z dziećmi, powrót, kolacja, kąpiel… Wszystko robię "w międzyczasie", przerywając na gaszenie pożarów typu płacz, przewijanie, karmienie czy prośby i dramy starszych dzieci.🙃
Zamiast porządków często wybieram spacer i zabawę na świeżym powietrzu.
Nie ukrywam, przeskadza mi, że w domu nie jest super czysto a zabawki często są porozrzucane (z jednym dzieckiem codziennie miałam wymyte podłogi itp a teraz mogę o tym zapomnieć), ale czasem trzeba odpuścić i po prostu spędzić czas razem zamiast latać z odkurzaczem i ścierą. Nie narzucam już na siebie takiej presji. Okna też mam brudne.🙃 Gotuję proste dania.
Jedynie mąż się wkurza, bo mam problem z przyjmowaniem gości gdy jest jak jest. 🥴
Macierzyństwo jest ciężkie, ale gdy patrzę na te moje maluchy to jestem przeszczęśliwa, że ich mam.🥰
Trochę mam opory żeby ich tu publicznie pokazać, ale uwierzcie – są cudowni.😊Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 13:36
Kasiastaraczka, Kokosq lubią tę wiadomość
-
@Hope ja też do południa mam ogarnięte najważniejsze rzeczy typu podgotowane na obiad czy coś sprzątnięte,bo później to już coraz gorzej, więcej kłótni, krzyków chłopaków,a mała najbardziej aktywna wieczorem,tak do północy i często wtedy przy cycu albo na rękach
Bardzo Cię rozumiem z tym co napisałaś 🙃przybijam piątkę
Jedynie na razie Lidka super współpracuje,sporo śpi i długo,a w nocy ze mną, pewnie dlatego zazwyczaj jedna pobudka, czasami zmienimy pieluszkę,cycus i dalej spać 😄Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 13:54
_Hope lubi tę wiadomość
-
alta marea wrote:Haha u mnie to samo. I zaczyna wtedy kapać mleko.
💩 pytań ciąg dalszy. Odkąd mamy więcej bączków, przy każdym przewijaniu znajduje takiego jakby kleksika w pieluszce, ale nie kupka tylko zabarwiony na jasno żółto płyn wsiąknięty w pieluszkę (jakby rozwodniona nasza standardowa kupka). Czasami jest też trochę “gęstszej” konsystencji niewsiąkniętej . To przebarwienie w pieluszce jest wielkość złotówki dosłownie, ciężko to nazwać kupa. U was też są takie mokre baczki?
W ogóle te gazy to nas w nocy wykończą. Codziennie między 4 a 5 rano po drugim karmieniu nocnym zaczyna się godzinne stękanie 😭😭😭 chyba spróbuję podać sab simplex też w nocy może się poprawi , w dzień działa i jest lepiej
U nas też te kleksiki się pojawiają -
A co do diety eliminacyjnej BMK i prowokacji to powinno się poczekać 6 tygodni bo tyle potrafią się utrzymywać alergeny. Ja z doświadczenia z pierwszym dzieckiem powiem tak - przyrosty miał super, krwii w kupie nie było, ale miała kwaśny zapach. Co mnie zaniepokoiło to że na buzi i ramionkach pojawiły się brzydkie zmiany, takie czerwone suche, trochę łuszczące. Sama nie wiem jak to określić, no nie podobało mi się to, a problem zasugerowała moja mama ze względu na doświadczenia ze mną. Byłam u lekarza, dał leki na uspokojenie, powiedział że jak chce to mogę przejść na dietę. Skóra się uspokoiła, ja po 6 tygodniach zjadlam trochę jogurtu i wysypało na nowo. I tak byłam na diecie bez BMK prawie rok. Na etapie rd podałam słoiczek z cielęciną i też go wysypało. Gdzieś w okolicach roczku zaczęłam działać z prowokacją, jesteśmy na dobrej drodze ale nie może jeszcze jeść wszystkiego.
-
Gdybym nie spała z dziećmi to bym była wykończona. Pamiętam jak przy pierwszej miałam zwykle łóżeczko i to była mordęga. Po kilku miesiącach po prostu już byłam tak zmęczona, że wzięłam do łóżka i tak już zostało, że śpię z dziećmi lub śpią w dostawce gdzie bez budzenia też ich karmięKasiastaraczka wrote:@Hope ja też do południa mam ogarnięte najważniejsze rzeczy typu podgotowane na obiad czy coś sprzątnięte,bo później to już coraz gorzej, więcej kłótni, krzyków chłopaków,a mała najbardziej aktywna wieczorem,tak do północy i często wtedy przy cycu albo na rękach
Bardzo Cię rozumiem z tym co napisałaś 🙃przybijam piątkę
Jedynie na razie Lidka super współpracuje,sporo śpi i długo,a w nocy ze mną, pewnie dlatego zazwyczaj jedna pobudka, czasami zmienimy pieluszkę,cycus i dalej spać 😄
Sagi, Kasiastaraczka lubią tę wiadomość













