Najlepsze prezenty świąteczne-Grudniówki 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
Isia86 wrote:Gratulacje dla nowych mamusiek
) już coraz więcej nas rozpakowanych 
Mam pytanko do mamusiek karmiących piersią
powiedzcie proszę czy mialyscie problem z nadmiarem pokarmu? Bo kurczę u nas jest nawal,a Gosia się wkurza przy karmieniu,a ja nie chciałabym karmić z butli.teraz biorę laktator i ściągam i trochę butli trochę cyca,ale żeby zaczęła jeść z cyca to z 40min.meczenia... macie może jakieś rady?
My cały czas się ogarniamy po wyjściu ze szpitala i nawet nie mam czasu Was podczytac...
Mam nadzieję,że u Was wszystko w porzadeczku.
Pozdrawiamy
Mam podobnie.......młody na cycku wisi ciągle mam wrażenie....Tak jest podobno przy karmieniu piersią trzeba przeczekać bo dziecko samo musi się najeść dostosować żołądek i nauczyć ile może......tak mi tłumaczono.Jest to męczące ,momentami nawet bardzo ale mnie karzą przeczekać.....czasem mam dość bo jestem taka zmęczona że szok.....i myślę sobie jak bym butle dałą to by wypił i spokój na dwie godziny.....odliczam każdy dzień że już niedługo to się zmieni:-)

-
nick nieaktualnyBaranosia gratuluję, dorodny Antoś

polkosia wrote:To już tylko garstka nas została?
Nierozpakowanych...
Ja wczoraj na tej IP to zaczęłam tak panikować i się bać tego porodu, że mnie telepało
Chyba wolałam nieznane 
Nie wiem gdzie uderzać, jak na Żelaznej będzie taki sajgon. Rozważam Karową, Madalińskiego i Inflancką... Dziewczyny z Wawy, co wybrać?
Polkosia może jednak próbuj na Żelaznej skoro masz ją już wypróbowaną. W szkole rodzenia na Żelaznej powiedzieli nam, że sytuacje odsyłania rodzących pacjentek zdarzają się naprawdę rzadko (na zasadzie raz na kilka miesięcy). Dużo trudniej dostać się na patologię.
polkosia lubi tę wiadomość
-
Kataloza a czy sciagasz nadmiar laktatorem?
Moja to 15/20 min.coś tam zje i zasypia... A 40min.akcji żeby w ogóle zjadła. Ale też jeszcze walczymy.Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 grudnia 2016, 09:36
14.01.2016 - [*] 8t3d ;(
9.12.2016 - 38t1d - 3270g, 52cm
) -
Mój za to sie przyssie a potem zasypia a cyca ciumka jak smoczek. Muszę go ciągle budzić... dzisiaj w nocy dopiero zaczęło ciec mi mleko samo z piersi. No i też mam wrażenie że nic nie robię tylko karmię. No i zastanawiam się gdzie te 20h które noworodek niby przesypia?!
Czy Wasze bobaski też się tak denerwują jak trawi?
Martusiazabka lubi tę wiadomość

-
Polkosia mam pytanie do Ciebie. Przy pierwszym porodzie mówiłaś, że też Ci ciśnienie skoczyło i musiałaś mieć wywoływany. Podali Ci oxy? Ja czytałam, że po oxy ciśnienie często skacze poand normę, co jest jeszcze bardziej niebezpieczne dla mamy i dziecka. W ogóle naczytałam się strasznych historii od kobiet, które rodziły z nadciśnieniem ciążowym i jestem przerażona teraz. Boję się najgorszego

A jak Klementynka się urodziła, nie była zaspana? Jadła od razu? Nie dostałaś drgawek podczas porodu przez to ciśnienie i czy dali Ci jakieś leki na zbicie? -
Nita, dostałam jakiś silny lek od razu po zmierzeniu, bo miałam 160/100 i potem w trakcie podawania oxy Dopegyt. Dawali mi go jeszcze kilka dni po porodzie. Ciśnienie mi nie skakało, mierzyła kilka razy podczas porodu i miałam KTG przez jakąś godzinę, zanim poszłam do wanny. Lepiej nie czytaj tych głupot
U mnie nic kompletnie się nie działo złego. Normalnie po urodzeniu krzyknęła i wtuliła się, a zaraz po tym jak mnie zszyli przyssała się do cycka. Drgawek nie miałam, nic takiego.
Nita lubi tę wiadomość
Klementysia 2015 psn
Matylda 2016 cc
Jaśmina 2018 psn
Aurora 2021 psn -
Polkosia, dzięki za pocieszenie
oby było jak piszesz bo pierwsze noce byłam tak wykończona że nachodziły mnie myśli o smoczku i mm. Jest trochę lepiej. Jutro przyjeżdża położna, mam nadzieję mnie pocieszy
no i koniecznie musi spojrzeć na szwy bo coraz bardziej mnie ciągną.
Martusiazabka lubi tę wiadomość

-
Fuksja gratuluje

baranosia gratulacje :* śliczny Antoś :*
Trzymam kciuki za nierozpakowane
Poród boli, ale nagroda naprawdę jest tego warta.
Dziewczyny a ile maksymalnie trzymacie przy cycu? Bo u mnie przez cały dzień wystarczy ok. 20-30 minut przy jednym karmieniu i jest spokój na 3-4 godziny. Za to jak się obudzi ok.21-22 to potrafi ciągiem wisieć na cycu przez 2h i dalej chcieć
Dobrze tak długo karmić przy jednym razie czy lepiej wyciągnąć cyca i znieść krzyki protestu?
Martusiazabka lubi tę wiadomość

-
Werix wrote:Mój za to sie przyssie a potem zasypia a cyca ciumka jak smoczek. Muszę go ciągle budzić... dzisiaj w nocy dopiero zaczęło ciec mi mleko samo z piersi. No i też mam wrażenie że nic nie robię tylko karmię. No i zastanawiam się gdzie te 20h które noworodek niby przesypia?!
Czy Wasze bobaski też się tak denerwują jak trawi?
Mój je bardzo długo, z 40-50 min, tez muszę go budzić bo przysypia. Potem odbijanie z 20 minut. A po odłożeniu do lozeczka i tak jest histeria, ponoc to wlasnie przez problemy trawienne
w sumie na każde karmienie do momentu zaśnięcia schodzi nam z 1,5h-2h, w nocy juz sie poddaje i podaje czasem butlę. O tyle dobrze, ze jak juz zaśnie to śpi te 2,5-3h. Położna środowiskowa powiedziała, ze te trawienne sprawy trzeba to po prostu przeczekać, zacznie mijać za kilka tygodni. Ew. Podawać jakiś tam probioyk, zeby jego flora trochę "nadgoniła".
Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 grudnia 2016, 12:36
-
Nita wrote:Fuksja, biedna ale się wymęczyłaś. Gratuluję!

Angela, a u Ciebie chcą wywoływać ze względu na wagę synka? Też się boję, tak jak Ty, ale już od tego nie uciekniemy
Tak Kochana ze względu na wagę, jutro mam termin według usg i moja pani ginekolog stwierdziła że nie ma co dłużej czekać...
Baranosia gratulacje
Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 grudnia 2016, 12:54
-
To ja mam jakieś powalone te karmienia. Zapisuję w aplikacji,ale żadnego wzoru nie widzę
raz je 8 minut, raz 40...
Mój to w ogóle prawie nie śpi. jak nie je to go przebieram, jak nie przebieram to uspokajam i tak w kółko. Pośpi 1h i już barboli. Staram się tankować go do pełna ale on przysypia. Jak odstawię wyk. Normalnie jeden wielki chaos.
-
Polkosia,ja mam wybrany Instytut Matki i Dziecka,stamtąd tez mam gina.Nie raz mi za przeproszeniem "tyłek ratowali" a to z krwiakami,a to z dziadem ropniem.Mam do nich zaufanie,pomimo,ze warunki nie sa fantastyczne,ale 2 lub maks 4 doby da sie przeżyć.polkosia wrote:To już tylko garstka nas została?
Nierozpakowanych...
Ja wczoraj na tej IP to zaczęłam tak panikować i się bać tego porodu, że mnie telepało
Chyba wolałam nieznane 
Nie wiem gdzie uderzać, jak na Żelaznej będzie taki sajgon. Rozważam Karową, Madalińskiego i Inflancką... Dziewczyny z Wawy, co wybrać?
polkosia lubi tę wiadomość
-
Nita!
U mnie cisnienie 2 tyg przed porodem skakalo, tzn u gina zawsze ok 150/100. W domu normalne wiec zrzucalam na syndrom bialego fartucha.
Na porodowce 160/100, mialam podpiety rekaw caly czas, pptem przy zzo tez i tak musial byc rękaw, wiec monitorowali i widzialam ze pielegniarka anestezjologiczna sie troche martwila ale nic nie dostalam. Wszystko bylo okej, a oxy dostalam tyle, ze jakbym nie byla przypieta do wszystkiego, to chyba bym fruwala nad sufitem....
Takze po porodzie jeszcze mialam mierzone co godzine i spadalo. W domu mam znow normalne.
-
Werix, no co Ty, zwariowałaś z tym zapisywaniem ;P To nie matematyka ;P Karm na żądanie, nie musi też aktywnie ssać, tu nie tylko o mleko chodzi
To naprawdę minie, bądź silna
I nie martw się o smoka. Nie można go tak demonizować. Ja byłam wielką przeciwniczką, ale w końcu poległam! Bo właśnie dzieć cyc 20h na dobę. Nieraz nie miałam kiedy i siły się wykąpać... Zjeść. Dopiero jakoś po kilkunastu tygodniach się unormowało, ale to też być może pomoc smoczka. Trzeba tylko pamiętać, żeby był podawany w ostateczności, zawsze najpierw proponować pierś. Będzie dobrze
milky_way, Werix lubią tę wiadomość
Klementysia 2015 psn
Matylda 2016 cc
Jaśmina 2018 psn
Aurora 2021 psn




a spać to by mogła cały czas... 





