PAŹDZIERNIK 2026 🍃💚
-
WIADOMOŚĆ
-
Też jestem mocno zniechęcona tymi top imionami. Podoba nam się imię Mikołaj, ale właśnie jest bardzo popularne i odpada.
My długo byliśmy przekonani do Idalii, ale zdrobnieniem jest Ida, które też uwielbiam. Jednak w przedszkolu miałam trudne dziecko - Idę i trochę źle mi się kojarzy 😅 Lidia za to jest taka świeża, bo nie poznałam nikogo o takim imieniuWiadomość wyedytowana przez autora: 15 marca, 11:23
Ninia lubi tę wiadomość
-
My znamy dziewczynkę od imieniu Dalia, to może być alternatywa dla Idalii , tylko wtedy już nie ma zdrobnienia. Zresztą jej starsza siostra to Lidia🙂 obydwie są z polsko-hiszpańskiego małżeństwa.
snieżka lubi tę wiadomość
-
Mi dla dziewczynek bardzo podobają się kwiatowe imiona właśnie: Kalina, Hiacynta, Dalia, ale podoba mi się też bardzo bardzo Marianna. Ale czuję chłopaka, więc za dużo nie analizuję

Idalię znam z Antyradia, prowadziła kiedyś tam adycje 😁
My byliśmy dziś w górach, piękny dzień to był, ale forma u mnie to jakieś 60% moich standardowych możliwości, posiadywałam jak babulka. No i po powrocie standardowo drzemka weszła 🥱Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 marca, 17:47
snieżka, aganieszkam lubią tę wiadomość
-
Ja dzisiaj byłam na spacerze, ale myślałam, że nie dam rady wrócić. Tak okropne miałam mdłości, mimo tego że biorę Bonjeste 😥 Było 17 stopni a miałam wrażenie, że było dużo cieplej.. A mi taki gorąc zawsze pogarsza mdłości. Nie wiem jak to będzie z wielkim brzuchem przy 30 stopniach 😅
-
Kurczę ja też od 3 dni czuję się gorzej jeżeli chodzi o mdłości, szczególnie pod wieczór. Dodatkowo pogoda jest piękna ale bardzo mnie męczy, po spacerze nie nadaje się już do niczego, jak nie muszę iść do pracy to śpię od 22 do 8-9 rano czyli 10-11 godzin. Dodatkowo od kilku dni od siedzenia w pracy zaczął boleć mnie dół pleców i …. pośladki, dobrze że w poniedziałek mam fizjo. Trochę nie wiem co z tym zrobić, w połowie dnia zaczęłam wychodzić z biura na 15 minutowy spacer… jak będzie się nasilało wystąpie o skrócenie dnia pracy albo częściowo zdalnie . Zaczęłam wczoraj ćwiczyć z Kasią Bigos i czuję jakbym nie miałam zupełnie formy.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 marca, 18:28
-
Dziewczyny, proszę o radę 😅 mam naprawdę ogromny problem z zaparciami. Myślę, że w moim jedzeniu jest dość sporo błonnika, jem dużo warzyw i dużo piję, ale nic nie pomaga.
Na ostatniej wizycie ginekolog polecił mi zastosowanie czopków glicerynowych, ale mimo że już je kupiłam to coś mnie wstrzymuje przed skorzystaniem z nich 😅
Znacie może jakieś naturalne sposoby żeby sobie z tym poradzić?
Już na jutro przygotowuje mi się żelek z siemienia lnianego 😂 ale czy dam radę to wypić nie wiem
-
@blackamericano, moja pani dr powiedziała ze zaparcia to są wtedy jak 4 dni sie nie robi kupy xD a ja sobie mysle ze po 4 dniach to bym chyba pękła 😅 bardzo współczuję, gówniana sprawa....
Jesli nie dasz rady wypić glutka- syp siemię do wszystkiego. Do zupy, sałatki, dodaj do puree, koktajlu owsianki. Ważne tylko by wtedy pić duzo wody(co pewnie i tak robisz). Ja siemię jadłam kilogramami w staraniach na ponoć plodny sluz 🤣 ale wlasnie nie pite jako glut tylko w innych daniach zmielone jako dodatek.
Prócz tego mozesz spróbować oczywiście suszonych śliwek, mnie ostatnio super "ruszyło" jablko zjedzone z rana, polecają tez ciepłą wode z cytryna... no I ruch, to brzmi prozaicznie ale grawitacja czasem pomaga 😅
Życzę owocnych posiedzen kochana i nie spinaj sie przede wszystkim choc wiem ze to nie latwe...
BlackAmericano, kleopatr4 lubią tę wiadomość
-
BlackAmericano wrote:Dziewczyny, proszę o radę 😅 mam naprawdę ogromny problem z zaparciami. Myślę, że w moim jedzeniu jest dość sporo błonnika, jem dużo warzyw i dużo piję, ale nic nie pomaga.
Na ostatniej wizycie ginekolog polecił mi zastosowanie czopków glicerynowych, ale mimo że już je kupiłam to coś mnie wstrzymuje przed skorzystaniem z nich 😅
Znacie może jakieś naturalne sposoby żeby sobie z tym poradzić?
Już na jutro przygotowuje mi się żelek z siemienia lnianego 😂 ale czy dam radę to wypić nie wiem
Z naturalnych sposobów to chyba śliwki suszone kiwi itd, ale o ile te czopki może nie wyglądają zachęcająco to na prawdę pomagają, ja po porodzie używałam, bo niestety byłam tak sponiewierana od środka że nie czułam żadnych potrzeb, super pomagały.
Jeszcze któraś dziewczyna martwiła się infekcją- ja w obu ciążach miałam non stop infekcje od początku do końca 2 trymestru, cały czas brałam jakieś leki, taka moja uroda, ale dzieciom nie zaszkodziły;)
Generalnie to mega ciężko mi was nadrabiać bo fatalnie się czuję, plus moja 2 mnie nie oszczędza.
Jestem z małopolski, a mi się zawsze jeszcze Lidka marzyła, ale mąż ma w rodzinie kuzynkę która ma bardzo przykre życie i no powiedział że absolutnie nie, pewnie znów będziemy czekać do porodu żeby zobaczyć bobasa i się zdecydować
Co do książek bo jeszcze był ten temat- ja w pierwszej ciąży czytałam rodzic można lepiej i fajnie nastawiala na poród SN:) teraz już na nic nie ma czasu,
Ale do porodu przy drugiej córce miałam prywatną położną i teraz biję się z myślami czy wziąć ją kolejny raz, czułam się przy niej super bezpiecznie ale no,… najdroższe 40 minut w życiu🫣😅
BlackAmericano, snieżka lubią tę wiadomość
-
Dzięki dziewczyny 😁 popróbuje więc z tym siemieniem w różnych kombinacjach, a jak się nie uda to najwyżej zaaplikuję tego czopka 😅
Mam nadzieję, że ten problem niedługo się skończy, bo czuję się ciężka, a dodatkowo brzuch mnie mega boli przez to. -
Też mnie mdłości teraz po południu łapią. Dzis dzień tragedia, jak 3 tyg temu mimo leku. I też zaczęłam chodzić w pracy na przechadzki bo dupa mi odpadała już.Ninia wrote:Kurczę ja też od 3 dni czuję się gorzej jeżeli chodzi o mdłości, szczególnie pod wieczór. Dodatkowo pogoda jest piękna ale bardzo mnie męczy, po spacerze nie nadaje się już do niczego, jak nie muszę iść do pracy to śpię od 22 do 8-9 rano czyli 10-11 godzin. Dodatkowo od kilku dni od siedzenia w pracy zaczął boleć mnie dół pleców i …. pośladki, dobrze że w poniedziałek mam fizjo. Trochę nie wiem co z tym zrobić, w połowie dnia zaczęłam wychodzić z biura na 15 minutowy spacer… jak będzie się nasilało wystąpie o skrócenie dnia pracy albo częściowo zdalnie . Zaczęłam wczoraj ćwiczyć z Kasią Bigos i czuję jakbym nie miałam zupełnie formy.
-
Nadal nie mogę uwierzyć że w październikowej grupie jest tyle dziewczyn ❤️
Może ta Polska nie zginie jak zapowiadają i odwróci się trend na posiadanie malej (lub wcale) rodziny 😍
Gratuluję wszystkich Misiów Haribo widocznych na zdjęciach USG.
Byłam na wizycie w piątek - 3,64 cm i termin przesuwa się na 4-5.10 - ale ostatecznie będą korygować na prenatalnych I i II.
@BlackAmericano - dużo wody, skorzystaj z tych czopków naprawdę pomagają ( nabawiłam się szczeliny odbytu przez zaparcia i leczyłam 3 tygodnie 😔) - ginekolog zalecił spożycie większej ilości zup i suszone morele - od 3 tygodni mam spokój 😉
Karos31, Niecierpliwa2 lubią tę wiadomość
Ona 91` On 89`
Niedrożne jajowody, Niedoczynność tarczycy + Hashi, podejrzenie endometriozy
Starania od 4 lat
2023 biochemiczna
2024 Ciąża bliźniacza heterotopowa - macica + jajowód - strata jajowodu.
IVF Artemida Olsztyn
I procedura 🥚🥚🥚🥚
03.2025 I ET - ❌
08.2025 II FET - Biochem 💔
01.2026 III FET
5 dpt ⏸️ / 6 dpt 25,9 / 9 dpt 143 / 12 dpt 692/ 14 dpt 2094 🚀
11.02 CRL 6 mm z ❤️
26.02 - CRL 19.2 mm, FHR 141u/min

-
Dziewczyny z I ciążami - kiedy myślicie żeby zacząć kompletować jakiekolwiek wyprawki i urządzać pokoik?
Mój mąż na cały czerwiec idzie na poligon więc malowanie/tapety przypadłyby na lipiec czyli 7 miesiąc, nie wiem jak się będę czuła wtedy i czy będę miała do tego siłę 😅
Nastawiacie się na rzeczy nowe czy raczej drugi obieg?Ona 91` On 89`
Niedrożne jajowody, Niedoczynność tarczycy + Hashi, podejrzenie endometriozy
Starania od 4 lat
2023 biochemiczna
2024 Ciąża bliźniacza heterotopowa - macica + jajowód - strata jajowodu.
IVF Artemida Olsztyn
I procedura 🥚🥚🥚🥚
03.2025 I ET - ❌
08.2025 II FET - Biochem 💔
01.2026 III FET
5 dpt ⏸️ / 6 dpt 25,9 / 9 dpt 143 / 12 dpt 692/ 14 dpt 2094 🚀
11.02 CRL 6 mm z ❤️
26.02 - CRL 19.2 mm, FHR 141u/min

-
Ja pierwsze ubranko planuję kupić symbolicznie po prenatalnych 🥹 A reszte wyprawki to pewnie po połówkowych, zwłaszcza, że na wózki np trochę się czeka zazwyczaj 😁
CaroShell lubi tę wiadomość
-
@BlackAmericano - dużo wody, skorzystaj z tych czopków naprawdę pomagają ( nabawiłam się szczeliny odbytu przez zaparcia i leczyłam 3 tygodnie 😔) - ginekolog zalecił spożycie większej ilości zup i suszone morele - od 3 tygodni mam spokój 😉[/QUOTE]
Ja też mam dobre doświadczenie z czopkami. Jako młoda dziewczyna miałam epizod z zaparciami takimi co trwały 5-7 dni. Aplikacja czopka okazała się łatwa i zupełnie bezbolesna. Polecam spróbować, w stosunku do tego co człowiek przeżywa mając zaparcie, użycie czopka to pestka.
Mnie na szczęście w ciąży zaparcia jeszcze nie dopadły ale też mam ogromne pragnienie więc piję 2,5 litrową wody dziennie. -












