PAŹDZIERNIK 2026 🍃💚
-
WIADOMOŚĆ
-
Trzymam kciuki za dzisiejsze prenatalne i wszystkie w tym tygodniu, powodzenia 🤞🩷
Niecierpliwa2, kleopatr4, BlackAmericano, MarzycielkaMadzik, aganieszkam lubią tę wiadomość
👧26 🧑27 🐈⬛ 🐈⬛ ⏳️05.24
🚨 PCOS | IO | MTHFR homo | PAI-1 homo
✅️ AMH 6, drożność, nasienie
❌️01-11.25 11 cykli Lametta + Zivafert/Ovitrelle
01.26 IVF Menopur 150
18 🥚 -> 6 MII -> 1 ❄️ 5BB
02.26 FET cykl sztuczny | EmbryoGlue
7dpt 37.7 ▫️ 10dpt 146 ▫️ 12dpt 350 ▫️ 15dpt 1184 ▫️ 19dpt 4000 ▫️ 23dpt bijące 💕
🧸 Rośnij maluchu 🩵

-
Też się właśnie zbieram. Mam 50 km do labu, a wykupiłam też glukozę, więc jadę na czczo. No zobaczymy czy wytrzymamWeronka89 wrote:Dzień dobry w kolejnym tygodniu, melduję że jadę właśnie oddać krew na panoramę ❤️
kleopatr4, MarzycielkaMadzik, aganieszkam, Mimblanee lubią tę wiadomość
-
Martit wrote:Też się właśnie zbieram. Mam 50 km do labu, a wykupiłam też glukozę, więc jadę na czczo. No zobaczymy czy wytrzymam
Powodzenia! Nie wiem czy może ktoś potwierdzić, ale pamiętam, że gdzieś czytałam, że przy Panoramie/NIPT nie powinno się pobierać innych próbek (myślę, że chodzi o to, żeby przed Panoramą nie pobierać glukozy, po myślę, że powinno ok), więc może dopytaj czy kolejność pobrania ma znaczenie
kleopatr4, Martit lubią tę wiadomość
-
Dziękuję z odpowiedz. No to my śpimy dokładnie tak samo, tylko ostatnio ten materac zrobił mi się niewygodny, chyba za twardo od podłogi😜espoir wrote:1. tak - mam Bugaboo Donkey. używany na Facebooku na Marketplace kupiłam. jestem z niego mega zadowolona, prowadzi mi się dobrze - nie wyobrażam sobie bez podwójnego wózka tego ogarnąć 🙂
2. nigdy Mąż nie spał osobno i nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. ale my od praktycznie początku śpimy w pokoju dzieci na podłodze na materacu. obecnie w pokoju w którym śpimy jest 4latek, 3latek (dalej się czasem budzi w nocy) i 1,5 roczna córeczka. oni w łóżeczkach, a my na podłodze pomiędzy 🤷🤪 tak się wysypiamy, ogarniamy ich razem i możemy potulić w nocy 🙂
-
Ja dziś będę miała rozmowę telefoniczną z szefem. Jestem na urlopie, a on wysłał do mnie sms czy możemy porozmawiać pomimo wolnego. Domyślam się o co może chodzić - po odpaleniu telefonu dostałam wiadomość od takiego starszego faceta z biura (mega w porządku, trzyma się z dala) z pytaniem czy wszytsko ok, bo wszyscy mówią że chyba „rzuciłam pracę”😂 co jest? Ja tylko poszłam na urlop. Nie dzieliłam się z tym za wczasu to prawda, ale napisałam im na czacie informacyjnie że wrócę w środę. Nie wiem o co chodzi, ale mamy paru intrygantów którzy lubią mieszać. Oby mi nie naknocili tym gadaniem. Już wczoraj miałam bóle brzucha…
W środę mam przedłużyć umowę, jak się nie uda to nic się nie stanie;) -
kleopatr4 wrote:Ja dziś będę miała rozmowę telefoniczną z szefem. Jestem na urlopie, a on wysłał do mnie sms czy możemy porozmawiać pomimo wolnego. Domyślam się o co może chodzić - po odpaleniu telefonu dostałam wiadomość od takiego starszego faceta z biura (mega w porządku, trzyma się z dala) z pytaniem czy wszytsko ok, bo wszyscy mówią że chyba „rzuciłam pracę”😂 co jest? Ja tylko poszłam na urlop. Nie dzieliłam się z tym za wczasu to prawda, ale napisałam im na czacie informacyjnie że wrócę w środę. Nie wiem o co chodzi, ale mamy paru intrygantów którzy lubią mieszać. Oby mi nie naknocili tym gadaniem. Już wczoraj miałam bóle brzucha…
W środę mam przedłużyć umowę, jak się nie uda to nic się nie stanie;)
O kurczę, współczuję stresu... że też ludzie nie mają lepszych zajęć. Trzymam kciuki, żeby wszystko poszło po Twojej myśli.
kleopatr4 lubi tę wiadomość
-
Kleopatra a to nie jest tak, że jak jesteś powyżej 12 tyg to muszą Ci ją przedłużyć? Tylko pewnie do czasu rozwiązania… nie pamiętam dobrze jak to jest…
Kciuki za dzisiejsze wizyty:)
Niecierpliwa2 lubi tę wiadomość
-
Nie pobrali mi krwi, bo nie mieli próbek

Mogę jechać jutro, ale dopiero teraz dotarłam do domu i zrobiłam zastrzyk z heparyną, powinnam być 24h bez. Mogę jechać w środę, ale coś kojarzę, jak pisałyście, żeby być na początku tygodnia. Myślicie, że środa będzie ok? Czy lepiej jechać jutro po 11? -
Martit wrote:Nie pobrali mi krwi, bo nie mieli próbek

Mogę jechać jutro, ale dopiero teraz dotarłam do domu i zrobiłam zastrzyk z heparyną, powinnam być 24h bez. Mogę jechać w środę, ale coś kojarzę, jak pisałyście, żeby być na początku tygodnia. Myślicie, że środa będzie ok? Czy lepiej jechać jutro po 11?
Oj, to szkoda. Ja skorzystałam z rady Ninii i zadzwoniłam na infolinię Synevo sprawdzić czy mają zestaw w moim punkcie. Nie wiem czy w innych laboratoriach też jest taka opcja. Dla pozostałych planujących NIPT, myślę że warto zadzwonić wcześniej.
Wydaje mi się, że środa też powinna być ok. Próbki z czwartku, piątku mogą już pewnie gdzieś czekać przez weekend.
Ja byłam na pobraniu w zeszły wtorek, ale nie mam żadnych info kiedy wysłali. Mam nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu będzie wynik. -
Martit lepiej poczekać by był ten odstęp od heparyny, jak oddasz w środę to tak samo wyruszy w trasę i jest duże prawdopodobieństwo, że dotrze w piątek. Najgorzej oddać w czwartek albo piątek bo załapujesz się na weekend ale finalnie to wydłuża o 2-3 dni oczekiwanie, a to i tak lepiej niż mieć niediagnostycznie i wszystko od nowa bo wtedy się robią 2 tygodnie.
-
Mam wyniki pappy. Ryzyko 21, zmalało z 1:97 do 1:316, ryzyko pośrednie, więc wskazanie i tak do NIPT. Ale czuję ogromną ulgę, reszta ryzyk niska.
niestety ryzyko preeklampsji jest 1:128, mam zwiększyć acard do 150Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 marca, 15:28
aganieszkam lubi tę wiadomość
-
Kleopatra jestem ciekawa co szef powie skoro to było takie ważne, że dzwoni na urlopie 🤔 pewnie musieli tam w pracy nieźle plotkować. Ale jesteś już w 12 tyg więc umowę przedłużyć muszą do dnia porodu. A w ogóle do kiedy planujesz pracować?
🩵 D 1.05.2025
💔 28.04.26 15+0tc 👼🏻 -
Martit wrote:Mam wyniki pappy. Ryzyko 21, wzrosło z 1:97 do 1:316, ryzyko pośrednie, więc wskazanie i tak do NIPT. Ale czuję ogromną ulgę, reszta ryzyk niska.
niestety ryzyko preeklampsji jest 1:128, mam zwiększyć acard do 150
Martit, ale jak miałaś 1:97 a teraz po wynikach pappy masz 1:316 (tak napisałaś ze z 97 do 317) to jest na plus dla was. Ono nie wzrosło, tylko spadło.
Im większa liczba po dwukropku tym lepiej.
Jakby bylo 1:2 to 50% ryzyka na ZD, a jakbyś miala 1:100000 to tylko tysięczna cześć procenta
No i wspolczuje ze nie pobrali Ci dzis krwi na NIPT... najezdzisz sie biedna. W środę podobno jest ok
Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 marca, 12:37
Niecierpliwa2, kleopatr4 lubią tę wiadomość
-
Co do wyprawki - dla mnie must have to:
- monitor oddechu
- niania elektroniczna
- przewijak
- dobry fotelik
Wózek mam po 1 dziecku z bebetto ale nie pamiętam modelu, z gondoli syn wyrósł po 5 msc, spacerówki używaliśmy chyba z 2 msc i kupiliśmy lżejsza bo lecieliśmy na wakacje samolotem, a nasza od wózka była dwuczęściowa i nie chcieliśmy się bawić w owijanie obu części folią itp. Spacerówkę mamy cybex easy czy jakos tak i mega jej nie lubilam. Na szczęście syn jak miał 1,5 roku i wsiadł na hulajnogę tak nam się skończyła przygoda z wózkiem bo nim pogardził 🤣
Z rzeczy których nie miałam a pewnie tym razem kupię to chusta i bujaczek, zachęcił mnie ten Tiny Love.
Myslalam ze trochę gadżetów typu kojec dla większego dziecka dostanę od przyjaciółki ale własnie się okazało ze ma termin 1,5 msc po mnie 😅
kleopatr4 lubi tę wiadomość
-
Trzymam kciuki dziewczyny za wizyty ❤️
Kleopatr minimum do dnia porodu muszą Ci i tak przedłużyć umowę
Ja tak będę miała, bo umowę mam do końca sierpnia.
Ja dzisiaj miałam tragiczną noc.. Chciałam spróbować nie wziąć leku na sen na noc i wzięłam tylko Bonjeste. Spałam może z godzinę płytkim snem z przerwami. O 3:30 wzięłam jednak tę tabletkę, bo myślałam, że zwariuję przez to że nie mogę spać i czułam, że już na pewno nie zasnę. Chwilę później zaczęłam wymiotować. Jak później już zasnęłam to narzeczony mnie obudził, bo miałam koszmar i krzyczałam przez sen.
Nadal czuję się okropnie 🤢 Głowa chyba mi zaraz pęknie. A najgorsze jest to, że ciężko mi uwierzyć, że kiedykolwiek zasnę bez leku. To wydaje mi się takie nierealne. W dodatku jak nie śpię, to co niecałą godzinę muszę chodzić do toalety, bo tak mi się sikać chcę 😖
Przed początkiem III trymestru muszę całkiem odstawić leki od psychiatry a nie wyobrażam sobie tego
Próbowałam chyba wszystkiego: medytacji, ćwiczeń oddechowych, aromatoterapii, akupunktury, unikania niebieskich świateł.
Przepraszam za te smęty, ale chyba musiałam to z siebie wyrzucić
Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 marca, 13:56
-
Mi o dziwo mdłości w miarę odpuściły od 2 dni. Tzn mam nadal po dłuższej jeździe autem albo przy nieodpowiednim jedzeniu, ale w końcu nie trzymają mnie cały dzień i mogę się ruszyć z łóżka 🤩 Dzisiaj trochę większe bóle brzucha, ale wydaje mi się że boli bardziej od jelit. Noce w miarę, 1 pobudka musi być, ale jak nie chodzę do pracy to mogę to odespać rano. Byle te najgorsze mdłości nie wróciły 😭
Niecierpliwa2 lubi tę wiadomość
-
@sniezka, nie masz za co przepraszać. Przykro mi, że tak Cię to spanie męczy
Miałam takie epizody pod koniec zeszłego roku, związane ze stresem w pracy. Na początku to, że nie mogę zasnąć jeszcze bardziej mnie frustrowało i nakręcało, więc jeszcze bardziej nie mogłam zasnąć. Zaczęłam to trochę "ignorować" - brałam czytnik ebookow i czytałam aż mnie odcięło albo słuchałam audiobooków na słuchawkach, żeby męża nie budzić. Wiem, że to nie jest metoda dla każdego, ale u mnie się sprawdziła. Na szczęście było to przejściowe i teraz już jest ok. Czasem się budzę w ciąży, ale stosunkowo rzadko.
I oczywiście przydałoby się zdiagnozować przyczynę, u mnie ewidentnie był to stres związany z pracą, przeszło jak minęły najgorsze momenty i trochę zmieniłam podejście.
kleopatr4 lubi tę wiadomość
-
Niecierpliwa2 wrote:@sniezka, nie masz za co przepraszać. Przykro mi, że tak Cię to spanie męczy
Miałam takie epizody pod koniec zeszłego roku, związane ze stresem w pracy. Na początku to, że nie mogę zasnąć jeszcze bardziej mnie frustrowało i nakręcało, więc jeszcze bardziej nie mogłam zasnąć. Zaczęłam to trochę "ignorować" - brałam czytnik ebookow i czytałam aż mnie odcięło albo słuchałam audiobooków na słuchawkach, żeby męża nie budzić. Wiem, że to nie jest metoda dla każdego, ale u mnie się sprawdziła. Na szczęście było to przejściowe i teraz już jest ok. Czasem się budzę w ciąży, ale stosunkowo rzadko.
I oczywiście przydałoby się zdiagnozować przyczynę, u mnie ewidentnie był to stres związany z pracą, przeszło jak minęły najgorsze momenty i trochę zmieniłam podejście.
Ja mam zdiagnozowane zaburzenia depresyjno-lękowe od wielu lat. Ponad 7 lat jestem w psychoterapii. Ale tak naprawdę kiedy kładę się spać nie mam żadnych niepokojących myśli, po prostu nie umiem się wyłączyć.
Niecierpliwa2 lubi tę wiadomość













