PAŹDZIERNIK 2026 🍃💚
-
WIADOMOŚĆ
-
Na spokojnie, częste w ciąży. Jeśli nie masz objawów to bym poczekała. A dużo tych grzybów, czy nie opisali? A wymaz ostatni był przed cytologią?Niecierpliwa2 wrote:Aszin, oby rzeczywiście tak było ❤️
Ja się dzisiaj rano zestresowałam wynikiem cytologii. Niby jest ok, ale przy okazji wykryli grzyby. Do mojej lekarki najwcześniej mogę się dostać 5 maja. Cytologię miałam pobieraną 17.04, więc już chwilę tak chodzę. Objawów infekcji nie mam. Zastanawiam się czy natychmiast iść do kogokolwiek dostępnego, czy jednak poczekać do tego wtorku. Od początku ciąży miałam już robione dwa wymazy z pochwy i do tej pory nie wyszły. Dopiero w tej cytologii zauważyli.
Niecierpliwa2 lubi tę wiadomość
02/26 Naturals Beta 1979, 4205
Cudzie trwaj 😍 Dziewczynka?🩷


Synek 29.04.2025 🩵 (38+1tc)
26dpt USG jest serduszko
20dpt-2mm zarodek
Beta 9dpt-113,92; 11dpt-260,59; 17dpt-2380,97
24.08.2024- transfer 4BB
Synek 26.07.2021 💙 (36+4tc)
21dpt USG- 2,5mm szczęścia
Beta: 6dpt-46,8; 8dpt-132,3; 10dpt-393,7
02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA
Córeczka 13.12.2019 🩷 (40+1tc)
23dpt jest serduszko
Beta: 6dpt-47,16; 8dpt-140,50; 10dpt-361,70; 16dpt-6550
26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)- 3 blastki (3BB, 4BB, 6BA)
Niedrożne jajowody ❌ -
aganieszkam wrote:Na spokojnie, częste w ciąży. Jeśli nie masz objawów to bym poczekała. A dużo tych grzybów, czy nie opisali? A wymaz ostatni był przed cytologią?
Dzięki! Też się skłaniam do czekania, bo jeżeli przypadkowy lekarz da mi jakikolwiek lek (np. niezalecany w ciąży) to i tak go nie zastosuję, tylko zmarnuję czas. A zdarzali mi się tacy lekarze...
7.04 miałam wymaz z pochwy, nic nie wyszło, pH super, Lactobacillus liczne. A 17.04 w cytologii te grzyby. Zastanawiam się jedynie czy może być niewielka liczba w szyjce bez kolonizacji pochwy. Liczności niestety nie opisali w tej cytologii.
Nie panikowałabym, ale lata temu miałam takie historie z infekcjami, które nie wychodziły w wymazach, a ciągle mnie coś piekło lekko. Dopiero po jakimś silnym doustnym przeciwgrzybiczym i długotrwałej probiotykoterapii problem ustąpił. Obawiałam się nawrotu w ciąży, ale mam nadzieję, że nie będzie tak źle. -
O matko Mimblanne tak mi przykro, straszna sytuacja🫂🫂💔👩🏻86’ 👱🏻♂️79’
2011 👦🏻
1cs
11.02 ⏸️ 5dni przed 🐒
13.02 BHCG 102 prog 24,6
17.02 BHCG 595 tsh 0,912
03.03 pierwsza wizyta (6+1)❤️?
26.03 łyżeczkowanie po poronieniu zatrzymanym, serduszko się nie pojawiło
21.06 blada druga kreska w 14dpo
3.07 BHCG 953
05.07 ciąża pozamaciczna, metotreksat
Pol roku przerwy po cp
31.01.2026 słaba druga kreska 1cs
05.02 BHCG 163
07.02 BHCG 394
11.02 BHCG 2158
13.02 usg lokalizacyjne pęcherzyk w macicy👍🏻
27.02 wizyta serduszkowa? 7+2 tak jest ❤️ crl 1,08cm fhr 146

-
Niecierpliwa2 wrote:Dzięki! Też się skłaniam do czekania, bo jeżeli przypadkowy lekarz da mi jakikolwiek lek (np. niezalecany w ciąży) to i tak go nie zastosuję, tylko zmarnuję czas. A zdarzali mi się tacy lekarze...
7.04 miałam wymaz z pochwy, nic nie wyszło, pH super, Lactobacillus liczne. A 17.04 w cytologii te grzyby. Zastanawiam się jedynie czy może być niewielka liczba w szyjce bez kolonizacji pochwy. Liczności niestety nie opisali w tej cytologii.
Nie panikowałabym, ale lata temu miałam takie historie z infekcjami, które nie wychodziły w wymazach, a ciągle mnie coś piekło lekko. Dopiero po jakimś silnym doustnym przeciwgrzybiczym i długotrwałej probiotykoterapii problem ustąpił. Obawiałam się nawrotu w ciąży, ale mam nadzieję, że nie będzie tak źle.
Ja całą drugą ciążę miałam grzybicę i nie mogłam jej doleczyć. Także do porodu musiałam brać Nystatynę, bo nawracała. Po porodzie minęło, jak ręką odjął. Także może też tak być. Może na razie do wizyty stosuj probiotyki?
Niecierpliwa2, kleopatr4 lubią tę wiadomość
02/26 Naturals Beta 1979, 4205
Cudzie trwaj 😍 Dziewczynka?🩷


Synek 29.04.2025 🩵 (38+1tc)
26dpt USG jest serduszko
20dpt-2mm zarodek
Beta 9dpt-113,92; 11dpt-260,59; 17dpt-2380,97
24.08.2024- transfer 4BB
Synek 26.07.2021 💙 (36+4tc)
21dpt USG- 2,5mm szczęścia
Beta: 6dpt-46,8; 8dpt-132,3; 10dpt-393,7
02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA
Córeczka 13.12.2019 🩷 (40+1tc)
23dpt jest serduszko
Beta: 6dpt-47,16; 8dpt-140,50; 10dpt-361,70; 16dpt-6550
26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)- 3 blastki (3BB, 4BB, 6BA)
Niedrożne jajowody ❌ -
Ja ostatnio miałam dwa razy infekcje i brałam pimafucin tylko ,że ja miałam objawy akurat.
Mimblanee daj znać jak się czujesz ,czy wszystko ok.
Niecierpliwa2 lubi tę wiadomość
-
aganieszkam wrote:Ja całą drugą ciążę miałam grzybicę i nie mogłam jej doleczyć. Także do porodu musiałam brać Nystatynę, bo nawracała. Po porodzie minęło, jak ręką odjął. Także może też tak być. Może na razie do wizyty stosuj probiotyki?
Tak pewnie zrobię, tylko do wymazu (jeżeli lekarka będzie chciała potwierdzić co to i jak liczne) będę musiała odstawić na 2-3 dni, więc dużo niestety nie zdziałam w tym czasie.
No nic, dzięki za odpowiedzi Dziewczyny! Muszę doczekać wizyty i zobaczę, co lekarka zasugeruje.
aganieszkam lubi tę wiadomość
-
Dziewczyny, a te wymazy macie zlecone profilaktycznie czy coś Wam doskwiera? Zastanawiam się czy też powinnam zrobić na jakimś etapie, przed ciążą miałam bezobjawową candidę i długo nie mogłam się jej pozbyć (a było to ważne do potencjalnej drożności). W moczu na razie wszystko git, mam zlecony dodatkowo posiew na kolejną wizytę.
Nie odzywałam się jakiś czas, totalnie straciłam energię po wyniku biochemii, gdzie wyszło podwyższone ryzyko. Mam już wyniki felii i nic nie wykryto, to mi w zupełności wystarcza. Oczywiście jeszcze wiele przede mną i orzed każdą z nas, ale niech będzie już tylko dobrze 🥹🤞.
Dołączam do grona mam chłopców 🥹. Nina, jeśli będziesz miała chwilę to zmień mi proszę TP na 15.10 - dziękuję.
babajagapatrzy, Niecierpliwa2, PaulinKA, aganieszkam, Kleo10, BlackAmericano, snieżka, Karos31, Ala87, Ninia, kleopatr4, Malina90, pandzia 🐼 lubią tę wiadomość
-
Blossomka wrote:Dziewczyny, a te wymazy macie zlecone profilaktycznie czy coś Wam doskwiera? Zastanawiam się czy też powinnam zrobić na jakimś etapie, przed ciążą miałam bezobjawową candidę i długo nie mogłam się jej pozbyć (a było to ważne do potencjalnej drożności). W moczu na razie wszystko git, mam zlecony dodatkowo posiew na kolejną wizytę.
Nie odzywałam się jakiś czas, totalnie straciłam energię po wyniku biochemii, gdzie wyszło podwyższone ryzyko. Mam już wyniki felii i nic nie wykryto, to mi w zupełności wystarcza. Oczywiście jeszcze wiele przede mną i orzed każdą z nas, ale niech będzie już tylko dobrze 🥹🤞.
Dołączam do grona mam chłopców 🥹. Nina, jeśli będziesz miała chwilę to zmień mi proszę TP na 15.10 - dziękuję.
Pierwszy wymaz miałam, bo lekarce nie do końca się śluz podobał, nic nie wyszło poza GBSem, którego bytności w pochwie się nie leczy, tylko antybiotyk do porodu podaje. Drugi zrobiłam sama (w sensie prywatnie w laboratorium bez zalecenia lekarza), ponieważ mam historię tych niezidentyfikowanych infekcji i chciałam się upewnić, że wszystko ok, więc wzięłam taki szeroki panel na wszystkie patogeny, też było czysto. Teraz to "znalezisko" w cytologii mnie zaskoczyło, więc pewnie poproszę o jeszcze jeden kontrolny wymaz bezpośrednio z szyjki czy jeszcze coś tam nie siedzi
Teoretycznie jak nie ma objawów, to raczej nie ma wskazań, ale jeżeli miałaś epizody infekcji i chcesz się upewnić, to pewnie warto sprawdzić.
I oczywiście gratulacje 💙 super, że wyniki NIPT Cię uspokoiły.Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 kwietnia, 13:43
Blossomka lubi tę wiadomość
-
Ja już mam komplet wyników.
Toksoplazmoza ujemna tak jak ostatnio.
Cytomegalia IgG nadal dodatnie, ale już jest mniej tych przeciwciał niż przedtem. IgM nadal mam dość wysoką cyferkę, ale mniejszą niż wcześniej i zgodnie z interpretacją ta wartość świadczy o wyniku ujemnym. Jestem więc zadowolona.
Morfologia trochę zaczyna mi lecieć. To są bardzo małe odchylenia, ale spadają/rosną mi parametry, które mogą w późniejszym czasie świadczyć o anemii.
Krew pobierałam we wtorek, a od poniedziałku zaczęłam brać pregne z żelazem. Mam nadzieję, że pozytywnie wpłynie na moje wyniki.
Tsh też znów mi wzrosło. Mieści się w normie, ale ostatnio było 1,9 a teraz 2,4.
Z pozytywów to pH moczu z 8 zmieniło się na 7, więc jestem na dobrej drodze 😁
A no i dziś byłam u okulisty z badaniem dna oka i też wszystko wyszło dobrze. Mam przyjść jeszcze raz na badanie miesiąc przed porodem.
Niecierpliwa2, aganieszkam, snieżka, PaulinKA, kleopatr4, pandzia 🐼 lubią tę wiadomość
-
Racja, lepiej sprawdzić kilka razy za dużo niż o raz za mało. Ale nie każdy ból brzucha w ciąży może oznaczać coś złego. Poza tym początkowe rozwieranie szyjki jest najczęściej bezbolesne. Warto słuchać swojej intuicji. Czujemy, że coś może być nie tak, to sprawdzamy 😉Marisa93 wrote:Dziewczyny nie ignorujcie bóli brzucha, ja też myślałam, że to rozciąganie macicy czy coś, a dziś okazuje się, że szyjka się otwiera. Leki, leżenie i za tydzień kontrola.
kleopatr4, PaulinKA lubią tę wiadomość
02/26 Naturals Beta 1979, 4205
Cudzie trwaj 😍 Dziewczynka?🩷


Synek 29.04.2025 🩵 (38+1tc)
26dpt USG jest serduszko
20dpt-2mm zarodek
Beta 9dpt-113,92; 11dpt-260,59; 17dpt-2380,97
24.08.2024- transfer 4BB
Synek 26.07.2021 💙 (36+4tc)
21dpt USG- 2,5mm szczęścia
Beta: 6dpt-46,8; 8dpt-132,3; 10dpt-393,7
02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA
Córeczka 13.12.2019 🩷 (40+1tc)
23dpt jest serduszko
Beta: 6dpt-47,16; 8dpt-140,50; 10dpt-361,70; 16dpt-6550
26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)- 3 blastki (3BB, 4BB, 6BA)
Niedrożne jajowody ❌ -
Marisa93 wrote:Dziewczyny nie ignorujcie bóli brzucha, ja też myślałam, że to rozciąganie macicy czy coś, a dziś okazuje się, że szyjka się otwiera. Leki, leżenie i za tydzień kontrola.
A zrobiła Ci lekarka wymaz? Najczęściej infekcje powodują przedwczesne rozwarcie. Trzymam kciuki, żeby leki pomogły. Jest dużo historii, że dziewczyny miały rozwarcie całą ciążę i donosilyy do terminu.02/26 Naturals Beta 1979, 4205
Cudzie trwaj 😍 Dziewczynka?🩷


Synek 29.04.2025 🩵 (38+1tc)
26dpt USG jest serduszko
20dpt-2mm zarodek
Beta 9dpt-113,92; 11dpt-260,59; 17dpt-2380,97
24.08.2024- transfer 4BB
Synek 26.07.2021 💙 (36+4tc)
21dpt USG- 2,5mm szczęścia
Beta: 6dpt-46,8; 8dpt-132,3; 10dpt-393,7
02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA
Córeczka 13.12.2019 🩷 (40+1tc)
23dpt jest serduszko
Beta: 6dpt-47,16; 8dpt-140,50; 10dpt-361,70; 16dpt-6550
26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)- 3 blastki (3BB, 4BB, 6BA)
Niedrożne jajowody ❌ -
To prawda, zgadzam się bardzo. Bo zauważmy żeby nie przegiąć w drugą strone, bo łatwo wpaść w lęk - sama mam do tego silne predyspozycje. Intuicja powinna być pierwszym naszym drogowskazem. Przytoczę przykład naszej kochanej Mimblanee, o której myślę intensywnie. Bardzo szczegółowo opisała uczucie sączenia wód, a kiedy doczytałam o zapachu jak przy porodzie to sama przez moment pomyślałam, że kurczę coś jej podpowiada że może być nie tak. Mam na myśli to, żebyśmy nie drżały też żeby zrobić dodatkowe badania bo może coś być, bo ktoś tak miał itd tylko najpierw wsłuchać się w siebie. Bo matka naprawdę przeważnie czuje że coś nie gra. I ja tak samo kiedy czuję już silny niepokój to pójdę i sprawdzę, bo strach i niewiedza potrafi zrobić dużo szkody. Tylko w czasie tak bardzo dla nas wrażliwym jesteśmy też podatne na lęk i historie które nie zawsze okazują się szczęśliwe. Wiecie co mam na myśli. I to wpływa na nasze samopoczucie a teraz nie potrzebujemy takich bodźców.aganieszkam wrote:Racja, lepiej sprawdzić kilka razy za dużo niż o raz za mało. Ale nie każdy ból brzucha w ciąży może oznaczać coś złego. Poza tym początkowe rozwieranie szyjki jest najczęściej bezbolesne. Warto słuchać swojej intuicji. Czujemy, że coś może być nie tak, to sprawdzamy 😉
Ktoś też tam wspominał żeby nie udawać że teudne rzeczy się nie przytrafiają i to prawda, jednak to zależy. Jeśli ktoś nie wytworzył wcześniej dystansu to może przeżyć czyjąś historię i może ona wpłynąć na jego rzeczywistość.
Takie coś mi się w głowie wytworzyło.
aganieszkam lubi tę wiadomość
-
Właśnie wróciłam z wioski mam i było nas 5; z 3 córeczkami i 1 chłopiec. Dziewczyny w bardzo zbliżonym wieku, 12mcy i moja i druga po 19. Jedna mama w ciąży i termin 4 tygodnie przede mną. Czyli w 3 mamy dzieci z jesieni. Śmiesznie. Było naprawdę super tam wrócić, dzieciaki się bawiły po swojemu.
Padł temat straty, nie był obcy dwóm uczestniczkom, więc trochę pogadałyśmy, ale dla mnie temat jeszcze nie jest zamknięty żeby aż tak się uzewnętrzniać kiedy dopiero się ten krąg utworzył.
Usłyszałam określenie, że to będzie moje „tęczowe dziecko” i pomyślałam że to bardzo piękne. Chciałabym żeby wyszła tęcza, bo jest to teraz słodko-gorzka ciąża.
Życzę żeby tęcza powitała każdą z nas, również dziewczyny, które nas opuściły za szybko🌈🤍
Niecierpliwa2, snieżka, Ninia, aganieszkam lubią tę wiadomość
-
aganieszkam wrote:A zrobiła Ci lekarka wymaz? Najczęściej infekcje powodują przedwczesne rozwarcie. Trzymam kciuki, żeby leki pomogły. Jest dużo historii, że dziewczyny miały rozwarcie całą ciążę i donosilyy do terminu.
Nie zrobiła, można je gdzieś w diagnostyce zrobić?
-
Wczoraj miałam stresujący dzień i zrzuciłam na to, ale dziś w nocy już mnie wybudzał, a dziś nie pozwalał moralnie funkcjonować. Najgorzej, że dalej boli, jak do jutra nie przejdzie to na szpital.Niecierpliwa2 wrote:O kurczę, przykro mi
A mocno Cię ten brzuch bolał? -
Marisa93 wrote:Nie zrobiła, można je gdzieś w diagnostyce zrobić?
Tak, tylko nie każdy punkt pobrań robi wymazy ginekologiczne. Najlepiej sprawdzić na ich stronie, w których punktach jest taka możliwość i w jakich godzinach. No i przed wymazem nie powinno się stosować leków dopochwowych przez kilka dni, więc najlepiej sprawdzić dokładne zalecenia, żeby wynik był wiarygodny
-
Marisa93 wrote:Wczoraj miałam stresujący dzień i zrzuciłam na to, ale dziś w nocy już mnie wybudzał, a dziś nie pozwalał moralnie funkcjonować. Najgorzej, że dalej boli, jak do jutra nie przejdzie to na szpital.
Rozumiem, to silne. U mnie od wczoraj takie lekkie jakby właśnie rozciąganie i z przodu, i z tyłu w lędźwiach. Ale nie są jakieś bardzo uciążliwe na razie. Jakby się coś działo w weekend to pewnie będę musiała pojechać na IP, ale na razie nie czuję, że to coś poważnego.
Trzymam kciuki, żeby u Ciebie się uspokoiło po lekach ❤️ -
Jeśli chodzi o bóle brzucha, to ja miałam bardzo podobne do Mimblanee, pisaliśmy o tym chyba dzień wcześniej, jedyna różnica była taka że moje plamienia występują w małych ilosciach, i nie pachną aczkolwiek też ciężko stwierdzić nie będąc lekarzem, na szczęście miałam wczoraj wizytę i okazało się że wszytko ok, szyjka 50mm niemniej gdyby nie ta wizyta to pewnie bym się stresowała...po wizycie weszłam na wątek i strzał...strasznie mi przykro, że u Mimblanee to wszystko tak się potoczyło
i tak, oczywiście macie rację, jeżeli coś odbiega od normy i intuicja kieruje nas w stronę lekarza, to absolutnie należy się do niego udać, pamiętajmy jednak że każda z nas jest inna i te objawy nigdy nie będą takie same 1:1 dlatego na spokojnie bez stresu, ale reagujmy.
Niecierpliwa2, aganieszkam, kleopatr4 lubią tę wiadomość








