snieżka wrote:
Właśnie też się zastanawiam czy ksiądz nie robiłby nam problemów, bo nie zamierzam, kłamać, że praktykuję ani przyjmować komunii. Porozmawiam jeszcze z narzeczonym.. Jeszcze inaczej by to wyglądało jakby on był wierzący u praktykujący a tutaj chodzi tylko o to, że jego rodzice oczekują chrztu

Chociaż jestem pewna, że jakby powiedział im, że nie decydujemy się na chrzest to by się z tym pogodzili.
Rodzice dziecka nie muszą być po ślubie kościelnym, nie muszą przyjmować sakramentów itd. Większy problem mogą stanowić rodzice chrzestni, bo od nich już się wymaga aby byli 'praktykujący', odbyli bierzmowanie itd. rodziców dziecko nie wybiera, ale na wybór chrzestnych już mamy wpływ. Ale są też parafie, które właśnie podpowiedzą świadków chrztu jeżeli nie mamy kogo wybrać.
My akurat obydwoje jesteśmy wierzący, więc dzieci będą ochrzczone. Problem mamy z chrzestnymi, a nie chciałabym brać jakichś dalszych cioć więc weźmiemy tych samych co u synka, a drugi maluch będzie miał innych.