PAŹDZIERNIK 2026 🍃💚
-
WIADOMOŚĆ
-
PaulinKA, u mnie ból nie jest jakiś intensywny i dość nisko, ale też się zastanawiałam czy to już moment, że Bobas mógł go wywołać ruchami. Mam nadzieję, że to minie, a na wizycie się uspokoisz 😊
Udanej niedzieli Dziewczyny 😊
Ja się wcześnie położyłam i obudziłam przed 7, poleżałam i powoli czas wstawać. Kupiłam wczoraj świeżutkie ogórki i pomidory, więc mam mega ochotę na dopchane kanapki.
PaulinKA, aganieszkam lubią tę wiadomość
-
Napisz co Ci powiedziała. Ja też miałam takie same podejrzenia i objawy. Byłam trzy tygodnie temu u fizjo Uro, zrobiła USG i powiedziała że jest ok. Mam po prostu jakieś spięcia i obrzęki w okolicy pachwin. Muszę rozciągać. Tak jak pisałam wcześniej dużo się rozciągam od tamtego czasu i bardzo pomogło a byłam już na etapie, że takie czynności jak wychodzenie z samochodu czy wstawanie z krzesła to był ból. Ból w pachwinach powodował, że aż nie mogłam się wyprostować, miałam też ból podczas chodzenia. Naprawdę polecam rozciąganie.kleopatr4 wrote:Ja mam momenty ze jest mi słabo w związku z ruchami, mam naprawdę aktywne dziecko tym razem. W nocy budzę się od tego i ucisku na pęcherz. Za to nie wstaje na siusiu wcale! Zdarzyło mi się tylko na początku parę razy jak się opiłam na noc.
Niestety podejrzewam rozejście spojenia łonowego. Nie miałam w pierwszej ciąży z tym problemu, a teraz ruszam się dużo więcej, trenuje i mam taki problem od ponad 2 miesięcy. Wygląda na to że jest coraz gorzej… boli mnie na końcówkach kości udowej, w pachwinach. Kiedy leżę lub siedze to aby ruszyć się bez bólu powinnam przenieść każdą nogę osobno i dostawić do siebie i dopiero ruszyć. Nie mogę zrobić wielu ćwiczeń na własnym obciążeniu. Zmartwiłam się tym i jeszcze bardziej tym że trenerka nie wyłapała tego. Jutro idę do zaufanej fizjo urogine i zobaczymy co podpowie.
Miałyście do czynienia z rozejściem? -
Właśnie dokładnie tak samo mam, szczególnie jak trzeba nogi osobno ruszyć. Wydawało mi się że rozciągam się wystarczająco w związku z treningami i wieczorkami ćwicząc. A ile ja w ogródku zapieprzam! Moze za duzo… spoko opcja z tym USG, zapytam czy ma możliwość mnie zeskanować😯Ninia wrote:Napisz co Ci powiedziała. Ja też miałam takie same podejrzenia i objawy. Byłam trzy tygodnie temu u fizjo Uro, zrobiła USG i powiedziała że jest ok. Mam po prostu jakieś spięcia i obrzęki w okolicy pachwin. Muszę rozciągać. Tak jak pisałam wcześniej dużo się rozciągam od tamtego czasu i bardzo pomogło a byłam już na etapie, że takie czynności jak wychodzenie z samochodu czy wstawanie z krzesła to był ból. Ból w pachwinach powodował, że aż nie mogłam się wyprostować, miałam też ból podczas chodzenia. Naprawdę polecam rozciąganie.
-
Bardzo współczuję, człowiek się nawet nie spodziewa, że coś takiego może być aż tak bolesne, bałam się, że na dalszym etapie ciąży nie będę mogła się poruszać. Mi zwykły fizjo, z którym ćwiczę zawsze te kilka minut rozmasowuje okolice pachwin. Dodatkowo okazało się że mam dosyć duże zatory w łydkach (skóra i mięśnie się jakby skleiły )i muszę je pobudzać i rozciągać by prawidłowo pompowały limfę.
U mnie pojawił się teraz nowy problem, moje uda zrobiły się całe w takiej „galarecie”, bardzo widoczne jak nacisnę na skórę. Od kilku dni zaczęłam robić automasaż limfatyczny. Zrezygnuje też chyba z jednych ćwiczeń z fizjo na rzecz masażu nóg.
kleopatr4 lubi tę wiadomość
-
Mój bobas jest chyba z tych spokojniejszych, na usg zawsze się rusza, ale raczej bawi rączkami. Ze względu na wiek ciąży i łożysko z przodu te ruchy są dość łagodne, nie przeszkadzają mi, chociaż coraz bardziej wyczuwalne. Mąż jeszcze ich nie czuje, chociaż udało mi się wczoraj złapać na nagraniu jak widać delikatne ruch na brzuchu od kopniaczka 🥹 za każdym razem sprawiają radość, on ma dni bardziej i mniej aktywne, może inaczej się układa albo zbiera siły 🤭
Ostatnio czytałam, że urofizjo poza zajęciem się obecnymi problemami może przygotować się do porodu, nauczyć jakie pozycje przyjmować itp. Więc planuję od lipca zacząć chodzić jeśli będę zadowolona
snieżka, kleopatr4, babajagapatrzy, Niecierpliwa2, aganieszkam lubią tę wiadomość
👧26 🧑27 🐈⬛ 🐈⬛ ⏳️05.24
🚨 PCOS | IO | MTHFR homo | PAI-1 homo
✅️ AMH 6, drożność, nasienie
01-11.25 11 cykli Lametta + Zivafert/Ovitrelle
01.26 IVF 18 🥚 -> 6 MII -> 1 ❄️ 5BB
02.26 FET cykl sztuczny | EmbryoGlue
7dpt 37.7 ▫️ 10dpt 146 ▫️ 12dpt 350 ▫️ 15dpt 1184 ▫️ 19dpt 4000 ▫️ 23dpt bijące 💕
08.06 330g 🩵🧸
01.07 660g ☀️
27.07 1120g 🦭

-
White, ja właśnie po to, żeby przygotować się do porodu zapisałam się na sierpień na cykl 10 spotkań z fizjo uroginekologiczną na NFZ.
Chociaż też w sierpniu mam wizytę u okulisty i okaże się czy w ogóle mogę rodzić naturalnie czy wysokie ciśnienie oczu będzie przeciwskazaniem 🙈 Chociaż mam cichą nadzieję, że tym razem ciśnienie spadnie -
aganieszkam wrote:My mamy trudną relację z kościołem i wiarą. Popsuło się po ivf. Problem jest w tym, że według KK ivf jest grzechem, a za grzechy trzeba żałować. Ja nie żałuję, że podeszłam do procedury i nie chcę się z tego spowiadać. Dla mnie to największy cud medycyny.
Dzieci mam ochrzczone, kolejne też będę chrzcić. Jesteśmy wierzący, ale to co się ostatnio dzieje w kościele nas nie zachęca...ciężki temat, muszę to przetrawić. Na pewno chcemy żeby dzieci znały naszą wiarę, obydwie nasze rodziny są mocno wierzące. Córka chciała się zapisać na religię, więc chodzi. Jest wręcz zafascynowana tymi lekcjami, więc jej nie zabraniam i dużo o tym rozmawiamy. Podtrzymujemy też tradycje chrześcijańskie, obchodzimy duże święta. Myślę,że też pójdzie do komuni,może wtedy u mnie coś ponownie zaskoczy...
Ja jestem teraz trochę pogubiona. Zobaczę co czas przyniesie.
Wydaje mi się, że w dużej mierze to też zależy od tego na jakich księży się trafia na swojej drodze, a są różni. Pewnie, że powinno być tak, że są tylko idealni ale życie ogólnie nie jest idealne. My też niestety trafialiśmy na różnych, ale zawsze jakoś sobie myślę, że to nie dla nich tam jestem.
aganieszkam lubi tę wiadomość
-
No to teraz mi się łączą kropki. Ja właśnie cała oklejona na łydkach jestem zeby zarobić drenaż. Takie buciory mi ostatnio przywiozła trenerka żeby odpłynęło i pomogło na skurcze. Ale jaja ze masz tak samo.Ninia wrote:Dodatkowo okazało się że mam dosyć duże zatory w łydkach (skóra i mięśnie się jakby skleiły )i muszę je pobudzać i rozciągać by prawidłowo pompowały limfę.
Galaretę miałam w pierwszej ciąży, a teraz kamienie. To ogólnie wydaje się normalne przez relaksyne i proga.
Chyba też zrezygnuje końcem czerwca z treningów i skupię na urofizjo i masażach. Cholipka -
Ja mam zalecenie by rozciągać całą tylnią taśmę nóg, pozycja z jogi pies z głową w dół w wtedy dociskaniem pięt do podłogi w różnych wariantach, wznosy na palce, w tym naprzemienne, różne wypychania, które rozciągają całe tyły. Poproś by trenerka albo fizjo pokazała Ci parę ćwiczeń, w końcu musi puścić i być lepiej. Poza tym tradycyjnie leżenie 10-15 minut z nogami do góry i wtedy można też robić zadzieranie stóp i prostowanie, potem kółeczka stopami w dwie strony, a na końcu małe kółeczka całą nogą.
-
O, ja też mam galaretę na udach! Praktykuję chłodne prysznice, rolowanie i moczenie nóg aż po tyłek w naszym leśnym strumyku

Ja póki co nie narzekam na dolegliwości, ciąża jest dla mnie wyjątkowo łaskawa, mąż się śmieje, że chyba jestem stworzona do chodzenia w ciąży 😅
Podobnie, jak White - nie miałam jeszcze nieprzyjemnych uczuć w związku z ruchami małej - nadal jest to bardziej smyranie niż kopanie. Wyjątkowo lubi nasz wieczorny rytuał, kiedy tatko czyta jej książki - aktualnie kończą legendy z Karkonoszy 😁 ostatnio tak brykała, że mąż też czuł.
Udało mi się zrobić zjecie
https://zapodaj.net/plik-DhD7eYLef6
Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 czerwca, 10:44
snieżka, White1, Niecierpliwa2, Kingus 1, PaulinKA, kleopatr4, BlackAmericano, Karos31, FloristKa, Ala87, Paulina1106, aganieszkam, Frena lubią tę wiadomość
-
Ja na razie zapisałam się na zajęcia grupowe z fizjouro i jestem zadowolona. Prowadzi też spotkania indywidualne (lub w parze z partnerem) już takie spersonalizowane, ale tutaj myślę, że jeszcze chwila, w sierpniu zacznę z tego korzystać lub wcześniej, jesli będę czuła potrzebę.
My w weekend mieliśmy imprezę rodzinną, miałam mini obcas i trochę potańczyliśmy, jednak chyba za bardzo, bo aż czuję taki zakwas w dolnej części brzucha. Dobrze, że już okazji u nas nie ma to nie będzie kusiło 🙈.
aganieszkam lubi tę wiadomość
-
Piękne brzuszki

U mnie bobas po 9 dawał czadu
Nieźle się wierciła. Mąż widział, a później niespodziewanie udało mu się poczuć. Byłam bardzo szczęśliwa 
Zaczęłam się też stresować jutrzejsza wizyta. Pierwszy raz od tygodnia będę miała sprawdzana szyjkę. Trzymajcie jutro kciuki 🤞🏻
PaulinKA, Niecierpliwa2, snieżka, Megmery, Karos31, aganieszkam lubią tę wiadomość
-
Zazdroszczę wam tych wyraźnych ruchów, u mnie są takie delikatne bardzo, że cały czas się zastanawiam czy to to. Łożysko niby natywnej ścianie, ale chyba trafił się mniej ruchliwy bobas
W środę mam wizytę, to też zapytam, jak robić z tym monitorowaniem ruchów, skoro tak słabo je czuję.
02.25 cb💔
10.25 cb💔
✅kariotypy, regularna owulacja, poziomy witamin i minerałów, homocysteina, kortyzol, nadnercza, hormony, ferrytyna, krzywa cukrowa, wykluczona celiakia, wykluczona trombofilia, AMH 3,47 💕
🚩insulina, ANA1 1:640 (bez choroby autoimmunologicznej), kir AA, MTHFR, cd138 5/10
⏸️12.02.26
18.02.26 - 2,8 mm Sezamka
03.03.26 - 0,67 cm i ❤️
26.03.26 - 2,77 cm bobaska
[/url]
Jestem dobrej myśli 🙏💖 -
Megmery wrote:Zazdroszczę wam tych wyraźnych ruchów, u mnie są takie delikatne bardzo, że cały czas się zastanawiam czy to to. Łożysko niby natywnej ścianie, ale chyba trafił się mniej ruchliwy bobas
W środę mam wizytę, to też zapytam, jak robić z tym monitorowaniem ruchów, skoro tak słabo je czuję.
To u mnie też ruchy są bardzo delikatne i też mam łożysko na tylnej ścianie. -
U mnie w Łodzi chyba mocna bida z fizjouro od ciąży.. jak już są to zero terminów, jestem załamana, bo już od jakiegoś czasu mega mnie boli koś" ogonowa, a dzis obudziłam się z takim bólem biodra że skisne chyba ;((
-
Dziewczyny ja mam pytanko czy Wy się szczspicie na krztusiec i rsv?
White1 lubi tę wiadomość
Starania od 01/23
AP-K- 03/2024
09/23 -IUI -❌
01/24 - FET (AZ)-❌
09/24 - FET (AZ)- ❌
10/24 - FET (AZ) - ❌
03/25 - FET (AZ) - ❌
01/26 - ET - (KD) ❤️🍀
6 komórek - 3.1.1❄️ 2.1.2❄️ mrozaczek 🤗
Ona: IO, endo, KIR Bx, amh - 0,52
cross match - 22,4%
allo mlr - 26,7%
Mikrobiom macicy - ✅
On: nasienie ✅ kariotyp ✅
1 Prenatalne ryzyka niskie prawdopodobnie 💙
Połówkowe 💙 - 480 gram
3 Prenatalne 💙 - 1700 gram

-
Kingus 1 wrote:Dziewczyny ja mam pytanko czy Wy się szczspicie na krztusiec i rsv?
Tak, mam zamiar na oba, ale jeszcze się nie interesowałam szczegółami. Wiem, że dla ciężarnych są bezpłatnie, ale muszę dopytać lekarki gdzie to się załatwia, bo wolałabym w przychodni a nie aptece.Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 czerwca, 17:15
Kingus 1 lubi tę wiadomość
-
Tak, będę się szczepić. Ogarnia to lekarz rodzinny, moją jest moja koleżanka z liceum, już się z nią konsultowałam i mówiła żeby się umówić na wizytę ok. 30 tc. Można przyjąć obie jednocześnie.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 czerwca, 17:32
Niecierpliwa2, Kingus 1 lubią tę wiadomość
-
Tak, będę się szczepić. A wiecie czy szczepionkę przepisuje ginekolog czy lekarz rodzinny?
Bo wcześniej jeszcze przed ciążą robiłam mnóstwo szczepionek z zalecenia immunologa i zawsze było to tak, że immunolog dawał receptę i zapisywałam się na szczepienie w przychodni poz
Kingus 1, aganieszkam lubią tę wiadomość
-
Tak, będę się szczepić na jedno i na drugie. Już pisałam na początku wątku chyba, że w poprzedniej ciąży nie szczepiłam się na rsv i potem wylądowałam z 4 tygodniową córeczką na intensywnej terapi na rsv. Więc teraz zrobię wszystko żeby tego uniknąć.
Kingus 1, aganieszkam lubią tę wiadomość













