PAŹDZIERNIK 2026 🍃💚
-
WIADOMOŚĆ
-
Talto109_ wrote:Duphaston może tak asekuracyjny do końca 1 trymestru 🤷🏼♀️
Ja dzisiaj walentynki po pracy w łóżku z dieta kisielkowa i wodna 😓 bardzo mnie jelita i żołądek bolą, biegunka mnie dopadła i nasilone mdłości
Łączę się z Tobą z łóżka szpitalnego 😢 współczuję dolegliwości. Jak miałam mdłości w domu to kisiel nawet nawet wchodził, lepie niż suchary czy jakieś krakersy👧 30 👨31
07.2025 CB 💔 1cs
3 cs
•podejrzenie PCOS, AFC >20, pęcherzyk dojrzewa
•macica dwurożna
•brak lewego płata tarczycy
Wyniki:
•AMH 9,46 ng/ml
•TSH 1,89 -> 2,02 ~ może być lepiej!
•Ferrytyna 58 ng/ml -> 23 ng/ml ❌
•Prolaktyna 15,6 ng/ml ✅
•Żelazo 196 ✅
•Testosteron 45,3 ng/dl ❌
•Kwas foliowy 17,90 ng/ml ✅ -
U mnie na razie mdłości brak, pojawił się za to śluz od 2-3 dni i takie uczucie mokrosci, to chyba fizjologicznie normalne? Jak u Was w tym zakresie? 🥹
-
U mnie teraz już trochę mniej, ale miałam też sporo wilgoci.Blossomka wrote:U mnie na razie mdłości brak, pojawił się za to śluz od 2-3 dni i takie uczucie mokrosci, to chyba fizjologicznie normalne? Jak u Was w tym zakresie? 🥹
My jestesmy w hotelu i dzis w nocy obudziłam się z poczuciem, że mi niedobrze, jednak do rana przeszło. Więc ja nadal jestem człowiekiem bezobjawowym 😁
Widzę po pierwszej stronie, że przed nami tydzień pełen wizyt! Trzymam kciuki za wszystkie!Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 lutego, 09:26
Blossomka, seniorita lubią tę wiadomość
-
babajagapatrzy wrote:U mnie teraz już trochę mniej, ale miałam też sporo wilgoci.
My jestesmy w hotelu i dzis w nocy obudziłam się z poczuciem, że mi niedobrze, jednak do rana przeszło. Więc ja nadal jestem człowiekiem bezobjawowym 😁
Niech tak będzie jak najdłużej! A który masz tydzień?
-
Hej dziewczyny, zaczęłam Was podczytywać, bo w piątek dowiedziałam się, że jestem w ciąży.Karos31 wrote:Mam do was pytanie odnośnie szczepień w ciąży? Szczepiłyście się w poprzednich ciążach lub macie zamiar teraz ? Przyznam ,że ja w mojej pierwszej ciąży nie szczepilam się na nic to było 11 lat temu , a widzę ,że teraz rekomendowane są szczepienia ciężarnych i tak się zastanawiam..
Niestety dzisiaj w nocy zaczęłam delikatnie plamić więc nie wiem czy będzie mi dane się u Was rozgościć na dłużej.
Wypowiem się odnośnie szczepień (nie namawiam, nie chcę straszyć opisuję moje doświadczenia)
W obu ciążach szczepiłam się na krztusiec- w pierwszej odpłatnie, nic mi nie było, w drugiej dostałam refundowana szczepionkę i mocno odchorowałam to szczepienie.
Nie szczepiłam się na rsv i tego bardzo żałuję. Moja córeczka mając 4 mce trafiła z rsv do szpitala, na intensywną terapię, była w dość dobrym stanie w porównaniu do innych dzieci z tą chorobą leżących tak. Ale to było 5 dni rozłąki, niezliczone dawki leków ogłupiających i wyciszających żeby dziecko leżało na tej sali. dramat patrzeć na dziecko podpięte do tych rurek… Wszystko dobrze się skończyło ale były tam dzieci które leżały po 2 tyg w śpiączce pod respiratorem. Tego nie wymażę nigdy z pamięci… ja się zaszczepię na pewno.
Mimblanee lubi tę wiadomość
-
Paulina, trzymam kciuki za pozostanie z nami. Czy 1106 w nocy oznacza, że masz urodziny 11.06?
Rozpoczynam dziś 8 tydzień 🥳
Blossomka, Mimblanee, Karos31, babajagapatrzy lubią tę wiadomość

wiek 41 l
AMH 04.23 - 0,7
07.23- 0,67
04.24- 0,44
12.25-0,11
09/2023 IVF krótki protokół na wysokich dawkach
25.09 punkcja - 3 komórki, 2 dojrzałe, 2 zapłodnione,
❄️ 1 zamrożona w 5 dobie ( PGT-A)
20.11.23 transfer
5 dpt prog 30,97
7 dpt⏸️
9 dpt 💔
08.24 długi protokół puregon 450- 3 komórki, 1 dojrzała, zapłodniona nieprawidłowo
06.25 mini stymulacja, 1 pęcherzyk, 1 zarodek, PGT-A wykazało liczne wady.
Diagnoza: adenomioza, APS
01.2026 naturalsik
29 dc ⏸️
30 dc beta 209 mlU/ml , progesteron 31 ng/ml
32 dc beta 505 mlU/ml
37dc beta 2952 mlU/ml , progesteron 54,30 ng/ml
5+3- pęcherzyk 0,90 cm -
Mi co jakiś czas przez cały dzień towarzyszą mdłości i głód nie do zaspokojenia 😅
Wczoraj też znów mocniej bolały mnie piersi, ale dziś już z nimi ok.
Jeśli chodzi o śluz to raz jest go więcej, a raz mniej. Wczoraj miałam właśnie wzmożone uczucie wilgoci, a dziś już nie. W każdym razie za każdym razem to strach, czy nie jest czerwono
Przyszły tydzień pełny wizyt. Mam nadzieję, że samych pozytywnych. Moja w piątek.
Marisa, ze względu na charakter mojej pracy ja jestem na l4, ale nie ciążowym, póki nie potwierdzę serduszka. Nie było problemu z wystawieniem przez internistę. -
To u mnie bardzo podobnie. Trzymam kciuki za przyszłotygodniowe wizyty, dawajcie znać 🤞
Moja dopiero w kolejnym, skisnę do tego czasu. Cały czas nie dowierzam, że jestem w ciąży 🙈 -
Dzięki, że się podzieliłaś swoją historią. Tak myślę właśnie, że krztusiec to może ciężej gdzieś złapać, ale rsv panuje wśród dzieci często a dla takiego maluszka to ogromne zagrożenie. Fajnie, że jest teraz refundowane.Paulina1106 wrote:Hej dziewczyny, zaczęłam Was podczytywać, bo w piątek dowiedziałam się, że jestem w ciąży.
Niestety dzisiaj w nocy zaczęłam delikatnie plamić więc nie wiem czy będzie mi dane się u Was rozgościć na dłużej.
Wypowiem się odnośnie szczepień (nie namawiam, nie chcę straszyć opisuję moje doświadczenia)
W obu ciążach szczepiłam się na krztusiec- w pierwszej odpłatnie, nic mi nie było, w drugiej dostałam refundowana szczepionkę i mocno odchorowałam to szczepienie.
Nie szczepiłam się na rsv i tego bardzo żałuję. Moja córeczka mając 4 mce trafiła z rsv do szpitala, na intensywną terapię, była w dość dobrym stanie w porównaniu do innych dzieci z tą chorobą leżących tak. Ale to było 5 dni rozłąki, niezliczone dawki leków ogłupiających i wyciszających żeby dziecko leżało na tej sali. dramat patrzeć na dziecko podpięte do tych rurek… Wszystko dobrze się skończyło ale były tam dzieci które leżały po 2 tyg w śpiączce pod respiratorem. Tego nie wymażę nigdy z pamięci… ja się zaszczepię na pewno. -
Ja szczepiłam się na krztusiec i totalnie nic mi nie było. RSV dopiero co wchodziło wtedy i było kosmicznie drogie więc w ogóle nie brałam tego pod uwagę.
U nas wszyscy chorzy, młody przyniósł coś ze żłobka. Aktualnie mamy remont u siebie i mieszkamy u dziadków, dzisiaj już wszyscy rozłożeni 🫠 w poprzedniej ciąży nie byłam chora ani razu.
Do mam kp, jak zamierzacie teraz to ogarnąć? Będziecie odstawiać, karmić w tandemie? Totalnie sobie tego nie wyobrażam 😂 -
Ja mam wizytę dopiero 2 marca więc wszystkie będziecie już po a ja w strachu 🙈
Myślę,że chyba się zaszczepię, czy są jakieś powikłania po tych szczepieniach? W sensie wiadomo każdy organizm inny ale czy cos miałyście ? -
Ciekawe czy w naszym wątku będą bliźniaki 😁
Mimblanee lubi tę wiadomość
-
Jak przy pierwszej ciąży liczyłam na bliźniaki bo podczas inseminacji miałam dwa pęcherzyki, tak teraz przy moim małym trollu nie, podziękuję, nie, nie, nie 😂Karos31 wrote:Ciekawe czy w naszym wątku będą bliźniaki 😁
Mimblanee, Karos31 lubią tę wiadomość
-
Mojemu mężowi się marzyły bliźniaki, ale w rodzinie nie ma po żadnej stronie. Chyba nie dałabym rady z dwójką na raz 😅
Na USG był jeden pęcherzyk, więc chyba wszystko jasne 😁 -
Hahha dokładnie tak samo, w 1 ciąży marzyłam a teraz się panicznie boję 🤣Ofutrzona wrote:Jak przy pierwszej ciąży liczyłam na bliźniaki bo podczas inseminacji miałam dwa pęcherzyki, tak teraz przy moim małym trollu nie, podziękuję, nie, nie, nie 😂
Co do pytania o kp - sama się zastanawiam jak to teraz będzie, na pewno do roku chcę karmić, bo mm nie zna więc nie wiem czy by przeszło. Ostatnio się trochę martwiłam, bo młody jakby nie chciał cyca, ale w międzyczasie się przeziębiliśmy i znowu zaczął więcej pić więc chyba jest ok. Myślę, że jak się sam nie odstawi (a ponoć często się to zdarza w 2 trym) to będę karmić i może rzeczywiście potem tandem 🤔 tylko też nie wiem na ile potem będzie wygodne w ogóle karmienie z wielkim brzuchem takiego skaczącego i wiercącego się bobka 😅 -
U mnie dziś mdłości wjechały na maksa. O 16 dopiero wstałam z łóżka i mogę jeść tylko rzeczy, których normalnie nigdy nie jem, typu kisiel czy tosty z dżemem. We wtorek mam krzywą cukrową więc ciekawe jaki będzie wynik po takiej słodkiej diecie. No ale mówię sobie, że lepiej jest nic głodować. Dzisiaj na śniadanie chciałam wmusić jajka… i nie dało rady. W środę mam wizytę i się zastanawiam czy nie poprosić o tabletki na mdłości … a może przesadzam z tym bo wymiotów jeszcze nie miałam. Z drugiej strony jestem przerażona jak wysiedzę w takim stanie 8 godzin w biurze.
-
Nie myślałaś żeby wziąć zwolnienie? Chociaż na trochę, mdłości mogą ustąpić (chociaż mnie ostatnio trzymały aż do porodu 😵💫). Tabletki są spoko, ale często jak się zacznie je brać to już trzeba ciągle no i mogą powodować ogromną senność.Ninia wrote:U mnie dziś mdłości wjechały na maksa. O 16 dopiero wstałam z łóżka i mogę jeść tylko rzeczy, których normalnie nigdy nie jem, typu kisiel czy tosty z dżemem. We wtorek mam krzywą cukrową więc ciekawe jaki będzie wynik po takiej słodkiej diecie. No ale mówię sobie, że lepiej jest nic głodować. Dzisiaj na śniadanie chciałam wmusić jajka… i nie dało rady. W środę mam wizytę i się zastanawiam czy nie poprosić o tabletki na mdłości … a może przesadzam z tym bo wymiotów jeszcze nie miałam. Z drugiej strony jestem przerażona jak wysiedzę w takim stanie 8 godzin w biurze.
Współczuję, że tak się męczysz. Wiem, że to trudne, ale warto zadbać o regularne jedzenie małych porcji i picie wody. Trzymaj się














