espoir wrote:
co do strachu przed porodem to też myślę, że każda z nas to odczuwa - raz mocniej raz słabiej.
mnie na przykład poród siłami natury przeraża, próbowałam - wiem, że to nie dla mnie - tym sposobem mam za sobą 6 cesarek i czekam na 7 (i wolę 10 cesarek niż jeden poród sn)...
każda z nas się czegoś boi, ważne żebyśmy wszystkie miały wsparcie w sobie niezależnie od lęków.
damy radę 🩷🩵
Jak na osobę która nie chciała mieć dzieci to nieźle Ci idzie😂
Nie ma limitu cesarek?
Raz leżałam po porodzie z dziewczyną która miała 2 cesarki, i zdecydowała się na SN w domu bo nie chciała kolejnej cesarki bo planowali 5 dzieci i jej lekarze mówili że 3 cesarki to max i nie może mieć więcej. (Poród domowy akurat bardzo źle się dla niej skończył bo popękała okropnie i z krwotokiem w trakcie porodu jechała prawie godzinę do szpitala żeby ją i dziecko ratowali😱- na szczęście wszystko się dobrze skończyło)
Co do gadania że się wszystko skończy- żona kuzyna jak się dowiedziała o drugiej ciąży to mi powiedziała że „ale sie wpieprzyliśmy”🤦🏼♀️
Co do podróżowania z dziećmi, my podróżujemy z plecakami, wakacje organizujemy sami i z dziećmi jak najbardziej się da:) i to w naprawdę odległe kierunki:) wszystko kwestia nastawienia.
Wiadomo że jest ciężko, jest inaczej, no ale ten uśmiech dzieci wszystko wynagradza.
Pozdrawiam z krzywej, ktoś ze mną jeszcze dzisiaj robi?