PAŹDZIERNIK 2026 🍃💚
-
WIADOMOŚĆ
-
O tak, mnie też irytuje takie mówienie. A najbardziej mnie bawi jak słyszę to od znajomych, którzy mają jedno dziecku, a zachowują się jakby zdarli zęby na dzieciach i dochowali ich co najmniej dziesięć.aganieszkam wrote:Nieprawda, na pewno będzie mniej swobody, ale jak ktoś bardzo chce, to da radę podróżować z dzieckiem. Na pewno będzie inaczej, ale już nic nie będzie takie samo 😉 zdarzają się trudniejsze dzieci i z nimi może być trudniej coś zorganizować.
Ale mnie też wkurza takie gadanie: no , zobaczysz jak teraz będzie... Moja najstarsza teraz idzie do szkoły i znowu jest straszenie z otoczenia: no, zobaczysz, teraz to będą problemy!
Przy dzieciach non stop są pewne trudności, które się zmieniają z wiekiem. Moje dzieci są coraz bardziej samodzielne i już powoli wraca się do tej swobody, co była przed dziećmi. Piękne jest to, że możemy dzieciom pokazywać świat, podróżować z nimi, wtedy ja zaczęłam więcej szczegółów dostrzegać, patrząc ich oczami. Dla nich wszystko jest takie nowe i proste! Często to my, dorośli, dokładamy sobie problemów. A dzieci niesamowicie szybko rosną i te pierwsze lata życia są trudne ale piękne 🥹
kleopatr4, aganieszkam lubią tę wiadomość
31🙆🏻♀️ 33🧔🏼
Starania od 10.24'
♂️:
Łuszczyca (Daivobet)
💊
Omega3, Witamina D, Magnez, Ten Fertil ON, Witaminy ADEK, Ubiquinol 200, Witamina B12
🔬
Rozszerzone badanie nasienia + fragmentacja DNA plemników + test HBA ⏳
♀️
Przewlekłe nieaktywne zapalenie żołądka, subkliniczna niedoczynność tarczycy (Euthyrox 50), PCOS (w trakcie diagnozy)
💊
Witamina D, Omega 3, Magnez, Witamina B6 i B12, Aktywny kwas foliowy Neofolic, NAC 600, Ubiquinol 200, Prena Caps Ovi, Zioła Ojca Grzegorza
🔬
Trombofilia wrodzona (m. cz. V Leiden, m. MTHFR, m. PAI-1), KIR ⏳
Beta HCG:
08.03.25- 68.60
10.03.25- 104.60
12.03.25- 147.50
14.03.25- 216.60
19.03.25- 1036.60
20.03.25- 1313.30
02.04.25 - zabieg abrazji, 8tc 💔

-
@kleopatra, przytulam za Waszą trudną historię. Jestes wspaniałą mamą, wojowniczka każdego dnia walczącą o zdrowie córci🫂
@marty.na, przykro mi ze dopadł Cie gorszy moment. Jesli bedzie ich wiecej- nie wahaj sie sięgnąć po pomoc! Ja Ci napisze cos nieco innego- owszem. Możemy umrzeć w trakcie porodu. Nie ma ci wypierać tej myśli.
Niemniej umrzeć mozemy tez idąc po zakupy, na przejściu dla pieszych , czy w wielu innych codziennych sytuacjach... Natomiast w dzisiejszych czasach, przy tak zaawansowanej opiece medycznej- chyba jest wieksze ryzyko ze cos sie stanie w drodze do szpitala jadąc na porod, niz ze umrzemy bedac otoczone opieką specjalistyczną! Wierze ze kazdą z nas czekają tylko dobre zakończenia historii porodowych, i mam nadzieje ze juz niebawem wszystkie beda tulić swoje maluszki... ✊️❤️
@agnieszkam, piekne spojrzenie na macierzynstwo🥹 bedzie trudno, nawet bardzo, ale myślę że bedzie warto 💪🌸🍀
A tego straszenia o tym jak bedzie zle to nienawidzę!
"Zobaczycie po ślubie czy bedzie tak kolorowo"
"Zobaczysz - w ciazy bedziesz tylko leżeć i ciagle zle sie czuc"
"Zobaczysz jak sie urodzi, zacznie zabkowac, chodzic, wychodzić z koleżankami...."
Ciągle cos. No zobaczę, pewnie.
U mnie na razie "zobaczę!" dziala calkiem nieźle- z mężem dalej sie kochamy, w ciazy moge na prawde wiele, poza trudnymi staraniami (o ktorych kuźwa z kolei jakos nikt mnie nie uprzedzał) to lęki innych nie przekładają sie na moje zycie....
I nie pozwolę, by obawy i straszki ludzi, szczegolnie obcych zabrały mi radość z tych wyczekanych momentow, chce przezyc to wszystko sama, tak jak jest mi pisane...🥹💪🌸
Niecierpliwa2, snieżka, aganieszkam lubią tę wiadomość
-
Z zewnątrz nic się nie da po niej poznać! Ja to mówię, że teraz już tylko kosmetyczne rzeczy;) Porozumiewa się od jakiegoś czasu pół-słowami. Są trudności z prostymi onomatopejami i dźwiękami - to ze względu na słuch, który też już nadrobił. Ma już pełną mimikę. Dalej walczymy z napięciem w osi i chodem - potyka się bo kompensuje sobie ustawienie stóp do środka. To jest nic… Najciężej jest kiedy przychodzi noc albo drzemka i złapie ją atak (wrzask, pisk, zaciśnięte oczy). Po nim nic nie pamięta i zmienia się o 180 stopni, ale w jego trakcie jest w transie, czasem lunatykuje i robi dziwne rzeczy. Wtedy bardzo kuje mnie w sercu. W ciągu dnia widzę jak się zawiesza, to są mikrowyładowania w mózgu i nie mogę z tym nic zrobić, jedynie próbować ocucić. Przeszły nam alergie skórne i pokarmowe jak ogarnęliśmy jelita, była na ścisłym protokole gaps tylko na mięsie i rosołach no i mleczku:)espoir wrote:kleopatr4
na jakim etapie jest teraz Wasza Malutka? przytulam 🫂❤️
Otworzyła się też jakiś czas temu na ludzi i socjalizuje się, jednak jest raczej samodzielna. No i wrócił ten błysk w oku🤍
Nasza wizja przyszłości też sporo ułatwia, nie przejmuje się tym jak byłoby z nią kiedy będzie w szkole z dala ode mnie. Samochodem nie każdy musi jeździć (tatuś będzie woził😬), w parku rozrywki wcale nie musi się jej podobać i imprezy ze stroboskopem też może sobie odpuścić
Liczę że rodzeństwo będzie miało na nią oko, więc trochę ich muszę narobić haha
Niecierpliwa2, espoir, aganieszkam, pandzia 🐼 lubią tę wiadomość
-
Dzięki Dziewczyny, miłe te słowa co piszecie. Jest to trudne bardziej ze względu na tabu jakie spoczywa na immunizatacji, kiedy już coś się wydarzy. Nam któryś z kolei specjalista dopiero zasugerował i wtedy dopiero udało się dostać odpowiednie diagnozy, a później pomoc z leczeniem. Trzeba mieć na uwadze że tak się wydarza.
Naprawdę nie jest źle! I tak jak espoir napisała nie pakowałabym się kolejny raz jakby nie było warto💪🏼 Chociaż Tobie koleżanko to chyba brakuje adrenaliny!!!🤭
FloristKa, espoir, aganieszkam lubią tę wiadomość
-
Kleopatra, trzymam kciuki, żeby wszystko się dobrze rozwijało ❤️ widać, że macie sprawy pod kontrolą, więc jestem dobrej myśli!
Szukając pampersów trafiłam na promocję na Dr. Max, -15% przy zakupach za 169 zł, więc mam zamiar zamówić już trochę pieluszek i gadżetów aptecznych. Daję znać, jakby Wam też coś stamtąd wpadło w oko
Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 lipca, 15:11
aganieszkam lubi tę wiadomość
-
Martyna, czeka Cię coś zupełnie nowego, coś czego nigdy nie doświadczyłaś i mogą pojawić się obawy. Ciążowe hormony w tym nie pomagają. Ale tak jak pisze PaulinKA, w szpitalu będziesz otoczona specjalistyczną opieką i tak naprawdę większe prawdopodobieństwo, że coś się stanie dotyczy wielu innych codziennych sytuacji.
Kleopatr, jesteś bardzo dzielna! To na pewno musiał być trudny czas, kiedy te objawy były silne
Cieszę się, za teraz jest dużo lepiej.
U mnie ostatnio nasila się perfekcjonizm i nie mogę przestać sprzątać
Mam obawy związane z tym, że nie zdążymy przygotować mieszkania przed porodem. I przeszkadza mi bałagan. A mam wrażenie, że jak gdzieś posprzątam, to od razu znów coś się brudzi 😓 W mieszkaniu brakuje nam cały czas mebli do salonu, jakiejś szafki do łazienki. Płytek ściennych a kuchni.. Trzeba naprawić ścianę, bo na części są dziury zrobione przez kota, który wdrapywał się na szafę 🙈 Musimy znaleźć jakieś półki czy coś co umożliwi kotu wskakiwanie na nie, żeby miał dostęp do szafy bez uszkadzania ściany.
Pokój małej na razie będzie połączony z pokojem w którym pracuje narzeczony i od dawna prosiłam go, żeby tam posprzątał trochę. Dwa dni temu obudziłam się z natrętnymi myślami związanymi z tym bałaganem, przez kilka godzin nie mogłam znów zasnąć i w końcu przed 5 wstałam i poszłam tam sprzątać. Do tego jeszcze się pokłóciliśmy przed tą 5 rano 🙈
Nie wiem czy to mogło być związana też z tym, że tego dnia wypadał planowany termin porodu z mojej pierwszej ciąży. W głębi serca mam chyba poczucie, że muszę się bardzo starać, żeby dziecko cały czas chciało, żebym była jego mamą i żeby znów się nie rozmyśliło 😣
Chociaż od dzieciństwa miałam przekonanie, że na wszystko muszę zasłużyć i że nic nigdy nie będzie dane mi od tak 🙈
Najgorsze jest to, że w zeszłym miesiącu zakończyłam psychoterapię (po ponad 7 latach), bo z psychoterapeutką uznałyśmy, że już jej nie potrzebuję.
Próbuję teraz wyznaczać sobie na każdy dzień, co dokładnie mam posprzątać, żeby nie zwariować.
P.S. Daję znać, że w internetowym sklepie jukki jest od dzisiaj promocja. Chyba krótko będzie trwała, bo to z okazji urodzin sklepuWiadomość wyedytowana przez autora: 16 lipca, 16:20
Marty.Na, Niecierpliwa2, kleopatr4, aganieszkam, Ala87 lubią tę wiadomość
-
Kleopatr4 Jesteście super rodzicami, bardzo Was podziwiam i wspieram całym sercem!!
Espoir dla mnie to jesteś wojowniczką
Ty i Twój mąż 
Śnieżka ja też sobie zdałąm sprawe z tego , że jestem perfekcjonistką...tyle, że nie mogę nic zrobic!!!!! i to mnie doprowadza do szału :C
espoir lubi tę wiadomość
-
Kleopatr4, co za historia... na pewno trudno było Ci się nią podzielić, więc tym bardziej dziękujemy za zaufanie ❤️ bardzo mi przykro, że coś takiego Was spotkało. Jesteście z mężem bardzo silni i dzielni, wasze córki mają najlepszych rodziców ❤️
Śnieżka, dla mnie trochę hardkor zakończyć psychoterapię w trakcie ciąży (mam na myśli że w trakcie ważnego i przełomowego czasu w życiu), zwłaszcza długoterminową 😯 wow. Sama chodziłam na psychoterapię 6 lat i o zakończeniu zdecydowałyśmy z rocznym wyprzedzeniem 😆 tym bardziej podziwiam ❤️ -
Frena wrote:Kleopatr4, co za historia... na pewno trudno było Ci się nią podzielić, więc tym bardziej dziękujemy za zaufanie ❤️ bardzo mi przykro, że coś takiego Was spotkało. Jesteście z mężem bardzo silni i dzielni, wasze córki mają najlepszych rodziców ❤️
Śnieżka, dla mnie trochę hardkor zakończyć psychoterapię w trakcie ciąży (mam na myśli że w trakcie ważnego i przełomowego czasu w życiu), zwłaszcza długoterminową 😯 wow. Sama chodziłam na psychoterapię 6 lat i o zakończeniu zdecydowałyśmy z rocznym wyprzedzeniem 😆 tym bardziej podziwiam ❤️
W ciąży czuję się psychicznie 100 razy lepiej niż przed. Ostatni ponad rok terapii skupiał się przede wszystkim na lękach związanych z niepłodnością. Bycie mamą od wielu lat było moim największym marzeniem, dlatego też długo byłam w psychoterapii, żeby do tego się przygotować. Więc w sumie przed ostatnie miesiące nie miałam też za bardzo o czym rozmawiać na terapii 😅 Zazwyczaj płakałam i mówiłam, że jestem wdzięczna za ten cud i że nie wiedziałam, że można w sobie pomieścić tak dużo miłości 🥹 Uznałyśmy , że terapia nie jest już potrzebna, zwłaszcza że wiem zazwyczaj jak radzić sobie trudnymi emocjami i też już sama jestem prawie psychologiem 😅 Został mi tylko ostatni semestr, ale dokończę go dopiero za rok.Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 lipca, 19:34
Niecierpliwa2, Frena, aganieszkam, FloristKa lubią tę wiadomość
-
Śnieżka, super, psychoterapia była na pewno ogromnym wsparciem kiedy tego najbardziej potrzebowałaś, a najważniejsze, że dobrze czujesz się z decyzją o zakończeniu i sama ze sobą i w momencie życia w którym teraz jesteś ❤️
snieżka lubi tę wiadomość
-
Jacie sniezko, ja mam identycznie z tym sprzątaniem i myślach o sprzątaniu😮 Uwielbiam organizować i optymalizować, ale mamy dalej niedokończone miejsca typu właśnie backsplash w kuchni. Ręce mi opadają bo to takie niewielkie projekty, ale niezależne ode mnie. Tzn to jest większe przedsięwzięcie niż pojechać do sklepu i kupić pojemniczek i poukładać, tu muszę zaangażować kogoś. Też każdego dnia za coś się zabieram i idzie ku dobremu. W kuchni mam szufladę wstydu i ją zostawiam sobie na sam koniec bo boję się ją otwierać.
snieżka lubi tę wiadomość
-
Twoja córeczka ma szczęście, że ma tak wspaniałą mamę 😊kleopatr4 wrote:Dzięki Dziewczyny, miłe te słowa co piszecie. Jest to trudne bardziej ze względu na tabu jakie spoczywa na immunizatacji, kiedy już coś się wydarzy. Nam któryś z kolei specjalista dopiero zasugerował i wtedy dopiero udało się dostać odpowiednie diagnozy, a później pomoc z leczeniem. Trzeba mieć na uwadze że tak się wydarza.
Naprawdę nie jest źle! I tak jak espoir napisała nie pakowałabym się kolejny raz jakby nie było warto💪🏼 Chociaż Tobie koleżanko to chyba brakuje adrenaliny!!!🤭
FloristKa lubi tę wiadomość
👧26 🧑27 🐈⬛ 🐈⬛ ⏳️05.24
🚨 PCOS | IO | MTHFR homo | PAI-1 homo
✅️ AMH 6, drożność, nasienie
01-11.25 11 cykli Lametta + Zivafert/Ovitrelle
01.26 IVF 18 🥚 -> 6 MII -> 1 ❄️ 5BB
02.26 FET cykl sztuczny | EmbryoGlue
7dpt 37.7 ▫️ 10dpt 146 ▫️ 12dpt 350 ▫️ 15dpt 1184 ▫️ 19dpt 4000 ▫️ 23dpt bijące 💕
08.06 330g 🩵🧸
01.07 660g ☀️
27.07 1120g 🦭

-
🤣🤣🤣🤣🤣 ale gdyby mi ktoś kiedyś powiedział ile dzieci będę mieć to bym mu się kazała popukać w czoło 🤣 bo ja nawet dzieci nie chciałam mieć 🤣kleopatr4 wrote:Naprawdę nie jest źle! I tak jak espoir napisała nie pakowałabym się kolejny raz jakby nie było warto💪🏼 Chociaż Tobie koleżanko to chyba brakuje adrenaliny!!!🤭
kleopatr4 lubi tę wiadomość
-
co do strachu przed porodem to też myślę, że każda z nas to odczuwa - raz mocniej raz słabiej.
mnie na przykład poród siłami natury przeraża, próbowałam - wiem, że to nie dla mnie - tym sposobem mam za sobą 6 cesarek i czekam na 7 (i wolę 10 cesarek niż jeden poród sn)...
każda z nas się czegoś boi, ważne żebyśmy wszystkie miały wsparcie w sobie niezależnie od lęków.
damy radę 🩷🩵 -
Tak, uwielbiam takich ludzi 😂 słucham ich rad i tylko kiwam głową wiedząc swoje 🫣Marty.Na wrote:O tak, mnie też irytuje takie mówienie. A najbardziej mnie bawi jak słyszę to od znajomych, którzy mają jedno dziecku, a zachowują się jakby zdarli zęby na dzieciach i dochowali ich co najmniej dziesięć.02/26 Naturals Beta 1979, 4205
Cudzie trwaj 😍 Dziewczynka 🩷


Synek 29.04.2025 🩵 (38+1tc)
26dpt USG jest serduszko
20dpt-2mm zarodek
Beta 9dpt-113,92; 11dpt-260,59; 17dpt-2380,97
24.08.2024- transfer 4BB
Synek 26.07.2021 💙 (36+4tc)
21dpt USG- 2,5mm szczęścia
Beta: 6dpt-46,8; 8dpt-132,3; 10dpt-393,7
02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA
Córeczka 13.12.2019 🩷 (40+1tc)
23dpt jest serduszko
Beta: 6dpt-47,16; 8dpt-140,50; 10dpt-361,70; 16dpt-6550
26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)- 3 blastki (3BB, 4BB, 6BA)
Niedrożne jajowody ❌ -
No to ja się panicznie boję CC 🙈 ale jak trzeba będzie, to damy radę. Najważniejsze, żeby maluch przyszedł na świat cały i zdrowy 😊espoir wrote:co do strachu przed porodem to też myślę, że każda z nas to odczuwa - raz mocniej raz słabiej.
mnie na przykład poród siłami natury przeraża, próbowałam - wiem, że to nie dla mnie - tym sposobem mam za sobą 6 cesarek i czekam na 7 (i wolę 10 cesarek niż jeden poród sn)...
każda z nas się czegoś boi, ważne żebyśmy wszystkie miały wsparcie w sobie niezależnie od lęków.
damy radę 🩷🩵
Podziwiam Cię za taką gromadkę. Ja zamykam interes, nie planowałam aż 4 dzieci, ale widocznie tak miało być. Ale cieszę się z takiej gromadki 😁
espoir lubi tę wiadomość
02/26 Naturals Beta 1979, 4205
Cudzie trwaj 😍 Dziewczynka 🩷


Synek 29.04.2025 🩵 (38+1tc)
26dpt USG jest serduszko
20dpt-2mm zarodek
Beta 9dpt-113,92; 11dpt-260,59; 17dpt-2380,97
24.08.2024- transfer 4BB
Synek 26.07.2021 💙 (36+4tc)
21dpt USG- 2,5mm szczęścia
Beta: 6dpt-46,8; 8dpt-132,3; 10dpt-393,7
02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA
Córeczka 13.12.2019 🩷 (40+1tc)
23dpt jest serduszko
Beta: 6dpt-47,16; 8dpt-140,50; 10dpt-361,70; 16dpt-6550
26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)- 3 blastki (3BB, 4BB, 6BA)
Niedrożne jajowody ❌ -
Jejku, ja też mam taki niepokój, że wiecznie coś jest do posprzątania czy załatwienia, a już powoli lipiec się kończy! Wiem, że nie dam rady wszystkiego ogarnąć, co chciałam, zawsze tak jest 🙈
Na pewno warto wrzucić na luz, nie musi być wszystko na tip top. Jak maluch będzie na świecie to ciężko będzie trzymać się planów, mieć wysprzątane, itd. każdy dzień jest nieprzewidywalny 🙈 odkąd jestem mamą już nie przejmuje się, że jeden dzień będzie bałagan, trudno, posprzątam jutro 😅
kleopatr4, Niecierpliwa2, snieżka lubią tę wiadomość
02/26 Naturals Beta 1979, 4205
Cudzie trwaj 😍 Dziewczynka 🩷


Synek 29.04.2025 🩵 (38+1tc)
26dpt USG jest serduszko
20dpt-2mm zarodek
Beta 9dpt-113,92; 11dpt-260,59; 17dpt-2380,97
24.08.2024- transfer 4BB
Synek 26.07.2021 💙 (36+4tc)
21dpt USG- 2,5mm szczęścia
Beta: 6dpt-46,8; 8dpt-132,3; 10dpt-393,7
02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA
Córeczka 13.12.2019 🩷 (40+1tc)
23dpt jest serduszko
Beta: 6dpt-47,16; 8dpt-140,50; 10dpt-361,70; 16dpt-6550
26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)- 3 blastki (3BB, 4BB, 6BA)
Niedrożne jajowody ❌ -
Dziewczyny, które miały CC albo planują, czy miałyście aplikację zelu przeciwzrostowego na szycie?
Ja co prawda planuje SN ale wiadomo wydarzyć się możne wszystko, ostatnio czytałam,że jest możliwość by odpłatnie zaaplikowali taki żel podczas CC, w Medicover to około 1000 zł, wiem że w publicznych szpitalach też to robią i koszt tez nie jest mały (chyba trzeba samemu sobie kupić ten żel za parę stówek).
Wczoraj miałam wizytę u fizjo-Uro i ona powiedziała, że jako osoba pracująca z bliznami po CC nie widzi różnicy u pacjentek z żelem i bez żelu ale wiadomo ona ma do czynienia tylko z tymi kobietami, które mają kłopot z blizną, a może być duży odsetek kobiet, które zastosowały żel i przez to nie korzystają z terapii blizny. -
Wybiera się może któraś z Was na woodstock?
Ja nie byłam nigdy, mąż 7 lata temu ostatnio i coś nas wzięło żeby spróbować się wybrać z niunią jeszcze w trójkę.
Myślę jak to by było nocować w namiocie i jaka będzie pogoda.














