PAŹDZIERNIK 2026 🍃💚
-
WIADOMOŚĆ
-
A ja bym chciała rodzić naturalnie. Po cc spowodowanym brakiem postępu porodu i to dosłownie nic się nie działo, a było to już 41+3, chciałabym przeżyć poród sn.
snieżka, Mimblanee, kleopatr4, Paulina1106 lubią tę wiadomość
-
Mro_22 wrote:A ja bym chciała rodzić naturalnie. Po cc spowodowanym brakiem postępu porodu i to dosłownie nic się nie działo, a było to już 41+3, chciałabym przeżyć poród sn.
Ja bym chciała spróbować porodu naturalnego, poprzedni również i u mnie skończył sie cc przez brak postępu. Z perspektywy czasu uważam, że ten poród przede wszystkim mógł być poprowadzony inaczej, lepiej, ale to mogę sobie tylko rozważać. Nasz syn być może przez to ma pewne trudności rozwojowe (ale tego nie wiemy na 100%). Jednak jeśli zalecane będzie CC albo po prostu tak wyjdzie, że w ten sposób się skończy to i na to jestem gotowa.
snieżka, Mro_22, Mimblanee lubią tę wiadomość
-
Mi zależy, żeby rodzić sn, bo to ma bardzo dużo korzyści dla dziecka. Np. poprzez kontakt dziecka z mikrobiomem matki, nabywa lepszą odporność. I też istotne jest dla mnie to, że podczas porodu sn stymulowany jest u dziecka zmysł czucia głębokiego, co przekłada się na to, że zmniejsza się ryzyko zaburzeń integracji sensorycznej.
Ja jestem przykładem, urodzonym przez CC, który ma 0 odporność od dziecka i problemy właśnie z czuciem głębokim, równowagą i koordynacją 😅
Ale wiem, że często są wskazania do CC i czasem nie można po prostu urodzić SN.
PaulinKA, kleopatr4, Paulina1106 lubią tę wiadomość
-
A ja mam teraz tak wysoką odporność tzn miałam przed transferem, musiałam obniżyć lekami swoją odporność bo cały czas mój organizm atakował zarodek i wszystko odrzucal.
Teraz widzę że mam normalna odporność tzn bez przerwy katar, kaszel, zatoki mnie łapią, non stop chodzę z zatkanym nosem. Wcześniej nawet jelitowka się mnie nie czepiała nic a pracuje w przedszkolu z dziećmi.Starania od 01/23
AP-K- 03/2024
09/23 -IUI -❌
01/24 - FET (AZ)-❌
09/24 - FET (AZ)- ❌
10/24 - FET (AZ) - ❌
03/25 - FET (AZ) - ❌
01/26 - ET - (KD) ❤️🍀
6 komórek - 3.1.1❄️ 2.1.2❄️ mrozaczek 🤗
Ona: IO, endo, KIR Bx, amh - 0,52
cross match - 22,4%
allo mlr - 26,7%
Mikrobiom macicy - ✅
On: nasienie ✅ kariotyp ✅
Prenatalne 21.03.26 - ryzyka niskie prawdopodobnie 💙

-
snieżka wrote:Mi zależy, żeby rodzić sn, bo to ma bardzo dużo korzyści dla dziecka. Np. poprzez kontakt dziecka z mikrobiomem matki, nabywa lepszą odporność. I też istotne jest dla mnie to, że podczas porodu sn stymulowany jest u dziecka zmysł czucia głębokiego, co przekłada się na to, że zmniejsza się ryzyko zaburzeń integracji sensorycznej.
Ja jestem przykładem, urodzonym przez CC, który ma 0 odporność od dziecka i problemy właśnie z czuciem głębokim, równowagą i koordynacją 😅
Ale wiem, że często są wskazania do CC i czasem nie można po prostu urodzić SN.
Śnieżka, ja to samo! Podpisuje sie rękami i nogami. Plus zwiększone ryzyko astmy i innych chorób autoimmuno (ktore oczywiscie mamy obie -,-) zatem jesli tylko sie da i bedzie mozliwosc- urodze naturalnie. Wiem, ze moje cialo to potrafi 💕🥹😊
snieżka, kleopatr4 lubią tę wiadomość
-
Kingus 1 wrote:A ja mam teraz tak wysoką odporność tzn miałam przed transferem, musiałam obniżyć lekami swoją odporność bo cały czas mój organizm atakował zarodek i wszystko odrzucal.
Teraz widzę że mam normalna odporność tzn bez przerwy katar, kaszel, zatoki mnie łapią, non stop chodzę z zatkanym nosem. Wcześniej nawet jelitowka się mnie nie czepiała nic a pracuje w przedszkolu z dziećmi.
To ja pracując praktycznie bez przerwy jestem chora. Dlatego też immunolog zabronił mi pracować do 12 TC. W poprzedniej ciąży jak doszło do poronienia to oczywiście też byłam chora i przez to, że praktycznie wszystkie leki były zakazane trwało to ponad 2 tygodnie 😖 -
PaulinKA wrote:Śnieżka, ja to samo! Podpisuje sie rękami i nogami. Plus zwiększone ryzyko astmy i innych chorób autoimmuno (ktore oczywiscie mamy obie -,-) zatem jesli tylko sie da i bedzie mozliwosc- urodze naturalnie. Wiem, ze moje cialo to potrafi 💕🥹😊
Dokładnie! Jak lekarze widzą moją listę chorób to nie wierzą, że to możliwe w moim wieku. Astmę oczywiście też "dostałam" 😅 Na szczęście jest bardzo łagodna, w dzieciństwie bardziej mi dokuczała. -
snieżka wrote:Mi zależy, żeby rodzić sn, bo to ma bardzo dużo korzyści dla dziecka. Np. poprzez kontakt dziecka z mikrobiomem matki, nabywa lepszą odporność. I też istotne jest dla mnie to, że podczas porodu sn stymulowany jest u dziecka zmysł czucia głębokiego, co przekłada się na to, że zmniejsza się ryzyko zaburzeń integracji sensorycznej.
Ja jestem przykładem, urodzonym przez CC, który ma 0 odporność od dziecka i problemy właśnie z czuciem głębokim, równowagą i koordynacją 😅
Ale wiem, że często są wskazania do CC i czasem nie można po prostu urodzić SN.
Ja też będę próbowała w pierwszej kolejność SN. Córka jest z planowanej cesarki i latami walczyliśmy z zaburzeniami sensorycznymi typ „poszukiwacz wrażeń”. W dokumentacji ma wpisane, że jedną z przyczyn jest poród poprzez planowane cc czyli w ogóle nie rozpoczęła się akcja porodowa. Obecnie jest w miarę wyprowadzona swoją i naszą ciężką pracą ale niestety zaburzenie sensoryczne w pewnym czasie wpłynęło też na to, że była na uboczu grupy rówieśniczej. Oczywiście na to jak potoczy się scenariusz porodu często nie mamy wpływu i trzeba robić to to najlepsze dla nas i dla dziecka. My jeżeli będzie źle ułożenie to jesteśmy zdecydowani próbować obrotu by dać sobie szansę na poród SN ale jak się nie uda to trudno. By nie było wątpliwości rozumiem i szanuję decyzję każdej kobiety oraz wiem, że czasami nie ma innego wyjścia z uwagi na względy medyczne. Piszę tylko o sobie i co ja będę robiła i dlaczego .
snieżka, Fox, Weronka89 lubią tę wiadomość
-
snieżka wrote:Mi zależy, żeby rodzić sn, bo to ma bardzo dużo korzyści dla dziecka. Np. poprzez kontakt dziecka z mikrobiomem matki, nabywa lepszą odporność. I też istotne jest dla mnie to, że podczas porodu sn stymulowany jest u dziecka zmysł czucia głębokiego, co przekłada się na to, że zmniejsza się ryzyko zaburzeń integracji sensorycznej.
Ja jestem przykładem, urodzonym przez CC, który ma 0 odporność od dziecka i problemy właśnie z czuciem głębokim, równowagą i koordynacją 😅
Ale wiem, że często są wskazania do CC i czasem nie można po prostu urodzić SN.
To akurat w przypadku mojego syna jest właśnie na odwrót, jest tak sprawny, tak skoordynowany, takie wygibasy robi, że głowa mała. A co odporności, mogę policzyć na palcach jednej ręki ile razy szłam na zwolnienie ze względu na chorobę syna. Już nawet w biurze ludzie się mnie pytają czy mój syn w ogóle choruje, bo inne mamy przynajmniej raz w miesiącu są na zwolnieniu ze względu na chorobę dziecka. Ale to chyba taki okaz mi się trafił, ale też przyznam się, że nadal go karmię, rano i wieczorem, a ma już 3 latka 🫣 -
Ja w 2015 r rodziłam naturalnie , po porodzie mówiłam,że nigdy więcej nie chcę kolejnego dziecka 🙈 nie miałam żadnego znieczulenia. Chcieli już robić mi cesarkę bo nie było postępu porodu ale nie ogarnęli ,że mam w dalszym ciągu wody płodowe i dopiero jak mi je przebiła lekarka palcem ,podali oksytocynę i się zaczęło.. 4,5h wszystko trwało więc w miarę ,patrząc jak niektóre kobiety męczą się po 2 dni nawet.
Myślałam,że umieram tak bolało ale jak już córka się urodziła to poczułam taka pustkę w brzuchu ,ulgę i zero bólu. Myślę,że jak wszystko będzie dobrze to też SN
kleopatr4 lubi tę wiadomość
-
My sprawdziliśmy wszystko w wieku 4 lat i mieliśmy opinie , że wszystko ok. Problemy zaczęły się w zerówce i były wyprowadzane dwa lata. Dziecko mega aktywne, wszędzie jej pełno, nie czuła bólu ( my z tego wtedy byliśmy mega dumni, że taka bohaterka🙈) więc we wszystkich zabawach „szła po bandzie”i uwielbiała też wchodzić w kontakt fizyczny z innymi dziećmi i dorosłymi tj. bardzo mocno przytulać i podnosić młodsze dzieci. W wieku 6 lat na pikniku zobaczyliśmy to zachowanie w grupie rówieśników i nas zaniepokoiło. Ja zaczęłam przeszukiwać internet i w sumie sama ją zdiagnozowalam ale oczywiście niezwłocznie poszliśmy do bardzo dobrej poradni i otrzymaliśmy opinię potwierdzającej , że jest to zaburzenie SI ale o wiele mniej powszechny typ i zalecenia. Dwa lata codziennej pracy i jest ok. Cały czas lubi się obściskiwać ale już nie atakuje obcych swoją miłością, stara się być ostrożna, w sporcie cały czas nie czuje strachu ale może ten typ tak ma, większość chłopców nie ma takiej potrzeby wrażeń jak córka.
Co do odporności, to okaz zdrowia. Raz w wieku 8 lat miała podany antybiotyk. Dziecko było karmione mlekiem matki metodą KPI ponad rok.
Weronka89 lubi tę wiadomość
-
Mimblanee wrote:Kasiu ale ty też masz taki sam czas jak ja od CC więc szczerze wątpię, że nawet cię dopuszczą do VBAC, twój lekarz nic nie mówił na ten temat? Mój od razu wczoraj powiedział, że cięcie bez dyskusji, to jest za krótki odstęp czasu i za duże ryzyko pęknięcia macicy, stwierdził, że minimum 2 lata żeby było bezpiecznie a i tak jest to wtedy poród wysokiego ryzyka i trzeba dobrze monitorować bliznę. Ja myślę, że ty tak jak i ja powinnaś dostać bezwzględne skierowanie na cc i to niepodważalne, to nie są żarty przecież, naprawdę jest ryzyko pęknięcia macicy (mojej koleżance pękła po 1 roku i 9 mieś od CC przy próbie SN).
Ja mam też doświadczenie przeżycia dwóch porodów, po 16 godz sn w tym prawie 3 godz pełnego rozwarcia i skurczy partych skończyło się operacją i naprawdę cieszę się, że tym razem będzie to na chłodno;)
Teraz na pierwszej wizycie nic nie mówiła, a ja nie pytałam. Ale jak byłam wcześniej z pytaniem czy mogę się starać itp, to mówiła wtedy, że wszystko jest dobrze i że przy takiej szybkiej ciąży to raczej cesarka.
Ja też nic nie mam do porodu naturalnego i chciałam tak rodzic, ale czasami te dzieci jednak bywają duże i nie każdy ma predyspozycje. Dla samego dziecka to chyba też jednak lepiej jak jest sn, no ale jednak po takim krótkim czasie od CC wolałabym nie ryzykować.
Zobaczymy jak będzie
może tym razem dziecko będzie miało ponizej 4 kg. Przy synku i tak fajnie, że już trochę wszedł w kanał rodny. Niestety potem zaczął tracić tętno, więc od razu CC.
Ogólnie ten pierwszy poród to mnie trochę pokory nauczył. Bo jednak dużo rzeczy było nie tak jak planowałam. Liczyłam na ten sn, że stosując różne pozycje będzie łatwiej, a jednak postęp był bardzo wolny. W życiu nawet nie pomyślałam o cesarce. Potem karmienie... Nagle się okazuje, że mały nie potrafi załapać, że mam płaskie brodawki itp. i zostałam mamą KPI. Z perspektywy czasu widzę, że trochę za mało się przygotowałam
Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 lutego, 10:27
Mimblanee lubi tę wiadomość
-
Ninia wrote:My sprawdziliśmy wszystko w wieku 4 lat i mieliśmy opinie , że wszystko ok. Problemy zaczęły się w zerówce i były wyprowadzane dwa lata. Dziecko mega aktywne, wszędzie jej pełno, nie czuła bólu ( my z tego wtedy byliśmy mega dumni, że taka bohaterka🙈) więc we wszystkich zabawach „szła po bandzie”i uwielbiała też wchodzić w kontakt fizyczny z innymi dziećmi i dorosłymi tj. bardzo mocno przytulać i podnosić młodsze dzieci. W wieku 6 lat na pikniku zobaczyliśmy to zachowanie w grupie rówieśników i nas zaniepokoiło. Ja zaczęłam przeszukiwać internet i w sumie sama ją zdiagnozowalam ale oczywiście niezwłocznie poszliśmy do bardzo dobrej poradni i otrzymaliśmy opinię potwierdzającej , że jest to zaburzenie SI ale o wiele mniej powszechny typ i zalecenia. Dwa lata codziennej pracy i jest ok. Cały czas lubi się obściskiwać ale już nie atakuje obcych swoją miłością, stara się być ostrożna, w sporcie cały czas nie czuje strachu ale może ten typ tak ma, większość chłopców nie ma takiej potrzeby wrażeń jak córka.
Co do odporności, to okaz zdrowia. Raz w wieku 8 lat miała podany antybiotyk. Dziecko było karmione mlekiem matki metodą KPI ponad rok.
Jakbym czytała o swoim synu (oprócz KPI
). U nas jeszcze doszły teraz dopiero zdiagnozowane niewygaszone odruchy noworodkowe, których nie widzieli ani fizjo, ani osteopata, ani dwie neurolożki, ani kobieta od SI do której chodził pół roku. Syn dźwigał głowę mając kilka dni, już w pierwszych miesiącach bywaliśmy u fizjoterapeuty i osteopaty, którzy mówili, że wszystko ok. Też bylismy dumni, że taki dzielny, nie ruszają go jakieś wypadki, a jednocześnie zawsze się zastanawiałam jak to jest, że inne dzieci mogą się bawić same w pokoju, a zostawienie naszego na 5 minut kończyło się tym, że np wspiął się na parapet albo skakał z łóżka
skakanie, kręcenie, stanie na głowie to życie
tylko u nas jeszcze się skończyło problemami z moczeniem, z którymi ciągle walczymy (teraz ma 4,5 roku). Ale najbardziej jestem zła, że tylu specjalistów go widziało i dopiero ostatni fizjo nam wiele rzeczy znalazł i zaczął ogarniać.
Na swoim doświadczeniu bardzo polecam "sprawdzić" dziecko po porodzie u naprawdę dobrego fizjo/osteopaty (chociaz ci co my byliśmy też byli polecani jako super), zwłaszcza po cc, ale po naturalnym na pewno też nie zaszkodzi.
kleopatr4 lubi tę wiadomość
-
@Weronka my też mamy żal, że wtedy jak miała 4 lata wydali opinie, że jest ok. Niepotrzebnie tylko straciliśmy czas a wiadomo, że czym dziecko młodsze tym łatwiej korygować . U nas też długo dziecko potrafiło zmoczyć się w nocy, do 6 roku jej życia zdarzało się dosyć często. Potem może 2 razy w roku, teraz ma10 lat i od jakiś 1.5 roku nie było incydentu. U nas bardzo pomagało wysikiwanie w nocy, ale z dziewczynką jest łatwiej bo wystarczyło śpiącego dzieciaka posadzić na toalecie powiedzieć psiiiii i poleciało.
Weronka89 lubi tę wiadomość
-
To mnie zmartwiłaś, bo ja chyba muszę Bonjeste niedługo zacząć brać 😭kleopatr4 wrote:Bonjesta, takie na mdłości ciążowe.
I ja też zaszłam w 2 ciążę karmiąc. Pierwszą miesiączkę dostałam po 8 mcach, ale nie wychodziło, później przerwa na podreperowanie zdrowia i udało się spontanicznie oba pierwsze razy. Teraz karmię 1,5 roku i marzę o tandemie. Jednak to na tyle duży wysiłek, że przyjmę z pokorą jeśli się nie uda.02/26 Naturals Beta 1979, 4205
Cudzie trwaj 😍


Synek 29.04.2025 🩵 (38+1tc)
26dpt USG jest serduszko
20dpt-2mm zarodek
Beta 9dpt-113,92; 11dpt-260,59; 17dpt-2380,97
24.08.2024- transfer 4BB
Synek 26.07.2021 💙 (36+4tc)
21dpt USG- 2,5mm szczęścia
Beta: 6dpt-46,8; 8dpt-132,3; 10dpt-393,7
02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA
Córeczka 13.12.2019 🩷 (40+1tc)
23dpt jest serduszko
Beta: 6dpt-47,16; 8dpt-140,50; 10dpt-361,70; 16dpt-6550
26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)- 3 blastki (3BB, 4BB, 6BA)
Niedrożne jajowody ❌ -
Mój straszy syn też tak ma, zaczęłam się interesować właśnie, czy nie iść do specjalisty. Urodził się SN, ale wcześniak z 36tc, poza tym ma astmę. Odporność ma słabą a karmiłam rok piersią . Także może być różnie...Ninia wrote:My sprawdziliśmy wszystko w wieku 4 lat i mieliśmy opinie , że wszystko ok. Problemy zaczęły się w zerówce i były wyprowadzane dwa lata. Dziecko mega aktywne, wszędzie jej pełno, nie czuła bólu ( my z tego wtedy byliśmy mega dumni, że taka bohaterka🙈) więc we wszystkich zabawach „szła po bandzie”i uwielbiała też wchodzić w kontakt fizyczny z innymi dziećmi i dorosłymi tj. bardzo mocno przytulać i podnosić młodsze dzieci. W wieku 6 lat na pikniku zobaczyliśmy to zachowanie w grupie rówieśników i nas zaniepokoiło. Ja zaczęłam przeszukiwać internet i w sumie sama ją zdiagnozowalam ale oczywiście niezwłocznie poszliśmy do bardzo dobrej poradni i otrzymaliśmy opinię potwierdzającej , że jest to zaburzenie SI ale o wiele mniej powszechny typ i zalecenia. Dwa lata codziennej pracy i jest ok. Cały czas lubi się obściskiwać ale już nie atakuje obcych swoją miłością, stara się być ostrożna, w sporcie cały czas nie czuje strachu ale może ten typ tak ma, większość chłopców nie ma takiej potrzeby wrażeń jak córka.
Co do odporności, to okaz zdrowia. Raz w wieku 8 lat miała podany antybiotyk. Dziecko było karmione mlekiem matki metodą KPI ponad rok.02/26 Naturals Beta 1979, 4205
Cudzie trwaj 😍


Synek 29.04.2025 🩵 (38+1tc)
26dpt USG jest serduszko
20dpt-2mm zarodek
Beta 9dpt-113,92; 11dpt-260,59; 17dpt-2380,97
24.08.2024- transfer 4BB
Synek 26.07.2021 💙 (36+4tc)
21dpt USG- 2,5mm szczęścia
Beta: 6dpt-46,8; 8dpt-132,3; 10dpt-393,7
02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA
Córeczka 13.12.2019 🩷 (40+1tc)
23dpt jest serduszko
Beta: 6dpt-47,16; 8dpt-140,50; 10dpt-361,70; 16dpt-6550
26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)- 3 blastki (3BB, 4BB, 6BA)
Niedrożne jajowody ❌ -
No mam nadzieję, ale z dnia na dzień jest coraz gorzej a jestem sama z dziećmi 😥 dziś już mnie szarpało na wymiotyMarzycielkaMadzik wrote:Ja wszystkie 5 ciąz ciężko przechodziłam a teraz 6 brak mdlosci,bolu piersi,czasami tylko odczuwam bol brzucha takze wszystko jest możliwe. Oby tak zostało. Trzymam kciuki by mdlosci minęły szybko 🤞02/26 Naturals Beta 1979, 4205
Cudzie trwaj 😍


Synek 29.04.2025 🩵 (38+1tc)
26dpt USG jest serduszko
20dpt-2mm zarodek
Beta 9dpt-113,92; 11dpt-260,59; 17dpt-2380,97
24.08.2024- transfer 4BB
Synek 26.07.2021 💙 (36+4tc)
21dpt USG- 2,5mm szczęścia
Beta: 6dpt-46,8; 8dpt-132,3; 10dpt-393,7
02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA
Córeczka 13.12.2019 🩷 (40+1tc)
23dpt jest serduszko
Beta: 6dpt-47,16; 8dpt-140,50; 10dpt-361,70; 16dpt-6550
26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)- 3 blastki (3BB, 4BB, 6BA)
Niedrożne jajowody ❌ -
Hej, zobacz sobie w necie hasło „poszukiwacz sensoryczny”. Jak charakterystyka podpasuje to po polecam znaleźć dobrą poradnię SI, można fajnie skorygować wiele zachowań. U nas dużo było ćwiczeń na obręcz barkową i ściskanie. Poza tym 2 razy w tygodniu pracowała z terapeutką, w tym raz w tygodniu dostaliśmy za darmo w szkole na podstawie opinii z poradnii. Z dziwactw zostało jej tyle, że lubi w domu czasami się rozebrać do majtek i przytulać do puszystych rzeczy typu kocyk świeżo po praniu.aganieszkam wrote:Mój straszy syn też tak ma, zaczęłam się interesować właśnie, czy nie iść do specjalisty. Urodził się SN, ale wcześniak z 36tc, poza tym ma astmę. Odporność ma słabą a karmiłam rok piersią . Także może być różnie...
aganieszkam, kleopatr4 lubią tę wiadomość
-
No bardzo dobrze rozumiem, mam podobne doświadczenia;) tylko z kp nie było problemów, ale poród to osobna historia.Kasia0504 wrote:Teraz na pierwszej wizycie nic nie mówiła, a ja nie pytałam. Ale jak byłam wcześniej z pytaniem czy mogę się starać itp, to mówiła wtedy, że wszystko jest dobrze i że przy takiej szybkiej ciąży to raczej cesarka.
Ja też nic nie mam do porodu naturalnego i chciałam tak rodzic, ale czasami te dzieci jednak bywają duże i nie każdy ma predyspozycje. Dla samego dziecka to chyba też jednak lepiej jak jest sn, no ale jednak po takim krótkim czasie od CC wolałabym nie ryzykować.
Zobaczymy jak będzie
może tym razem dziecko będzie miało ponizej 4 kg. Przy synku i tak fajnie, że już trochę wszedł w kanał rodny. Niestety potem zaczął tracić tętno, więc od razu CC.
Ogólnie ten pierwszy poród to mnie trochę pokory nauczył. Bo jednak dużo rzeczy było nie tak jak planowałam. Liczyłam na ten sn, że stosując różne pozycje będzie łatwiej, a jednak postęp był bardzo wolny. W życiu nawet nie pomyślałam o cesarce. Potem karmienie... Nagle się okazuje, że mały nie potrafi załapać, że mam płaskie brodawki itp. i zostałam mamą KPI. Z perspektywy czasu widzę, że trochę za mało się przygotowałam
Wiecie dziewczyny, poród sn jest niezaprzeczalnie lepszy dla dziecka, tu nie ma o czym dyskutować, ale to też nie znaczy z automatu, że zaplanowane cc = problemy u dziecka 🤷🏻♀️ no jest większe ryzyko różnych zaburzeń, ale przy porodzie sn też są różne ryzyka, no generalnie cała ciąża i poród to jest mocno nieprzewidywalna sprawa.
Tak tylko chciałam to napisać, żeby nikt sobie nie robił wyrzutów przy planowanym cc, nawet mając wizję sn może się okazać w trakcie, że będzie operacja więc czasami nie mamy wpływu;)
PaulinKA, Kasia0504, Karos31 lubią tę wiadomość
-
Mimblanee wrote:No bardzo dobrze rozumiem, mam podobne doświadczenia;) tylko z kp nie było problemów, ale poród to osobna historia.
Wiecie dziewczyny, poród sn jest niezaprzeczalnie lepszy dla dziecka, tu nie ma o czym dyskutować, ale to też nie znaczy z automatu, że zaplanowane cc = problemy u dziecka 🤷🏻♀️ no jest większe ryzyko różnych zaburzeń, ale przy porodzie sn też są różne ryzyka, no generalnie cała ciąża i poród to jest mocno nieprzewidywalna sprawa.
Tak tylko chciałam to napisać, żeby nikt sobie nie robił wyrzutów przy planowanym cc, nawet mając wizję sn może się okazać w trakcie, że będzie operacja więc czasami nie mamy wpływu;)
Mam co najmniej 3 koleżanki z dzieciaczkami z planowanego CC (na życzenie lub ze względów zdrowotnych mamy) i mają 100% zdrowe dzieciaczki
każdy poród jest ważny i wyjątkowy i najważniejsze, żeby mama i dziecko czuli się i byli bezpieczni
Mimblanee lubi tę wiadomość











