PAŹDZIERNIK 2026 🍃💚
-
WIADOMOŚĆ
-
kleopatr4 wrote:Karos, tak może być przez przekrwienie śluzówki nosa i gardła. Możemy też łatwiej złapać jakąś infekcję. Myślę, że fajnie byłoby gdybyś płukała gardło wodą z solą Kłodawska lub robiła sobie z niej nebulizacje, to podstawa.
Możesz też spróbować zakrapiać olejki eteryczne do nawilżacza lub na ubranie. Z umiarem bezpieczny jest eukaliptusowy. Możesz też spróbować tejpy na nos, mnie pomagają jak infekcja schodzi mi w zatoki przynosowe właśnie. Ostatecznie wypróbowałabym też płukania ust olejem kokosowym, a idąc za ciosem odstawiłabym fluor ze standardowej pasty, bo może nasilać zaflegmienie, które może schodzić nosem.
Zaciekawiłaś mnie tym fluorem. Ja od 2 tygodni mam taki problem, że codziennie rano spływa mi dużo gęstej wydzieliny z zatok i boli mnie wtedy gardło. Wczoraj byłam u lekarza i zalecił inhalacje i przepisał mi krople do nosa.
Piret lubi tę wiadomość
-
Mamy szczęście że stan ciąży daje nam znać o szkodliwych dla nas wyborach, np przez odruch wymiotny. Chociaż nie jest to za przyjemne😆snieżka wrote:Zaciekawiłaś mnie tym fluorem. Ja od 2 tygodni mam taki problem, że codziennie rano spływa mi dużo gęstej wydzieliny z zatok i boli mnie wtedy gardło. Wczoraj byłam u lekarza i zalecił inhalacje i przepisał mi krople do nosa.
W każdym razie to prawdopodobnie oczyszczanie z fluoru, a ten jest w standardowej paście do zębów, w wodzie z kranu, w kawie i herbacie i wiele innych. Ostatnio mi na mdłości pomagała herbata gorzka zabić posmak i niestety też się pojawiła 2 razy ta wydzielina.
Ale pastę to polecam zmienić bo ładujemy ją prosto w dziąsła i szybko wchodzi w obieg. Ja robię swoją samą, więc nie polecę gotowej. -
kleopatr4 wrote:Mamy szczęście że stan ciąży daje nam znać o szkodliwych dla nas wyborach, np przez odruch wymiotny. Chociaż nie jest to za przyjemne😆
W każdym razie to prawdopodobnie oczyszczanie z fluoru, a ten jest w standardowej paście do zębów, w wodzie z kranu, w kawie i herbacie i wiele innych. Ostatnio mi na mdłości pomagała herbata gorzka zabić posmak i niestety też się pojawiła 2 razy ta wydzielina.
Ale pastę to polecam zmienić bo ładujemy ją prosto w dziąsła i szybko wchodzi w obieg. Ja robię swoją samą, więc nie polecę gotowej.
Znam fajną ajurwedyjską o smaku goździkowym z Rossmana. Dzisiaj po nią pójdę
Wcześniej ją często kupowałam, ale narzeczony kupił jakiś czas temu cały wielki karton pasty Elgydium z fluorem, bo czytał podobno, że jest najlepsza.. A ja od początku czułam, że ten fluor to nie jest dobry pomysł 😅
-
Ja to chciałam sie dziś pochwalić ze mam ferrytyne 87, a jedyne co robię to co 2 3 dni pije koktajl z surowego buraka😅 wiec zanim kaza wam włączyć żelazo w 2 trymestrze to polecam z całego serca taka kurację 😍
Mięso tez jem ale nie jakos bardzo duzo, wiec wydaje mi sie ze to twn magiczny burak🤩
kleopatr4, aganieszkam lubią tę wiadomość
-
Ja od dłuższego czasu stosuję na przemian pastę z fluorem i bez fluoru, obecnie jestem na takiej bez. Ja kupuję w Rossmannie, zazwyczaj biorę co wpadnie na fajnej promocji 😄 A co do odruchu wymiotnego - musiałam smażyć mięso mielone w zatyczkach na nos 😂kleopatr4 wrote:Mamy szczęście że stan ciąży daje nam znać o szkodliwych dla nas wyborach, np przez odruch wymiotny. Chociaż nie jest to za przyjemne😆
W każdym razie to prawdopodobnie oczyszczanie z fluoru, a ten jest w standardowej paście do zębów, w wodzie z kranu, w kawie i herbacie i wiele innych. Ostatnio mi na mdłości pomagała herbata gorzka zabić posmak i niestety też się pojawiła 2 razy ta wydzielina.
Ale pastę to polecam zmienić bo ładujemy ją prosto w dziąsła i szybko wchodzi w obieg. Ja robię swoją samą, więc nie polecę gotowej.👧99' 🧑98' 🐈⬛ 🐈⬛ ⏳️05.24
🚨 PCOS | IO | MTHFR homo | PAI-1 homo
✅️ AMH 6, drożność, nasienie, DFI, HBA, MAR, witaminy, homocysteina
❌️01-11.25 11 cykli Lametta + Zivafert/Ovitrelle
01.26 IVF 💉 Menopur 150
18 🥚 -> 6 MII -> 1 ❄️ 5BB
09.02.26 FET 🍍 cykl sztuczny
EmbryoGlue / prog 30 ng/ml
7dpt 37.7 ▫️ 10dpt 146 ▫️ 12dpt 350 ▫️ 15dpt 1184 ▫️ 19dpt 4000 ▫️ 23dpt bijące 💕
11.03 0.93cm 🍤

-
White1 wrote:Ja od dłuższego czasu stosuję na przemian pastę z fluorem i bez fluoru, obecnie jestem na takiej bez. Ja kupuję w Rossmannie, zazwyczaj biorę co wpadnie na fajnej promocji 😄 A co do odruchu wymiotnego - musiałam smażyć mięso mielone w zatyczkach na nos 😂
White, a jakie bierzesz bez fluoru? Ja mam taki mieszany stosunek do niego, z jednej strony właśnie tak jak Kleopatra pisze, ze niby szkodzi, jestem w stanie to uwierzyć, a z drugiej dentysta krzyczy ze tylko fluor xD
I tak jak ty robię raz tak tak tak 😅 ale z wieloma rzeczami tak mam, z tluszczami do smażenia np- za duzo sprzecznych informacji sprawia ze mieszam rozne opcje wierząc ze umiar i rozsądek przede wszystkim 🤣
snieżka lubi tę wiadomość
-
W ogole to chciałam Wam napisać ze pierwotnie bylam w watku wrzesniowym bo wtedy mam urodziny i ogolem to bardzo chce urodzić we wrześniu, ale jakos podczytywalam ten pazdziernik i słusznie stwierdziłam ze tu jest taki bardziej odpowiadający mi vibe🤩 takze bardzo sie ciesze ze tu takie rozmowy "konkretne" i pomocne, to na prawde bardzo inspirujące i dodając otuchy🌷🍀❤️
DZIEKI KOBIETKI!✨️💕🌿
snieżka, Niecierpliwa2, Martit, Mimblanee, Weronka89 lubią tę wiadomość
-
Ja kupowałam w Rossmanie pastę Himalaya. Fajne ma smaki do wyboru 😅
PaulinKA lubi tę wiadomość
-
Moim zdaniem fluor jest potrzebny, ale z racji, że tak często myjemy zęby, to tego fluoru jest aż nadmiar, a on też nie jest najzdrowszy, dlatego robię mix, trochę tak i trochę tak. Teraz mam pastę Tołpa https://www.rossmann.pl/Produkt/Pasty-do-zebow/Tolpa-White-ON-pasta-do-zebow-Lagodna-Mieta-75-ml,2045020,13163 😄PaulinKA wrote:White, a jakie bierzesz bez fluoru? Ja mam taki mieszany stosunek do niego, z jednej strony właśnie tak jak Kleopatra pisze, ze niby szkodzi, jestem w stanie to uwierzyć, a z drugiej dentysta krzyczy ze tylko fluor xD
I tak jak ty robię raz tak tak tak 😅 ale z wieloma rzeczami tak mam, z tluszczami do smażenia np- za duzo sprzecznych informacji sprawia ze mieszam rozne opcje wierząc ze umiar i rozsądek przede wszystkim 🤣Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 marca, 09:03
👧99' 🧑98' 🐈⬛ 🐈⬛ ⏳️05.24
🚨 PCOS | IO | MTHFR homo | PAI-1 homo
✅️ AMH 6, drożność, nasienie, DFI, HBA, MAR, witaminy, homocysteina
❌️01-11.25 11 cykli Lametta + Zivafert/Ovitrelle
01.26 IVF 💉 Menopur 150
18 🥚 -> 6 MII -> 1 ❄️ 5BB
09.02.26 FET 🍍 cykl sztuczny
EmbryoGlue / prog 30 ng/ml
7dpt 37.7 ▫️ 10dpt 146 ▫️ 12dpt 350 ▫️ 15dpt 1184 ▫️ 19dpt 4000 ▫️ 23dpt bijące 💕
11.03 0.93cm 🍤

-
A ja w tej ciąży zluzowałam z szukaniem szkodliwości we wszystkim. Pastą myję tą co wcześniej, zaliczyłam też już farbowanie włosów, co prawda farbą bez amonikau ale zawsze jakaś chemia, jadłam 2 razy wątróbkę. Jedyne, co to całej chemii w domu używam z certfikatem EKO ale to mi zostało z poprzedniej ciąży bo miałam nadwrażliwość na wszelkie chemiczne zapachy.
Jeżeli chodzi o odrzucenie od "szkodliwych" rzeczy, to tym razem mój organizm postanowił wytypować warzywa więc od około miesiąca praktycznie ich nie jem bo już w sklepie mam odruch wymiotny. Wcześniej produkty bio i eko za miliony monet, a teraz najchętniej bym jadła kebaba i chipsy.
W sobotę też robiłam badania krwi i na tej mojej śmieciowej diecie ferrytyna 61, a witamina d 45, jestem mega w szoku bo w połowie października miałam terminację ciąży, po której moje wyniki szorowały po dnie bo krwawiłam z 3 tygodnie. Nie mam też cukrzycy ciążowej, a poprzednio od 7 tygodnia, pomimo mega zdrowej diety i tego, że wtedy byłam mega fit.
Na pewno dzięki temu, że tak wyluzowałam to mam o wiele mniej stresów.Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 marca, 09:08
Weronka89, Mimblanee lubią tę wiadomość
-
Mi ferrytyna już spadła, ale nadal jest ok. Ponad 50 mam. Ale jeszcze parę miesięcy temu jak karmiłam i nie miałam okresu, to miałam chyba powyżej 120
w szoku byłam, bo w 3 trymestrze miałam anemię i musiałam brać żelazo
szkoda, że te zapasy szybko się wyczerpują.
-
PaulinKA ja też urodzę we wrześniu i też chwilę byłam w tamtym wątku, ale ostatecznie udzielam się tylko tu.PaulinKA wrote:W ogole to chciałam Wam napisać ze pierwotnie bylam w watku wrzesniowym bo wtedy mam urodziny i ogolem to bardzo chce urodzić we wrześniu, ale jakos podczytywalam ten pazdziernik i słusznie stwierdziłam ze tu jest taki bardziej odpowiadający mi vibe🤩 takze bardzo sie ciesze ze tu takie rozmowy "konkretne" i pomocne, to na prawde bardzo inspirujące i dodając otuchy🌷🍀❤️
DZIEKI KOBIETKI!✨️💕🌿
PaulinKA lubi tę wiadomość

wiek 41 l
AMH 04.23 - 0,7
07.23- 0,67
04.24- 0,44
12.25-0,11
09/2023 IVF krótki protokół na wysokich dawkach
25.09 punkcja - 3 komórki, 2 dojrzałe, 2 zapłodnione,
❄️ 1 zamrożona w 5 dobie ( PGT-A)
20.11.23 transfer
5 dpt prog 30,97
7 dpt⏸️
9 dpt 💔
08.24 długi protokół puregon 450- 3 komórki, 1 dojrzała, zapłodniona nieprawidłowo
06.25 mini stymulacja, 1 pęcherzyk, 1 zarodek, PGT-A wykazało liczne wady.
Diagnoza: adenomioza, APS
01.2026 naturalsik
29 dc ⏸️
30 dc beta 209 mlU/ml , progesteron 31 ng/ml
32 dc beta 505 mlU/ml
37dc beta 2952 mlU/ml , progesteron 54,30 ng/ml
5+3- pęcherzyk 0,90 cm -
Ninia mam takie samo podejście 😁 często i tak wiele nie zależy od nas więc nie ma co się biczować i wmuszać zdrowych rzeczy na siłę skoro organizm w tym momencie odrzuca. Za mną strasznie chodzi zupa amino barszcz i chociaż normalnie nie jem raczej takich rzeczy to chyba sobie kupię żeby poczuć ten wspaniały, chemiczny smak 🤣 zjeść raz w roku nie zaszkodzi 🤣
Pastę do zębów robiłam kiedyś swoją na oleju kokosowym, miałam wtedy mega fazę na eko sprawy. Teraz trochę odpuściłam i używam na zmianę typowych fluorowych z tymi bardziej naturalnymi bez. Natomiast został ze mną dezodorant na sodzie, kiedyś też robiłam swój a teraz kupuję w słoiczku i uwielbiam. Naprawdę mniej się pocę jak zrezygnowałam z typowych antyperspirantów.
Dzisiaj udało mi się w końcu zrobić badania, muszę przedzwonić do lekarza i na przyszły tydzień umówić się na wizytę, już nie mogę się doczekać podejrzeć co tam słychać, a dzisiaj od moje dziecko jest wielkości oliwki 😁
snieżka, Ninia, kleopatr4, aganieszkam lubią tę wiadomość
-
Dziewczyny, kiedy myślicie, że warto zapisać się do szkoły rodzenia, żeby były jeszcze terminy na NFZ? Pamiętam, że któraś z Was tutaj pisała, że już musiała się zapisywać, bo ciężko z terminami.
Dziewczyny z Krakowa - myślałyście już o jakieś szkolenie rodzenia? Ja myślę o Wizjomed na Bronowicach, bo mam tam całkiem niedaleko, można na NFZ i słyszałam dobre opinie o tym miejscu
-
ja czekam by na prenatalnych wszystko było ok, poza tym jak patrzyłam w szkołach w Warszawie to obecnie są zapisy na czerwiec, a dla mnie to trochę za wcześnie. termin mam na przełom września i października więc myślałam o szkole w sierpniu.
-
Szkoła która mnie interesuje prowadzi zajęcia od 21 tc i chyba niedługo do nich napiszę z pytaniem kiedy najlepiej się zapisać. Prenatalne mam umówione dopiero na początek 14 tc i wtedy mogłoby być za późno, żeby znalazło się miejsce
-
@sniezko, to ja pisałam, pewnie zależy jaka szkoła i w ogole. Przy szpitalu miejsca szybko schodzą...
Tez wolałabym poczekać do prenatalnych ... ale coz. W marcu mam obu paniom dać znac wiec po urlopie koniecznie musze ostatecznie wybrać miejsce.
snieżka lubi tę wiadomość
-
Ninia wrote:ja czekam by na prenatalnych wszystko było ok, poza tym jak patrzyłam w szkołach w Warszawie to obecnie są zapisy na czerwiec, a dla mnie to trochę za wcześnie. termin mam na przełom września i października więc myślałam o szkole w sierpniu.
Dasz radę? U mnie chyba z 8-10 tygodni trwała ta szkoła... Ale pewnie w każdym miejscu jest inaczej
ja niestety ze swojej nie byłam zadowolona. Zajęć praktycznych można powiedzieć, że nie było. Opinie niby dobre, ale był to trochę zmarnowany czas dla mnie .
-
Jak mieszkacie w dużym mieście to radzę już się zapisywać i niedługo rozglądać za żłobkiem, serio 😁
Ja akurat mieszkam w takiej dziurze, że jestem chyba w tym momencie jedyną kobietą w ciąży. Poprzednio nawet nie chodziłam na szkołę rodzenia, bo grupa się dopiero zebrała jak byłam praktycznie przed porodem. A teraz nie będę nawet się interesować czy jest, bo już mi niepotrzebna 😁 -
My mieliśmy zajęcia w skromnej grupie 4 par u położnej z którą rodziłam. Zajęcia były 1 raz w tygodniu po 3h (strasznie szybko leciało!!!) i zaczęły się w 2 tygodniu maja. W programie było 9 spotkań, a ze 2 razy zajęcia przekładaliśmy. Terminy miałyśmy rozrzucone na cały wrzesień, ja urodziłam ostatnia. Uważam że to był odpowiedni czas bo w 3 trym byłam mega zmęczona, siedząc tyle czasu bywało niewygodnie i ciągle glodnaaaa. Im szybciej tym lepiej i wiedziałam nad czym jeszcze popracować. Super wspominam i chciałabym to powtórzyć ale ta wiedza jest już ze mną na zawsze. Fizjologia porodu to coś niepojętego. Fajnie było patrzeć jak panowie są zachwyceni tym wszystkim. Dowiedziałam się też jak niewiele gadżetów potrzeba aby utrzymać dziecko przy życiu.








