Pazdziernikowe mamusie 2014
-
WIADOMOŚĆ
-
Hej dziewczyny, ja miałam dzisiaj bardo zajęty dzień i jeszcze odwiedziła mnie siostra
Tak wymęczyła Tomka że na popołudniową drzemkę dzieciak zamknął oczy i już go nie było 
Jej ale dzisiaj był piękny dzień! Ze spaceru nie chciało się wracać
Jutro rano mam wizytę u lekarza i też się zapytam o te wypadające na potęgę włosy.
Ja nie biorę żadnych witamin, w ciąży przez chwilę brałam ale miałam po nich straszne zaparcia i z szybkością błyskawicy poszły w odstawkę. Może doktorka jakieś jutro mi zaleci. -
jak moj zasnie to ja dopiero zaczynam zycieMOI wrote:Nie wymiera. Pewnie dzieciaczki wszystkich forumowych mam już smacznie śpią i mamy też zapadły w głęboki sen

zawsze ide spac dopiero po polnocy bo tylko jak spi w nocy moge cos zrobic no i wlasnie wyszorowalam podlogi i wywiesilam pranie a moj maz poszedl z kumplami na miasto:(
Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 lutego 2015, 22:36
-
przegladam wlsanie fotki jak Nikus sie urodzil- matko jak ten czas szybko leci- dopiero byl taki malenki a juz cwaniaczek sie z niego robi- dopiero pamietam jak w ciazy bylam a tu juz maly jest na swiecie.Teraz tesknie za brzuszkiem - za kopniaczkami i wogole
MOI, rewoppka lubią tę wiadomość
-
Oj zgadzam się! Czas zasuwa jak szalony! Też ostatnio wspominałam brzuszek i kopniaczki , zwłaszcza jak dostaję je teraz z drugiej stronysylwia1985 wrote:przegladam wlsanie fotki jak Nikus sie urodzil- matko jak ten czas szybko leci- dopiero byl taki malenki a juz cwaniaczek sie z niego robi- dopiero pamietam jak w ciazy bylam a tu juz maly jest na swiecie.Teraz tesknie za brzuszkiem - za kopniaczkami i wogole
-
Sroka nie martw się, obserwuj czy ten kaszel się nie powiększa, może faktycznie przy sprzątaniu mała więcej kurzu się nawdychała i teraz oczyszcza sobie płucka. Też dzisiaj zauważyłam u Tomka że częściej kaszle, ale teraz jak śpi to jest spokój więc na razie się nie martwię.Sroka wrote:Dalej nie wiem co z tym kaszlem. Kladła się spać i znowu pokaszliwała. Martwi mnie to

-
Mnie wbrew pozorom łatwiej idzie z pojemniczkiem niż z woreczkiem - z woreczka mi się prawie wszystko wylało... Na podłodze w łazience rozkładam podkład jednorazowy, na nim stawiam talerz i siadam tak, żeby go mieć między udami. To na wypadek, gdybym jednak nie złapała. Rozebranego z pieluchy bobasa trzymam jedną ręką na kolanach w pozycji półsiedzącej, a drugą ręką trzymam pojemniczek tam, gdzie się spodziewam, że popłynie mocz, tuż przy ciele (zabezpieczam tylko ostrą krawędź pojemniczka, otaczając ją palcami wskazującym i środkowym). Niemowlak sika co 15-30 minut, więc czasem trzeba chwilę poczekać. Najlepiejrenatkach wrote:Macie jakiś pomysł, jak złapać mocz do kubeczka, a nie do woreczka? ?
łapać tuż po karmieniu - szybciej poleci.
-
A może lekarz podejrzewał, że katar ma podłoże alergiczne? Miałam kiedyś robione testy skórne i wszystkie pyłki wyszły negatywnie, ale jak mi się zaczyna katar, to biorę przed snem antyhistaminowy xyzal i często następnego dnia już po katarzeMOI wrote:Masz na myśli krople Fenistil? Ja podawałam Julci, ale ze względu na krosty -niestety nie pomógł. Z tego co wiem, to lek na alergię, więc trochę to dziwne, że Witu dostał go na katar. Chyba, że to całkiem inne lekarstwo?
-
renatkach wrote:Ale macie duże te dzieciaczki, u nas jak się ważymy to wychodzi 5600 :p a na długość ma tak 64- 65 ale dokładnie się dowiem w środę, bo mamy trzecią dawkę szczepienia.U nas też podobnie. Wzrost przynajmniej 65 cm i waga 6200 g tydzień temu.Sisilla wrote:Znowu idziemy mniej więcej równo waga/wzrost i nasze córcie w podobnym wieku:).
-
Kiedy szczepiluśmy drugą dawką, ja byłam zakatarzona, ale pediatra powiedziała, że to nie jest przeszkodą.Sisilla wrote:my też mamy przyjść w środę na trzecią turę szczepienia, ale zastanawiam się czy nie przesunąć, bo ponoć w przychodniach czarno, szczyt zachorowań na grypę w pełni:( kurde, jak się na to zapatrujecie? Mój lekarz jest zdania, że jeżeli ktoś w domu choćby przeziębiony, to mamy nie przychodzić.
-
No i wyszło. Mała wstala z zapchanym gilami nosem i do tego kaszel
gorączki nie ma. Ogólnie zachowuje się ok. Normalnie. Próbuje dodzwonic się do naszej pediatry na wizyte domowa ale nie odbiera. Jak myślicie gdzie się mogę ewentualnie udać?
-
nick nieaktualnyDo rodzinnego.Sroka wrote:No i wyszło. Mała wstala z zapchanym gilami nosem i do tego kaszel
gorączki nie ma. Ogólnie zachowuje się ok. Normalnie. Próbuje dodzwonic się do naszej pediatry na wizyte domowa ale nie odbiera. Jak myślicie gdzie się mogę ewentualnie udać? -
Kurcze spróbuj może do innego pediatry się umówić na wizytę domową? A gorączka jest?Sroka wrote:No i wyszło. Mała wstala z zapchanym gilami nosem i do tego kaszel
gorączki nie ma. Ogólnie zachowuje się ok. Normalnie. Próbuje dodzwonic się do naszej pediatry na wizyte domowa ale nie odbiera. Jak myślicie gdzie się mogę ewentualnie udać? -
Właśnie moja poradnia dziś jest zamknięta. Ani rodzinny ani żaden inny. Gorączki nie ma. Jest katar i kaszel. podałam jej teraz ktople do nosa i położyłam spać. Pediatra dalej nie odpowiada. Muszę podzwonić i zapytać o innego. We wtorek miało być szczepienie ale w takim wypadku musze przesunąć.













