Pazdziernikowe mamusie 2014
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualnyCześć dziewczyny
Ja odpoczywam w łóżku, cierpie na bezsenność straszliwą, tylko sie obracam na boki. Do tego mięśnie bolą i gardło.
Co do wagi, to leci w dól, niemogę sobie poradzić z tą dietą cukrzycową, ciągle jestem głodna po tych porcjach mikro. -
nick nieaktualnyNiemam żadnej diety ustalonej, lekarz kazał mi wejść na slodkiemamy.pl i zapoznać sie z tą dietą. Niejestem w stanie zastosować sie do tych porcji z tych stron dla cukrzyków, mimo że waże mało zawsze dużo jadłam, a tam np jest 75 gr chlebka razowego na śniadanie +dodatki. Zawsze jadłam 3 razy tyle, albo na drugie śniadanie 2 małe kromeczki i pół trójkącika serka topionego. Stosowałam sie w miare do tego ale cały czas jestem głodna. Wczoraj przepłakałam pół nocy bo miałam myśli że nie umię zadbać o dziecko i coś mu będzie jak jestem głodna albo jak zjem za dużo. A w domu wcale niemam wsparcia, śmieją sie że dawniej tak niebyło i dzieci sie rodziły i takie tam.
-
nick nieaktualny
-
Kajaoli dziękuję!!!! Jesteś wielka!

Teraz widzę, że wybór tak ciemnych okien nie był dobry i gdybym mogła jeszcze raz wybierać, zdecydowałabym się na białe
Pokój dziecięcy jest dość duży, bo ma 20 m2 po podłodze, jednak ma skos i pomimo wielkości wydaje mi się bardzo nieustawny
Bardzo podoba mi się Twoja druga propozycja, ale dopowiedz, czy pisząc o białym parkiecie, masz na myśli totalnie biały, kryjący kolor, czy tylko efekt pobielonego drewna (czyli z widocznym rysunkiem drewna i nie całkiem biały)?
-
Właśnie dziś się zapisałam! Zajęcie rozpoczynają się na koniec lipca i trwają 4 tygodnie (odbywają 2 razy w tygodniu chyba po 2-3 godziny). Troszkę późno, ale nie było wolnych miejsc we wcześniejszych grupach, więc nie miałam wyjścia. Zajęcia organizuje mój szpital i są bezpłatnemitaka wrote:Dziewczyny chodzicie albo zamierzacie chodzić do szkoły rodzenia?
Kajaoli lubi tę wiadomość
-
Ja właśnie planuję się zapisać do Poradni Dla Mamy i Dziecka na NFZ. W ramach tego jest bezpłatna szkoła rodzenia, ćwiczenia dla kobiet w ciąży i później już z maluszkami, poradnia laktacyjna. Myślę, że skorzystam
Kajaoli lubi tę wiadomość
💙 2014
❤️ 2016
Czekamy na dziewczynkę...

-
a ja mam nieciekawe wieści...a mianowicie okazało się, że muszę siedzieć w domu i leżeć, gdyż czasami twardnieje mi brzuch...miałam taki objaw parę razy na spacerze, nie wiedziałam, że to coś aż tak poważnego. No i mam L4 z 1, czyli leżenie...mam ruch ograniczyć do minimum i nie wychodzić z domu przez miesiąc...
nie wiem jak ja to przeżyje..no i się zmartwiłam, że przecież małemu mogło się coś stać. Eh...i się teraz będę bała w domu ruszyć, a ja tak nie cierpię się nie ruszać..musiałam się wyżalic, bo na prawdę okropny mam dzień..
-
Ja pierdykam jak ja nie znoszę tych tekstów "Kiedyś tak nie było i dzieci się rodziły"! Po prostu nóż się w kieszeni otwiera! Kiedyś się zębów nie myło- też było lepiej? Odpowiadaj tak mądrusiom!Aniqa wrote:Niemam żadnej diety ustalonej, lekarz kazał mi wejść na slodkiemamy.pl i zapoznać sie z tą dietą. Niejestem w stanie zastosować sie do tych porcji z tych stron dla cukrzyków, mimo że waże mało zawsze dużo jadłam, a tam np jest 75 gr chlebka razowego na śniadanie +dodatki. Zawsze jadłam 3 razy tyle, albo na drugie śniadanie 2 małe kromeczki i pół trójkącika serka topionego. Stosowałam sie w miare do tego ale cały czas jestem głodna. Wczoraj przepłakałam pół nocy bo miałam myśli że nie umię zadbać o dziecko i coś mu będzie jak jestem głodna albo jak zjem za dużo. A w domu wcale niemam wsparcia, śmieją sie że dawniej tak niebyło i dzieci sie rodziły i takie tam.
Aniqa, Kajaoli, anka_a lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyJa też mam dzień zamartwiania się,i niewychodzenia z łóżka, już mam wrażenie że jakaś depresja ciążowa mnie dopada. mam nadzieje że jutro się obudze i będzie lepiej. U ciebie też musi być! Ja etap leżenia mam za sobą, ale nie leżałam całkiem tylko wypoczywałam więcej niż normalnie,i było ok.pestka wrote:a ja mam nieciekawe wieści...a mianowicie okazało się, że muszę siedzieć w domu i leżeć, gdyż czasami twardnieje mi brzuch...miałam taki objaw parę razy na spacerze, nie wiedziałam, że to coś aż tak poważnego. No i mam L4 z 1, czyli leżenie...mam ruch ograniczyć do minimum i nie wychodzić z domu przez miesiąc...
nie wiem jak ja to przeżyje..no i się zmartwiłam, że przecież małemu mogło się coś stać. Eh...i się teraz będę bała w domu ruszyć, a ja tak nie cierpię się nie ruszać..musiałam się wyżalic, bo na prawdę okropny mam dzień..Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 czerwca 2014, 19:21
-
nick nieaktualny
-
Bergo wrote:Pestka... kurcze szkoda
No ale co zrobisz... Dbaj o siebie, leż, odpoczywaj. Wiem, że łatwo powiedzieć, ale wiesz ile jest książek do przeczytania i filmów do obejrzenia? 
Hah, wiem, i to mnie trzyma;) ja generalnie czuje się dobrze, i raczej myślałam, że to twardnienie jest normalne...przeraża mnie wizja bycia w domu. Bo to ani po zakupy gdzieś dalej wyjść, bo jeżeli wpadnie ZUS z kontrolą to co im powiem...? zakichana 1...
tez się trochę obawiam z psiakiem wyjść, ale cóż. Na badaniu było chyba wszystko w porządku, lekarka nic nie mówiła. A tu nawet do biblioteki po książki do magisterki teraz wyjśc nie mogę! O zgrozo!
Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 czerwca 2014, 19:32
-
nick nieaktualnyBez przesady, to że l4 jest leżące to nie znaczy że jesteś uziemiona w łóżku, ja normalnie funkcjonuje a mam od początku leżące, kiedy miałam odklejenie łożyska to też chodziłam do sklepu, jeździłam gdzieś tam ale mniej, zus z reguły nie kontroluje ciężarnych.pestka wrote:Hah, wiem, i to mnie trzyma;) ja generalnie czuje się dobrze, i raczej myślałam, że to twardnienie jest normalne...przeraża mnie wizja bycia w domu. Bo to ani po zakupy gdzieś dalej wyjść, bo jeżeli wpadnie ZUS z kontrolą to co im powiem...? zakichana 1...
tez się trochę obawiam z psiakiem wyjść, ale cóż. Na badaniu było chyba wszystko w porządku, lekarka nic nie mówiła. A tu nawet do biblioteki po książki do magisterki teraz wyjśc nie mogę! O zgrozo!















