Październikowe Mamusie 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
adrenalina wrote:Ja byłam wczoraj w klinice u lekarza który ma wynokywac mi cc. Obejrzał moje łożysko i powiedział żebym pod żadnym pozorem nie kładła się do szpitala w swoim mieście. Powiedział ze cc będzie prawdopodobnie wykonywane przez łożysko ponieważ zasłania całe ujście. Za dwa tug wizyta. Jakby się coś działo mam natychmiast do niego dzwonić i jechać na Białystok on w tedy powie jaki szpital. Do tego cięcie planowane jest na 10.10 jego w tym czasie nie ma
ale powiedział ze przez dwa tygodnie znajdzie mi kogoś kkto zna się na rzeczy i nie spartoli tego.
Powiedział ze przy cc może pójść gładko a równie dobrze mogą być komplikacje.
Wiec proszę trzymajcie kciuki by synek nie pchał się na świat za wcześnie żebym expresem nie musiała jechać do Białegostoku.
Oczywiście ze trzymamy kciuki. A Ty się oszczędzajadrenalina lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyMi sie tez brzuch strasznie obnizyl, ze zza biusto go prawie nie widac i uczucie jak by maly siedzial mi na udach.
No przez ta pogode wszyscy jakos przeziebieni0 i wymeczeni. Moja corka dzis do przedszkola nie poszla bo rano maz jej dobudzic nie mogl taka padnieta bidulka byla w dodatku kicha i gardelko ma zachrypnietedlatego ja takiej pogodzie nie ufam.
-
nick nieaktualnyAdrenalina
Nie przejmuj sie, komplikacje to oga byc po kazdym porodzie nie zaleznie czy po cieciu czy normalnie takze tym bym sie nie sugerowala. Ja tez mam ciecie planowane i to wcale nie oznacza ze sie nie pohe i sie ciesze, bo milion dolarow bym oddala zeby urodzic go normalnie ale jesli jest za duze ryzko ze cos pojdzie nie tak to ja bardzo dziekuje, zwlaszcza prze moje wady w budowie miednicy i szyjce ktora nie ma zamiaru wspolpracowac. Chociaz wcale mi sie to nie usmiecha musze wziac to na klate i hop do przodu ! -
Dziewczyny, myśle ze te nasze problemy ze spaniem sa dodatkowo spotęgowane zbliżająca sie pełnia
ja przynajmniej mocno reaguje na pełnie i mam problemy ze snem
swoja droga faktycznie któraś juz mogłaby sie rozpakować.. z tych donoszonych juz
jakis nudny ten nasz wątek :p
Rutelka lubi tę wiadomość
-
sarcia123 wrote:Adrenalina
Nie przejmuj sie, komplikacje to oga byc po kazdym porodzie nie zaleznie czy po cieciu czy normalnie takze tym bym sie nie sugerowala. Ja tez mam ciecie planowane i to wcale nie oznacza ze sie nie pohe i sie ciesze, bo milion dolarow bym oddala zeby urodzic go normalnie ale jesli jest za duze ryzko ze cos pojdzie nie tak to ja bardzo dziekuje, zwlaszcza prze moje wady w budowie miednicy i szyjce ktora nie ma zamiaru wspolpracowac. Chociaz wcale mi sie to nie usmiecha musze wziac to na klate i hop do przodu !
Najbardziej boje się, jak to lekarz określił "cięcia przez łożysko" - nawet nie wiem co to znaczy bo nie dopytała, byłam w szoku i się zestresowałam.Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 września 2016, 09:46
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
Adrenalina kciuki mocno za to, żeby finał był szczęśliwy. Będzie na pewno staraj się nie stresować
Dziewczyny to jednak trochę pocieszające, że mamy podobne dolegliwości. Ja też sypiam ostatnio okropnie. Położę się i czasami ze 2 h się rzucam. A mąż zasypia chyba w minutę ehh..
Ja też wychodzę dopiero z przeziębienia. Ewidentnie jakiś wirus panuje bo dużo się słyszy o przeziębieniach teraz a w taką pogodę to dziwne trochę.
Szyjkowe mamusie, czy nakaz leżenia to bezwzględne leżenie? Czy jak sobie "półsiądę" z nogami do góry to też jest ok?adrenalina lubi tę wiadomość
-
kkkaaarrr wrote:Witam w klubie, dokladnie takie same objawy wczoraj wieczorem.. Konska dawka czosnku, miodu i cytryny chyba nie pomogly bo dzis gil do pasa
od soboty mnie trzyma i chyba zaczyna mi się na zatoki rzucać....
-
KKasiaKK wrote:Kkkaaarrr też mi się wydaje, że rodzaj porodu nie ma wpływu na późniejsze krwawienie. Po pierwszym porodzie SN w szpitalu tylko używałam dużych wkładów typu Bella mama, w domu nie zdążyłam nawet zużyć jednej paczki zwykłych podpasek i przeszłam na wkladki hig. Niedawno rodziła mija szwagierka cc i dziewczyna, która leżała z nią w sali też po cc bała się wstawać, bo cieklo z niej mimo podkładów.
Tak sobie myślę, że to może mieć związek z długością i obfitością @, moje przed pierwszą ciążą trwały max 4 dni. Teraz około 5 ale też raczej mało obfite, więc ludze się, że po porodzie też będzie okKKasiaKK lubi tę wiadomość
-
U mnie też wirusówka. Biegunka, ból gardła i chrypa. Uważajcie na siebie bo ewidentnie jakieś wirusy atakują.
Tak czytam o waszych problemach, nieprzespanych nocach to chociaż wiem na co się przygotować. Mam termin na końcówkę października i zawsze objawy jakie opisujecie dopadaja mnie ok 2 tyg później -
Adrenalina i ja trzymam kciuki, żeby obyło się bez wcześniejszego gnania do szpitala i bez komplikacji!!!
Faktycznie, spokojnie tu na naszym wątku. Jeszcze machina nie ruszyła, a już 14.09 - część spokojnie może się rozpakowywać
P.S. Ja też nie mogę w nocy spać! Mała łobuzuje, wierci się, mi przychodzą do głowy przeróżne myśli.
I tak jak któraś już napisała- staram się cieszyć każdym dniem tej ciąży, bo jeszcze chwila i będzie ona tylko miłym wspomnieniem, a kolejnego dziecka już nie planujemy.
adrenalina lubi tę wiadomość
-
India9 wrote:To ja dla przykładu zużyłam po SN niezliczone opakowania podkładów bella mama. Mąż ciągle biegał do sklepu po nowe. Moje @ zawsze 7 dni, nigdy krócej
Czyli mija teoria, którą wymyśliłam sobie właściwie na podstawie tego co pamiętam jeszcze z lekcji biologii się sprawdza... Wzięłam to na prostą logikę, skoro po niezaplodnionym jajeczku macica się oczyszcza i po porodzie również, to długość i obfitość jednego i drugiego musi być jakoś zależne. -
Dziewczyny, nudno nie nudno, nie rozpakowujcie się jeszcze... w końcu jesteśmy pazdzienikowkami. Przynajmniej do 20 września pozostancie w wersji 2 w 1. Jak się zacznie rozpakowywanie, to nam się dopiero porobi na forum. Część będzie gadać o duzych brzuchach, część o porodach, część o kupkach i karmieniu...
Pumpkin, Blu, Rutelka lubią tę wiadomość
-
Adrenalina pamiętaj, że gdyby było jakiekolwiek zagrożenie i coś nie tak, to na pewno ów lekarz zostawił by cie na oddziale, nie narażał by ciebie i maluszka. Może ma taki sposób bycia, że przedstawia zawsze najgorsze opcje jakie mogą się zdarzyć, niektórzy tak po prostu mają.
Mi w poprzedniej ciąży też lekarz dokładnie wytłumaczył do czego może prowadzić tzw zatrucie ciążowe (zgon matki i dziecka). Zapomniał tylko dodać że to skrajnie rzadkie przypadki. A ja głupia przeryczalam dwa dni, bo ciśnienie miałam wysokie, obrzęki i białko w moczu. Dopiero inny lekarz powiedział że nie ma się czym aż tak przejmować.adrenalina, Rutelka lubią tę wiadomość
-
U mnie dzisiaj chłodniej. Aż chce się coś porobić ale jeszcze muszę się pooszczedzac. Mąż wczoraj uprasowal wszystkie ubranka a ja później nie poskladam. Jeszcze w tym tyg umyje mąż okno i powiesi nowe firanki u Huberta w pokoju, przygotujemy łóżeczko i je przykryjemy żeby było gotowe. Może za wcześnie ale chciałabym mieć wszystko gotowe jak pójdę do szpitala.
Rutelka lubi tę wiadomość
-
KKasiaKK wrote:Czyli mija teoria, którą wymyśliłam sobie właściwie na podstawie tego co pamiętam jeszcze z lekcji biologii się sprawdza... Wzięłam to na prostą logikę, skoro po niezaplodnionym jajeczku macica się oczyszcza i po porodzie również, to długość i obfitość jednego i drugiego musi być jakoś zależne.
Kkasiakk zmartwień Cie troszkę bo u mnie miesiączki trwają po 3-4 dni niezbyt obfite a po pierwszej cesarce ( podobno zostałam dobrze oczyszczona) krwawilam całe 6 tygodni a przez pierwsze 3 Bella mama zmieniałam co chwila. To była masakra nawet byłam u ginekologa dwa razy w tym czasie.
Katorga
Koleżanka po cc też krwawila 5 tygodni a inna raptem 7 dni tak więc nie ma niestety reguły.Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 września 2016, 12:01
KKasiaKK lubi tę wiadomość