Październikowe mamy 2017
-
WIADOMOŚĆ
-
candela wrote:Skurczy party których bałam się najbardziej miałam chyba że 4 może 5 muszę się męża spytać. 2.24 mały był na świecie a ja... No właśnie poczułam jakąś taką obojętność, trochę złość. Sama nie wiem. Miałam poczucie że zawiodłam, że nie tak to miało wyglądać.
Tak na. Prawdę dopiero jak mnie już zszyli (nie obyło się bez nacięcia) zaczęłam czuć radość z synka.
Teraz już jest super
Przepraszam jeśli mój opis nie jest zbyt budujący ale to na prawdę dużo od psychiki zależy.
Candela gratulacje. Super, że nie opisałaś wszystkiego w samych superlatywach! (opisy takie według mnie nie zawsze są szczerze). Dzięki temu dziewczyny którymi targają różne emocje nie będą czuły, że coś z nimi nie tak.
O ile dobrze pamiętam pisałaś, że miałaś dodatni GBS? Zdążyli Ci podać antybiotyk? Bo z tego co zrozumiałam to jeszcze odesłali Cię do domu a później jak wróciłaś to w miarę szybko się szybko potoczyłoPaździernik 2017 synek -
Ale Cię zrobili z tym odsyłaniem Candela... mogli sobie podarować i zostawić skoro był skurcze regularne, chociaż na obserwacje. Dobrze, że dałaś radę, mimo wszystko jednak chyba mogło być gorzej, bo obyło się bez cesarki . Gratulacje i odpoczywajcie Też już bym chciała być po z moją kluską...
-
Candela, ja tez dziekuje za ten opis...
Napisze tylko, ze u nas ok. Wczoraj bylismy u gin, Piotrus ma około 3 kg wiec gigantem nie jest, ale tragedii tez nie ma. Wszystko jest ok. Szyjka miekka i skrocona. Czekamy.
Ja juz wyjadlam wszystko z torby porodowej hahaha musze to uzupelnic, ale jakos teraz nie czuje presji, pewnie jeszcze chwile poczekam. Pierwsza corke urodzilam z zaskoczenia duzo wczensniej, teraz tez myslalam, ze tak bedzie. Byl okres mobilizacji, dzisiaj godze sie z tym, ze jeszcze troche przyjdzie mi poczekac...Piotruś
Helenka
-
W nocy z soboty na niedzielę podali antybiotyk na wszelki wypadek ale w niedziele już nie zdążyli dlatego zostajemy na obserwacji. Na szczęście na razie wszystko jest w porządku. Kiepsko trzyma temperaturą, że dość ciężko oddycha. Tak swiszczy. I ciągle pluje wodami płodowymi. No i kontrolują bilirubine. Dlatego zostajemy.
-
Candela - dobrze że już po !!! Wracajcie szybko do domku.
Ty nastawiałaś sie na ciut łatwiejszy poród ze względu na pierwsze doświadczenie... a ja myśle kategoriami mojego porodu z M.- czyli że będzie dramat jesli nie będzie to cc.
Dziewczyny czy tez macie napuchnięte stopy ... ja dziś po nocy takie miałam w dzien rozumiem od stania itd.
Jutro lece mocz zrobić. Poki co trzymam wysoko na poduchach.Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 września 2017, 14:04
-
ja po ktg nastraszyliśmy pielęgniarki bo skurcze pisały się 80/90/100 co 4 min ale lekarz zobaczył powiedział piękny reaktywny zapis no i tyle. A macica niech ćwiczy. Skurcze nie są mocno bolesne więc puki co jestem w domu ... najwyżej urodze w domu.synuś ma już 18 miesięcy a w brzuszku Madziunia
nasz Bartuś
-
mimi87 wrote:ja po ktg nastraszyliśmy pielęgniarki bo skurcze pisały się 80/90/100 co 4 min ale lekarz zobaczył powiedział piękny reaktywny zapis no i tyle. A macica niech ćwiczy. Skurcze nie są mocno bolesne więc puki co jestem w domu ... najwyżej urodze w domu.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 września 2017, 15:58
-
Wklejam i tu info z wczorajszej wizyty : Ja też już po skurcze ładne na ktg ale co z tego jak nic nie wnosza. Szyjka taka jak była czyli tylko leciutko rozwarta. Głowka nie wstawiła sie jeszcze w kanał rodny pomimo że dzieć już bardzo nisko ułożony i stad te bóle kości i krocza. A synke waży 3100g
-
kiti wrote:Hmm i przy takich regularnych cie puścili do domu i nie spr nawet szyjki?
to była przychodnia i mój lekarz przyjmował. Nic zupełnie nie patrzył ani jak reaguje blizna na takie skurcze ani czy szyjka się skraca. Weszlam pokazałam druczek ktg on o ładny reaktywny zapis i niech ćwiczy macica koniec wizytyt.synuś ma już 18 miesięcy a w brzuszku Madziunia
nasz Bartuś
-
Candela gratuluję! Dużo zdrówka dla Ciebie i dla Maluszka :*
Październik tuż tuż i chyba zaraz machina porodowa ruszy pełną parąpoczątek starań 12.2015
06.2016 💔👼
11.2016 💔👼
06.02.2017 ⏸️
08.10.2017 👸💜 38+4 CC (3480g/53cm)
25.06.2021 ⏸️
17.02.2022 👶💙 37+3 CC (3240g/55cm) -
Mika2009 wrote:Dziewczyny czy tez macie napuchnięte stopy ... ja dziś po nocy takie miałam w dzien rozumiem od stania itd.
Jutro lece mocz zrobić. Poki co trzymam wysoko na poduchach.
ja mam permamentnie opuchnięte stopy od 2-3 miesięcy, przyzwyczaiłam się do tych klocków. Właściwie prawie nie ma różnicy miedzy łydką a tym miejscem powyżej kostki, gdzie noga się zwęża. ale wyniki dobre, więc to pewnie woda. mam nadzieję, że unormuje się niedługo po porodzie. -
Dziś byłam u gina. Na poród się nie zanosi. Dziecko ok. 3kg, ale ciężko było zmierzyć. Za to bardzo ładnie było widać mordkę, wydaje się taka pucołowata Pani dr twierdzi, ze dziecko nie będzie duże, co mi pasuje. I na usg było widać, że główka jest przed łożyskiem, czyli jeszcze trochę się podniosło, nawet nie mierzyłyśmy przezpochwowo. Także wygląda, że będzie SN, z czego się cieszę. Dostałam L4 do terminu porodu i jeśli nie urodzę do tego czasu to mam się zjawić za dwa tygodnie.
kiti lubi tę wiadomość
-
BurzaHormonów wrote:Dziś byłam u gina. Na poród się nie zanosi. Dziecko ok. 3kg, ale ciężko było zmierzyć. Za to bardzo ładnie było widać mordkę, wydaje się taka pucołowata Pani dr twierdzi, ze dziecko nie będzie duże, co mi pasuje. I na usg było widać, że główka jest przed łożyskiem, czyli jeszcze trochę się podniosło, nawet nie mierzyłyśmy przezpochwowo. Także wygląda, że będzie SN, z czego się cieszę. Dostałam L4 do terminu porodu i jeśli nie urodzę do tego czasu to mam się zjawić za dwa tygodnie.