Październikowe Szczęścia 2015 ;)
-
WIADOMOŚĆ
-
dziewczyny a ja właśnie się zastnawiam czy i na co moge pomóc innemu dziecku z moja krwią pepowinową... Wyczytałam ze musimy miec zgodność tkanki HLA ( czy coś takiego )
Już wam wcześniej pisałam o Stasiu który przyszedł na świat miesiąc temu ( dokładnie ) ma stwierdzony już pełny zespół downa, bierze lekarstwa na serduszko ( wiagre - 1 tabl podzieloną na 30 porcji) może jakoś moja krew by mu się przydała... muszę chyba się bardziej zainteresować...
-
Kochana, wzięłam, ale jakoś nie mogłam się skupić.
A jeśli o Was chodzi, to co tu dużo mówić? Jesteście niezastąpione.
ZakręconaOna wrote:Dobrze , ze tu z Nami możesz pogadac bo chyba zanudzilabys się . Książeczki nie wzielas kochana żadnej ?ZakręconaOna lubi tę wiadomość
-
nenka2 wrote:Az tak strasznie chyba nie 175cm
, a mam 19lat wiec wygladam mlodo hehe i dziekuje:)
Bardzo młodziutki wygladasz i bardzo ładnie , wygladasz na tej force na przynajmniej 1.85 :p Ja mam 1.76 hehenenka2 lubi tę wiadomość
-
Z tymi twardnieniami to jest cięzki temat. Z jednej strony lekarze dają leki rozkurczowe, żeby pacjentki były spokojniejsze lub żeby coś gorszego się z tego nie rozwinęło, z drugiej strony jeśli są to skurcze braxtona hicksa, i będziemy je traktować nospą, to macica nie przygotuje się odpowiednio do porodu, bo sobie nie poćwiczy. Pozostaje nam chyba jak najlepiej się obserwować i przekazywać wszystko lekarzowi, żeby on określił czy leki są potrzebne. Ew zasięgnąć opinii innego lekarza
-
Ja tam dalej nie wiem czy mi twardnieje czy nie. Pewnie tak, ale nie rozróżniam od wzdęcia i/lub jego przemieszczania się, które czasem jest dziwne (np wczoraj jak chodziłam, to uciskał mi chyba na nerkę, że co chwila musiałam przystawać i się nachylać). Żadnej no spy nie biorę, choć forte mam w domu ze względu na zespół jelita drażliwego, ale olewam branie, bo nie chcę ciągle jej ćpać. Brzuch mam często napięty, bo mnie wzdyma po wszystkim dosłownie. Wieczorami jest aż tak, że mnie skóra nawet na plecach ciągnie, bo tak jest napięty. I wtedy też zupełnie inaczej czuję jego ruchy, bardziej mi dokuczają jakoś.
Poza tym wg mnie skoro skurcze braxtona (czy jak to się tam pisze) są normalne w ciąży, to nawet, jeśli je mam, to po co mam na to brać rozkurczowe leki? Przecież macica ma właśnie ćwiczyć. Ja nie panikuję, póki nic się złego nie dzieje, a nie czuję, żeby się cokolwiek takiego działo.
Tadek przyfasala mi już ostro, nie raz już oczy otworzyłam i zrobiłam "ufff", jak oberwałamaanaa, polkosia, BATTINKA lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyZakręconaOna wrote:Jaroszka mnie w upały twardnial z 9 razy chyba raz było , nospa , magnez i lezanko . Mnie powiedzieli ze to nie!alne dopóki nie więcej niż 10 razy i nie jest bolesne inaczej do szpitala szybko
Ja wlasnie mam te stawiania ciagle cale dnie, sa silne i nieprzyjemne.. i tak juz od 17tyg ciazy. Ale szyjka sie nie rozwoera nic na to nie biore, a nawet nie chce.. i do tej pory nic zlego sie nie zaczelo dziac. -
nick nieaktualnyZa to w poprzedniej ciazy trafilam na takiego lekarza, ze do szpitala mnie na to polozyl, musialam lykac mase lekow, po 5 tabletek co 4 godziny no ale, rozwarcie na 2cm w 6 miesiacu juz bylo.
Teraz mam nadzieje wszystko pojdzie gladko bez takich niespodzianek. Ake i tak na grzyby chodzilam hehe nie moglam sie powtrzymac -
Nenka, widziałam Twoje zdjęcie już na fb, super wyglądasz i super sukienka
Mój lekarz powiedział, że to normalne te twardnienia, własnie że macica ćwiczy, ja też leków biorę najmniej jak się da, póki co nic w trakcie calej ciążySzyjka ok, więc ja też jestem spokojna
nenka2 lubi tę wiadomość
-
A no właśnie z no niby jak z szyjka ok to ok ale jak skurcze za często są to i szyjka jak nic z tym nie zrobimy zacznie się rozwierac .
no co lekarz i osoba to opinia kochane nie ma co dyskutować tak zawzięcie:)
Dajcie lepiej jakiś pomysł na obiad: o -
nick nieaktualny
-
Zakocona, Ty to masz zdrowe podejście
Ja też miewam takie dziwne uczucie ugniatania czy ściskania, ale nie wiem czy to twardnienie? Lekarz pytał mnie czy miewam, a ja odpowiedziałam, że nie wiem. Czasem mam po prostu taki mocny nacisk na pęcherz i muszę szybko siku, ale to trwa kilka sekund, sporadycznie w ciągu dnia. Lekami na pewno nie zamierzam się faszerować. Od początku ciąży nie wzięłam ani jednego przeciwbólowego
Tylko z początku przez plamienia nospa i dupek.
zakocona, ~Rewianka~ lubią tę wiadomość
Klementysia 2015 psn
Matylda 2016 cc
Jaśmina 2018 psn
Aurora 2021 psn -
nenka2 wrote:Pomysl na obiad, ziemniaczki z koperkiem fasolka szparagowa i schabik albo karkoweczka
Zrób i mi!!!I pięknie wyglądasz!
Ja dziś na obiad zamawiam coś, za gorąco na gotowanieKlementysia 2015 psn
Matylda 2016 cc
Jaśmina 2018 psn
Aurora 2021 psn -
nick nieaktualnyHej Dziewczyny,
Co do krwi pępowinowej - my jeszcze nie podjęliśmy decyzji, ale się zastanawiamy. Jestem na świeżo po lekturze na ten temat i wyczytałam, że:
- krew od 1 dziecka starcza na 40-50 kg człowieka, więc powyżej tej wagi trzeba dobierać komórki macierzyste ze szpiku albo normalnej krwi
- krew można oddać do banku prywatnego lub publicznego, z prywatnego nie wydadzą innemu dziecku (o ile sobie tego nie zażyczymy), ale z publicznego przekazujemy do dowolnej dyspozycji
- komórki macierzyste obecnie są wykorzystywane do leczenia ok. 80 chorób (w tym białaczka, różne choroby krwi, kilka typów nowotoworów). Są prowadzone badania nad leczeniem cukrzycy (chyba typu I) i kilku kolejnych chorób
- jeśli komórki są od tego samego dziecka, wymaga się zgodności w mniejszej ilości czynników niż w wypadku komórek od innej osoby
- koszty przechowywania w prywatnym banku takie jak napisała Zakocona.
Szczerze mówiąc nie wiem, czy będziemy pobierać. Zastanawiam sie, czy np. nie byłoby taniej w razie W kupić komórki zza granicy.
Co do śluzu - mi też się zdarzają takie "chluśnięcia", mimo że na co dzień wydzieliny mało. Ale zadzwonić do lekarza nigdy nie zaszkodzi
A co do skurczów - konsultowałam się z dwoma lekarkami co do tego, czy branie sztucznego progesteronu szkodzi porodowi SN. Jedna powiedziała, że tak, że po długotrwałym braniu leków często ciąża jest przenoszona i kończy się oksytocyną. A druga powiedziala, że bez przesady i większym zagrożeniem jest, że (akurat w moim wypadku) te nienormalne skurcze wrócą i, że praktyka jest taka w tym wypadku, że się odstawia ok. 36 tc. -
A ja chyba mojemu żeberka zrobię bo już dawno nie jadł a sobie może coś z kurczaka, może cycek...
Muszę kupić fasolę i coś wędzonego i nagotować fasolowej bo wczoraj mnie naszło i cały czas czuję ten smakWiadomość wyedytowana przez autora: 8 lipca 2015, 10:34
Robimy drugiego Dziedzica
-
nat_alia wrote:dziewczyny a ja właśnie się zastnawiam czy i na co moge pomóc innemu dziecku z moja krwią pepowinową... Wyczytałam ze musimy miec zgodność tkanki HLA ( czy coś takiego )
Już wam wcześniej pisałam o Stasiu który przyszedł na świat miesiąc temu ( dokładnie ) ma stwierdzony już pełny zespół downa, bierze lekarstwa na serduszko ( wiagre - 1 tabl podzieloną na 30 porcji) może jakoś moja krew by mu się przydała... muszę chyba się bardziej zainteresować...
Krew pępowinowa, pomaga tylko wtedy kiedy chorobę da sie wyleczyć za pomoca komórek macierzystych. Jelsi chodzi o ZD to to jest genetyczne i tutaj to nic nie pomoże, a jesli chodzi o serce, z tego co patrzę na takie tabelki teraz, to niestety nic o wadach serca niestety nie ma
co do twardnienia, twardnieje mi mówiłam lekarce kazala mi pić 6 magnezów na dobę, i w sumie to pomaga u mnie.dopóki szyjka jest ok, i to twardnienie nie boli, nie ma sie co martwić.
Nenka, super brzuś
A my dziś obchodzimy 100-dniówke i prezentujemy sie tak
zakocona, dodinka, aanaa, annggela, BATTINKA, paula1, Magnosia, lili_madlen lubią tę wiadomość
21.10.2015 Leon -
zakocona wrote:zakręcona, u nas jest de volaille z puree z ziemniaków i fasolką szparagową.
nat_alia, jak to z twoją krwią pępowinową? Chyba twojego dzieckaprzekręciłam
przepraszam