Październikowe Szczęścia 2015 ;)
-
WIADOMOŚĆ
-
Witam się i ja od dwóch tygodni nie mam internetu. Ale czytam na bieżąco z telefonu. Wszystkim mama gratuluje udanych wizyt. My idziemy w poniedziałek a dziś na krzywej siedze. Nareszcie zrobiło się chłodniej.
jaroszka, Bąbelek, ewwiel lubią tę wiadomość
Zosia
-
Kasia82, ja jak bylam na obciazeniu to polozne kategorycznie zabronily wciskac cytryny do glukozy, bo wiekszosc z nas (ja tez mialam taki zamiar) wcisnelaby pol albo i caly sok z cytryny, a on sam w sobie zawiera fruktoze i w takiej ilosci moze dodatkowow ponieść wynik koncowy. I z tego co zauwazylam, to u mnie w miescie w wielu labo tak do tego podchodza.
Pisze to jako ciekawostkę, wiec prosze na mnie nie naskakiwac- pisze co uslyszalam;)
Na warsztatach Mamo to ja, babka z BKM mowila, ze w szpitalach co jakis czas sa organizowane akcje pobierania krwi pepowinowej za zgoda matki, do uzytku publicznego. Za darmo, na koszt panstwa, ale nie mozna zglaszac roszczeń do 'swojej' krwi.Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 lipca 2015, 08:33
-
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że to niesamowita komercha. Wszędzie się ogłaszają i peplają jaki to cudowny lek na wszystko, zupełnie bez wad itd itp. Nic tylko brać najdroższy pakiet i bulić
Dla mnie takie coś powinno być państwowe w całości. I pobranie, i przechowywanie. Skoro to jest lek "na wszystko" i "leczy ponad 80 chorób", toć to przecież zbawienie! Czemu w takim razie nie ma dofinansowań na to i działają przede wszystkim banki komercyjne tylko? Państwowe zasoby są znikome, co wcale mnie nie dziwi, bo koszt pobrania jest spory, a skoro mogę uratować własne dziecko (czy to w ogóle jest prawda?), to czemu mam ryzykować i oddać do banku publicznego z szansą, że dla mojego dziecka krwi już się nie znajdzie odpowiedniej, jeśli została wykorzystana.madu, ZakręconaOna, jaroszka lubią tę wiadomość
-
Hej Dziewczyny, was nadrobić, to nie lada wyczyn
Może na L4 mi będzie lepiej szło, bo nieraz bym chciała się włączyć w dyskusje, ale zanim przejdę do najnowszych wadomości, to już dawno po dyskusji
Ale o grach muszę się włączyćUwielbiamy z mężem grać i mamy dużo gier
Carcasone lubimy, mamy dużo dodatków i gra zawsze wyglada inaczej, nie nudzi nam sie jeszcze, Dixit jest super i rozwija wyobraźnię, Wredotka też wspomniała o Dooble, to jest czadowa gra i dzieci też ją lubią
Ale jest stres przy niej
Przy Prawie Dżungli miałam wybitego palca, koleżanka wyrwane włosy, podrapania i różne szkody w domu się zdarzają notorycznie hehe
Sabotażysta jest extra, też dlatego, ze w dużo osób można grać
Jeśli chodzi o Tabu to polecam Wam, zamiast kupowac grę, to wejść sobie na stronę i pobrać karty z hasłami za darmo, wydrukowac, pociąć i graćWybiera się poziom trudności i bajla!
Całę studia w to gralismy
Bo później jak się hasło zużyje, to nie da się drugi raz zagrać, bo juz się pamięta
Ja Wam jeszcze polecam baaaardzo dla dorosłych i dla dzieci grę Pędzące Żółwie, jest mega prosta, ale ile śmiechu i kombinowaniaPolecam bardzo
A bardziej dla dorosłych to List Miłosny jest super, kilka kart, 15 zł i grania że hoho
Kolejkę też mam, fajny pomysł i te karty z przedmiotami z PRL, które każdy pamięta, bo każdy miał takie same, ale rzadko gramy, bo jednak większa frajda jest przy innych grach
Magiczny Miecz jest super, piękna plansza i fajna dłuuuuga gra
Dobra, tyle o grach, bo mogłabym pisać i pisać
Jaroszka, dobrze, ze to tylko pomyłka z tym cukrem, ale głupia sytuacja, że takie proste, rutynowe badania, a pomyłka się zdarzyła...
Battinka, zgadzam się z Tobą, że to kołatania i osłabienie mogą wynikać leżania na wznak. Ja dużo tak leżałam i im więcej leżałam, tym się gorzej czułam. Znajoma położna mówiła, żeby kłaść się na boku, najlepiej lewym, ale nawet na prawym lepiej, niż na plecach
Agatka, szczerze mówiąc nie myślałam o tym w ogóle (pobranie krwi pępowinowej). Mam zamiar założyć jakiś fundusz na dzieciaczka i odkłądac mu pieniądze co miesiąc, i chyba wolę na to wydac kase, a więcej to już raczej nie wyciułam, tym bardziej, że na macierzyńskim moje przychody spadną o 1/5... Zakładam, że dziecko będzie zdrowe
Kasia, ale fajnie, ze tak Ci smakował ten napójI miło, że ci pacjenci inni Cię wpuścili, u mnie to było ich ze 30 przede mną i nikt mnie nie wpuścił i nikt nie "widział", że jestem w ciąży, dopiero w rejestracji mi pani powiedziała, ze wchodzę bez kolejki, ale się stresowałam, bo myślałam, że mnie zlinczują zaraz... NIeprzyjemnie było, ale było minęło, idę 13 lipca do lekarza i zobacze wyniki, ale na czczo miałam 70 więc myślę, że będzie ok
Miłego dnia Dziewczyny, oby pogoda dała żyćChoć mi nawet jakoś tak nie doskwiera bardzo, cóż, do roboty pójść trzeba, obiad ugotować trzeba, później nad wodę, wracam, robię kanapki i sałatkę do pracy, zbieram się, myję itp i idę lulu
Mega aktywnie spędzam te upalne dni
Ale dzisiaj już pada i dlatego chcę to lato wykorzystac ile się da
Przez to moje zabieganie nie czuje tak bardzo dzidzisia, ale coś tam podryguje, więc chyba jest ok
Kasia82, nat_alia, jaroszka, szczesliwa_mamusia21, BATTINKA lubią tę wiadomość
-
Widzę, że prawie nic nie wiem na temat. Rozumiem że można wykorzystać krew jednego dziecka do ratowania innego? W takim razie powinna powstać baza takiej krwi państwowa, która działa jak zwykłe centrum krwiodawstwa, i pobierać od jak największej liczby osób. Ja od zawsze oddawałam krew i w tym wypadku też nie robiłabym problemu gdyby nasz krew pępowinowa komuś miała pomóc.
-
aanaa nie leczy sie samą krwią, tylko wydobywa sie z niej komórki macierzyste, które sie przeszczepia. Krwi nie ma tak duzo, bo średnio 80 ml, w takiej ilości jest mniej więcej komórek macierzystych tyle, że starczy dla biorcy ok 40- 50 kg. wydaje mi sie że w tych prywatnych bankach nie ma opcji zeby "Twoja" krew oddali komus innemu, no chyba, ze sie na to zgodzisz.21.10.2015 Leon
-
Natka, takie ciekawostki są interesujące i dają nam szersze spojrzenie na wiele spraw. Wiadomo, ile ludzi, tyle opinii. Mnie nie musisz się obawiać, nie będę na Ciebie naskakiwać.
U nas pozwalają wcisnąć cytrynę, ale bardzo malutko. Kilka kropelek wycisnęłam, pewnie nawet nieszczególnie zmieniło to smak.
Natka88 wrote:Kasia82, ja jak bylam na obciazeniu to polozne kategorycznie zabronily wciskac cytryny do glukozy, bo wiekszosc z nas (ja tez mialam taki zamiar) wcisnelaby pol albo i caly sok z cytryny, a on sam w sobie zawiera fruktoze i w takiej ilosci moze dodatkowow ponieść wynik koncowy. I z tego co zauwazylam, to u mnie w miescie w wielu labo tak do tego podchodza.
Pisze to jako ciekawostkę, wiec prosze na mnie nie naskakiwac- pisze co uslyszalam;)
Na warsztatach Mamo to ja, babka z BKM mowila, ze w szpitalach co jakis czas sa organizowane akcje pobierania krwi pepowinowej za zgoda matki, do uzytku publicznego. Za darmo, na koszt panstwa, ale nie mozna zglaszac roszczeń do 'swojej' krwi. -
Dzień dobry
Za mną nie przespana noc: ( ciągle wstawianie na siku myslalam , ze mnie wykończyć dzisiaj a co najlepsze , ze na noc praktycznie nic nie pilam żeby właśnie nie latać !
Co do burzy do słyszę , ze w Pl w sporej ilosci miejsc strzelają moje ukochane piorunki !chętnie przygarne do siebie wasze burze:) uwielbiam !
U mnie pogoda nijaka , nie pada ale chłodniej ma być dziś tylko 17-20 max stopni ...
Sniadanko zjadlam i polozylam się z moim D trochę bo on po nocce a Ja może tez się zdrzemne bo czuje się jakbym z tydzień nie spala: p
Mały warioowal od samego rana i takiego kopa przy śniadaniu mi zassunal w okolicach pępka ze aż zapromieniowalo do cipki , mega chwilowy bol ... Mógł na nerw jakiś skiknac ? No on aż ca!y chyba się przekręca co chwile czuje -
Hej dziewczyny, u nas po burzy fajny chłodek
Kasia82 trzymam kciuki za badania glukozy.
Ja niestety III trymestr zaczęłam od nieprawidłowych wyników badania glukozy
na czczo 88,5 (60-99) po 1H 123 (<180) a po 2H zamiast spaść to 167,5 (<140)
więc już czytam o dietach cukrzycowych w ciąży
Poza tym w nocy po sikaniu wyleciał mi śluz taki bardzo wodnisty biały i to w takiej ilości że aż trochę po nogach mi poleciało... Już chciałam jechać do szpitala, ale więcej już do teraz nic nie poleciało, a biorę luteinę dopochwową i może to coś z tym związanedziś już normalny delikatny śluz gęsty...
Miałyście takie coś może dziewczyny?
Dzwonię zaraz do mojej ginKasia82 lubi tę wiadomość
-
Hej laski
Co do liczenia ruchów to nie mam zamiaru jakoś tam panikować bo nie doliczę do 10, po prostu mam zorientować się kiedy moje dziecko jest aktywne, w jakich porach dnia i w jakich sytuacjach i w ten sposób obserwować, jeśli np. powinno się ruszać a tego nie robi, mam wypić coś zimnego albo zjeść coś słodkiego i obserwować, jeśli to nie poskutkuje to dzwonić do położnej... Moja mama też tak obserwowała ruchy i nie panikowała, że zamiast 10 fiknięć naliczyła 5...
Wczoraj na fb wyczaiłam krzesełko do karmienia za darmo i dziś chyba po nie jedę, wiem, że jest jeszcze wcześnie na nie ale jak za darmo? no za kinder niespodzianki dla dzieci
Pogoda jest u nas dziś iście jesienna, siąpi od rani i aż nie chce się wyjść z domu a dziś mam tyle do zrobienia ;/
Trzymajcie kciuki bo ide dziś załatwiać sprawy dotyczące zamiany mieszkania...
Edit: no i jak czytam, że wstajecie na siku w nocy to wam zazdroszczę bo ja się nie budzę tylko rano jak wstanę to biegiem lecę z pełnym pęcherzem i potem aż mnie w nerkach boli ;/Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 lipca 2015, 09:07
Robimy drugiego Dziedzica
-
Agaton, u nas też do laboratorium ciężarne wchodzą bez numerków, ale nie ma widocznej karteczki i pacjenci mogą o tym nie wiedzieć. Też zawsze boję się linczu, ale zazwyczaj trafiam na bardzo miłe osoby w poczekalni i pielęgniarki od razu mnie proszą do gabinetu. Przykre jest to, że niektórzy nie widzą rosnącego brzuszka. Wiadomo, są ciężarne, które czują się świetnie, ale są i takie, którym coś może dolegać.
-
Prawda jest taka, że praktycznie nie ma szans, żeby nasze dzieci zachorowały akurat na białaczkę i że to na pewno je uratuje. Czytałam, że średnio dla 30 kg dziecka wystarczy, ale już dla większego może być problem i wcale nie mamy gwarancji, że to mu pomoże.Klementysia 2015 psn
Matylda 2016 cc
Jaśmina 2018 psn
Aurora 2021 psn -
linka220 wrote:Hej dziewczyny, u nas po burzy fajny chłodek
Kasia82 trzymam kciuki za badania glukozy.
Ja niestety III trymestr zaczęłam od nieprawidłowych wyników badania glukozy
na czczo 88,5 (60-99) po 1H 123 (<180) a po 2H zamiast spaść to 167,5 (<140)
więc już czytam o dietach cukrzycowych w ciąży
Poza tym w nocy po sikaniu wyleciał mi śluz taki bardzo wodnisty biały i to w takiej ilości że aż trochę po nogach mi poleciało... Już chciałam jechać do szpitala, ale więcej już do teraz nic nie poleciało, a biorę luteinę dopochwową i może to coś z tym związanedziś już normalny delikatny śluz gęsty...
Miałyście takie coś może dziewczyny?
Dzwonię zaraz do mojej gin
ja również tak mam i nie ma się czym przejmować, co dziennie ze mnie leci, rano nie zdąże nigdy do toalety i po nogach juz leci ( to pozostałości po lutce )
Luteine biore prawie cała ciąże z małymi przerwami
cześć dziewczyny
u nas w nocy była ogromna wichura i burza, pół nocy nie przespaliśmy, stłukły mi się ramki na zdjęcie przez przeciąg, zamkneliśmy okna ale duchota straszna, teraz juz sie troche uspokoiło i jest całkiem przyjemnielinka220 lubi tę wiadomość
-
Kasia, ja tam bym poczekała, bo faktycznie dobrze znoszę ciążę i nie potrzebuje specjalnego traktowania zazwyczaj, ale pobierają krew u mnie od 7 rano do 9:30, więc do 7:30 musiałam wejść
A było 30 osób przede mną, mimo, że przyszłam o 6:50
Wiedźma, to powodzenia, spinaj poślady i dasz rade!)))
Ja też mam dużo śluzu i tez mi ze dwa razy coś po nogach pociekło, ale stwierdziałam, że albo pot, albo śluz, bo mam go dużo, zawsze gacie mokre
Kasia82 lubi tę wiadomość