☀️🏝️⭐️ SIERPIEŃ 2026 ⭐️🏝️☀️
-
WIADOMOŚĆ
-
Łączę się w bólu... Chyba faktycznie aż tak spada. Ja byłam chora przez 3 tygodnie zaraz po owulacji, kaszel mnie męczył jeszcze do zeszłego tygodnia. Teraz od wczoraj mam taki katar że ledwo oddycham. Albo mnie dziecko zaraziło, bo 2-3 dni miał katarek ale bez dramatu, albo w pracy coś złapałam...Misia114 wrote:Flora96 trzymam kciuki, żeby wszystko się dobrze ułożyło🤞🏼🍀
Ja wczoraj znowu pozwoliłam sobie na trochę więcej i byłam na zakupach i w kinie, ale obudziłam się dziś z bólem gardła😕 mam nadzieję, że się to nie rozwinie, bo nie chcę znowu być chora tak jak w zeszłym miesiącu. W ciąży aż tak spada odporność?!😵💫P🙍🏻♀️32 | M🙍🏻♂️33 | K 👶🏼2 | G🐈3
Insulinooporność (Glucophage XR 500 2x1)
Nadwaga
Alergie (Rupaller, odczulanie Purethal-trawy - przerwane)
Starania od 7.2025

19.12.2025 - 25 mIU/ml - 11 dpo
22.12.2025 - 113,7 mIU/ml - 14 dpo
29.12.2025 - 1524,5 mIU/ml - 21 dpo
31.12.2025 - 3505,6 mIU/ml - 23 dpo
09.01.2026 - OM 7+0, CRL 6,55 mm i ❤️ -
Miki2205 wrote:Przy tej ciąży mialam 4 dni krwawienia, nawet z skrzepami... pojechałam na izbę przyjec, ale sama zawróciłam, bo stwierdziłam,ze juz nie ma co marzyć. Ogólnie bylam przekonana,ze ciążą sie zakonczyla( juz 2 poronienia za mna). Kilka dni pozniej znow krwawilam, albo plamilam zywa krwia. Zrobiłam poziom bety, o dziwo wzrósł. Byłam na usg w poradni wszystko ok, nie wie czemu było krwawienie. Byłam na usg prywatnie, na lepszym sprzęcie i widoczny jest krwiak. Narazie jest ok. Trzymam kciuki. Byłam pewna , ze koniec a narazie jest ok.
Hej, pozwolę sobie wcisnąć parę słów od siebie dla Ciebie, żeby Cię uspokoić i dać nadzieję. Twoja historia bardzo przypomina moja 🙂
Będąc w pierwszej ciąży z córką po raz pierwszy trafiłam do szpitala krwawiąc w 5 tygodniu (mówię tutaj o trudnym do zahamowania krwotoku ze skurczami), nie mając jeszcze w pełni potwierdzonej ciąży (jedynie test), później takie samo krwawienie powtórzyło się za tydzień. Okazało się finalnie, że mam dużego krwiaka, który mógł spowodować wiadomo jaki scenariusz. Od początku dostałam leki, które miały za zadanie podtrzymać ciążę i wchłonięcie się krwiaka, co jakiś czas jednak zdarzały się plamienia i tak sobie bywałam na patologii dosyć czesto. Plamiłam do 6 miesiąca ciąży, gdzie każde pójście do toalety na siku było stresem co tam zobaczę.
Ale jest, wywalczona, chcąca żyć zdrowa istotka, ma obecnie 7 lat. Trzymam za Ciebie mocno kciuki i może warto porozmawiać z lekarzem prowadzącym o ewentualnym włączeniu leków? Chyba, że już je przyjmujesz.
Pozdrawiam Was dziewczyny serdecznie i życzę dużo zdrówka dla Was i Waszych dzieciątek ♥️
rozia, Misia114, Flora96, Larnaka, ŚWIEŻYNKA97 lubią tę wiadomość
-
palinnka wrote:Łączę się w bólu... Chyba faktycznie aż tak spada. Ja byłam chora przez 3 tygodnie zaraz po owulacji, kaszel mnie męczył jeszcze do zeszłego tygodnia. Teraz od wczoraj mam taki katar że ledwo oddycham. Albo mnie dziecko zaraziło, bo 2-3 dni miał katarek ale bez dramatu, albo w pracy coś złapałam...
Masakra🙁 ja wiem, że teraz sezon chorobowy jest w rozkwicie, ale mimo wszystko nie spodziewałam się, że tylko trochę "wyjdę do ludzi" i od razu mnie będzie rozkładać. -
Ogólnie też boję się złapania grypy, w 1 trymestrze nie byłoby to zbyt korzystne... Trzeba jakoś przetrwać ten czas i doczekać w zdrowiu do wiosnyMisia114 wrote:Masakra🙁 ja wiem, że teraz sezon chorobowy jest w rozkwicie, ale mimo wszystko nie spodziewałam się, że tylko trochę "wyjdę do ludzi" i od razu mnie będzie rozkładać.
Misia114 lubi tę wiadomość
P🙍🏻♀️32 | M🙍🏻♂️33 | K 👶🏼2 | G🐈3
Insulinooporność (Glucophage XR 500 2x1)
Nadwaga
Alergie (Rupaller, odczulanie Purethal-trawy - przerwane)
Starania od 7.2025

19.12.2025 - 25 mIU/ml - 11 dpo
22.12.2025 - 113,7 mIU/ml - 14 dpo
29.12.2025 - 1524,5 mIU/ml - 21 dpo
31.12.2025 - 3505,6 mIU/ml - 23 dpo
09.01.2026 - OM 7+0, CRL 6,55 mm i ❤️ -
@sosenka93 dostałam immunoglobuliny i duphaston. Wcześniej brałam luteine podjęzykowo ale w szpitalu kazali mi zmienić na duphaston właśnie. Nie wiem czy to zmiana na lepsze czy nie. Na pewno lepiej pod względem smakowym, bo ta luteina podjęzykowo to jeszcze bardziej potęgowała mdlosci u mnie.
Dzisiaj jak przynieśli śniadanie w szpitalu to wzięłam kęs i od razu poszłam wymiotować. Mam nadzieję, że to znak że dzidziusiowi nie smakowało 😂
Dostaje dzisiaj wypis ze szpitala ale jest takie zamieszanie, że wątpię czy mnie w ogóle zbadają na odchodne. Na szczęście mam wizytę u swojego ginekologa za tydzień to zobaczymy jak tam z dzidzią i mam nadzieję, że do tego czasu plamienie wyhamuje. Bo przyznam, że po dwóch stratach każda plamka na bieliźnie powoduje u mnie panikę a nie chce się tak czuć cała ciążę. Panie na oddziale mówią mi, że muszę trochę odpuścić i się tak nie stresować ale łatwo się mówi 🙈
rozia lubi tę wiadomość
-
Larnaka wrote:cześć,
napiszcie proszę czy regularnie (np.co 2 tygodnie) badacie progesteron?
Zastanawiam się czy te krwawienia o których piszecie może wynikają z niskiego progesteronu?
Chyba bym oszalała jakbym miała badać progesteron co chwilę😅 tym bardziej, że poziom dobowo się waha i akurat można trafić na ten niższy i dodatkowy stres gotowy. Sama zbadałam go 1 raz i miałam wynik niedaleko dolnej granicy normy i przez kilka dni mnie to strasznie gryzło, a od początku ciąży nie mam żadnych plamień ani krwawień.
Dla porównania w poprzedniej ciąży, którą straciłam progesteron miałam cacy, jak zaczęłam plamić to dodatkowo brałam dopochwowo 2 x 400mg + raz dziennie domięśniowo 500mg, a i tak plamienie się rozkręciło i koniec końców poroniłam.
Oczywiście, że w pewnych przypadkach progesteron może mieć wpływ na plamienia, ale wydaje mi się, że częściej jest to kwestia krwiaków, jakiś podrażnień np szyjki albo w najgorszym wypadku rozpoczynających się już poronień, których żadna dawka proga nie powstrzyma. Oczywiście nie jestem lekarzem, powtarzam tylko to co usłyszałam od swojej doktor tutaj w Polsce i w domu za granicą😊 -
Ja badam regularnie i u mnie progesteron jest wysoki (ostatnio 38), a plamienia tak czy siak mam…Larnaka wrote:cześć,
napiszcie proszę czy regularnie (np.co 2 tygodnie) badacie progesteron?
Zastanawiam się czy te krwawienia o których piszecie może wynikają z niskiego progesteronu?
Podejrzewam, że te moje plamienia to nadwrażliwa szyjka macicy, bo 3 razy dziennie biorę Utrogestan, a poza tym po tych wszystkich zabiegach, które przeszłam przez ostatnie 2 lata, moja szyjka krwawiła nawet po cytologii, mimo, że wcześniej tego nie miałam, więc myślę, że to będzie to - na usg nie widać krwiaków, ostatnio byłam 5 stycznia i wszystko było ok, następna wizyta we wtorek, więc będę wiedzieć czy nadal jest ok ☺️Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 10:23
👩🏻 33 👱🏼♂️ 33
starania od 08.2023, z pomocą medyczną od 08.2024
💔 ciąża biochemiczna 09.2023, od tego czasu beta 0
16.12 beta 2756,40 mIU/ml
18.12 beta 5322,50 mIU/ml • progesteron 37,65 ng/mL
26.12 0,49cm ❤️
30.12 0,80cm 122/min • progesteron 38,47 ng/mL
20.01 ⏳👨🏻⚕️
06.02 prenatalne
💊 Euthyrox 50 • Utrogestan 3x200 • Accard 75
💉 Clexane 0,4
27cs | 5cs Letrozol | 4cs Lipiodol | ⏸️ od 09.2023🤞🏼

-
Mam dzisiaj wizytę na 18:10, nie wiem jak nie zwariuję do tego czasu 🙈😂
rozia, ŚWIEŻYNKA97, FlowerGirl, Sigi133, Falka93., tunka, Liyss🧚🏻 lubią tę wiadomość
👩30 👨 32 👦 2 & 🐕🐈
Starania po wyjęciu Mireny od 05.2025
09.2025 💔
14.12.2025 ⏸️
Progesteron 27,10 ng/ml
Beta 191 mIU/ml
Beta po 48h 463 mIU/ml
Wizyty:
30.12.2025 🩷 6+2
15.01.2026 ⌛ -
Dasz radę 🙈 powodzenia 🤞🏼Kycia wrote:Mam dzisiaj wizytę na 18:10, nie wiem jak nie zwariuję do tego czasu 🙈😂
Kycia lubi tę wiadomość
👩🏻 33 👱🏼♂️ 33
starania od 08.2023, z pomocą medyczną od 08.2024
💔 ciąża biochemiczna 09.2023, od tego czasu beta 0
16.12 beta 2756,40 mIU/ml
18.12 beta 5322,50 mIU/ml • progesteron 37,65 ng/mL
26.12 0,49cm ❤️
30.12 0,80cm 122/min • progesteron 38,47 ng/mL
20.01 ⏳👨🏻⚕️
06.02 prenatalne
💊 Euthyrox 50 • Utrogestan 3x200 • Accard 75
💉 Clexane 0,4
27cs | 5cs Letrozol | 4cs Lipiodol | ⏸️ od 09.2023🤞🏼

-
W ciąży odporność odrobinę spada, żeby nie odrzucić dziecka z obcym DNA. To jest właśnie to co u mnie nie działa i muszę brać immunosupresję.
Jak się czujecie dziewczyny? Ja po odstawieniu jednego z leków mam gorsze dni, ale nie tak tragiczne jak się spodziewałam. Pokładam się między kanapą a fotelem, jak mam jakiś trochę lepszy moment to coś się pokręcę.
Sigi133, Liyss🧚🏻 lubią tę wiadomość
👫🏻 93&94 👩❤️💋👨 2013
🐈⬛🐈⬛🐈⬛🦮
🧒🏼 L. 05.2020 AuADHD 🤰
💔💔💔💔01, 02, 07, 09.2025 biochem
Podejrzenie niedomogi lutealnej (8dpo prog 11, E2 67); DHEAS ⬇️; nasienie ✅, AMH 3,91 ✅, trombofilia ✅, homocysteina ✅
10.2025 badania immunologiczne, NK 14,5% ⬆️,Th ⬇️, białko S ⬆️, cross match 62%‼️⚠️
07.11.2025 dr Jarosz konsultacja pierwszorazowa ➡️ KIR, HLA-C, biopsja endometrium ⌛️
18.11.2025 kwalifikacja invitro
12.2025 wizyta 9-12dc ocena endometrium - odwołana ✋
30.11 ⏸️
01.12 beta 169 E2 169 prog 15,3
03.12 beta 464 E2 202 prog 13,4
12.12 USG ginekolog ♥️ CRL 2,5mm 5+5
07.01 🩸NIPT + 🩸PAPPA ⌛️
12.01 CRL 3,80 cm 10+4 ♥️
19.01. prenatalne ⌛️
13.02 kontrola ⌛️

-
Słyszałam o tej teorii i wiesz, że się zastanawiałam właśnie czy to, że się rozchorowałam jakoś 4 dpo, to mogło mi pomóc zajść w ciążę akurat w tym cyklu? CiekaweLocus wrote:W ciąży odporność odrobinę spada, żeby nie odrzucić dziecka z obcym DNA. To jest właśnie to co u mnie nie działa i muszę brać immunosupresję.
Jak się czujecie dziewczyny? Ja po odstawieniu jednego z leków mam gorsze dni, ale nie tak tragiczne jak się spodziewałam. Pokładam się między kanapą a fotelem, jak mam jakiś trochę lepszy moment to coś się pokręcę.
P🙍🏻♀️32 | M🙍🏻♂️33 | K 👶🏼2 | G🐈3
Insulinooporność (Glucophage XR 500 2x1)
Nadwaga
Alergie (Rupaller, odczulanie Purethal-trawy - przerwane)
Starania od 7.2025

19.12.2025 - 25 mIU/ml - 11 dpo
22.12.2025 - 113,7 mIU/ml - 14 dpo
29.12.2025 - 1524,5 mIU/ml - 21 dpo
31.12.2025 - 3505,6 mIU/ml - 23 dpo
09.01.2026 - OM 7+0, CRL 6,55 mm i ❤️ -
Kycia, powodzenia na wizycie, czekamy na dobre wiadomości 😉
Czy dobrze pamietam, że któreś z Was pracują w laboratorium? Czy mogłabym prosić o interpretację mojego wyniku badania PCR na CMV? 3 miesiące przed ciążą miałam IGG dodatnie, IGM ujemne, 3 tygodnie temu już oba dodatnie, powtórzyłam w tym tygodniu i znowu dodatnie. Dodatkowo lekarz zalecił test PCR (awidności nie zlecił) i wynik testu PCR jest następujący:
Wykryto DNA wirusa CMV o wiremii: <30 IU/mL Uwaga: Próbka reaguje słabo pozytywnie, poniżej punktu odcięcia testu <30 IU/ml. Wskazana weryfikacja z kolejnego pobrania.
Chat GPT podpowiada, że nie jest to wynik pozytywny tylko negatywny lub graniczny, jeśli ktoś się zna, proszę o interpretację 🙏🏻
Kycia lubi tę wiadomość
-
Locus wrote:W ciąży odporność odrobinę spada, żeby nie odrzucić dziecka z obcym DNA. To jest właśnie to co u mnie nie działa i muszę brać immunosupresję.
Jak się czujecie dziewczyny? Ja po odstawieniu jednego z leków mam gorsze dni, ale nie tak tragiczne jak się spodziewałam. Pokładam się między kanapą a fotelem, jak mam jakiś trochę lepszy moment to coś się pokręcę.
Ja ogólnie zależy od dnia, wczoraj miałam mega dużo do zrobienia w ciągu dnia, jeszcze pies potrzebował nagłą wizytę u weterynarza i były nerwy, stres więc jak wieczorem usiadłam na kanapie to mnie tak głowa rozbolała i tak mnie mdłości zaatakowały że masakra 🙄
A tak to jak syna odwiozę do żłobka to głównie się właśnie pokładam na kanapie bo nie mam na nic mocy, zdecydowanie gorzej znoszę tą drugą ciążę..
Mam nadzieję że 2 trymestr będzie łaskawszy 🙈👩30 👨 32 👦 2 & 🐕🐈
Starania po wyjęciu Mireny od 05.2025
09.2025 💔
14.12.2025 ⏸️
Progesteron 27,10 ng/ml
Beta 191 mIU/ml
Beta po 48h 463 mIU/ml
Wizyty:
30.12.2025 🩷 6+2
15.01.2026 ⌛ -
Misia114 wrote:Chyba bym oszalała jakbym miała badać progesteron co chwilę😅 tym bardziej, że poziom dobowo się waha i akurat można trafić na ten niższy i dodatkowy stres gotowy. Sama zbadałam go 1 raz i miałam wynik niedaleko dolnej granicy normy i przez kilka dni mnie to strasznie gryzło, a od początku ciąży nie mam żadnych plamień ani krwawień.
Dla porównania w poprzedniej ciąży, którą straciłam progesteron miałam cacy, jak zaczęłam plamić to dodatkowo brałam dopochwowo 2 x 400mg + raz dziennie domięśniowo 500mg, a i tak plamienie się rozkręciło i koniec końców poroniłam.
Oczywiście, że w pewnych przypadkach progesteron może mieć wpływ na plamienia, ale wydaje mi się, że częściej jest to kwestia krwiaków, jakiś podrażnień np szyjki albo w najgorszym wypadku rozpoczynających się już poronień, których żadna dawka proga nie powstrzyma. Oczywiście nie jestem lekarzem, powtarzam tylko to co usłyszałam od swojej doktor tutaj w Polsce i w domu za granicą😊rozia wrote:Ja badam regularnie i u mnie progesteron jest wysoki (ostatnio 38), a plamienia tak czy siak mam…
Podejrzewam, że te moje plamienia to nadwrażliwa szyjka macicy, bo 3 razy dziennie biorę Utrogestan, a poza tym po tych wszystkich zabiegach, które przeszłam przez ostatnie 2 lata, moja szyjka krwawiła nawet po cytologii, mimo, że wcześniej tego nie miałam, więc myślę, że to będzie to - na usg nie widać krwiaków, ostatnio byłam 5 stycznia i wszystko było ok, następna wizyta we wtorek, więc będę wiedzieć czy nadal jest ok ☺️
Dzięki, trochę mnie uspokoiłyście
ja mam ok. 14.4 i pytałam dwóch lekarzy czy to nie za niski poziom i każdy twierdził, że jest w normie i na razie nie będą nic przepisywać.
rozia lubi tę wiadomość
-
Misia114 wrote:Masakra🙁 ja wiem, że teraz sezon chorobowy jest w rozkwicie, ale mimo wszystko nie spodziewałam się, że tylko trochę "wyjdę do ludzi" i od razu mnie będzie rozkładać.
Ja poza badaniami krwi, nie wychodziłam od tygodnia z domu, a i tak wystarczyło żeby mnie coś dopadło.. I tak przez 2 dni paracetamolem zbijałam temperaturę, a z kaszlem nadal walczę
Dobrze, że chociaż Bonjesta działa, bo przynajmniej zaczęłam jeść (tak mnie ostatnie dni przejechały że maskara..)👱♀️26👱♂️24 🐈⬛🐈⬛
2 cs ⏸️
10dpo beta 28,3
12dpo beta 111
16dpo beta 928,1
2.01 3,7mm ❤️ -
Larnaka wrote:cześć,
napiszcie proszę czy regularnie (np.co 2 tygodnie) badacie progesteron?
Zastanawiam się czy te krwawienia o których piszecie może wynikają z niskiego progesteronu?
Ja badałam tylko 1 raz, przy drugiej becie. Był w normie, nie miałam żadnych plamień, więc nie dostałam wskazań, żeby robić ponownie.
Larnaka lubi tę wiadomość
👱♀️26👱♂️24 🐈⬛🐈⬛
2 cs ⏸️
10dpo beta 28,3
12dpo beta 111
16dpo beta 928,1
2.01 3,7mm ❤️ -
Współczuję Wam dziewczyny, które ledwo egzystują, ale koniec 1. Trymestru coraz bliżej, więc zaraz wejdziemy w"złoty czas"
!
Jeżeli chodzi o mnie to ciągle jestem "na chodzie" i ostatnio mam mniej mdłości.
Ciągle Was podczytuję i trzymam mocno kciuki za każdą. Nadal nie umiem do końca jeszcze cieszyć się tą ciążą. To chyba ze względu na historie bliskiej pary, która ostatnio mi się zwierzyła. Nie będę tutaj pisać i straszyć Was bo teraz to nikomu nie jest potrzebne. Życie bywa bardzo przewrotne i trzeba się cieszyć z tego co daje nam los tu i teraz.
Ja jutro robię badanie NIFTY PRO. Kolejną wizytę u ginekolog mam 27.01, zaś prenatalne umówione na 30.01.
Larnaka, rozia, Locus lubią tę wiadomość
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH








