SIERPNIÓWCZKI 2015
-
WIADOMOŚĆ
-
Trzymajcie mnie 40 min drzemki- 5 nieodebranych i kilka smsow, jestem tak wkurwiona że daruje sobie bluzganie tutaj, co za ludzie! Żałuje że nie żyję w czasach gdzie nie było komórek- kobiety miały zapewne więcej spokoju! I to po kilka razy dzwonią te same osoby jak nie odbieram. Jedyne co mi "grozi" to poród więc po jakie licho dzwonią? Jak będę rodzić kilka godzin albo i więcej to też będą tak wydzwaniać po 7 razy póki nie odbiorę? Chyba poprosze męża żeby obierał i brał na głośno mówiący- tak wszystkich zbluzgam że może w końcu dadzą mi żyć bo popękają im bębenki w uszach. Nie wiem już jak zakomunikować rodzinie i znajomym że nie mam ochoty na takie rozmowy... Mam napisać posta na fejsie- blagam odpierdolcie sie?
Żabka mi się złuszczyła w 3-4 dni ale ja codziennie 2 godziny wieczorem ta skórę ściągałam, nie czekałam aż sama odejdzie, miska z wodą, ręcznik i tak zdzierałam i rolowałam. Kremem posmarowałam dopiero jak już wszystko zeszło i tak smaruje do dziś, po miesiącu od kuracji użyłam raz pumeksa a tak to efekt się trzyma, może nie takie miękkie jak na początku ale bez porównania z tym co było przed.zabka11, małaMyszka, Hermiona lubią tę wiadomość
-
magda sz wrote:Żabka mi się złuszczyła w 3-4 dni ale ja codziennie 2 godziny wieczorem ta skórę ściągałam, nie czekałam aż sama odejdzie, miska z wodą, ręcznik i tak zdzierałam i rolowałam. Kremem posmarowałam dopiero jak już wszystko zeszło i tak smaruje do dziś, po miesiącu od kuracji użyłam raz pumeksa a tak to efekt się trzyma, może nie takie miękkie jak na początku ale bez porównania z tym co było przed.
Poważnie? Mi się wydaje, że jest gorzej niż przed skarpetkami. Codziennie pumeksuję, a kiedyś robiłam to raz w tygodniu. A nakładałam skarpetki po Tobie.
małaMyszka lubi tę wiadomość
13.08.2015 r.
11.05.2019 r. -
Miru super, ze poszlo tak sprawnie. Teraz dochodz szybko do siebie, niech rana ladnie sie zabliznia, a synek bedzie zdrowy
Ja na GBS dostalam antybiotyk i zapobiegawczo dostalam tez globulki Maxmiror, zeby zawczasu zapobiec infekcji grzybiczej. Ja w ogole raz czy dwa mialam infekcje w tych okolicach, ale skoro lekarz tak zdecydowal, to nie bede sie upierac
Mi ostatnio doktor na wizycie powiedzial, ze dzieciaczek ma sie dobrze i ze nie jest owiniety pepowina, bawi sie nia, ale nie majstruje nia za bardzoGrzeczne, to moje dzieciatko
Ja mysle, ze w przypadku Lady, to jednak kluczowe powinny byc pierwsze pomiary z usg. U mojego lekarza w zasadzie do drugiego trymestru wychodzilo, ze TP to 8-9 sierpnia. Ja mam 100% pewnosci jaki wiek ciazy, bo to jednak IVF i rozjazd jest 2-3 dni, wiec sadze, ze te pomiary sa wiarygodne. Termin zaczal sie rozjezdzac dopiero pod koniec 2 trymestru i teraz by wychodzilo 13, 18, 20 sierpnia, ale to juz mniej wiarygodne, bo na tym etapie maluszki rosna w swoim tempie, a ta informacja jest nam zwyczajnie zbedna.
Choc tez sadze, ze to troche glupie, ze lekarka tak kreci z tym terminem i robi wode z mozgu Lady, tym bardziej, ze jezeli nie urodzi do wyznaczonego TP, to po 7 dniach kaza sie zglosic do szpitala na indukce porodu. A w tak bezsensownej sytuacji, to cholera wie czego sie trzymac i kiedy juz bezwzglednie zglosic sie do szpitala. Ale my mozemy sobie dywagowac, a to jednak moze stanowic ostatecznie dosc powazny problem.
Paula mnie tez swedza otoczki brodawek, cholera mnie bierze. Czasami mam wrazenie, ze jakies okruszki mi tam powpadaly i trzepie te cycki, ale to nie to. Moze przygotowuje sie juz na laktacje. Mnie do tej pory nic nie wycieka, a moze juz pod otoczka zbiera sie i stad takie mrowienie
Acha i przypomnialam sobie, ze pytalas sie skad informacje, ze na Brochowie nie trzeba miec tylu tobolow dla dzieci. Troche poniewczasie, ale odpowiadam - od poloznej tam pracujacej. Wiadomo, ze sporo rodzicow, pomimo, ze szpital moze ubierac w swoje ubranka, to czesc mam woli, zeby maluszek mial na sobie to, co sama wyprala, wyprasowala itp., wiec to, ze ktos dowozil tam ubranka, moglo po prostu wynikac ze zwyklej fanaberii.
Moje dziecko cos sie dzis rozpycha bolesnie na boki. Nie wiem jak to mozliwe, ze mimo, iz w nocy spalam jak dziecko, to od 12 oczy mi leca. Probowalam czytac ksiazke i jakos nie moge sie skupic na tym co czytam - okropnosc.
Musze zrobic liste zakupow i sie na nie wybrac, bo w lodowce zostalo tylko swiatlo. Jak mi sie nie chce...Paula_071, małaMyszka lubią tę wiadomość
-
Mały miał kłopoty z oddechem. Dali go do inkubatora i jeśli by się nie poprawiło to do Zabrza go zabiera. Ale Pani dr teraz była ze juz jest ok ze prawdopodobnie to było przejściowe ...Może koło 10-20 dostane go na chwile
magda sz, Paula_071, zabka11, lys, Ewa123, Cassie_DE, KasiaeN., gosia.b, małaMyszka, Lady Savage, jesslin87, Zetka, kasiuleek, bosa, Maniuś, Y lubią tę wiadomość
-
Paula moze za czesto pumeksujesz? Im częściej tym gorzej, w szpitalu teraz jak leżałam i naginałam ciągle w klapach to pierwszy raz w sobotę od 12 czerwca użyłam pumeksa bo troszkę był na piętach nalot, pozniej posmarowalam grubą ilością kremu przez spaniem i jest super.
małaMyszka lubi tę wiadomość
-
Magda sz - ja tez dzis mialam kilka telefonow z wymownym pytaniem `co tam???` grrrr tez mam ochote wszystkich pogryzc, bo sama bym chciala wiedziec kiedy urodze, a nie wiem, za to wiecznie mnie wszyscy pytaja kiedy i jak sie czuje????
Jak mam sie czuc w 9 miesiacu, w upalne lato??????
Co do stopek to ja tez dzis zrobie moczenie i scieranie recznikiem, bo w czwartek mam gina i chcialabym miec juz stopy do ladu doprowadzone.
Maz mnie wkurzyl bo wraca z ryb i wiezie do nas kuzynke Julii na kilka dni....niby fajnie bo wiem ze jula sie ucieszy, ale dla mnie teraz ostatnia rzecz, jaka jest potrzebna to goscie w domu i skakanie nad nimi....ale skoro ja wzial to niech teraz bierze na siebie zakupy i gotowanie, tym bardziej ze ma urlop do konca przyszlego tyg.
Faceci to jednak osly, nic nie mysla....oczywiscie nie wpadl na to, ze moze ja nadzwyczajniej w swiecie nie chce dodatkowch osob w domu, chce SPOKOJU!!!!!!!
Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 lipca 2015, 17:09
KasiaeN., 0na88, mamasia, małaMyszka lubią tę wiadomość
-
magda sz wrote:Paula moze za czesto pumeksujesz? Im częściej tym gorzej, w szpitalu teraz jak leżałam i naginałam ciągle w klapach to pierwszy raz w sobotę od 12 czerwca użyłam pumeksa bo troszkę był na piętach nalot, pozniej posmarowalam grubą ilością kremu przez spaniem i jest super.
Nie wiem... pumeksuję, jak czuję grubszy naskórek.
Kupiliśmy dzisiaj 2 wiadra składane w Biedrze, bo mąż chciał do mycia samochodu:)małaMyszka lubi tę wiadomość
13.08.2015 r.
11.05.2019 r. -
Griszanka wrote:
Ja mysle, ze w przypadku Lady, to jednak kluczowe powinny byc pierwsze pomiary z usg. U mojego lekarza w zasadzie do drugiego trymestru wychodzilo, ze TP to 8-9 sierpnia. Ja mam 100% pewnosci jaki wiek ciazy, bo to jednak IVF i rozjazd jest 2-3 dni, wiec sadze, ze te pomiary sa wiarygodne. Termin zaczal sie rozjezdzac dopiero pod koniec 2 trymestru i teraz by wychodzilo 13, 18, 20 sierpnia, ale to juz mniej wiarygodne, bo na tym etapie maluszki rosna w swoim tempie, a ta informacja jest nam zwyczajnie zbedna.
Choc tez sadze, ze to troche glupie, ze lekarka tak kreci z tym terminem i robi wode z mozgu Lady, tym bardziej, ze jezeli nie urodzi do wyznaczonego TP, to po 7 dniach kaza sie zglosic do szpitala na indukce porodu. A w tak bezsensownej sytuacji, to cholera wie czego sie trzymac i kiedy juz bezwzglednie zglosic sie do szpitala. Ale my mozemy sobie dywagowac, a to jednak moze stanowic ostatecznie dosc powazny problem.
Nie przesadzajmy z tym robieniem wody z mózgu LadyMiała najpierw datę wpisaną 27.08 a potem jej gin przesunęła na 20.08, to jest tylko 7 dni, więc w przypadku wywoływania porodu jeśli Lady zgłosi się do szpitala 20.08, a i tak od razu nie wywołują to akurat będzie ok. Poza tym po to jest KTG i USG, żeby monitorować stan dziecka i dojrzałość łożyska.
małaMyszka lubi tę wiadomość
-
Miru gratulacje!
Właśnie w czwartek zapisałam się na wizytę żeby sprawdzić tą pępowinę.. Ale podczas rozmowy pani dr powiedziała, że to trochę bez sensu bo nawet jak dziecko jest okręcone to może się jeszcze tego samego dnia odkręcić i odwrotnie, podczas badania może być ok, a za chwilę się okręci.. Ja uważam, że lekarz powinien informować pacjentkę o takich rzeczach! Jestem pod tym względem bardzo wyczulona- sytuacja przyjaciółki gdzie dziecko tak okręciło się pępowiną, że urwało łożysko.. może gdyby wiedziała chodziłaby regularnie na KTG i była wyczulona na ruchy dziecka, może udałoby się uniknąć tragedii..
Mam nadzieję, że czwartek będzie dniem dobrych wiadomości i mój synuś ładnie przybiera na wadzeJuż nie mogę się doczekać tej wizyty!
lys, niecierpliwa, zabka11, magda sz, Paula_071, KasiaeN., małaMyszka, sylwucha89 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyJa nauczylam sie od pewnych osob tel nie odbierac a jak nie odbieram zostawiaja wiadomosc na whats app a ja odpisze jak mi sie zachce
kropka
W karcie mam tylko jedna date porodu z OM.
Tak piszecie o tych wyliczankach ze ciocia ktorej z was miala dzieciaczka 2200g itp.
Nie kazde dziecko musi miec wage powyzej 3kg. Dzieci rodza sie w terminie z waga nawet 2000g a sa donoszone i data wg OM sie zgadza.
Ja np dokladnie wiem kiedy mialam owulacje, regularne cykle, wiem kiedy doszlo do zagniezdzenia. Dzieciaczek jest maly mimo ze jego bracia urodzili sie powyzej 3500g i wszystko jest prawidlowo.
2tyg + albo - to i tak wychodzi 4tyg wiec ginekolog dobrze Lady powiedziala.
Nie robcie dziewczynie stresu bo znajac zycie ma go w tej chwili az za duzo.
małaMyszka lubi tę wiadomość
-
Miru wrote:13.03 weszłam na salę operacyjna. 13.12 zobaczyłam Nathana. 3 kg 53 cm 10 pkt.
owinięte pepowina zmęczony został zabrany na 2 h na obserwacje. Poród przyjmował dr który mnie tu skierował i obiecał ze się zajmie. Trochę mi ciśnienie spadło i mieli trochę ze Mną zabawy ale ogólnie ok.
leatywa- nic strasznego.
cewnik- pieklo przy dezynfekcji.
znieczulenie- nic nie czułam zero nawet wbijania igły.
Zakładanie wenflona- masakra
Ogólnie jest cudownie. Jeszcze chwilka i małego dostane. Był się ze mną przywitać i tak słodko ruszał ustkami. No i czarnulek ♥♥♥♥♥♥ależ radość
małaMyszka, Weridiana lubią tę wiadomość
-
Cassie ja nie odbieram oczywiście, ale co z tego jak próbują się dobić 3-4 raz... jak można być tak upierdliwym. Mi się nigdy nie zdarzyło dzwonić do kogoś więcej jak 2 razy pod rząd jak nie było odbioru.
Ja bym na miejscu Lady zgłosiła się ciut wcześniej na IP żeby sprawdzili KTG i USG- przepływy, łożysko jakby się okazało że termin jednak wcześniejszy. Przezorny zawsze ubezpieczony. U mnie rozstrzał terminów 27 lipca (dziś) do 17 sierpnia nawet więc też można zgłupieć. Ważne że jestem pod kontrolą lekarzy i wiem że wszystko jest okWiadomość wyedytowana przez autora: 27 lipca 2015, 18:00
KasiaeN., małaMyszka lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnymagda sz wrote:Cassie ja nie odbieram oczywiście, ale co z tego jak próbują się dobić 3-4 raz... jak można być tak upierdliwym. Mi się nigdy nie zdarzyło dzwonić do kogoś 2 razy pod rząd jak nie było odbioru.
Ja bym na miejscu Lady zgłosiła się ciut wcześniej na IP żeby sprawdzili KTG i USG- przepływy, łożysko jakby się okazało że termin jednak wcześniejszy. Przezorny zawsze ubezpieczony. U mnie rozstrzał terminów 27 lipca (dziś) do 17 sierpnia nawet więc też można zgłupieć. Ważne że jestem pod kontrolą lekarzy i wiem że wszystko jest ok
Ja mam glos wylaczony
Ja sie serio ciesze ze mam termin na cc, oszalalabym z tej niepewnosci.magda sz, małaMyszka lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyPaula_071 wrote:Życzę Ci więc, żeby mały nie postanowił wyjść wcześniej:)
Nawet jesli postanowi to nie bedzie problemu. Lekarz ktory ma wykonywac cc powiedzial ze w momencie gdy sie zglosze na oddzial z regularnymi skurczami lub jesli odejda mi wody to od razu wykonaja ciecie, mam sie niczym nie stresowac.
Tylko skad te nieprzespane nocki??? Podswiadomosc plata mi figle.
małaMyszka lubi tę wiadomość
-
No to jest właśnie plus cc, że znasz dokładnie termin. Ja będę siedzieć (w sumie już powoli tak się dzieje) jak na szpilkach. Moja mama i moja babcia miały 2 dzieci i rodziły równo 2 tyg przed terminem, czyli ja idąc ta zasada powinnam jutro być na porodowce
. Niestety chyba to nie jest genetyczne, ja objawów żadnych nie mam, lekarz nie dawał nadziei ze coś szybciej ruszy. Mimo wszystko jest taka niepewność gdzieś w głowie. Jako osoba niecierpliwa dostaje juz powoli szału, ta ciąża serio długo trwa
dlatego trochę zazdroszczę tym co wiedzą kiedy spotkają się z maluszkiem
małaMyszka lubi tę wiadomość
Ewa123 -
nick nieaktualnyJa Was doskonale rozumiem.
Moj starszy syn urodzil sie 9dni po terminie i z nerwow chodzilam po scianach.
Z mlodszym nic sie na porod nie zapowiadalo i urodzil sie ze tak powiem nad ranem dzien po terminie.
Tak na serio dzieciaczki sa nieobliczalne i potrafia zaskoczyc
Pozytywem tego wszystkiego to fakt ze dluzej niz 42tygodnie w brzuszku siedziec nie moga.
Kurcze a jeszcze niedano kazda z Nas liczyla tygodnie zeby tylko do 25, potem do 30, do 35 teraz do 38 i wkoncu niech sie male zlituje bo mam doscEwa123, apaczka, lys, 0na88, KasiaeN., małaMyszka, sylwucha89 lubią tę wiadomość
-
ja nie znam godziny zero - poza terminem ewentualnego wywolywania,i do mnie w dalszym ciagu nie dociera ze np. dostane skurczy i np. jutro przyjdzie na swiat dziecko ktore zmieni zycie moje , czy mojego meza. Nie wiem czy to dobrze o mnie swiadczy - ale to wszystko nadal wydaje mi sie takie odlegle
apaczka, lys, Paula_071, małaMyszka, zabka11, jesslin87, Laura, Zetka, Hermiona, kasiuleek, sylwucha89, witaminkab, Maniuś lubią tę wiadomość
-
Ona, bo niby mamy te wyprawki, czujemy kopniaki, widziałyśmy USG, ale chyba tak do końca nie można się przygotować. Zwłaszcza jeśli to pierwsze dziecko. Nie wiemy tak naprawdę co nas czeka. Wiadomo, że ten bobas będzie, że się dużo zmieni, ale póki nie znajdziemy się już w domu z małym tobolkiem w rękach to chyba będzie to takie trochę abstrakcyjne
KasiaeN., Paula_071, małaMyszka, zabka11, jesslin87, Laura, aaaaga, witaminkab, Maniuś lubią tę wiadomość
Ewa123