Styczeń 2027 ❄️
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja miałam sytuację, że w jednej szkole kończyła mi się umowa w 11 tc i na grupie wsparcia dla wiecznie pokrzywdzonych nauczycieli zapytałam jakie mam opcje przy karcie nauczyciela i podpisanym podaniu o pracę.
Dostałam komentarz „trzeba się było puścić miesiąc wcześniej” 😅😅😅😅😅😅😅😅
Ostatecznie dyrektorka zachowała się cudownie i sama mi ogarnęła umowę, ale zobaczcie jaka żenada. I to nie był jedyny komentarz 😅
BillieJean lubi tę wiadomość
-
Co do amnio, zgadza się, statystyki są teraz dużo lepsze. Zresztą (nie żeby kogokolwiek straszyć) ale po 12 tygodniu nadal jest 1-2% ryzyko poronienia (tudzież bardzo przedwczesnego porodu) więc wyższe niż przy amnio 🫣.
Myślę, że część kobiet się zwyczajnie boi, coś w stylu "nie chodzę do lekarza bo jeszcze coś znajdzie", chcą wierzyć, że wszystko jest dobrze. Ja osobiście się z tym nie zgadzam, ale rozumiem.
Nauka idzie do przodu, jest wiele rzeczy które można zrobić dla dziecka jeszcze w brzuszku, czy operacje tuż po porodzie, także to bywa bezcenna wiedza w przypadku jakiś podejrzeń.
No i oczywiście kwestia wyboru matki, którą ja w 10000% popieram.
Też jestem na tych FB grupach, czytałam wspomniane posty. Mnie osobiście dotyka "jakoś kiedyś ludzie żyli bez internetu zaraz będziecie o wszystko pytać".
No i po częsci to prawda ale nasze babki wychowywały dzieci "na kupie", moja mama miała swoją mamę i siostrę, a ja np. nie mam tego luksusu.
Więc albo teściowa, albo koleżanki (których też o WSZYSTKO nie zapytasz) więc też pewnie skończy się kiedyś jakimś anonimem na grupie 😅
Esbe lubi tę wiadomość
-
Esbe dużo odpoczywaj! super, że jest to za Tobą. Mocno trzymam kciuki za wynik!
Co do amnio, to zrobiłam research i tak, ten 1% jest zdecydowanie nieaktualny. Teraz są już lepsze USG, warunki są bardziej kontrolowane. My po prostu doszliśmy do wniosku, że ryzyko nie jest potrzebne, bo ta wiadomość nic by nie zmieniła, a jednak, pomimo, że mózg naukowca widzi dane typu 0.3-0.1% poronień (czyli ok. 1:330 czy 1:1000), ale serce matki czuje zagrożenie i strach.
Jednak uważam, że w niektórych przypadkach jest duże wskazanie i zawsze będę wspierała takie osoby.
Jeżeli chodzi o grupy na fb... to rzeczywiście ciężka sprawa. Nie wiem, czy już pisałam, ale byłam na takiej grupie w ciąży z synem. Był chat na messengerze, na którym cały czas ktoś pisał. Później zrobiła się podgrupa najbardziej aktywnych, do której też mnie dołączono i tam to już była masakra... sprawdzanie, która pisze, a która nie, te mało aktywne były wyrzucane, więc była presja ciągłego sprawdzania wiadomości. a tam też głównie info co kto już kupił dla dziecka. tutaj to łatwo można wrócić do strony, na której się skończyło, a na messengerze to przewijanie... No, moja przygoda tam trwała chyba kilka dni.
Podoba mi się tutaj to, że jak wyłączam się na weekend, to później mogę wszystko nadrobić i być aktualna z tym, co u Was, no i czuję bardzo duże wsparcie.
Esbe, Kinia197, monii00, Werox, Jusia92, yecikowa, _Dysia_, Aga_92, BillieJean lubią tę wiadomość
-
Też jestem na jakiś grupach na Facebooku może na tych samych, bo ostatnio podobne posty widziałam. Ja naprawdę nie rozumiem tego komentowania nie na temat, niech każdy żyje i robi jak chce, bez krzywdzenia innych 🙂
BillieJean lubi tę wiadomość
-
Cześć dziewczyny ♥️ melduję się z włoskich wakacji. Sporo wypoczywam, trochę moczę się w basenie. Brzucho już widać, ale jestem jeszcze na etapie, że można się zastanawiać "gruba czy w ciąży?".
Esbe, trzymam kciuki za wyniki! Już zaraz piątek na szczęście.
Swoją drogą drogą nie otrzymałam wyników nipt, bo niby była za niska frakcja płodowego dna... Trochę się dziwię, bo byłam na badaniu w 10+6 a teoretycznie panoramę można zrobić od 9+0. Najchętniej bym w ogóle zrezygnowała z badania, ale nie oddają pieniędzy dopóki nie ma dwóch wyników "nieoznaczalnych". A przez urlop mogę dopiero iść na badania na 13.08, wtedy znowu 2 tygodnie czekania 🙄 więc wynik będę mieć pod koniec sierpnia... Bez sensu. -
Esbe trzymam mocno kciuki! Czuję, że to tylko formalność i wynik będzie w porządku! 😊🤞🏻
Werox, mnie też od jakiegoś tygodnia boli w okolicach kości ogonowej, z tym że ja tego nie odczuwam przy siedzeniu, ale właśnie jak skończę pracę na tyłku i zacznę coś robić. Muszę wrócić do mojej jogi, bo aż strach pomyśleć co to będzie dalej 😱
Czytam te wasze wpisy o grupach na fb i aż włos się jeży. Myślałam o dołączeniu, ale jakoś nie miałam czasu i teraz jestem sobie wdzięczna za taką decyzję 😅 wystarczy mi nasza grupka na forum, pełna wiedzy, wsparcia i ciepła (i humoru! Buburuza 😁) ☺️ -
😱😭 Moja lekko uszkodzona 7 do naprawy okazała się siedliskiem bakterii z przetoką (!) czego zupełnie nie czułam ani nawet nie podejrzewałam. Na 11 sierpnia mam umówionego chirurga na usunięcie. Ponoć to najbezpieczniejsza opcja dla mnie i Kluska.
To by mogło wyjaśniać moje delikatnie podwyższone CRP...
Także niestety czekają mnie nieprzyjemności w najbliższym czasie 🤯 ale moooże uda nam się obejść bez antybiotyku.Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 lipca, 13:49
-
_Dysia_ wrote:Właśnie dużo widziałam polecajek tej pianki, na pewno sobie kupię 😁
Gynexid spoko i jeszcze Tantum Rosa można sobie psiknąć w zewnętrznie po skórze, to samo po porodzie jak kroczę się goi.
_Dysia_ lubi tę wiadomość
-
Ale miałam do nadrabiania po 2 tyg nieobecności

a tak odchodząc od tematu - dziewczyny, pracujecie jeszcze?
do kiedy macie zamiar lub kiedy przestałyście?
jak sobie radzicie z bólem i drętwieniem nóg oraz ze stresem jeśli nadal pracujecie?
widać już u was jakieś brzuszki? jeśli tak, to od którego tygodnia?Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 lipca, 12:05
👩🏼30
👨🏻30
25.05.2026- dodatni test ciążowy
26.05 beta 141
28.05 beta 273; progesteron 31
03.06 pęcherzyk ciążowy
24.06 8+4t, 1,89cm, jest ❤️
21.07 I prenatalne - ok
22.07 wynik Felia Karyo Plus - ok + chłopiec 🩵 -
Ja po porodzie miałam tą piankę ginexid bo każdy zachwalał, a mnie po użyciu meeega szczypało 😒 ale ja miałam nacięcie i do tego pęknięty odbyt…jedyne co mi pomagało to lanie takim ciepłym strumieniem wody w te miejsca
-
Ja pracuje, robię dalej nadgodziny, ale nie mieszkam w Polsce, wiec tutaj jest inaczej. Bede pracować do około 10 grudnia, bo mam tylko 2 tygodnie urlopu. Jeśli nie dam rady tak długo, to bede miala problem. Ale patrząc na inne dziewczyny, to powinnam dać radę.Blondi96 wrote:Ale miałam do nadrabiania po 2 tyg nieobecności

a tak odchodząc od tematu - dziewczyny, pracujecie jeszcze?
do kiedy macie zamiar lub kiedy przestałyście?
jak sobie radzicie z bólem i drętwieniem nóg oraz ze stresem jeśli nadal pracujecie?
widać już u was jakieś brzuszki? jeśli tak, to od którego tygodnia?
Brzuszek mam juz lekki, ciężko go ukryć, a jeszcze w pracy nie oglosilam (wie tylko kilka osób i góra). Ruchy czuje juz mocne codziennie, czasami nawet lekkie pęknięcie przez brzuch na ręce 🤗🤗 -

Jak się dobrze ubiorę to chyba jeszcze się nie rzuca bardzo w oczy, ot moje "zwykle" przytycie. Ale zaokrąglenie w dole jest 😁 póki co nikt sam z siebie nie zapytał a nadal wiecej osob nie wie niż wie 😅🤣
Ja pracuje jeszcze ALE mam zadaniowy tryb pracy, turbo cudnego szefa i pracuje z domu.
12 września lecimy na urlop, po poworice popracuje jeszcze te kilka dni we wrześniu, może z tydzień października i koniec.
Ja się czasem wkurzam, ale nie stresuje, bo mam świetną pracę i bardzo ją lubię
Boli mnie delikatnie brzuch (ale to raczej normalne), i mam duże skurcze w łydce, ale biorę Neomag skurcz. Nie mam drętwienia ani nic takiegio.Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 lipca, 13:51
Esbe lubi tę wiadomość
-
Blondi96 wrote:Ale miałam do nadrabiania po 2 tyg nieobecności

a tak odchodząc od tematu - dziewczyny, pracujecie jeszcze?
do kiedy macie zamiar lub kiedy przestałyście?
jak sobie radzicie z bólem i drętwieniem nóg oraz ze stresem jeśli nadal pracujecie?
widać już u was jakieś brzuszki? jeśli tak, to od którego tygodnia?
Ja miałam zamiar pracować jeszcze we wrześniu, ale po tym krwawieniu które miałam postanowiłam, że tylko sierpień. Uwzględniając pobyt w szpitalu i dwa tygodnie urlopu, wrócę do pracy na około 3 tygodnie. Tyle się przemęczę. Oczywiście gdyby znów coś się działo to wcześniej pójdę na zwolnienie.. natomiast jestem na b2b, we wrześniu minie rok płacenia wysokich składek, więc najbardziej opłaca się dociągnąć do końca sierpnia z pracą.
Co do brzuszków. Ja jestem w sumie na wczesnym etapie, ale wrażenie, że jest wzdęty i ma większy obwód miałam od około 10 tc. Wtedy jeszcze nie było jakoś widać. Od 2 tygodni nie noszę już jeansów i od tego momentu brzusio robi się coraz większy. Tylko rano jest dość płaski a potem w ciągu dnia się powiększa.. wieczorem nawet jak wciągnę brzuch na max to coś widać. -
Też czuję ruchy codziennie super uczucie ❤️
U mnie widać brzuszek kilka stron wcześniej wstawiałam zdjęcie.
I nie pracuje bardzo się cieszę z tego powodu bo czasem mam siłę na wszystko a czasem cały dzień gnije na kanapie 😂 Z córką w drugim trymestrze miałam mnóstwo energii teraz zależy od dnia. Jeszcze okropne temperatury idą to nawet średnio żeby na spacer pójść -
Esbe, oraz pozostałe dzieczyny zazdraszczam odczuwania ruchów!
Z łożyskiem na przedniej ścianie nie nastawiam się na wcześniej niż za miesiąc, a może i dłużej 😭
Póki co 12 dni do wizyty, 6.5 tygodnia do urlopu, byle jakoś przetrwać
BTW, nie wiem czy któraś się interesowała ale OWU przy ubezpieczeniu w przypadku ciąży są straszne! Nawet jak się chwalą, że ubezpieczają rezygnację z wycieczki "na wypadek komplikacji w przebiegu ciąży" oznacza to, że trzeba trafić do szpitala na minimum 3 dni żeby to uwzględnili, a np poród przedwczesny nie jest legitnym powodem odwołania wakacji 🤯
Także skończyło się na podstawowym ubezpieczeniu (skoro rozszerzone mnie średnio zabezpiecza) 😅
Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 lipca, 13:53
-
Ja też nie pracuje, u mnie też raz dni że góry mogę przenosić a raz nie mam siły zrobić sobie jedzenia🫣
Brzuszka brak, przy wzdęciach nadal literka B😂 -
Hej dziewczyny.
To moja pierwsza ciaza. Wynik pozytywny dostalam w 23dc,zrobilam wtedy tez bete - 28. W 26 dniu cyklu zrobilam kolejna - 103. I dziś, w 28 dniu cyklu wynosi tylko 148...nie wiem co myslec.. Pierwsza i trzecia beta jest zrobiona w innym laboratorium, a druga w innym.. Czy mialyscie taki przypadek ze beta tak mocno różniła się pomiędzy laboratoriami albo że tak wolno rosła ? Gina mam dopiero w piątek, strasznie się boje.... -
Blondi96 wrote:Ale miałam do nadrabiania po 2 tyg nieobecności

a tak odchodząc od tematu - dziewczyny, pracujecie jeszcze?
do kiedy macie zamiar lub kiedy przestałyście?
jak sobie radzicie z bólem i drętwieniem nóg oraz ze stresem jeśli nadal pracujecie?
widać już u was jakieś brzuszki? jeśli tak, to od którego tygodnia?
Ja planuję pracować do końca września, ale dopiero za tydzień mam spotkanie z szefową to jej powiem. Moja praca jest przy kompie, ale pracuje przy priorytetowym projekcie w firmie, więc jest sporo stresu i pracy. Staram się nie stresować i robić tyle ile mogę. Teraz stawiam siebie na pierwszym miejscu, wyznaczam granice bez szkody dla projektu 😉
U mnie brzuch już jest widoczny, ale to coś pomiędzy przytyciem, a ciążą, więc jeszcze ludzie mogą myśleć że po prostu przytyłam (a przynajmniej tak mi się wydaje 😅). Innych dolegliwości nie odczuwam, oprócz bólu krzyża po długim siedzeniu. -
bacha wrote:Hej dziewczyny.
To moja pierwsza ciaza. Wynik pozytywny dostalam w 23dc,zrobilam wtedy tez bete - 28. W 26 dniu cyklu zrobilam kolejna - 103. I dziś, w 28 dniu cyklu wynosi tylko 148...nie wiem co myslec.. Pierwsza i trzecia beta jest zrobiona w innym laboratorium, a druga w innym.. Czy mialyscie taki przypadek ze beta tak mocno różniła się pomiędzy laboratoriami albo że tak wolno rosła ? Gina mam dopiero w piątek, strasznie się boje....
Zrób kolejna betę w tym samym laboratorium po 48h. Ja jak betę robiłam to już wartości miałam powyżej 300 i rosła mi o 200%. U Ciebie może być tak że na razie wolno rośnie i później wystrzeli. Także na spokojnie rób kolejną betę -
Hej dziewczyny.
To moja pierwsza ciaza. Wynik pozytywny dostalam w 23dc,zrobilam wtedy tez bete - 28. W 26 dniu cyklu zrobilam kolejna - 103. I dziś, w 28 dniu cyklu wynosi tylko 148...nie wiem co myslec.. Pierwsza i trzecia beta jest zrobiona w innym laboratorium, a druga w innym.. Czy mialyscie taki przypadek ze beta tak mocno różniła się pomiędzy laboratoriami albo ze beta tak wolno przyrastala? Gina mam dopiero w piątek, strasznie się boje....















