Styczeń 2027 ❄️
-
WIADOMOŚĆ
-
No mnie też takie gadanie wkurza oczywiście ale już jestem trochę uodporniona na głupie gadanie, jak mi się coś mocno nie spodoba to odpowiadam głupio albo właśnie macham ręką na różne głupie teksty. Ogólnie mam wrażenie, że starsze pokolenie nie jest dobrze rozwinięte emocjonalnie. 😖.
_Dysia_ lubi tę wiadomość
-
_Dysia_ wrote:U nas sukces, udało się upatrzeć wózek i fotelik. Będziemy zamawiać prawdopodobnie dopiero w październiku, bo w sklepie mówili, że czeka się 2 tygodnie, góra miesiąc także się nie spieszymy, a mają mieć wtedy jakieś targi i będą dodatkowe rabaty 😊
Ale muszę wam powiedzieć, że wróciłam i zostałam ultra zdołowana, zdążyłam już sobie trochę popłakać... Mianowicie mój WSPANIAŁY teść stwierdził, że za wcześnie chcemy brać ten wózek i powinniśmy poczekać do porodu z kupnem (śmiechu warte) bo przecież coś może stać się z dzieckiem i co wtedy zrobimy z tym wózkiem. Moja nerwica lubi to...
Mamy chyba tego samego teścia😉🤭
Mój co prawda takim tekstem w ciąży nie walnął jeszcze, ale ma dużą tendencję do krytykowania wszystkiego, czarnowidztwa itd🥴
Nie przejmuj się Jego gadaniem, kupuj wózek i ciesz się tą ciążą♥️ I pogadaj z mężem- to Jego ojciec, powinien zwrócić mu uwagę, że nie wypada mówić głośno takich rzeczy przyszłej mamie. Mój mąż bardzo dobrze zna swojego ojca, teściowa swojego męża, więc zawsze opierdzielają go, gdy powie coś "niewłaściwego". Ja się tym nie przejmuję, ale Jego córka czy druga synowa bardzo. Tylko, że on taki już jest, gada co mu ślina na język przyniesie i nie zdaje sobie sprawy, że pewne rzeczy piwinien zachować dla siebie🤷
A w temacie bielizny ciążowej, bo któraś z Was pisała o bawełnianej🙂 Np na stronie slodkisen.com.pl i przyszla-mama.pl są majtki bawełniane w 90-95%.
Zagadka919, _Dysia_, Jusia92 lubią tę wiadomość
👫 39 i 40
AMH 0,26
IO
Hashimoto/Niedoczynność (Eutyrox 75)
1 IVF- listopad 2025:
(Menopur 150, Rekovelle 12, Orgalutran)
3🥚, 2 ❄️
* styczeń 2026- histeroskopia-> polip
* FET- luty 2026, 3.2.1, beta 27,27⬇️
* FET- marzec 2026, 3.2.2, beta 5,63⬇️
2 IVF- maj 2026:
procedura wstrzymana⁉️
Naturalna ciąża🥹
11.05 beta 295, 13.05 beta 609,
15.05 beta 1186, 22.05 beta 14940,
26.05 FHR 143 u/min💓,CRL 3,0 mm
10.06 FHR 167 i/min💓, CRL 19,3 mm
09.07 SANCO niskie ryzyka💙
„Jeszcze będzie dobrze — wierzę w to każdego dnia.”💙

-
Bardzo mi przykro, że usłyszałaś takie słowa 🥺_Dysia_ wrote:Ale muszę wam powiedzieć, że wróciłam i zostałam ultra zdołowana, zdążyłam już sobie trochę popłakać... Mianowicie mój WSPANIAŁY teść stwierdził, że za wcześnie chcemy brać ten wózek i powinniśmy poczekać do porodu z kupnem (śmiechu warte) bo przecież coś może stać się z dzieckiem i co wtedy zrobimy z tym wózkiem. Moja nerwica lubi to...
Mój teść całą moją pierwszą ciążę udawał że ten temat nie istnieje... Dopiero jak urodziłam to powiedział o tym, jak się bardzo bał. Stracili z teściową pierwsze dziecko przy samym porodzie, a później wiele lat się starali o kolejne - mojego męża. Oczywiście to go nie usprawiedliwia, bo to są traumy od lat nieprzepracowane, ale tak pomyślałam że może również Twój teść ma jakąś historię straszna?
_Dysia_, Karola_90 lubią tę wiadomość
-
Dysia przykro mi że coś takiego Cię spotkało🫂 niestety w takiej sytuacji to chyba pozostaje wpuścić jednym uchem i drugim wypuścić
_Dysia_ lubi tę wiadomość
-
Zagadka919 wrote:Bardzo mi przykro, że usłyszałaś takie słowa 🥺
Mój teść całą moją pierwszą ciążę udawał że ten temat nie istnieje... Dopiero jak urodziłam to powiedział o tym, jak się bardzo bał. Stracili z teściową pierwsze dziecko przy samym porodzie, a później wiele lat się starali o kolejne - mojego męża. Oczywiście to go nie usprawiedliwia, bo to są traumy od lat nieprzepracowane, ale tak pomyślałam że może również Twój teść ma jakąś historię straszna?
Nie ma, on po prostu ma problemy z głową. Od lat słyszę jak sobie wmawia, że zaraz będzie umierał, bo ma kaszel więc pewno ma raka. Do lekarza nie chodzi, bo co jesli coś źle wyjdzie. Mojemu mężowi też wmawia różne choroby. Uważa się za osobę mądrzejszą od specjalistów, twierdzi, że zna się na każdym temacie. Ostatnio robił dramę, że dom się zawali, bo trzeba wyciąć większą dziurę w podłodze na piętrze żeby weszły nam schody mimo, że fachowiec powiedział, że nic się nie wydarzy. Po tym co piszę wiem, że strasznie głupie jest to, że ja się przejmuję co taki człowiek mówi, ale no przez moje wcześniejsze przeżycia i zapędy do czarnowidztwa to jednak tego typu tekst mi wszedł na głowę. Na całe szczęście dziś jest mi lepiej, małego czuję coraz częściej i już dosyć mocno także humor poszybował w górę 😊🌱Starania o pierwsze dziecko od 08.2025🌱
⏸️ 11.2025
💔12.2025 poronienie zatrzymane, łyżeczkowanie
Powrót do starań od 02.2026 🍀
⏸️ 05.2026 🤞🌈
28.05 0.58cm człowieczka z serduszkiem 💖
9.06 1,67cm 🫐
23.06 3,66cm🍓
Nifty - czekamy na synka 💙
7.07 - 6,45cm 🥝, prenatalne ok 🍀
14.07 - 106g 🍋
4.08 - 164g 🥑
25.08 - 342g 🥭
1.09 - połówkowe ✅️
15.09 - 554g 🌽
🌈W oczekiwaniu na tęczę po deszczu🌈

-
_Dysia_ wrote:Nie ma, on po prostu ma problemy z głową. Od lat słyszę jak sobie wmawia, że zaraz będzie umierał, bo ma kaszel więc pewno ma raka. Do lekarza nie chodzi, bo co jesli coś źle wyjdzie. Mojemu mężowi też wmawia różne choroby. Uważa się za osobę mądrzejszą od specjalistów, twierdzi, że zna się na każdym temacie. Ostatnio robił dramę, że dom się zawali, bo trzeba wyciąć większą dziurę w podłodze na piętrze żeby weszły nam schody mimo, że fachowiec powiedział, że nic się nie wydarzy. Po tym co piszę wiem, że strasznie głupie jest to, że ja się przejmuję co taki człowiek mówi, ale no przez moje wcześniejsze przeżycia i zapędy do czarnowidztwa to jednak tego typu tekst mi wszedł na głowę. Na całe szczęście dziś jest mi lepiej, małego czuję coraz częściej i już dosyć mocno także humor poszybował w górę 😊
Dysia, mieszkacie razem? Z tego co opisujesz to chyba szybciutko musicie stawiać granice, żeby nie projektował tego wszystkiego na Waszego synka, żeby Ci nie psuł krwi od samego urodzenia 😱 -
tosiekk wrote:Dysia, mieszkacie razem? Z tego co opisujesz to chyba szybciutko musicie stawiać granice, żeby nie projektował tego wszystkiego na Waszego synka, żeby Ci nie psuł krwi od samego urodzenia 😱
Niestety jeszcze tak, jak wszystko pójdzie po dobrze z remontem to przeprowadzimy się na wiosnę. Na całe szczęście to ja z nim nie rozmawiam praktycznie w ogóle, tylko od męża słyszę co do niego mówi. Po prostu muszę powiedzieć mężowi żeby mi nie przekazywał takich rzeczy, bo to nie ma co sobie nerwów robić 🙄
Jusia92, Karola_90, tosiekk lubią tę wiadomość
🌱Starania o pierwsze dziecko od 08.2025🌱
⏸️ 11.2025
💔12.2025 poronienie zatrzymane, łyżeczkowanie
Powrót do starań od 02.2026 🍀
⏸️ 05.2026 🤞🌈
28.05 0.58cm człowieczka z serduszkiem 💖
9.06 1,67cm 🫐
23.06 3,66cm🍓
Nifty - czekamy na synka 💙
7.07 - 6,45cm 🥝, prenatalne ok 🍀
14.07 - 106g 🍋
4.08 - 164g 🥑
25.08 - 342g 🥭
1.09 - połówkowe ✅️
15.09 - 554g 🌽
🌈W oczekiwaniu na tęczę po deszczu🌈

-
_Dysia_ wrote:Niestety jeszcze tak, jak wszystko pójdzie po dobrze z remontem to przeprowadzimy się na wiosnę. Na całe szczęście to ja z nim nie rozmawiam praktycznie w ogóle, tylko od męża słyszę co do niego mówi. Po prostu muszę powiedzieć mężowi żeby mi nie przekazywał takich rzeczy, bo to nie ma co sobie nerwów robić 🙄
Dokładnie pogadaj z mężem. Niech on będzie filtrem wiadomości od teścia dla Ciebie. Szkoda Twoich nerwów na jego głupie gadanie.
_Dysia_ lubi tę wiadomość
-
Zmieniając temat, duże macie już brzuszki?
Bardziej piłeczki czy rozlane na cały brzuch.
Mi sie niedawno pojawił i raczej jestem w tej drugiej grupie choć po cichu spodziewałam się piłeczki🥹
Dziś dokładnie przypada mi połowa ciąży. Nie mogę w to uwierzyć🥹Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 września, 15:30
-
Molierowa, u mnie brzuszek raczej z tych rozlanych🫣 widać jakies zaokrąglenie na dole brzucha, ale przez to że tyję głównie w brzuchu to wszystkie kilogramy poszły w fałdkę pod piersiami i wyglądam jak literka B😂
molierowa lubi tę wiadomość
-
Ja mam typową piłeczkę. Raczej sporą, bo mnie ludzie w kolejce przepuszczają 😉
Ale miałam dziś stres... Pojechałam po młodą koło 14:00, tak jak kończyła lekcje (IV klasa). Dzwonię po nią na świetlicę, czekam 15 minut- nie ma. Nie panikowałam, bo sporo rodziców przyszło w tym samym czasie po dzieci i pomyślałam, że może Pani zapomniała ja zawołać, więc zadzwoniłam jeszcze raz. Po czym pani mi mówi, że wf mają. Ja mówię, że nie mają, że wf po południu mają chłopcy a dziewczynki miały rano, ona mówi, że w takim razie sprawdzi jeszcze raz. Mija 5 minut ona mnie wzywa przez ten domofon, że nie ma młodej i żebym weszła. Że w ogóle się nie odmeldowała w świetlicy. Szukam na sali gimnastycznej, gdzie faktycznie są chłopcy z jej klasy na wfie ale wychowawca mówi, że wyszła jak wszystkie dziewczynki. Na boisku nie ma, pani mówi, że nie było. W międzyczasie już się zaangażowała wicedyrektorka i dyrektor, ja się już zdążyłam popłakać. Zwłaszcza że jej tata biologiczny nie ma praw rodzicielskich i miałam już czarne myśli, że może ją odebrał (niby nigdy nie próbowała, ale to była moja pierwsza myśl)... To już wszystko łącznie trwało blisko pół godziny. Okazało się, że była cały czas w świetlicy 🤦Po prostu pani jest nowa i chyba źle spisała klasę Marysi, bo starsze dzieci były wysłane na boisko, więc jak powiedziałam z której jest klasy, to nawet nie pytała w świetlicy czy jest takie dziecko... -
jaskra wrote:Ja mam typową piłeczkę. Raczej sporą, bo mnie ludzie w kolejce przepuszczają 😉
Ale miałam dziś stres... Pojechałam po młodą koło 14:00, tak jak kończyła lekcje (IV klasa). Dzwonię po nią na świetlicę, czekam 15 minut- nie ma. Nie panikowałam, bo sporo rodziców przyszło w tym samym czasie po dzieci i pomyślałam, że może Pani zapomniała ja zawołać, więc zadzwoniłam jeszcze raz. Po czym pani mi mówi, że wf mają. Ja mówię, że nie mają, że wf po południu mają chłopcy a dziewczynki miały rano, ona mówi, że w takim razie sprawdzi jeszcze raz. Mija 5 minut ona mnie wzywa przez ten domofon, że nie ma młodej i żebym weszła. Że w ogóle się nie odmeldowała w świetlicy. Szukam na sali gimnastycznej, gdzie faktycznie są chłopcy z jej klasy na wfie ale wychowawca mówi, że wyszła jak wszystkie dziewczynki. Na boisku nie ma, pani mówi, że nie było. W międzyczasie już się zaangażowała wicedyrektorka i dyrektor, ja się już zdążyłam popłakać. Zwłaszcza że jej tata biologiczny nie ma praw rodzicielskich i miałam już czarne myśli, że może ją odebrał (niby nigdy nie próbowała, ale to była moja pierwsza myśl)... To już wszystko łącznie trwało blisko pół godziny. Okazało się, że była cały czas w świetlicy 🤦Po prostu pani jest nowa i chyba źle spisała klasę Marysi, bo starsze dzieci były wysłane na boisko, więc jak powiedziałam z której jest klasy, to nawet nie pytała w świetlicy czy jest takie dziecko...
Oj biedna współczuję sytuacji ale super że wszystko dobrze się skończyło ❤️ -
Ja też piłeczka, nie wiem czy duża, czy mała, bo nie mam porównania

Ale powiem Wam, że od przyszłego piątku planuję L4… pracuję w dużej firmie i roboty nie brakuje, zawsze trochę ta praca określała mój rytm… przechodzę na L4 bo w pracy mam stres 200%, więc chce sobie tego oszczędzić. Ale mocno się zastanawiam, czy ja się odnajdę z taką ilością czasu. Miałyście takie rozkminy czy raczej łatwo Wam przyszło się przeorganizować? Pytanie w sumie do tych z Was, dla których to pierwsza ciąża
MamaWPlanach, Zagadka919 lubią tę wiadomość
👧86
👨84
3 cs naturals
3.02. pozytywny test
4.02. Beta 236
6.02. Beta 615
19.02 ♥️ 133 i CRL 4,4
11.03 poronienie zatrzymane 9+1(8+1)
20.05 pozytywny test
23.05 beta 103> 25.05: 266 > 27.05: 766 > 30.05: 2627
3.06 pęcherzyk ciążowy 11mm
11.06 ❤️140, crl 6,4, USG 6+3
22.06 crl 1.78, OM 8+3, USG 8+2
1.07 crl 2.8, OM 9+5, USG 9+4
09.07 crl 4,01 OM 10+6, USG 11+0
17.07 crl 5,58 OM 12+0, USG 12+0
I prenatalne ryzyka niskie, Felia test ryzyka niskie, baby girl🩷

-
U mnie też piłeczka 😁
May-girl ja mam dużo hobby i mi to na wszystko nawet czasu nie starcza w ciągu dnia. Trzeba korzystać, bo jeśli się zdecydujemy na kolejnego bąbla to już nie będzie takiego czillu jak teraz 😅
May-girl lubi tę wiadomość
🌱Starania o pierwsze dziecko od 08.2025🌱
⏸️ 11.2025
💔12.2025 poronienie zatrzymane, łyżeczkowanie
Powrót do starań od 02.2026 🍀
⏸️ 05.2026 🤞🌈
28.05 0.58cm człowieczka z serduszkiem 💖
9.06 1,67cm 🫐
23.06 3,66cm🍓
Nifty - czekamy na synka 💙
7.07 - 6,45cm 🥝, prenatalne ok 🍀
14.07 - 106g 🍋
4.08 - 164g 🥑
25.08 - 342g 🥭
1.09 - połówkowe ✅️
15.09 - 554g 🌽
🌈W oczekiwaniu na tęczę po deszczu🌈

-
May-girl wrote:Ja też piłeczka, nie wiem czy duża, czy mała, bo nie mam porównania

Ale powiem Wam, że od przyszłego piątku planuję L4… pracuję w dużej firmie i roboty nie brakuje, zawsze trochę ta praca określała mój rytm… przechodzę na L4 bo w pracy mam stres 200%, więc chce sobie tego oszczędzić. Ale mocno się zastanawiam, czy ja się odnajdę z taką ilością czasu. Miałyście takie rozkminy czy raczej łatwo Wam przyszło się przeorganizować? Pytanie w sumie do tych z Was, dla których to pierwsza ciąża
Nie zastanawiaj się, tylko korzystaj z L4 jak najszybciej🙂 Ja się bardzo broniłam przed zwolnieniem (mąż bardzo naciskał), a ja chciałam pracować jak najdłużej z obawy, że nie będę potrafiła przestawić się z pracoholizmu na lenistwo.
Mam kierownicze stanowisko, duży stres, odpowiedzialność za cele,ludzi.. Żyłam tym wiele lat i przez pierwszy tydzień było dziwnie. Zwłaszcza, że pożegnanie na półtorej roku z moją załogą było bardzo miłe i wzruszające. I tęskniłam za tym całym przebodźcowaniem.
Na zwolnieniu jestem od początku sierpnia i po tym miesiącu mogę śmiało powiedzieć, że nie żałuję tej decyzji i dziękuję mężowie, że naciskał na L4.
Mam dużo czasu na odpoczynek, spacery, ćwiczenia, przygotowanie zdrowych posiłków, czytanie książek, oglądanie seriali/filmów, spotkania z rodziną/znajomymi.. Pełen luz, którego nie miałam pracując na etacie 8 h dziennie.
Dzisiaj byłam na pierwszych grupowych ćwiczeniach dla ciężarnych- gdybym nadal pracowała nie mogłabym na nie chodzić, bo odbywają się w godzinach porannych.
Nie wiem jak to będzie w okresie jesienno-zimowym, ale póki jest słonko i jasno na dworze, to korzystam z tego wolnego czasu, bo taki długi odpoczynek od pracy już nigdy mnie nie spotka.
Oczywiście pojawiają się pewne obawy, że nie wypada iść na kawę do kawiarni z koleżanką, bo przecież jestem na L4, ale i to z czasem sobie przestawię w głowie (przynajmniej mam taką nadzieję)😉
tosiekk, Werox, May-girl, Jusia92, Zagadka919 lubią tę wiadomość
👫 39 i 40
AMH 0,26
IO
Hashimoto/Niedoczynność (Eutyrox 75)
1 IVF- listopad 2025:
(Menopur 150, Rekovelle 12, Orgalutran)
3🥚, 2 ❄️
* styczeń 2026- histeroskopia-> polip
* FET- luty 2026, 3.2.1, beta 27,27⬇️
* FET- marzec 2026, 3.2.2, beta 5,63⬇️
2 IVF- maj 2026:
procedura wstrzymana⁉️
Naturalna ciąża🥹
11.05 beta 295, 13.05 beta 609,
15.05 beta 1186, 22.05 beta 14940,
26.05 FHR 143 u/min💓,CRL 3,0 mm
10.06 FHR 167 i/min💓, CRL 19,3 mm
09.07 SANCO niskie ryzyka💙
„Jeszcze będzie dobrze — wierzę w to każdego dnia.”💙

-
May-girl wrote:Ja też piłeczka, nie wiem czy duża, czy mała, bo nie mam porównania

Ale powiem Wam, że od przyszłego piątku planuję L4… pracuję w dużej firmie i roboty nie brakuje, zawsze trochę ta praca określała mój rytm… przechodzę na L4 bo w pracy mam stres 200%, więc chce sobie tego oszczędzić. Ale mocno się zastanawiam, czy ja się odnajdę z taką ilością czasu. Miałyście takie rozkminy czy raczej łatwo Wam przyszło się przeorganizować? Pytanie w sumie do tych z Was, dla których to pierwsza ciąża
Dzisiaj o tym myślałam. Nigdy w życiu tak nie odpoczywałam, nie czułam się tak komfortowo jak na L4 w ciąży. Też myślałam, że będzie mi ciężko, bo jestem osobą która ma problem usiedzieć z tyłkiem na miejscu. Ale czuję się super, mam czas na książki, na seriale, na gotowanie jedzonka, pieczenie słodkości, organizowanie przestrzeni w domku. Jadę sobie o 10 rano na kawkę do babci czy rodziców, na zakupy w spokoju z rana a nie w biegu po pracy. Mój mąż mówi, że nie puści mnie już do pracy, bo codziennie obiadek, kolacja pod nos i boxy do pracy, zdjęłam mu też póki co z barków dużą część jego obowiązków domowych, więc chłop korzysta nie mniej niż ja 😂😅 to jedyny taki czas w życiu! Kolejna ewentualna ciąża to już nie będzie to samo, bo będzie starszak w domu😁
MamaWPlanach, Jusia92, Zagadka919 lubią tę wiadomość
-
U mnie pileczka,juz calkiem spora

A na l4 jestem prawie od poczatku i w ogole sie nie nudze,czas mi ucieka nie wiem kiedy i teraz tez widze jak mnie ten kołchoz wykanczal
MamaWPlanach, _Dysia_, Jusia92, Zagadka919 lubią tę wiadomość
Starania od 03.2023
Pierwsza wizyta w klinice: 11.2024
👱♀️34 🧑40
👱♀️🧑 hormony, homocysteina, trombofilia, morfologia, witaminy, lipidogram, nasienie, wymazy ✅️
Amh: 1,440
Allo-MLR: 27,1%
💉 accofil
lipiodol 03.2025 ➡️ oba drożne ✅️
Cykle owulacyjne ✅️
Ovitrelle 15x ❌️
Letrozole Bluefish 8x ❌️
w 41 cs naturals pierwsze ⏸️ 24.04.26
25.04 beta 225 27.04 beta 460 29.04 beta 829 30.04 beta 1200
7.05 CRL 2,4mm z bijącym ❤️
21.05 7+6 CRL 1,46 cm FHR 162 bpm 🍀
9.06 4cm FHR 169 🍓
25.06 prenatalne ok, 6.82 cm szczęścia 🧸
18.08 376g 💙
27.08 połówkowe ✔️ 457g 🥨
15.09 700g 🐻

-
May-girl, korzystaj z tego czasu!
Ja też się bałam bo ja od zawsze miałam dużo aktywności w ciągu dnia, ale w końcu mam czas na wszystko co lubię. Nadrabiam spotkania towarzyskie, ćwiczę, gotuję, oglądam seriale, udało mi się znaleźć nawet nowe hobby czyli haftowanie i szydełkowanie. Do rodzinki mam daleko żeby odwiedzać ale w końcu codziennie rozmawiam z mamą przez telefon❤️
Mój mąż podobnie jak Twój Tosiek😆 mówi że mogę być jego utrzymanką do końca życia, bo wraca do czystego domu, obiad na kolejny dzień do pracy zrobiony, kolacja zrobiona, rzeczy pod budowę domu ogarnięte😊 mąż też mówi że od razu jestem dużo spokojniejsza niż byłam 🤭
tosiekk, MamaWPlanach, Jusia92 lubią tę wiadomość












