Zaczynasz starania o dziecko?

Sprawdź witaminy nr 1 w Europie dla kobiet
- od planowania ciąży do karmienia piersią.*
*Na podstawie wewnętrznej analizy firmy Procter & Gamble z wykorzystaniem danych z następującego źródła: IQVIA Global OTC Insights: OTC3 04A4 M/Vit+Miner Perinatal + 04B4 M/Vit W/O Miner Perinatal; Europa (23 kraje). Wielkość sprzedaży ilościowej według marki dla MAT z czerwca 2025 r., odzwierciedlająca szacunki rzeczywistej aktywności. Prawa autorskie IQVIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › W ciąży - ogólne › Styczniówki 2016
Odpowiedz

Styczniówki 2016

Oceń ten wątek:
  • vincaminor Autorytet
    Postów: 1048 1046

    Wysłany: 18 listopada 2015, 22:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kamila8k wrote:
    Miałaś dużo przekroczeń, że dostałaś insuline?
    Sporo pomiarów na czczo lekko ponad normę i wyraźnie widać w tych moich zapiskach, że organizm do południa słabo wyrabia z tym cukrem, bo dużo więcej wyników mam złych wtedy niż po południu. A to niby przesłanka do podawania długodziałającej insuliny na noc. Osiem jednostek dziennie mam sobie zapodawać - pierwsza dawka wzięta, zobaczymy co będzie jutro. Bo dzisiaj to miałam jakiś szewski dzień naprawdę - rano myślałam, że źle widzę, bo na glukometrze na czczo...121 O_o, po śniadaniu też "ciekawie", po drugim to samo - takich wyników nigdy wcześniej nie miałam. :/ Dobrze, że po obiedzie się uspokoiło, bo autentycznie już miałam stresa przy pomiarze.

    grudzień 2013 - śpij mój Aniołku... :*
    h84fi09kllurhqo8.png
  • Nessa Koleżanka
    Postów: 37 33

    Wysłany: 18 listopada 2015, 22:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    vincaminor wrote:
    Wiem, że to nic takiego, tylko ja niestety od dawien dawna mam fobię na punkcie igieł. Leczenie niepłodności wyleczyło mnie z lęku przed pobieraniem krwi i zastrzykami, ale warunek jest, że nie mogę patrzeć co mi tam robią. ;) No a tu chciał nie chciał patrzeć trzeba. :D No ale damy radę - pierwszy raz strzała zapoda mi Mąż, później spróbuję sama. :)

    Najgorsze jest to pierwsze przełamanie się, że trzeba coś sobie samemu wbić... na początku była tragedia. Chyba z godzinę siedziałam nim wbiłam igłę xD Mój Mąż się uparł że mi nie będzie robił, bo nie chce mi krzywdy robić xD a to byłoby najlepsze wyjście jak dla mnie :D teraz już tyle tego wbiłam... a płytki nadal utrzymują się na tym samym poziomie, koło 300 tys, mam nadzieję że chociaż pod koniec ciąży spadną tak żebym nie musiała się kłuć..

    LENKA :D
    37t0d 2850 gram :)
    34t0d 1934 gram :)
    30t0d 1290 gram :)
    24t0d 694 gram :)
    21t0d 412 gram :)
    f2w39n73ktnzaj3c.png



  • vincaminor Autorytet
    Postów: 1048 1046

    Wysłany: 18 listopada 2015, 22:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój pielęgniarek się spisał na medal, fachowo mi zrobił zastrzyk. :D Jestem z niego dumna :D

    Kamila8k, Nessa, nick nieaktualny, nick nieaktualny lubią tę wiadomość

    grudzień 2013 - śpij mój Aniołku... :*
    h84fi09kllurhqo8.png
  • Kamila8k Autorytet
    Postów: 720 316

    Wysłany: 18 listopada 2015, 22:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    vincaminor wrote:
    Sporo pomiarów na czczo lekko ponad normę i wyraźnie widać w tych moich zapiskach, że organizm do południa słabo wyrabia z tym cukrem, bo dużo więcej wyników mam złych wtedy niż po południu. A to niby przesłanka do podawania długodziałającej insuliny na noc. Osiem jednostek dziennie mam sobie zapodawać - pierwsza dawka wzięta, zobaczymy co będzie jutro. Bo dzisiaj to miałam jakiś szewski dzień naprawdę - rano myślałam, że źle widzę, bo na glukometrze na czczo...121 O_o, po śniadaniu też "ciekawie", po drugim to samo - takich wyników nigdy wcześniej nie miałam. :/ Dobrze, że po obiedzie się uspokoiło, bo autentycznie już miałam stresa przy pomiarze.
    Moje cukry od wczoraj szaleją, od podania sterydów. Normalnie idzie osiwieć można. Dodatkowo stres z cukrami, spowodował, ze zwymiotowałam kolację i ketony się pojawiły. dobrze, że mam jutro wizytę, bo bym oszalała.

    klz9df9h204986rx.png
    w57vlbet2okrugwn.png
  • vincaminor Autorytet
    Postów: 1048 1046

    Wysłany: 18 listopada 2015, 22:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kamila8k wrote:
    Moje cukry od wczoraj szaleją, od podania sterydów. Normalnie idzie osiwieć można. Dodatkowo stres z cukrami, spowodował, ze zwymiotowałam kolację i ketony się pojawiły. dobrze, że mam jutro wizytę, bo bym oszalała.
    No ja dzisiaj to naprawdę już miałam dość - nie wiem czy to stres przed wizytą, czy może jakimś cudem wpływ pogody, bo u nas dzisiaj potworna wichura... koleżanka z tym samym problemem też narzekała na masakryczne pomiary. :/ Ale od obiadu wyniki aż śmiesznie ładne - 103,104,104,103 :D

    grudzień 2013 - śpij mój Aniołku... :*
    h84fi09kllurhqo8.png
  • Kamila8k Autorytet
    Postów: 720 316

    Wysłany: 19 listopada 2015, 07:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    vincaminor wrote:
    No ja dzisiaj to naprawdę już miałam dość - nie wiem czy to stres przed wizytą, czy może jakimś cudem wpływ pogody, bo u nas dzisiaj potworna wichura... koleżanka z tym samym problemem też narzekała na masakryczne pomiary. :/ Ale od obiadu wyniki aż śmiesznie ładne - 103,104,104,103 :D
    Moje cukry bez insuliny do wczorajszego zastrzyku były łaskawe, bo maksymalnie 110 widziałam- ale musiałam się porządnie postarać, żeby tyle zobaczyć. Za to od wczorajszej dawki sterydów na rozwój płuc jest istne szaleństwo, czego bym nie zjadła to cukier wybija w górę... A dodatkowo mimo mojej stałej diety, wychodzą mi w moczu ketony. Ja już nie wiem czego mam próbować, przez ponad miesiąc było ok, do wczoraj. a od wczoraj wszystko się sypie. Dziś o 18.10 mam wizytę u diabetologa, zobaczymy co mi powie na temat tych moich cukrów.

    klz9df9h204986rx.png
    w57vlbet2okrugwn.png
  • natalka0887 Autorytet
    Postów: 2788 807

    Wysłany: 19 listopada 2015, 08:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mnie bola dzis plecy w okolicy ledzwiowej i troche wyzej, troche jak na miesiaczke i mdli mnie. Oby tylko mnie znow ta kolka nerkowa nie zlapala bo od wczoraj cos mnie pobolewa...

    82do3e5emfsmi6fi.png
    3i49df9hbiuokhok.png
  • Viki Autorytet
    Postów: 1104 744

    Wysłany: 19 listopada 2015, 08:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Widzę, że wszystkie już powoli dogorewamy.

    Ja się czułam ekstra. A wczoraj i przez noc dały popalić mi skurcze. Ale teraz jest lepiej. Relaksuje się dziś:)

    Więcej, że ja nie sikam częściej i ani razu siku nie wstaje w nocy.
    A pierścionki mi spadają. Nie mam zgagi ani żylaków. Brak problemów z wypróżnianiem itp.
    Tylko te skurcze teraz. Było tak idealnie. Eh.

    km5stv73cogtpx8e.png

    4.01 3200 g 54 cm- moja cudowna kruszynka
  • vincaminor Autorytet
    Postów: 1048 1046

    Wysłany: 19 listopada 2015, 08:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kamila8k wrote:
    Moje cukry bez insuliny do wczorajszego zastrzyku były łaskawe, bo maksymalnie 110 widziałam- ale musiałam się porządnie postarać, żeby tyle zobaczyć. Za to od wczorajszej dawki sterydów na rozwój płuc jest istne szaleństwo, czego bym nie zjadła to cukier wybija w górę... A dodatkowo mimo mojej stałej diety, wychodzą mi w moczu ketony. Ja już nie wiem czego mam próbować, przez ponad miesiąc było ok, do wczoraj. a od wczoraj wszystko się sypie. Dziś o 18.10 mam wizytę u diabetologa, zobaczymy co mi powie na temat tych moich cukrów.
    Bardzo możliwe, że leki coś mieszają z metabolizmem... mam nadzieję, że lekarz znajdzie rozwiązanie, bo stresowanie się wynikami też im nie służy. Powodzenia :)

    grudzień 2013 - śpij mój Aniołku... :*
    h84fi09kllurhqo8.png
  • appee Ekspertka
    Postów: 240 190

    Wysłany: 19 listopada 2015, 10:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mnie jednak nie ominęło zapalenie pęcherza:/ Masakra... Miewałam przed ciążą, ale brałam wtedy coś przeciwbólowego, nasiadówki i można było funkcjonować. Byłam u rodzinnego, ale dała mi tylko skierowanie na mocz (jutro robię) i żuravit. Próbowałam dotrzeć do sklepu po jakąś żurawinę, czarną porzeczkę, ale nie dałam rady. Muszę czekać do 18-19 aż mąż wróci z zapasami... Macie coś domowego co może pomóc?

    nick nieaktualny lubi tę wiadomość

    Zosiuleńka:)
    https://www.maluchy.pl/li-72083.png

    ex2bvcqgf0ivz93s.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 listopada 2015, 10:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    appee wrote:
    Mnie jednak nie ominęło zapalenie pęcherza:/ Masakra... Miewałam przed ciążą, ale brałam wtedy coś przeciwbólowego, nasiadówki i można było funkcjonować. Byłam u rodzinnego, ale dała mi tylko skierowanie na mocz (jutro robię) i żuravit. Próbowałam dotrzeć do sklepu po jakąś żurawinę, czarną porzeczkę, ale nie dałam rady. Muszę czekać do 18-19 aż mąż wróci z zapasami... Macie coś domowego co może pomóc?

    Chciałam zacytować;))) pij hektolitry wody...dosłownie!! Niech te bakterie sie wypłukują...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 listopada 2015, 10:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    u mnie można powiedzieć, że krzyże puściły trochę, tzn dalej bolą, czasem się rzuci na chwile na nogę którąś, ale w porównaniu do tego co miałam nie dawno i jak cierpiałam to to jest nic.. ale za to rzuciło mi się na drugą strone, spojenie mi chyba nie wyrabia :( boli już mocno ehh oby się tylko nie rozchodziło..

  • appee Ekspertka
    Postów: 240 190

    Wysłany: 19 listopada 2015, 10:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki, staram się właśnie dużo pić, wygrzewać i nie myśleć jak boli...

    Zosiuleńka:)
    https://www.maluchy.pl/li-72083.png

    ex2bvcqgf0ivz93s.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 listopada 2015, 11:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak patrzę na suwaczki i stwierdzam, że czas leci jak zwariowany :-)
    Niedługo zaczną się tu akcje jak na grudniówkach :-D
    Ja już ledwie wyrabiam fizycznie. Czuję się pewniej dzieki tym sterydom, ale trzymam się twardo chociaż tego 5.12 :-)

    Summerka 11 stycznia to który to będzie tydzień u Ciebie?

  • Summerka Autorytet
    Postów: 4106 2686

    Wysłany: 19 listopada 2015, 11:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć,

    Anulka, mnie spojenie tak boli, ze nie wyrabiam - chodzić nie moge. W ogole mauz przeziębiony i chyba mnie zaraził, bo cos sie dziś czuje niewyraźnie...

    Dziewczyny, jak myślicie (mam nadzieje, ze to pytanie z kategorii głupich), byłam wczoraj w laboratorium, bo chciałam juz ostatni raz to toxo powtórzyć i obok mnie siedziała babka i rozmawiała z druga i z rozmowy wyszło, ze ona ma mononukleoze zakaźna...masakra, jak to usłyszałam to zwiałam czym prędzej, ale chwile tam siedziałam - myślicie, ze myłam sie tak zarazić? Niby nie kichnęła na mnie, nie kaszlnela ani nic, ale jednak...dodatkowo pobierali jej przede mną krew;( panikuje ? Co sądzicie?

    Pchełka - 39 + 3 - kurde, troche pozno, Zuze rodziłam w 39 + 0, a to było pierwsze dziecko...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 listopada 2015, 11:23

    klz9zbmh5xgwp3to.png
    mjvyt5odxe9y0ge4.png
  • grosz_ek Ekspertka
    Postów: 200 135

    Wysłany: 19 listopada 2015, 11:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja póki co nie miałam powodów do narzekań, w sumie to ogólnie jest wszystko w porządku - dużo energii i ogrom zadowolenia :) niemniej jednak zawsze jest jakieś "ale". od czasu do czasu pobolewała mnie lewa łopatka -zwłaszcza w nocy. zaczęłam chodzić systematycznie na basen, ale nie było różnicy, więc poszłam do masażystki i na kilka dni wszysko wróciło do normy. ponowiłam wizytę, ale ta już nie przyniosła spodziewanych efektów :( tak więc co noc doskwiera mi ból :( nie wiem - może za mało ruchu? może powinnam skorzystać z ćwiczeń dla kobiet w ciąży?

    1usai09kkfvyzb21.png
  • Liskova Autorytet
    Postów: 1423 748

    Wysłany: 19 listopada 2015, 11:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    appee wrote:
    Mnie jednak nie ominęło zapalenie pęcherza:/ Masakra... Miewałam przed ciążą, ale brałam wtedy coś przeciwbólowego, nasiadówki i można było funkcjonować. Byłam u rodzinnego, ale dała mi tylko skierowanie na mocz (jutro robię) i żuravit. Próbowałam dotrzeć do sklepu po jakąś żurawinę, czarną porzeczkę, ale nie dałam rady. Muszę czekać do 18-19 aż mąż wróci z zapasami... Macie coś domowego co może pomóc?
    Duuużo wody z cytryną pij.

  • Liskova Autorytet
    Postów: 1423 748

    Wysłany: 19 listopada 2015, 11:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Summerka wrote:
    Dziewczyny, jak myślicie (mam nadzieje, ze to pytanie z kategorii głupich), byłam wczoraj w laboratorium, bo chciałam juz ostatni raz to toxo powtórzyć i obok mnie siedziała babka i rozmawiała z druga i z rozmowy wyszło, ze ona ma mononukleoze zakaźna...masakra, jak to usłyszałam to zwiałam czym prędzej, ale chwile tam siedziałam - myślicie, ze myłam sie tak zarazić? Niby nie kichnęła na mnie, nie kaszlnela ani nic, ale jednak...dodatkowo pobierali jej przede mną krew;( panikuje ? Co sądzicie?
    Panikujesz jak zawsze :D
    Mononukleoza przenosi się przez ślinę, najłatwiej przy pocałunkach. Nie świruj :)

    Summerka, Justi2, vincaminor lubią tę wiadomość

  • Summerka Autorytet
    Postów: 4106 2686

    Wysłany: 19 listopada 2015, 11:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki Liskova, ja jestem niewyobrażalna panikara - ale to juz wiecie;)

    Liskova, Justi2 lubią tę wiadomość

    klz9zbmh5xgwp3to.png
    mjvyt5odxe9y0ge4.png
  • Arga Autorytet
    Postów: 2095 1153

    Wysłany: 19 listopada 2015, 14:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem po wizycie u ginekologa. Wyniki krwi mi się poprawiły od kiedy biorę witaminy z grupy B.
    Martwiłam się, ponieważ wczoraj cały dzień wymiotowałam a dziś jest mi niedobrze. Po krótkim USG wszystko okazało się w normie i mam połykać jakieś leki po których powinny mi przejść te mdłości. Wody płodowe też są w normie z czego się bardzo cieszę bo ostatnio jakoś mniej piłam wody w ciągu dnia; nadrabiałam to w nocy ale nie w takich ilościach jak latem.

    Przez tą pogodę nie umiem się zebrać do sprzątania. W mieszkaniu bałagan i mnie szlag trafia ale co się chwilę pokrzątam i coś pozmywam lub podniosę z podłogi to padam. W ogóle tylko bym siedziała i płakała. Jakoś wszystko mnie przybija i przerasta.

    Mam pytanie do dziewczyn, które chodzą na basen. Używacie jakiś specjalnych tamponów? Podobno powinno się jakoś zabezpieczyć ale nie mam pojęcia czym bo przecież nie O.B.

    age.png

    age.png
‹‹ ‹ 999 1000 1001 1002 1003 › ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Jak zadbać o spokój i relaks w czasie ciąży. Praktyczne porady dla przyszłych mam.

Bycie matką to jedno z najważniejszych i najwspanialszych przeżyć, jakie doświadcza każda kobieta, która rodzi dziecko. Przyjemne i sielskie chwile spędzone z pociechą poprzedza czas nie zawsze spokojnego oczekiwania na poród. W czasie ciąży często jesteśmy tak samo szczęśliwe, jak i zestresowane, a to sprawia, że warto pomyśleć o sobie w kontekście relaksu i odpoczynku. W jaki sposób uprzyjemnić sobie czas oczekiwania na dziecko? Czy ciążowe dolegliwości można jakoś zminimalizować i poddać się domowemu SPA? Oczywiście, że tak. Za chwilę podpowiemy Ci, jak to zrobić skutecznie i bez wielkich przygotowań!

CZYTAJ WIĘCEJ

Naprotechnologia - naturalna metoda podczas starania o dziecko i nie tylko.

Naprotechnologia (Natural Procreatice Technology, w skrócie: NPT lub NaPro) to metoda naturalnego wsparcia prokreacji. Ma wiele zwolenników, jak i całkiem sporo przeciwników, zanim wypowiesz swoją opinię, przeczytaj informacje jakie dla Ciebie zebraliśmy. Przeczytaj, na czym dokładnie polega naprotechnologia, czy jest przeznaczona tylko dla kobiet, czy również wspiera mężczyzn, w jakich przypadkach okazuje się najskuteczniejsza, a w jakich raczej się nie sprawdzi. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Problemy z tarczycą - przyczyny, objawy, wpływ na płodność

Problemy z tarczycą są bardzo częstą przyczyną zaburzeń hormonalnych zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Jakie są najczęstsze zaburzenia w funkcjonowaniu tarczycy? Jakie są typowe objawy problemów z tarczycą? Jak wygląda diagnostyka? Jak zaburzenia tarczycy mogą wpływać na płodność?

CZYTAJ WIĘCEJ