Styczniówki 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualnyze mnie dalej leci, nie dużo i przy podcieraniu, ale dalej
Ariozona nie ma też co się sztywno patrzeć na to co piszą na stronach, mój maluszek miał ostatnio 3,08cm co odpowiadało 10t2d, czyli to już niby 11 tydzień.. zresztą też zależy kiedy zagnieżdżenie było itd, ważne, żeby rosło, nie musi "książkowo" -
nick nieaktualny
-
anulka557 wrote:ze mnie dalej leci, nie dużo i przy podcieraniu, ale dalej
Mój gin powiedz,że jak zauważy sie jakies plamienie,to powinno sie połozyc i na spokojnie poczekac. Błedem jest poderwanie sie na rowne nogi i speed po ratunek. Poczekaj jakis czas,jesli jest tego niewiele í nie towarzyszy temu bol,a jak bedziesz sie b.martwic to idz na usg. Ja po 2dniach takiego plamienia przy podcieraniu poszłam i okazało sie,ze to mały krwiaczek,ktorego na nast wizycie nie było. Ale grzecznie leniuchowałam i dostałam lutke. -
nick nieaktualnyMartii wrote:anulka557 wrote:ze mnie dalej leci, nie dużo i przy podcieraniu, ale dalej
Mój gin powiedz,że jak zauważy sie jakies plamienie,to powinno sie połozyc i na spokojnie poczekac. Błedem jest poderwanie sie na rowne nogi i speed po ratunek. Poczekaj jakis czas,jesli jest tego niewiele í nie towarzyszy temu bol,a jak bedziesz sie b.martwic to idz na usg. Ja po 2dniach takiego plamienia przy podcieraniu poszłam i okazało sie,ze to mały krwiaczek,ktorego na nast wizycie nie było. Ale grzecznie leniuchowałam i dostałam lutke.no nic będę obserwować
-
FasUla wrote:A na alergie cos bierzecie?ja w sumie teraz żadnych leków nie biorę, bo prawie niegdyś nie biorę przeciwbólowych, ale w ciazy alergie mam jeszcze gorsza niż przed i zastanawiam sie czy wapno pomoże czy juz po cos mocniejszego do alergologa isc?macie ten problem czy raczej spokój?mnie chodzi o pyłki traw i drzew...
ja mam to samo i kicham i mam krwotoki z nosa ale trzeba cierpieć ;/ bo nie ma chyba nic na alergie dla kobiet w ciąży
synuś ma już 18 miesięcy a w brzuszku Madziunia
nasz Bartuś
-
nick nieaktualny
-
Jusiakpp tak. Normalne. Też tak mam. Raz są żółtsze raz białe. Tzn ja to mam tak przez luteinę, która zasycha na wkładce robiąc się żółta.
Też tak panikowałam. Nie robią się od tego brązowe. Brązowe to brązowe. -
nick nieaktualnyViki wrote:Jusiakpp tak. Normalne. Też tak mam. Raz są żółtsze raz białe. Tzn ja to mam tak przez luteinę, która zasycha na wkładce robiąc się żółta.
Też tak panikowałam. Nie robią się od tego brązowe. Brązowe to brązowe.ale ten ciagly bol brzucha, nie moge sie skupic na niczym
-
Jusia, ja miewam żółtawe upławy i dziewczyny mi tu mówiły i wklejały linki, że to normalne
Ew. może być jakaś infekcja, no ale to by było wiadomo, bo najczęściej zapach nieciekawy i/lub jakiś ból, pieczenie, swędzenie. U mnie nic takiego nie ma, tylko na wkładce żółtawy kolor, ale nie jakiś taki MEGA żółty, tylko lekko zabarwiony. Myślę, że nie ma się czym martwić
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyAnulka...ze mnie też leci, nie zagłebiając sie to jak wyszłam ze szpitala to 5-6 dni, kolejno krwawiłam a potem plamiłam...potem z 5 dni spokoju na czysto a od niedzieli znowu, pocztakowo jakieś szkrzepy później leciała jakby brazowa krew...dwa dni temu wyglądało ze zapowiada sie na sucho a wczoraj urodziłam "piekny, dorodny skrzep" i było sucho, dziś rano jakaś plamka i znów nic...frustrujące to na maksa ale ejdnym słowem od 3tyg. niemal na okrągło coś tam jest...chetnie dowiem sie co na to mój lekarz:)
-
nick nieaktualnypoleżałam, nawet pospałam trochę, cudne mam dzieci bo nawet mi gitary nie zawracały i grzecznie się bawiły
ale przypomniało mi się coś i to może mieć związek z tymi plamieniami, otóż wczoraj zaraz jak zasnęłam obudził mnie mocny, piekący ból w lewej strony brzucha, tak jakby więzadło i bolało dosłownie co 5 sekund i po kilku takich "atakach" ustało.. nie wiem co to było.
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyHej dziewczyny.
U nas w miarę ok, mój już po operacji, wszystko się udało, na szczęście. Źle nie wyglądal tak jak się spodziewałam więc obeszło się bez większego stresu..
Spędziłam wczoraj w szpitalu 12 godzin, wróciłam do domu po 21, po drodze lekko mnie już bolał brzusio z tego wszystkiego. Do tego doszły mdłościktóre dzisiaj męczą też.. Ogólnie za rewelacyjnie się dziś nie czuję więc dostałam zakaz od męża, mamy i teściowej że nie będę jechała sama autem ponad 40 km. Ze mam leżec i odpoczywać, On i tak leży obolały.. Śpi.. Więc w niczym bymu nie ulzyla.. A muszę dbać o siebie i maleństwo
tym bardziej że jestem tu sama teraz. Dziś w nocy przyjedzie do mnie szwagierka, wszyscy się martwią jakbym dzieckiem małym była
Nabiore sil i jutro jadę z rana
Co do tych plamien to cholerstwo widzę krąży cały czas. Ja jak robię siku to za każdym razem sprawdzam czy tam się nic nie dzieje..
Ale będzie dobrze dziewczyny, tak jak pisalyscie najlepiej nie wpadać w panikę i się nie stresować żeby nie pogorszyćWiadomość wyedytowana przez autora: 20 czerwca 2015, 16:59
lucy1983 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny