Wrzesień 2019
-
WIADOMOŚĆ
-
Gomerka, oj tak bardzo trudna - szczególnie przy takich maluchach jak nasze. Współczuje mdłości - u mnie było ich dużo mniej niż w pierwszej ciąży, ale jak się pojawiły i musiałam latać co chwile do toalety, a mała za mną to był koszmar. Ja podobnie myślę o karmieniu mieszanym, bo szczerze nie potrafię sobie wyobrazić mojej aktywnej Lenki (uciekającej i czasami robiącej na przekór np. wchodzenie na stół albo ganianie po narożniku) i drugiego bobasa ciągle wiszącego na piersi. Ale jak wyjdzie zobaczymy w praniu oczywiście. Oby to drugie było spokojniejsze.
Lena : 18.04 -> 205g / 08.05 -> 362g / 19.06 -> 966g / 15.07. -> 1595g / 24.07. -> 1803g / 12.08. -> 2260g / 22.08. -> 2700g / 04.09. -> 2850g / 19.09. -> 3442g -
Laurko, tak stres jest i to może tez przez to problemy. Ale widzę juz ppstep.
Manka kciuki! Niech juz ruszy. Myślałam ze z 2 jest latwiej i szybciej.
Gomerko, Leksi ja tam jade od razu butla no chyba ze maluch bedzie chxial faktycznir cycka. Moj mlody tak walczyl i nie chcial ze odpuscilam. Teraz nie wyobrazam sobie karmic inaczej niz mm. No ale zobaczymy. Nie mam cisnienia
Mańka lubi tę wiadomość
-
Przybijam piątkę, moja to tez taki szogun, że czasami na koniec dnia jestem zdziwiona, ze wszyscy żyjemy i nie trzeba było wzywać pogotowia. Dziś np nauczyła się wchodzić na oparcie kanapy i zasuwa po nim pełzając 🙈 oczywiście, jak mówię nie i ją ściągam to tylko się śmieje... moja na szczęście w tygodniu chodzi do żłobka i to jest duże ułatwienie, bo tam trochę tej energii spożytkowuje. W weekend cud, ze nie rozniesie domu 🙈Z 👧🏼09.2019😍 P 👶🏻10.2021 😍
04.2017 (') 12.2017 (')
-
Gomerka wrote:Przybijam piątkę, moja to tez taki szogun, że czasami na koniec dnia jestem zdziwiona, ze wszyscy żyjemy i nie trzeba było wzywać pogotowia. Dziś np nauczyła się wchodzić na oparcie kanapy i zasuwa po nim pełzając 🙈 oczywiście, jak mówię nie i ją ściągam to tylko się śmieje... moja na szczęście w tygodniu chodzi do żłobka i to jest duże ułatwienie, bo tam trochę tej energii spożytkowuje. W weekend cud, ze nie rozniesie domu 🙈
U nas ostatnio to samo! Nie dość, że po kanapie gania to jeszcze teraz próbuje się wspinać po oparciu. Oczywiście też ma zabraniane, ale to właściwie przynosi odwrotny skutek, bo z uśmiechem na ustach próbuje jeszcze szybciej wtedy robić te nielegalne rzeczy. Ostatnio za nią ganiałam z tym moim brzuchem wokół domu - taka cwaniara szybka jest. O tak, żłobek to jest na pewno duże ułatwienie. Ja się zastanawiam czy swojej nie posłać, bo z dwójką to będzie armagedon.
Lubieswieczki, ja właśnie też myślałam, że drugi poród, szczególnie po niezbyt dużej przerwie jest szybszy. Tak się nastawiałam, a tu jednak życie pisze różne scenariusze jak widać.Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 maja 2021, 22:24
Lena : 18.04 -> 205g / 08.05 -> 362g / 19.06 -> 966g / 15.07. -> 1595g / 24.07. -> 1803g / 12.08. -> 2260g / 22.08. -> 2700g / 04.09. -> 2850g / 19.09. -> 3442g -
Porod tak-jak juz sie rodzi. Tylko najpierw trzeba zaczac rodzic 😆 A na to nie ma reguly. Ja mam rok (13 miesiecy) mlodszego brata a mama mowila ze siedzial po terminie w brzuchu.
Druga ciaza to juz nie przelewki, prawda? 😏
Manka ja tu czesciej weszlam na forum w minionym tygodniu niz przez caly zeszly rok!! Ciagle odswiezam zeby patrzec czy urodzilas!Mańka lubi tę wiadomość
08.02.2015 Luna
28.07.2017 Gaja
21.09.2019 Enya -
Oj tak Laurko, to nie przelewki. Ale tez szczerze mówiąc, dla mnie to był last call, za kilka miesięcy już byśmy się nie zdecydowali. Mała jest już taka samodzielna i ogarnięta, ze aż żal się znów pakować w ten 1 rok życia, który mówiąc zupełnie szczerze dla mnie był przejebany, s i tak moje dziecko z gatunku tych śpiących i jedzących. Ale te kolki, zęby, regresy snu, leki separacyjne i ta pandemia, która z dnia na dzień mówiąc wprost uwięziła mnie w domu z mężem pracującym zdalnie, czyt zero pomocy, a 150 więcej obowiązków... do marca zeszłego roku było spoko, wychodziłyśmy sobie na długie spacery, jadłyśmy na mieście, wracałyśmy do domu dopiero popołudniu czy na wieczór... mieliśmy podróżować na tym moim macierzyńskim... ech może teraz się uda.
Leksi lubi tę wiadomość
Z 👧🏼09.2019😍 P 👶🏻10.2021 😍
04.2017 (') 12.2017 (')
-
Mąż właśnie tuli M. do snu a ja nie mogę sobie znaleźć miejsca. Jutro z rana idę na przyjęcie do szpitala. Jak zobaczą w jakim stanie jestem, to odeślą mnie na Babińskiego (w Krakowie, to szpital psychiatryczny) 🙈
Nie urodziłam, nic się nie dzieje, jestem tydzień po terminie. Bardzo, bardzo się boję. Przy M. tak nie miałam a tu mam same złe przeczucia. Czuję, że coś jest nie tak mimo, że co kilka dni mam ktg, czuję ruchy itd. I tak, jak przy M. uparłam się, że urodze sn, nie dopuszczałam innego scenariusza, tak jutro będę błagać o cc.
I mamy dokładnie te same przemyślenia z mężem odnośnie decyzji o drugim dziecku. Gdy widzi się, jak samodzielne jest to pierwsze a wspomni drogę do tego aktualnego momentu, to coraz trudniej byłoby nam się zdecydować.
Poza tym nasza M. jest całkiem spokojna. No dobra, ma ukruszoną jedynkę przez te swoje harce, kilka siniaków i guzów na koncie, ale jak na dziecko w tym wieku wydaje mi się, że jest bardzo ostrożna. Wszedzie się wygramoli, wszedzie wlezie, ale robi to tak roztropnie, że jestem bardziej pełna podziwu, niż przerażona 😂 -
Dziewczyny ja mam dokładnie takie same przemyślenia co do drugiej ciąży - szczerze, to później chyba też byłoby mi ciężej podjąć taką decyzję, patrząc na to jak Lenka jest już teraz samodzielna, przesypia noce, można się z nią świetnie dogadać itp.
Laurka, dokładnie druga ciąża to nie przelewki. Tak się teraz czasami zastanawiam, co ja robiłam w pierwszej ciąży jak miałam tyleee czasu, a czasami nawet mi się obiadu nie chciało ugotować.
Mańka, trzymam kciuki - wszystko będzie dobrze i już niedługo będziesz po.
Lena : 18.04 -> 205g / 08.05 -> 362g / 19.06 -> 966g / 15.07. -> 1595g / 24.07. -> 1803g / 12.08. -> 2260g / 22.08. -> 2700g / 04.09. -> 2850g / 19.09. -> 3442g -
No nic dziewczyny, przetrwamy jakoś ten pierwszy rok, a potem będzie lepiej, przy tak małej różnicy wieku dzieci będą się bawić razem - tak to sobie wyobrażam 🤣🤣🤣 ja się tylko modlę, żeby się nie okazało, ze limit szczęścia już wyczerpałam i to dziecko dopiero pokaże mi nowa definicje hardcore’u. Bo tak jak pisałam, tak obiektywnie to mi się trafił prawdziwy aniołek, generalnie śpiący, wszystko jedzący, z rzadka tylko ząbkujacy 🤣 a ze ma własne zdanie i jest nieustraszonym szogunem to już inna sprawa 🤣🤣🤣
Mańka lubi tę wiadomość
Z 👧🏼09.2019😍 P 👶🏻10.2021 😍
04.2017 (') 12.2017 (')
-
Patrząc na to jak ja się czuje to chyba nie zdecydowałabym sie znów tak szybko na 2 dziecko. Teeaz ciagle mam wyrzuty ze mam za malo sil na zabawe z moim maluchem. Czasem mam az zal do siebie i dziecka.. czuje sie z tym tak zle.. ze nidlugo Manka dolacze chyba do tego szpifala psychiatrycznego 🤣 Sama juz nie wiem czy sie ciesze, czuje ze zawodze 1 dziecko.
Ja nir wiem czy to normalne... Jak pomhsle o rozlace jak pojde do szpitala i wszystko no masakra.
Z drugiej strony faktycznie gdyby bylo później to nie wiem czy zdecydowałabym się znow wejsc w pieluchy mimo ze marzylam o gromadce dzieci.
Dzis zaliczyłam pierwsze wymioty. I czuje sir jak flak. Nie mam na nic sil... Zlobek teraz ratuje mi tylek. Chociaz musze jutro pojechac z mlodym na pobranie krwi bo mamy zrobic testy alergiczne i nie wiem jak to zrobie.. i juz mi go szkoda.
Moj mlody tez samodzielny coraz bardzirj ale chyba zaczal sir jakis bunt bo wszystko na nie i ciagle sir denerwuje jak cos nie po jego mysli, kladzie sie i placze.
Nasza zmora ostatnio jest smoczek. Znow powrot. Juz prawie go nie uzywal tylko do spania a teraz znow ciale go chcemiec w dzien.
Manka trzymam kciuki!! Dawaj nam znac jak tylko bedziesz mogla !
Lairka jak Ty dałaś rade? Masz maluchy co 2 lata.Szacun -
Lubieswieczki wrote:Patrząc na to jak ja się czuje to chyba nie zdecydowałabym sie znów tak szybko na 2 dziecko. Teeaz ciagle mam wyrzuty ze mam za malo sil na zabawe z moim maluchem. Czasem mam az zal do siebie i dziecka.. czuje sie z tym tak zle.. ze nidlugo Manka dolacze chyba do tego szpifala psychiatrycznego 🤣 Sama juz nie wiem czy sie ciesze, czuje ze zawodze 1 dziecko.
Ja nir wiem czy to normalne... Jak pomhsle o rozlace jak pojde do szpitala i wszystko no masakra.
Z drugiej strony faktycznie gdyby bylo później to nie wiem czy zdecydowałabym się znow wejsc w pieluchy mimo ze marzylam o gromadce dzieci.
Dzis zaliczyłam pierwsze wymioty. I czuje sir jak flak. Nie mam na nic sil... Zlobek teraz ratuje mi tylek. Chociaz musze jutro pojechac z mlodym na pobranie krwi bo mamy zrobic testy alergiczne i nie wiem jak to zrobie.. i juz mi go szkoda.
Moj mlody tez samodzielny coraz bardzirj ale chyba zaczal sir jakis bunt bo wszystko na nie i ciagle sir denerwuje jak cos nie po jego mysli, kladzie sie i placze.
Nasza zmora ostatnio jest smoczek. Znow powrot. Juz prawie go nie uzywal tylko do spania a teraz znow ciale go chcemiec w dzien.
Manka trzymam kciuki!! Dawaj nam znac jak tylko bedziesz mogla !
Lairka jak Ty dałaś rade? Masz maluchy co 2 lata.Szacun
Jakbym czytała o tym co czuję - dosłownie kropka w kropkę! Też mnie męczą straszne wyrzuty sumienia, że zawodzę moja malutką i nie mogę dać z siebie 100% opiekując się nią i bawiąc. Dziękuję Ci za ten wpis, bo dzięki temu wiem, że nie zwariowałam. I jak już będziecie w tym szpitalu psychiatrycznym to dajcie znać w którym - dołączę I podpinam się do pytania, Laurka jak Ty dałaś radę?
Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 maja 2021, 17:32
Lubieswieczki lubi tę wiadomość
Lena : 18.04 -> 205g / 08.05 -> 362g / 19.06 -> 966g / 15.07. -> 1595g / 24.07. -> 1803g / 12.08. -> 2260g / 22.08. -> 2700g / 04.09. -> 2850g / 19.09. -> 3442g -
Dziewczyny i Wy w koncu zrozumiecie, ze nie ma idealow. Nie ma idealnych matek i idealnych dzieci. Jestesmy tylko ludzmi. Nie da sie non-stop wszystkiego robic na 100%. Poza tym po to jest rodzina, zeby sobie wzajemnie pomagac. Jak maluszek spedzi dzien czy chocby pol z babcia/dziadkiem/ciocia zeby mama mogla odpoczac to to nie jest zbrodnia przeciwko macierzynstwu. My tez jestesmy ludzmi.
Nie zawodzicie dziecka zapewniajac mu opieke pod skrzydlami babci, zeby isc na kontrole do lekarza. Nikt nie jest pepkiem swiata. Te maluszki musza sie nauczyc dzielic przestrzen zyciowa z rodzenstwem i to sie zaczyna juz od poczecia kolejnej pociechy. Takze przepedzcie te mysli, ze cos robicie nie tak.Mańka, Lubieswieczki lubią tę wiadomość
08.02.2015 Luna
28.07.2017 Gaja
21.09.2019 Enya -
Dzisiaj do południa urodziłam najpiękniejszego chłopca, jakiego widziałam ❤ 3550g i 56cm- to wszystko cc, bo na usg wychodziło dokladnie kilo więcej! Czuję się ok, mam wspaniałą opiekę, która stara się, jak może wynagrodzić brak męża.
A ja znam sekret Laurki! Przy 3 dziecku łapie się luz, bo dzieci zaczynają mieć przewagę liczebną 😂
Dostaję przeciwbólowo narkotyki ale dente, czuję, że nie jestem teraz zbyt rezolutnym człowiekiem, więc jeszcze się odezwę.kumen, Laurka, Gomerka, Leksi, Lubieswieczki, Jusi 28 lubią tę wiadomość
-
Mańka wrote:Dzisiaj do południa urodziłam najpiękniejszego chłopca, jakiego widziałam ❤ 3550g i 56cm- to wszystko cc, bo na usg wychodziło dokladnie kilo więcej! Czuję się ok, mam wspaniałą opiekę, która stara się, jak może wynagrodzić brak męża.
A ja znam sekret Laurki! Przy 3 dziecku łapie się luz, bo dzieci zaczynają mieć przewagę liczebną 😂
Dostaję przeciwbólowo narkotyki ale dente, czuję, że nie jestem teraz zbyt rezolutnym człowiekiem, więc jeszcze się odezwę.
Mańka lubi tę wiadomość
-
Manka !! Gratulacje !!
Ciesze sie ze synek jest juz z Tobą 🥰
Leksi to co napisalam to tylko kawalek tego co mysle. W rzeczywistości jest duzo gorzej.
Laurka, dobrze mowisz tylko.jak ppradzic sobie z tymi myślami i poczuciem winy. Kiedy przychodzi ten spokój?
Moj maluch malo kiedy zostaje z kims. Mieszkamy daleko od calej rodziny. Tutaj mamy tylko przyjaciół.
Jak juz sie spotkamy to nie koniecznie chce z kims zostac.
Doradzcie, co ja mam zrobic.
Moj brat ma dwie corki, i obie babcie i dziadkow na miejscu. W czerwcu organizuja 30stke mojej bratowej. Na wyjezdzie. Caly dzien i cala noc poza domem. Bez dzieci.
I nie rozumie dlaczego ja sie stresuje ze mlody z dziadkami zostanie. Nigdy z nimi nie zostal, widzi ich co 3 miesiace. Nigdy tez z nimim nie zostal na noc i nikt inny go nie kladl. Nir wirm co robic. Moj brat noe wodzi problemu i mysli ze marudze i przesadzam...dla nich to takie normalne zr dzici u babci. No tak jak sa na miescu i widza sie co chwile...
Mańka lubi tę wiadomość
-
Dziękuję dziewczyny ❤ Paradoksalnie czuję się lepiej po cc, niż po sn. Psychicznie już nie wspomnę, bo odpukać jest bajlando. Dzisiaj teoretycznie moglibyśmy pójść już do domu, ale Mały po porodzie miał wysokie CRP i czekamy, jak wynik będzie w normie. Na szczęście wartości spadają.
Tęsknię za domem przeokrutnie, ale powtarzam sobie, że przecież 1/3 osób, które kocham nad życie mam obok siebie 😊
Lubieświeczki, doskonale rozumiem. Dziadków niby mamy na miejscu i chociaż Miśka bardzo ich lubi, to absolutnie nie wchodzi w rachubę wysłanie jej do nich na noc. Została raz na cały dzień z babcią i wszystko było ok, dopóki nie wróciliśmy. Wtedy dopiero odreagowała a mnie serce pękało. Nikt nie zrozumie rozterek matki, bo podświadomie wyczuwamy na ile nasze dziecko jest gotowe. A czy wchodziłoby w grę np. zawiezienie młodego do dziadków i osobiste ululanie? Prześpi całą noc? Pytanie tez, jak daleko jest impreza. My w zeszłą jesień zrezygnowaliśmy z wesela znajomych właśnie z obawy, co z dzieckiem. W grę na szczęście wchodziły jeszcze koronawirus i moja wczesna ciąża, więc łatwiej było nam zrezygnować. -
Lubieswieczki - ja bym nie robiła nic na siłę, tzn jeśli nie czujesz się gotowa to możecie np przyjechać tylko na dzień, a wieczorem zostać z dzieckiem? Aczkolwiek z 2 str, tez bym powoli ćwiczyła pod kątem pójścia do szpitala. Ja mam taki plan, chcemy młoda przyzwyczajać powoli, żeby nie było szoku jak pójdę do szpitala i tato razem ze mną.Z 👧🏼09.2019😍 P 👶🏻10.2021 😍
04.2017 (') 12.2017 (')