🧡🍂 WRZESIEŃ 2026🍂🧡
-
WIADOMOŚĆ
-
Yennefer# wrote:Macierzyństwo to samotność. Zrozumiałam to przy drugim dziecku, jak mąż przywiózł mnie z porodówki i wrócił do szpitala na dyżur. Zostałam sama z niespełna trzylatkiem i 3 dniowym dzieckiem. Był maj- moja mama siedziała w maturach, teście mieli miodobranie. Mąż zaczynał najgorszy - letni czas w pracy, wtedy najwięcej wypadków i operacji.
Byłam strasznie samotna. Nie miałam do kogo buzi otworzyć. Sama z myślami, z tym żeby jak najwięcej czasu poświęcić starszemu dziecku, z naciętym kroczem i mlekiem lejącym się wszędzie .
Dałam radę , ale jakbym miała jednym słowem podsumować tamten czas , to byłoby to właśnie słowo samotność.
Polubiłam ponieważ zgadzam się z Tobą.
Niestety ja też uważam, że to samotność i zaczyna się juz w ciąży.
Yennefer# lubi tę wiadomość
91'
10.2023⏸️->07.2024 🩵Synek
07.2025 💔 7+2 (puste jajo)
10.2025 💔 10+1 (chłopiec triploidia)
21.12 ⏸️ 10 dpo
27.12 beta 239,4 mIU/ml || Prog 26,70
29.12 beta 339,0 mIU/ml 💔 || prog 25,64
31.12 beta 569,8 mIU/ml || prog 19,58
02.01.2026 beta 1281,7 mIU/ml 🤯 || prog 18,95
23.02 I prenatalne - 6,25cm FHR: 151bpm - ryzyka niskie- 🩵
15.04 II prenatalne - 346g chłopiec 🩵
24.06 III prenatalne - 1709g 🩵

-
Ounai wrote:Void, wiesz że miałem pytać dziś czy ktoś wie co się z Tobą dzieje? Ciesze się że wszystko dobrze
Wszystko dobrze, ale w drzemkach małej wykańczam chatę, więc jak gdzieś została do zafugowania płytka, gładzenie ściany, czy zrobienie zaległego silikonu to właśnie to ogarniam w wolnym czasie, bo chciałabym nie mieć już żadnej brudnej roboty przed samym porodem 🙈 do tego córce zrobiłam żyrandole do pokoju sama i dla małego też muszę zrobić, więc dodatkowo wyszywam misie i przyklejam na ten cholerny abażur, który na szczęście zaplotłam już jakiś czas temu 😅 no i tak brakowało czasu żeby wejść poczytać i się odezwać
W weekend Bożego ciała zamontowali nam klimę, więc o ile nie wystawiam nosa na drzwi, to nie umieram aż tak bardzo przez upały i tak, jest to najlepsza inwestycja świata, ciążę z córką miałam w tym czasem czasie (mam 3 dni różnicy terminu) i końcówkę wspominam tragicznie z upałami
Trzymam kciuki, żebyście znaleźli coś na te wakacje, jednak wyjazdy dobrze robią, z Europą i opieką medyczną to też różnie jest, więc lepiej zobaczcie gdzie się nie usmażycie totalnie 😵💫 widzę po stopce że wjechał gensulin, dobrze znosisz, ustabilizował poranne cukry?👩🏻’97 🧔🏻♂️’95
Niedoczynność tarczycy, hashimoto, IO, PCOS
MTHFR hetero, PAI-1 homo 4G/4G
Letrox 125, Glucophage XR 2000, PrenaCare Complete, Mio-inozytol 4g, Acard 150, Clexane 0,4, luteina 200mg
8.2023 👧🏼 (1cs 🍀)
Starania o rodzeństwo od 03.2024
06.2025 ⏸️ zivafert + besins
28.07 💔 poronienie zatrzymane 11tc/9tc
11.2025 cb
24.12.2025 ⏸️ luteina 200 mg, acard 75
27.12 beta 86,22
29.12 beta 227,2 acard 150
06.01 pęcherzyk ciążowy i żółtkowy + clexane 0,6
16.01 beta 43502, CRL 0,55 z ❤️
03.02 CRL 2,87 FHR: 172 🥹
26.02 I prenatalne: CRL 7cm FHR: 159 niskie ryzyka ❤️
26.03 chłopczyk 🩵

-
Void jak dobrze wiedzieć że wszystko oki 🥰
Yennefer to co opisałaś to miałaś walkę przetrwania.
Podziwiam.
Ouani dokładnie napisane w punkt „ trzeba zrozumiec że życie jest już inne” -
Po wielkich debatach zdecydowaliśmy się jechać do Tatralandii. Wezmiemy hotel ze sniadaniem i shuttlem będziemy sobie jeździć do aquaparku. A wracając jeszcze zahaczymy o Zakopane.
Ja dziś zabieram syna do Pixel XL z okazji zakonczenia roku szkolnego. A jutro jadę wybrać ostatecznie wózek.
No i zaczynam oficjalnie 3 trymestr i tym samym 7 miesiąc ciąży.
Kate3330, Flora96, Laurelli, Trypcio lubią tę wiadomość
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
Insulina nocna 12j
Rośnij maluszku

-
Flora, biedaku. Masz chociaż wentylator jakiś? Zaczęłaś już prać ubranka?👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
Insulina nocna 12j
Rośnij maluszku

-
Z tą samotnością myślę że dużo zależy od tego jak ktoś żył przed dziećmi. Jeśli ktoś dlugo korzystal z wolności, niezależności, lubił imprezki i spotkania ze znajomymi to bedzie ciężko. Za to introwertyk może być wręcz zachwycony. My też w obecnych czasach mamy nakładana ogromna presję żeby zapewnić odpowiednio czas dzieciom, a czasami wystarczy odpuścić te wszystkie dziecięce aktywności i w zamian wyjść z koleżanką.
Mam taką grupę znajomych ze studiów. Umawiamy się zawsze z dziećmi bo każdy ma problem ze znalezieniem opieki. Dzieci biegają sobie same a my się bawimy, trochę jak za naszych czasów. I wbrew pozorom lepiej się bawię na tych spotkaniach niż z drugą grupą gdzie wszyscy chcą szaleć na maksa jak za starych czasów i umawiają się raz na rok bo nie moga znaleźć opieki do dzieci. W tej pierwszej grupie wszyscy naprawdę fajnie się czujemy i spotykamy się tak samo często zarówno te pary co mają dzieci jak i te co nie mają. A w tej drugiej myślę że wszyscy są bardziej samotni w rodzicielstwie.
Natomiast na pewno te spotkania już nie są tak częste jak wtedy kiedy nie mieliśmy stałej pracy, kredytów i domów bo teraz pochlania nas dorosle życie i właśnie te kredyty, budowy, dzieci.👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
Insulina nocna 12j
Rośnij maluszku

-
No mi w końcu przeziębienie odpuściło i od razu lepiej się śpi. Jeszcze został mi katar, ale jest znośnie. Miałam jechać na krzywą, ale mąż w końcu znalazł czas, żeby wybrać się dzisiaj obejrzeć wózki. Ma się szybciej urwać z pracy i pojedziemy. Ale już też zła na niego byłam, że nie moze nawet jednego popołudnia mieć wolnego, żeby ze mną jechać. Na krzywą pójdę w poniedziałek, bo mam jeszcze trochę czasu.
Flora ja mam wszystkie okna otwarte na noc na oścież plus wentylator i jakoś się śpi. Mi ciężko było bardzo, jak byłam teraz przeziębiona, to 3 noce nie spałam praktycznie.
Co do samotności, to ja jestem ekstremalnym introwertykiem i ja jakoś tego bardzo nie odczuwałam. Najbardziej lubię towarzystwo męża i to by mi do życia wystarczyło 😅 -
Ounai spoko pomysł z tym wyjazdem - myślę że dobry kompromis.
Ja już po wizycie kontrolnej u mojej gin - waga 1254 g więc trochę zwolnił po początkowym szybkim wzroście, ale wszystkie przepływy dobre więc póki co wygląda na to że będzie szczupły 😊
Flora96, Mamacita, Eggi lubią tę wiadomość
-
Ounai wrote:Flora, biedaku. Masz chociaż wentylator jakiś? Zaczęłaś już prać ubranka?
Mam wentylator, mój przyjaciel na te dni 😂🫶
Jeszcze nie piorę, w lipcu mamy jechać do Ikei po komodę dla synka, wtedy zacznie się ostra organizacja 😁
Czekam jeszcze na te meble od stolarza, będziemy mogli część kartonów wypakować i pozbędę się trochę syfu. Na razie wszystko jest składowane w dcelowym pokoju synka więc armagedon.
Super, że jedziecie do tatralandii. Kocham zjeżdżalnie wodne więc dla mnie to byłby raj, oczywiście nie będąc w ciąży, bo bałabym się z takim brzuszkiem szaleć na zjeżdżalniach. Ale dzieciaki będą mega zadowolone 😄 -
Ja na studiach prowadziłam bardzo towarzyskie życie. Potem większość rozjechała się do rodzinnych miejscowości, inni zostali w mieście akademickim. Rzuciłam się w wir pracy, bardzo dużo pracowałam przed dziećmi, za małe wówczas pieniądze. Nie potrzebowałam znajomych tutaj na miejscu, raczej utrzymywałam kontakty z ludźmi ze studiów , czasem wyjeżdżaliśmy razem gdzieś na parę dni.
Pierwsze dziecko przeżyłam spoko naprawdę, nie czułam jakiejś samotności.
Natomiast drugie .. było mi bardzo ciężko. Ten przeskok był ogromny. Mąż też powinien wtedy wziąć chociaż tydzień wolnego, przysługiwał mu tacierzyński. Ale on zafiksowany w pracy ..
Więc wspominam to ciężko, nie miałam do kogo buzi otworzyć . Najbardziej jego mi brakowało właśnie , bo ja tak z psiapsiami to nie przebywam za dużo, nie czuję potrzeby. Teraz na pewno weźmie wolne , to nie podlega dyskusji 👹 -
Ja jak byłam młodsza to sobie dużo pozwalaliśmy, cotygodniowego wyjścia na miasto z znajomymi, spotkania u nas u nich na tyg. grile nie grile. Ale zaczął każdy rodzinne życie zakładać i to się wykruszyło i każdy się porozjeżdżał.
Teraz mam podobnie jak Nutka, mąż, piesek i mi do szczęście ludzi już nie potrzeba. Jestem przytłoczona czasami spotkaniami. Chociaż w pracy tu na Islandii miałam ogrom ludzi i ciągle 12 h bla bla bla bla na wysokich obrotach. Ale lubię być w domciu, mieć swój kącik i mi z tym dobrze.
Ouani świetny pomysł z tym wyjazdem. Zmiana otoczenia napewno już da sam plus.
Mamy 7 miesiąc😱 omg. Idę się zważyć hahah -
Czy macie tak że wasze maleństwa są mniej lub bardziej ruchliwe? U mnie właśnie tak od wczoraj jest. Coś tam się wierci ale ja czuję to od środka ale napewno mąż by nie poczuł dotykając brzuszka.
I tak myślę czy to normalne że raz nagrywam jak fika i widać jak rusza się brzuch a raz ma spokojniejsze dni?
Oczywiście już sobie wkręcam i się martwięWiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 12:49
-
Ja już u mojego dzidziola zauważyłam pewne pory aktywności w ciągu dnia. Jak się budzę w nocy na siku to zaczyna być aktywny. Koło 6 znowu zaczyna kopać aż czuje jak bije w materac. Podczas śniadania też jest aktywny. Koło 12 zaczyna być spokojny i mniej go czuje. To by się zgadzało, bo wczoraj na prenatalnych był spokojny jak aniołek a miałam właśnie na 12 badania. Wieczorami to się potrafi tak odpalić, że aż mnie boli 😅
Ale ja już jestem trochę dalej w tej ciąży i mam lozysko na tylnej ścianie więc mogę inaczej to odczuwać. Jeszcze te parę tygodni temu też bardzo nieregularnie czułam ruchy, czasami to aż gniotlam ten brzuch żeby trochę rozruszać jegomościa.
Może zjedz coś słodkiego, połóż się na boczku i spokojnie sobie oddychaj, połóż rękę na brzuszku i spróbuj się skupić na ruchach.
Myślę, że nie ma podstaw do paniki, to twoje pierwsze dziecko więc te ruchy możesz inaczej odczuwać poza tym chyba dopiero jakoś od 28 tygodnia zaczynają te ruchy być bardziej regularne i odczuwalne. A może trafiła Ci się leniwa księżniczka 🤭🫶 -
Dziękuję Flora za uspokajanie. No ja mam łożysko z tyłu. Ale być może moja tkanka też tłumi tak ruchy. Położyłam się i sprawdzałam i czuję takie wiecie gilgotanie raz na jakiś czas ale to nie jest tak jak miałam do tej pory, kopniaczki które czułam bardziej.
I to mnie zmartwiło. Ale być może się przekręciła i siedzi sobie pleckami do brzuszka mojego.
Wogóle to właśnie czytam jak tu na isl to wygląda…i oni już nie robią usg w fizjologicznej ciąży. Robią dwa usg na 12 i 20 tydz ciąży i tyle.
Później mierzą metrem jak rośnie brzuszek względem dni tyg i tyle. I detektorem tętna…
Jestem wkurwiona dziś na ten system. Pojebane.Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 13:29
-
Laurelli nie martw się - ja też miałam takie dni ok 27 tc że jeden dzień dzidziuś był mega aktywny, a kolejny aż musiałam się skupić żeby poczuć ruchy i wręcz stosować różne techniki żeby zmusić go żeby się poruszał
Zauważyłam że mój jest bardziej ruchliwy jak wypije coś zimnego.
Ale faktycznie straszna lipa że nie masz tego usg. Przecież to nawet jest potrzebne żeby sprawdzić przepływy i czy z łożyskiem jest ok.
Laurelli lubi tę wiadomość
-
Z tymi technikami pobudzenia dziecka to tak ostrożnie. Któregoś dnia przed wizytą jeszcze zaczęło mnie martwic to jak Ciebie, że za slabo go czuje. No to jak zaczelam go poruszać a pozniej poszłam kanapki na kolację zrobic to jak mnie coś boli to wole to w milczeniu znosić to tak mnie kopał że stękałam i mąż się wystraszył, że coś sie złego dzieje.
No i mam tak że jak juz sobie mysle ze sie rozbrykał i czuje go regularnie tak nagle mam wrazenie, że sie wcale nie rusza.
Laurelli lubi tę wiadomość
👩32👨🏼34👧9 (33tc) & 🐈🐈⬛
👼02.2015 (10tc) & 👼06.2016 (6tc)
Akcja rodzeństwo od 2024
04.2025r - klinika
08.2025r - stymulacja IVF ~ zostały 3❄️
20.08 - ET 4AB; 27.08 - ⏸️;💔
02.01.2026 - FET 5BB ❄️🩵
5dpt ⏸️
7dpt beta 86,4 ❄️
10dpt beta 342,6 ❄️
15dpt beta 4464 ❄️ prog 13,60
20dpt beta 22295,8❄️ prog 13,39
24dpt beta 52137,4❄️ prog 21,75
25dpt - nagłe krwawienie, ale jest 💗
31dpt - CRL 1,15cm 💗
09.03 - USG prenatalne ✔️
03.06 - 100% zdrowego 🩵
🍀pozytywne myśli przyciągają pozytywne skutki 🍀

-
Ja zakończenie jakos przeżyłam. Ratował mnie wiatraczek 🫣😂 córka szczesliwa (bo ogólnie u nas w 1-3 wszystkie dzieci dostają ksiazki) ale była wyczytana jako z tych wzorowych i bardzo dobrze sie uczących. Wiem, że to 2 klasa ale po jej historii porodowej i to jakie nam szanse dawali jestem taka mega dumna z niej 🥹❤️
Rodzice ze żłobka również o mnie pamiętali i dostalam prezent tak samo jak dziewczyny 🥹 też bardzo miło z ich strony. Ogolnie dokładałam sie do prezencików dla dzieci, ale myślałam, że może zapomną o mnie .

Wczoraj dzieci z sąsiedztwa były u nas. Dziś corka wyruszyła do nich 😊 jeszcze kawałek ją odprowadziłam bo sie bała psów u sąsiadów to powiem Wam że ledwo do domu wróciłam.
Laurelli, Flora96 lubią tę wiadomość
👩32👨🏼34👧9 (33tc) & 🐈🐈⬛
👼02.2015 (10tc) & 👼06.2016 (6tc)
Akcja rodzeństwo od 2024
04.2025r - klinika
08.2025r - stymulacja IVF ~ zostały 3❄️
20.08 - ET 4AB; 27.08 - ⏸️;💔
02.01.2026 - FET 5BB ❄️🩵
5dpt ⏸️
7dpt beta 86,4 ❄️
10dpt beta 342,6 ❄️
15dpt beta 4464 ❄️ prog 13,60
20dpt beta 22295,8❄️ prog 13,39
24dpt beta 52137,4❄️ prog 21,75
25dpt - nagłe krwawienie, ale jest 💗
31dpt - CRL 1,15cm 💗
09.03 - USG prenatalne ✔️
03.06 - 100% zdrowego 🩵
🍀pozytywne myśli przyciągają pozytywne skutki 🍀

-
Tak, normalnie mogę pojechać na sor. Mamy w mieście parę km od nas. Jakby się coś naprawdę działo że mnie zmartwi to pojadę napewno.
Oby leniwa panna i już. Po tatusiu pewnie spokojna. No i tak sobie też mówię że pierwsza ciąża to różne mam odczucia.
Mam też kontakt do mojej położnej zawsze mogę się odezwać.
Btw.
Rodzic planuje w stolicy, to jest około 40 km od nas. Tu mają oddział położniczy ale nie ma lekarzy gin, same położne. Oczywiście poród przyjmuje położna ale chce mieć świadomość że jestem pod lepszą opieką a szpital w stolicy jest naprawdę dobry.
Ale uspokaja mnie jak mówicie że to się zdarza. Bulgotki teraz czuję więc coś tam sobie robi w tym brzuszku panna nasza 🙈
Paula piękna niespodzianka
Flora96, Paula. lubią tę wiadomość








