🧡🍂 WRZESIEŃ 2026🍂🧡
-
WIADOMOŚĆ
-
Laurelli wrote:Ja chyba tych skurczów nie odczuwam tak. Nie wiem czy to one czy nie. Czasem mi twardnieje brzuszek ale myślę że to pupkę wypina panienka nasza a nie skurcz?
Ja też nie jestem pewna czy to rozpychanie, czy skurcze, ale faktycznie czasem czuję to mocno. Tylko właśnie mi się robi taka gula z jednej strony - znajomy mi mówił że u jego żony tak właśnie wyglądały te skurcze, więc może to to.
Ounai, z tego co piszesz, to masz zajęć nie na 100% tylko 150% i zdaje się, że wszyscy dookoła mają takie podejście, że Ty zawsze wszystko ogarniasz i to jest norma. A po prostu w ciąży jednak brakuje sił - mi nawet i moje skromne 100% sprawia problemy... Bez dzieci, domu, i działalności... Mam nadzieję że uda Ci się chociaż trochę odprężyć przy planie minimum i że mąż się zreflektuje. -
U nas klimatyzacja u dziewczynek w pokojach przestała chłodzić, mąż dzwonil na serwis i miał wczoraj południu przyjechać- oczywiście nie przyjechał. Dziś 8.15 tel do męża że stoi pod bramą a my wszyscy w łóżkach 🙈
Jakaś grubsza awaria byla - duża nieszczelność, dziura w rurce ( chyba Ci od elewacji uszkodzili - chociaz oni skończyli z miesiąc temu i działała do tej pory).
Pan siedział do 13.30 ( zrobil serwis 4 klimatyzatorów) I mnie 1600zl skasował - aż mi sie gorąco zrobilo 😁
Mąż mnie namawia na weekend na wyjazd- właściwie to jego kolega namawia żebyśmy pojechali w góry albo na mazury, a ja mam srednio ochotę i sile znowu na to pakowanie. Pozniej bedzie że on proponowal a ja nie chvialam. Zresztą czekamy na jutrzejszą wizyte i informację jak tam moja szyjka. -
KarolinaHildegarda wrote:Ja też nie jestem pewna czy to rozpychanie, czy skurcze, ale faktycznie czasem czuję to mocno. Tylko właśnie mi się robi taka gula z jednej strony - znajomy mi mówił że u jego żony tak właśnie wyglądały te skurcze, więc może to to.
Ounai, z tego co piszesz, to masz zajęć nie na 100% tylko 150% i zdaje się, że wszyscy dookoła mają takie podejście, że Ty zawsze wszystko ogarniasz i to jest norma. A po prostu w ciąży jednak brakuje sił - mi nawet i moje skromne 100% sprawia problemy... Bez dzieci, domu, i działalności... Mam nadzieję że uda Ci się chociaż trochę odprężyć przy planie minimum i że mąż się zreflektuje.
Mam to samo, ja mam pieska tylko pod opieką, nie pracuje już. I mam wrażenie że czasem ugotowanie obiadu i zrobienie prania to wyczyn 🤣
Ale dzień dniowi nigdy nie jest równy.
Ale stwierdzam nie już od dziś, Ouani ma za dużo na barkach -









